Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperaktywni

16.01.13, 09:36
"szkodliwi społecznie funkcjonariusze SM.
Taką straż miejską należy natychmiast zlikwidować"

Zlikwiduj straż miejską, to mandaty będziesz dostawał od policji - proste.
    • Gość: Amnesia Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak IP: *.internetia.net.pl 16.01.13, 10:42
      Jeżeli zgodnie z przepisami gdzieś nie można parkować to nie można i kropka. Wytłumaczeniem nie jest to że nie ma miejsca - odjeżdża się dalej i dalej od mieszkania aby takie znaleźć. Jeśli nie ma gdzie, trzeba się skrzyknąć i porozmawiać ze spółdzielnią o wybudowaniu np. parkingów podziemnych. Fakt, będzie to kosztować, ale częściowo rozwiąże problem.
      Sprawa jest prosta - jezdnia jest dla samochodów i rowerów, chodnik dla pieszych, miejsce parkingowe dla parkujących.
      • Gość: Grzegorz Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak IP: *.siemens.16.pl 16.01.13, 10:50
        Dokładnie.
        Prawo jest po to żeby go przestrzegać.
        Każdy chciałby mieć darmowy parking pod samym oknem darmowa autostradę łączącą wszystkie miasta do których jeździ itd. A że nie ma to ludzie parkują na zakazach, przekraczają prędkość i uważają że mają do tego prawo. Otóż nie mają i w Polsce powoli wchodzi normalność która od dawna jest na zachodzie gdzie takie parkowanie kończy się lawetą i nawet 200Euro mandatu
        • Gość: mm Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.13, 11:22
          czy Ty mieszkasz na Nowym Dworze? znasz problemy mieszkańców? jeżeli nie to nie zabieraj głosu. Porównanie do "zachodu " jest nie poważne.
          • Gość: Wroclawiak Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak IP: *.play-internet.pl 16.01.13, 11:31
            No tak tylko mieszkańcy Nowego Dworu znają swoje problemy, jednak wydaje mi się, że ten akurat konkretny problem jest bolączką większości wrocławskich osiedli. Jednak z tego pseudoartykułu jasno wynika, że autor jest typowym "polaczkiem". U niego na Nowym Dworze jest problem, bo u niego nie można zaparkować, ale w mieście to trzeba odholować tych co źle stoją bo tak! Bo prawo tak stanowi - czyli autor jest kolejnym uczestnikiem, który chce by prawo działało tylko i wyłącznie na jego życzenie... Gratulacje, właśnie dzięki takim ludziom o Polsce się mówi, że to Meksyk Europy. Fotoradar zło! Straż Miejska zło! Policja nie reaguje! A rząd to wiadomo w ogóle szkoda słów... A na koniec to "nie" z przymiotnikami piszemy łącznie!
          • Gość: as Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak IP: *.xdsl.centertel.pl 16.01.13, 11:31
            Nie trzeba mieszkać na ND, żeby znać problem ograniczonej liczby miejsc parkingowych...
          • straznik.wroclawski Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak 16.01.13, 11:38
            Jak mniemam, opisywane miejsce jest tym podlinkowanym?
            Istotnie, słupki utrudniają wjazd, ale na Boga! nie uniemożliwiają przecież sprytnemu i wprawnemu kierowcy wjechać tam, gdzie tylko jego wiedziona ułańską fantazją dusza wjechać zapragnie.
            Że miejsce to jest przeznaczone dla ruchu rowerów oraz pieszych, którzy są takimi samymi pełnoprawnymi użytkownikami ruchu, jakim jest kierowca, to już znaczenia nie ma...
            • Gość: wrocławianin Wszystko na ten temat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.13, 12:59
              Według posła PO Janusza Dzięcioła, byłego strażnika, straże miejskie trzeba zlikwidować, bo ich formuła się wyczerpała.
              Straże miejskie i gminne – powołane ustawą z 1990 r. – miały służyć obywatelom i dbać o czystość ulic, wykonując czynności porządkowe. W wielu gminach stały się jednak znienawidzoną przez kierowców fotoradarową drogówką.


              regiomoto.pl/portal/aktualnosci/juz-dwanascie-polskich-miast-zlikwidowalo-swoje-straze-miejskie
            • 13monique_n Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak 08.02.13, 13:48
              straznik.wroclawski napisał:

              Jak mniemam, opisywane
              > miejsce jest tym podlinkowanym?[/url] Istotnie, słupki utrudniają wjazd, ale na Boga! nie >uniemożliwiają przecież sprytnemu i wprawnemu kierowcy wjechać tam, gdzie tylko jego >wiedziona ułańską fantazją dusza wjechać zapragnie.
              > Że miejsce to jest przeznaczone dla ruchu rowerów oraz pieszych, którzy są taki
              > mi samymi pełnoprawnymi użytkownikami ruchu, jakim jest kierowca, to już znacze
              > nia nie ma...
              Panie strażniku - cieszę się, że Pana widzę!!! Zapraszam na ulicę Prusa od numeru 9 w stronę Wyszyńskiego!!!! Tam też kierowcy jeżdżą po chodniku. Niektórzy są "mili" i pozwalają pieszym przejść bez trąbienia, jak piesi akurat pechowo idą tym chodnikiem. Ale większość ma to w nosie i trąbi, ile klakson daje! Zapraszam.
    • Gość: as Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak IP: *.xdsl.centertel.pl 16.01.13, 11:30
      Standardowe tłumaczenie tłuków z osiedli - nie mam gdzie zaparkować więc zaparkuje gdzie się da - byle jak najbliżej bramy.
      Sam mieszkam na dużym osiedlu gdzie jest ogromny problem z parkowaniem, ale nigdy nie zaparkowałem w niedozwolonym miejscu bądź tak żeby auto blokowało przejście...
      Wystarczy chcieć i ruszyć swoje szanowne 4 litery...
      • Gość: mm Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.13, 11:38
        nalezy czytać ze zrozumieniem a potem wypowiadac się. Tu nie chodzi o parkowanie przy bramie, to miejsce oddalone jest od bram i nikomu nie zagraża, nie blokuje -wręcz przeciwnie. Natomiast bardzo duzy jest tzw. trawnik czyli wybieg dla piesków. Staży, nie przeszkadz, że psy biegają bez smyczy, kagańców i swoje potrzeby załatwiaja na trawnikach a właścicieli nie sprzątają po swoich pieskach. Gdzie wtedy jest strażnik???
        • Gość: ?! Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.01.13, 15:38
          Nikomu nie zagraża i nie blokuje? Poważnie? Mapa satelitarna tego miejsca pokazuje, że zaparkowane w całości NA CHODNIKU samochody zajmują jego znaczną większość. Pieszo da się przejść. W pojedynkę. Przechodząc za rękę z dzieckiem, musisz wyjść na ścieżkę rowerową, albo przejść gęsiego. Z wózkiem też problem się zmieścić. Przechodząc z psem, sam schodzisz na ścieżkę lub puszczasz na nią psa (nawet jeśli idzie przy nodze). Pewności nie mam, ale ze zdjęcia wynika też, że otwierając drzwi samochodu (od strony chodnika, nie trawnika) całkowicie zagradzasz przejście.
          I oczywiście, nie przeszkadza to zupełnie nikomu... Poza pieszymi i rowerzystami, ale przecież pieszy i rowerzysta w tym mieście to prawie nikt, prawda?
          • Gość: lilo Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak IP: *.internetia.net.pl 20.01.13, 02:12
            > Nikomu nie zagraża i nie blokuje? Poważnie? Mapa satelitarna tego miejsca pokaz
            > uje, że zaparkowane w całości NA CHODNIKU samochody zajmują jego znaczną większ

            Tam niema chodnika! Tam jest ciąg pieszo-rowerowy. Na drodze dla pieszych w przeciwieństwie do chodnika, samochody nie mogą parkować. Jest to inny byt prawny, a dozwolono (jeszcze) w przepisach parkować jedynie na chodniku.
            • Gość: ormo Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.13, 19:16
              jak już piszesz to pisz dokładnie,
              nie ma pojęcia w KRD "ciąg pieszo-rowerowy"
              jest tylko "droga dla pieszych i rowerów" znak drogowy C 16/13 i C 13/16
        • labeo Re: Strażnicy miejscy - albo bierni, albo hiperak 18.01.13, 21:58
          Nie o to chodzi czy przeszkadza czy nie tylko czy parkowaniu tu jest zgodne z prawem czy nie. Chyba prościej nie można tego wytłumaczyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja