Jak "oprowadzić" GOŚCIA po Wrocławiu...?

20.03.02, 18:24
Nasz "gość" przyjechał właśnie pociągiem na stację Wrocław Główny...
Wyprowadzamy go wyjściem głównym... od razu rzuca mu się w oczy napis Dobry
wieczór we Wrocławiu... i pyta: którędy teraz pójdziemy??? A my musimy tak go
oprowadzić, by zobaczył jak "najładniejszy" Wrocław i wszystko to, co jest
warte obejrzenia czy zwiedzenia...
I jak zaczynamy taką podróż??? Którędy pójdziemy???
    • szarykot Re: Jak 20.03.02, 20:46
      ojoj, jak z Głównego to będzie problem, bo wokół brzydko...

      a nie! szybko bym Gościa przeciągnął ulicą Pułaskiego, bo mimo że wygląda
      baaardzo ponuro to jednak mi się podoba. bardzo lubię tę śródmiejską zabudowę
      (piwnice! jakie tam są niesamowite piwnice!). a ta Pułaska przywodzi mi na myśl
      jakieś, hmm... getto z czasów drugiej wojny światowej.
      • postmodern Re: Jak 20.03.02, 21:22
        Myślisz, że mu się spodoba???
        • Gość: Janek Re: Jak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.02, 22:07
          Jak lubi nosić węgiel to mu się spodoba. :)))
          • homar Jesli nie lubi nosic wegla... 21.03.02, 00:12
            to proponuje od razu na Gwarna... Zobaczy pare czupiradel i dalsza przechadzke
            bedzie bardzo milo wspominal :-)))

            Ale na powaznie, to poprowadzilbym go Dworcowa, potem wzdluz fosy do
            Dominikanskiego. Potem albo w strone Muzeum Narodowego lub do Rynku. W kazdym
            razie wedrowka zakonczylaby sie na Ostrowie. Tyle wedrowania zaraz po
            przyjezdzie...
            • Gość: wędzonka Re: Jesli nie lubi nosic wegla... IP: 156.24.231.* 21.03.02, 01:07
              homar napisał(a):

              > to proponuje od razu na Gwarna... Zobaczy pare czupiradel i dalsza przechadzke
              > bedzie bardzo milo wspominal :-)))
              >
              > Ale na powaznie, to poprowadzilbym go Dworcowa, potem wzdluz fosy do
              > Dominikanskiego. Potem albo w strone Muzeum Narodowego lub do Rynku. W kazdym
              > razie wedrowka zakonczylaby sie na Ostrowie. Tyle wedrowania zaraz po
              > przyjezdzie...


              A jesli ten gosc to tesciowa to mozesz na poczatek pokazac jej Cmentarz Zydowski,
              tlumaczac ze to zabytek duzej klasy...
    • farcaul Re: Jak 21.03.02, 03:21
      prosze bardzo:

      wsadzamy jego i siebie do tramwaju (9 lub 17) i wysiadamy na pl. Bema

      Robimy rundke po Ostrowie (z powrotem od Katedry przez most Tumski i nowy
      bulwar; opcjonalnie przez Most Pokoju i obok Muzeum nad rzeka do Hali
      Targowej), dalej obok Hali, do pl. Nankiera, zahaczyc o dziedziniec Ossolineum,
      Uniwersytet, w Wiezienna do Rynku - tu rundka w koło (zahaczamy o
      Jasia/Małgosię, Jatki), dalej przez pl. Solny obok Biblioteki, na druga strone
      do św. Wincentego - tu przez brame obojk Synagogi i koniecznie wzdluz
      Wlodkowica. Dalej wzdluz Podwala obok Sadu (dowolna strona fosy )w strone
      Swidnickiej, mozna zahaczyc o kosc. sw. Doroty/Opere/Monopol i dalej juz w
      zaleznosci od planow. To taka chyba 'jazda obowiazkowa' :)
      • nexus20 Re: Jak 21.03.02, 15:18
        Może lepiej gościa zawieźć na Nowy Dwór, później dynamicznie się z nim
        przemieścić zatłoczonym i śmierdzącym autobusem na Kozanów i dalej do
        zaśmieconego i brudengo parku w stronę krystalicznie czystej Odry (w upalny dzień
        można zaproponować kąpiel).
        • Gość: Jajaccek Re: Jak IP: *.chicago-18-19rs.il.dial-access.att.net 21.03.02, 16:13
          Mojemu gosciowi -( dziewczyna, pierwszy raz we Wroclawiu, Amerykanka.)Podobala
          sie PRAWDZIWA stara zabudowa Ostrowia Tumskiego, oswietlona Katedra , wszystko
          w obrebie Rynku z knajpkami, nasze MOSTY!!! Dworzec, ulice pelne zycia. Park
          Szczytnicki, tereny nad Odra do wyspy Opatowickiej , jazda wroclawskim
          tramwajem!! Mniej sie podobal: fetor spalin, dziury w ulicach , blokowiska i
          lotnisko.Zeby poprawic wrazenie na zasadzie porownan, pokazalem jej ul.
          Swieza.:)
          Ogolnie Wroclaw bardziej sie podobal niz Warszawa.
          • Gość: olga Re: Jak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.02, 16:20
            To, że Wrocław jej sie podobał bardziej niż warszawa nie powinno nikogo dziwić.
            Jesli jednak chodzi o oprowadzanie gości, to przede wszystkim pokazałam bym
            ciemną strone miasta, która mnie najbardziej fascynuje, a wiec Włodkowica i
            okolice Synagogi, Rydgiera z fantastycznymi podwórkami, Miernicza, która
            wyglada jakby żywcem wyjeta z filmu grozy, oczywiście cmentarz żydowski i
            jeszcze kilka zakamarków m.in. nad Odrą.
    • postmodern Re: Jak ...? 21.03.02, 21:50
      Dobra - trasę już mamy...

      Teraz następne zadanie.. trzeba naszego GOSCIA także nakarmić.. gdzie
      śniadanie, gdzie obiadek, kolacja...???
      • Gość: olga Re: Jak ...? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.02, 22:03
        No i tu mnie zabiles. Sniadan nie jadam, obiadów właściwie też. Ale spróbujmy.
        Na śniadanko Jama Michy na dworcu PKP - jajecznica ze ślimakami zwali z nóg
        każdego. Tym bardziej, ze taki zestaw trzeba sobie ssamemu przygotować.
        Najpierw zamawiasz jajeczniecę, oddzielnie ślimaki i we własnym zakresie
        wszystko mieszasz. polecam lokal, bo jest czynny, kiedy zamykaja nocne kluby. W
        sam raz pora na śniadania.
        Obiad. Zakładam, że nasz gość przybył z terenów nieco ucywilizowanych. Trzeba
        więc koniecznie zaprowadzić go do baru Miś. kto tego osobiscie nie przeżyje,
        ten nie wie gdzie jest najbardziej kultowy likal w tym mieście. dobór menu
        zależy od tego co jeszcze pozostanie w kuchni.
        Na kolację radzę zabrać do Tequili w przejsciu Solnego i Szajnochy. jedzenie
        raczej podłe, ale urzadzony w stylu prawdziwie meksykańskim. Tak przynajmniej
        twierdzi mój przyjaciel, który w Meksyku troche mieszkał. No a po kolacyjce
        proponuję jakiś noćny klubik Jatki albo Niebo.
        Pozdr
        • nexus20 Re: Jak ...? 22.03.02, 15:05
          Alternatywnie do baru Miś można Szanownego Gościa zaprowadzic na obiad do baru
          Mewa za mostem Uniwersyteckim, co prawda nie tam noży*** są tylko widelce ale
          jakoś na pewno sobie poradzi.

          *** Noży tam nie z prostej przyczyny, za czasów studenckich kiedy zdarzało mi
          się konsumować tam obrzydliwe obiadki pani podająca posiłki łaskawie mi
          wyjaśniła, że noże to i kiedyś były ale po tym jak okoliczne lumpy stoczyły w
          barze krawą walkę na sztućce szefowa zakazała ich udostępniania włącznie z
          modelami z plastiku.
          • Gość: hen Re: Jak ...? IP: 156.17.85.* 22.03.02, 17:18
            Ależ w Misiu są noże! I obsługa jest w porzadku. Mewa to jednak lokal z
            mniejszą ilościa gwiazdek.
            • postmodern Re: Jak ...? 24.03.02, 15:42
              a może inne propozycje...? "Przecież gdzieś musi istnieć inny lepszy świat" :0
              • Gość: olga Re: Jak ...? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.02, 15:51
                A co rozumiesz pod pojęciem lepszy świat? Ten jest przynajmniej niepowtarzalny.
                Kidy zaprowadziłam zblizoną trasą gości ze starego gro, natychmiasst ogłosili,
                że krakó, to duża wiocha bez klimatu. no i nie maja tam takiej tequili i Jatek
                o 5 rano. Pomijam oczywiście brzeg Odry tzw Cypelek, na którego zejście grozi w
                najlepszym przpadku smiercią przez utoniecie. Tym razem obeszło się bez ofiar,
                ale to może zasługa promili?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja