krasnaladamu
26.01.13, 13:27
Jedni pozrywają plakaty, a potem drudzy w prasie będą narzekać, że we Wrocławiu brakuje informacji o wydarzeniach kulturalnych ;)
Ja od czasu do czasu likwiduję wlepki nieodpowiadających mi ideologicznie organizacji. Plakaty wyborcze jednak zostawiam. Chcę sprawdzić, przez ile jeszcze lat na ulicach straszyć będzie poseł Jaros i paru innych. Może utrzymają się do następnej kampanii.