28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo do...

12.02.13, 19:08
Pani Doroto ! Proszę walczyć , trzymam kciuki. Nieprawdopodobne, aby urzędnicy decydowali o tym kto ma prawo żyć , a kto nie... Życzyłabym sobie aby raczej przestali przejadać nasze pieniądze, które od lat wpłacamy na leczenie siebie i swoich rodzin. O wszystko trzeba prosić - przecież to nasze pieniądze, nie prosimy o jałmużnę. Nikt łaski nie robi. Chwila prawdy przyszłaby, gdyby dali nam wybór gdzie i w jakim zakresie możemy się ubezpieczyć. Pozdrawiam i życzę sił i wytrwałości. Zdrowia przede wszystkim!
    • Gość: cynik Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.13, 20:33
      Pani Doroto!
      Jak leczenie według przepisów nie jest refundowane, to z czego szpital ma płacić za drogi lek? Na razie kserowanie banknotów jest przestępstwem!

      Niech Pani się zachowa zgodnie z prawem panującym w Polsce i po prostu zalegnie w łóżku i potem po cichu umrze, bo jest Pani piaskiem w trybach systemu i przez takich ludzi nie zgadzających się z przepisami NFZ nie można udawać, że jest świetnie.

      A na poważnie trzymam za Panią kciuki!
    • watashi-no 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo do... 12.02.13, 20:54
      trzymam kciuki! to jak panstwo utrudnia dostep chorym na SM do terapii, de facto odbierajac nadzieje na normalne zycie i doprowadzajca rodziny do calkowitej pauperyzacji, to ogromny skandal. czemu sie o tym nie pisze?
      • Gość: Marek Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.13, 07:35
        @watashi-no

        A może dołożysz się do tych 11-tys. miesięcznie? Bo szpital jak da na leczenie p. Doroty, to będzie musiał zmniejszyć ilość przyjmowanych pacjentów. Czyje zdrowie jest ważniejsze? Kto jest bardziej chory? Czy pozostali pacjenci szpitala nie wpłacali składek zdrowotnych? Nie mają prawa do leczenia?
        • watashi-no Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 13.02.13, 11:52
          wiesz, ja na szpitale dokladam sie co miesiac placac naprawde wysokie podatki. słuzba zdrowia ma ogromne pieniadze, ktore idą na skandaliczne umowy z koncernami farmaceutycznymi, dostawcami sprzetu i utrzymanie kliki zarządzającej. poczytaj sobie raporty NIKu na ten temat. piszesz z perspektywy szeregowego urzednika, ktory utożsamia sie z tym burdelem. zaden prawdziwy lekarz nie odmowi prawa do leczenia choremu, bo 'inni czekają'.
          • Gość: Marek Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.13, 18:34
            @watashi-no

            Wiesz, ja nie jestem urzędnikiem i nigdy nie pracowałem w żadnej państwowej firmie, płacę ponad przeciętne podatki (w tym składkę zdrowotną) i chciałbym za te pieniądze mieć łatwiejszy i skuteczniejszy dostęp do służby zdrowia dla mnie i moich dzieci... a w tym wypadku jeżeli szpital zmuszony do leczenia osoby, która nigdy nie wpłaci tyle ile pobiera - odbędzie się to z mojego przyszłego leczenia, na które nie starczy pieniędzy.

            I jeszcze odpowiedź dla innych: też chciałbym, żeby były prywatne ubezpieczenia, żebym wiedział ile mam "na koncie" do wydania w razie potrzeby. Jednak obawiam się, że w takim systemie, to p.Dorota nie dostałaby tym bardziej ani złotówki na swoje leczenie, ponieważ jej "konto" szybko zostałoby wyczerpane.
          • Gość: Marek Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.13, 19:04
            @watashi-no

            Zdefiniuj co to znaczy "prawdziwy lekarz" - czy to jest stary kawaler, bezdzietny, rentier utrzymujący się z dobrze ulokowanego przez jego rodziców kapitału dzięki czemu nie potrzebuje pracować za pieniądze, nie musi spać, może się poświęcić i nie odmówi żadnemu choremu? To skąd są te wielomiesięczne, a nawet wieloletnie kolejki na operacje, zabiegi, przyjęcia na leczenie ?
            • watashi-no Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 14.02.13, 12:41
              prawdziwy lekarz to człowiek mający predyspozycje ETYCZNE do pracy z ludzmi, a nie mentalność bankiera, myslacego tylko, zeby swoim dziatkom pieniądze odłozyc. kompromitujesz sie.
        • oelefante Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 13.02.13, 12:21
          @Marek: skoro nie chcą finansować leczenia, niech nie pobierają składek. Państwowe lecznictwo jest wyjątkowo drogie. Bardzo chętnie zrezygnuję z państwowego przymusu. Bo obecnie płacę kilka tysięcy rocznie, a do lekarza idę 1-2 razy w roku. Czyli 15-minutowa wizyta u lekarza kosztuje tysiące złotych. To już pobyt w najdroższym kurorcie świata jest tańszy.

          Wiem, wiem. Zaraz wypalisz "a co będzie jak poważnie zachorujesz".. no właśnie na przykładzie pani Doroty widzisz, co się dzieje, jak się poważnie zachoruje. Wolę sam decydować czy i w jaki sposób ubezpieczam swoje zdrowie. Lepiej na tym wyjdę niż na konszachtach z NFZ-em.
          • Gość: Egghead Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: 156.17.207.* 13.02.13, 16:32
            Na leczenie jednego pacjenta leżącego na oddziale intensywnej terapii musi się złożyć miesięcznie kilkanaście tysięcy _w_ogóle_ niechorujących osób. Takich, które wpłacają składki i nie korzystają. Zatem nie jest tak, że kilkunastominutowa wizyta kosztuje "tysiące" złotych, bo zwykle wg wyceny NFZ jest to 5-20 zł.
            W Norwegii przez pewien czas standardem było podawanie pacjentom Tysabri. Ale tam składka na ochronę zdrowia jest cztery razy wyższa, to tak jakby u nas minimalna wynosiła nie 255 zł, a ponad tysiąc.
          • Gość: Marek Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.13, 18:38
            @oelefante

            Popieram Cię całkowicie. Bo bez NFZ p. Dorota nie miałaby żadnych szans uszczknąć pieniędzy z mojego ubezpieczenia. I dokładnie "lepiej na tym wyjdę" niż na konszachtach z NFZ, gdzie w tej chwili sąd może zmusić NFZ do wydania moich, Twoich pieniędzy na przyszłe leczenie.
    • 4matine 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo do... 12.02.13, 20:59
      ciekawe, sama choruje na SM i z tego co mi wiadomo to "cudowna" Gilenya zrobiła furore, dała nadzieje a po jakimś czasie okazało się, że zamiast leczyć zabijała. W wielu krajach została wycofana.
      • 4matine Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 12.02.13, 21:07
        www.ccsvi-ms.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=1160
        tu więcej o "skuteczności" tego leku
      • radeberger Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 12.02.13, 23:48
        4matine napisał(a):

        > ciekawe, sama choruje na SM i z tego co mi wiadomo to "cudowna" Gilenya zrobiła
        > furore, dała nadzieje a po jakimś czasie okazało się, że zamiast leczyć zabija
        > ła. W wielu krajach została wycofana.

        Bez przesady - po prostu nie powinna być używana jako lek pierwszego wyboru ( www.arznei-telegramm.de/abo/b120124.html ).
        • Gość: kumoratka Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.13, 00:37
          znam osobiście kilka przypadków, że po tym leku pogoroszyło się pacjentom
          • radeberger Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 13.02.13, 00:46
            Gość portalu: kumoratka napisał(a):

            > znam osobiście kilka przypadków, że po tym leku pogoroszyło się pacjentom

            Biorąc pod uwagę, że lek ten podaje się w ciężkich przypadkach SM - tak, to z pewnością lek pogorszył stan, nie choroba.
    • qwerfvcxzasd 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo do... 12.02.13, 22:14

      Bardzo pani współczuję i sam walczyłbym o życie, ale ...
      Wszyscy na forum są tacy wspaniali i są za leczeniem kosztującymi miliony nieskutecznymi lekami, ale gdyby przyszła propozycja podniesienia składki, to szybko by sie wycofali.
      A inna druga strona medalu jest taka, ze ta zmarnowana kasa mogłaby pomóc setkom innych, ktorzy nie sa porzadnie leczeni (na mozliwe do pokonania choroby), bo nie pisza o nich media i nie maja czasu i pieniedzy na prawników i konsultacje w Szwajcarii.
    • ojoe 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo do... 12.02.13, 23:02
      Pani Doroto, wspieram Panią w pani walce i jestem przekonana, że jest słuszna. Szpital ma swoje racje, NFZ również, gospodarowanie ograniczonnymi zasobami jest trudne. Ale my pacjenci musimy walczyć o siebie. Jestem również przekonana, że każda taka walka świadomego pacjenta to jest mały kroczek, który zwraca uwagę na problemy naszej chorej służby zdrowia i przyczynia się do jej ucywilizowania.
      Życzę Pani wytrwałości i sukcesu w kuracji. Jest Pani bardzo dzielną kobietą.
      • saabena Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 12.02.13, 23:46
        No więc skoro kołdra jest za krótka i oczywistą jest, że dla wszystkich nie starczy, poprosimy panią Dorotkę o wskazanie, komu odebrać, żeby jej dać. Może ktoremuś choremu z onkologii? Leczenie onkologiczne jest bardzo drogie, długie, rezultat niepewny... Może wyczyścić oddział geriatri? Może zlikwidować parę stanowisk na intensywnej terapii albo na noworodkach?
        Więc komu zabrać, żeby dać pani Dorotce?
        • Gość: hary Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.13, 10:38
          A może warto własnie inwestować w pacjentów, którzy dzieki leczeniu wracaja do pracy? Pani Dorota pracowała, odprowadzała składki, dokładała się na leczenie siebie i innych. Teraz co? Skąd ma wziąć nie pieniądze? Jest pewnie na rencie/zasiłku bo nie ma pieniedzy, by ją leczyć. Czyli absurd - bo płacimy dwa razy, jestem przekonana, że Pani Dorota wygra w sądzie, trzymam kciuki!

          Taki to niestety system - że NFZ i ZUS to dwa osobne worki. I NFZ nie ma pieniędzy na leczenie, i nie zwraca się uwagi na to, że w takim przypadku ZUS będzie wypłacał różne świadczenia. Mam przykład z życia - mojego teścia, który dostał termin operacji w trybie pilnym na za rok, a w tym czasie na zwolnieniu ma siedzieć. I w ciągu tego roku ZUS mu wypłaci (z naszych pieniędzy) więcej, niż warta jest ta operacja, która mogłaby podtrzymać jego zdolność do pracy. Takie rzeczy tylko w Polsce!
          • Gość: Marek Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.13, 18:47
            @hary

            11-tys. na miesiąc, choroba jest nieuleczalna, czyli trzeba wydawać (mniej więcej tyle samo) przez resztę życia. Ile p. Dorota jako osoba leczona i zdolna do pracy musi zarabiać miesięcznie, żeby wpłacać składkę zdrowotną w wysokości większej (żeby jeszcze było na innych)?

            Szacuję, że około 80 tys. brutto na miesiąc !
        • watashi-no Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 13.02.13, 12:00
          żenujący komentarz, oparty na klamstwie i moralnym szatażu. Jak spotkasz głodne dziecko, powiedz mu, że jesli ono dosatnie jeść, z głodu umrze przez niego staruszka. trochę solidarnosci, ludzie, i godności wobec systemu, który pozostawia przewlekle chorych ludzi na marginesie skazując ich praktycznie n asmierc. czy pani Dorota miała pecha, ze zachorwała na SM, a nie na raka, bo wtedy byłaby leczona?
          • Gość: Marek Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.13, 18:44
            @watashi-no

            Masz? Daj ! Zdrowie i życie nie są bezcenne, one bardzo, bardzo drogo kosztują. Łatwo jest przenieść odpowiedzialność na daleki NFZ, wyciągnąć jednostkowy przypadek jako przykład. Trudniej jest wziąć do ręki kalkulator i wyliczyć, że kosztowni chorzy są leczeni właśnie kosztem innych chorych, którzy stoją w tasiemcowych (czasem kilkuletnich) kolejkach na swój zabieg. Moralny szantaż? Przecież to ma miejsce codziennie, każdego dnia... przy układaniu kolejek na operacje, zabiegi itp.
        • oelefante Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 13.02.13, 12:23
          @saabena: a skąd u Ciebie takie komusze ohydne myślenie, że komuś trzeba zabierać? Właśnie chodzi o to, by NIE ZABIERAĆ. By państwo przestało zabierać ludziom pieniądze. By zwróciło im wolność. By każdy mógł sam zdecydować czy i jak ubezpiecza swoje zdrowie.
        • Gość: jola Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.13, 13:37
          wystarczy zrezygnowac z refundowania
          a) sanatoriow
          b) antybiotykow
          c) idiotycznych starych lekow antykoncepcyjno-przeciwtradzikowych
    • wari 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo do... 13.02.13, 02:50
      Straszny kraj w którym o zygotę dba się bardziej niż o człowieka, który w sądzie musi walczyć o prawo do leczenia. Kompletna degregolada moralna.
      • Gość: Marek Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.13, 07:41
        @wari

        No więc przyjmijmy, że sąd nakazał leczenie p.Doroty za 11-tys. miesięcznie na koszt szpitala. Będąc konsekwentnym sąd wkrótce nakaże też leczenie 100 kolejnych osób, takich jak p. Dorota, którzy będą leczeni po 11-tys. miesięcznie, dzięki czemu utrzymają się w zdrowiu i będą zdolni pracować, i dzięki czemu miesięcznie wpłacą składki zdrowotnej po 150,-

        A po niedługim czasie szpital zostanie zamknięty, bo po prostu zbankrutuje. I już nie będzie leczyć nikogo.
      • tomek854 Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 13.02.13, 15:55
        wari napisał:

        > Straszny kraj w którym o zygotę dba się bardziej niż o człowieka, który w sądzi
        > e musi walczyć o prawo do leczenia. Kompletna degregolada moralna.

        Może Cię to zdziwi, ale każdy kraj jest straszny pod tym względem. Podobne sprawy są na porządku dziennym w Wielkiej Brytanii.

        Bo nawet taki bogaty kraj nie ma pieniędzy na to, aby leczyć WSZYSTKICH którzy tego potrzebują najdroższymi preparatami.

        I pięknie się mówi o prawie do leczenia, ale postawcie się na miejscu nie pani Doroty, ale na miejscu dyrektora szpitala który ma wybór: albo leczy ją, albo leczy pięć innych osób. Myślicie, że to łatwe?
    • Gość: Evil Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.tktelekom.pl 13.02.13, 07:52
      Leczyć nie chcą.
      Eutanazji nie chcą.
      Żyć nie można - umrzeć również.
    • beth7 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo do... 13.02.13, 08:13
      Nie ma wyjścia, szanowni forumowicze, trzeba podnieść składkę zdrowotną o 100%. Mam nadzieję, że się na to wszyscy zgodzicie?
      • Gość: Evil Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.tktelekom.pl 13.02.13, 08:19
        > Nie ma wyjścia, szanowni forumowicze, trzeba podnieść składkę zdrowotną o 100%.
        > Mam nadzieję, że się na to wszyscy zgodzicie?
        Nawet jak podniosą o 300%, to pieniędzy na leczenie i tak nie będzie.
      • Gość: maruder wtedy cene leku podniosa adekwatnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.13, 11:31
        takie sa prawa rynku farmaceutycznego

        To produkt niszowy, czy skuteczny tego nie wiem.

        Znam osobe chora na SM ale ma 60lat i jej chyba juz nic nie pomoze. Takie zycie glupie ale jakby ta Pani byla zdrowa to pewnie by dzieci chciec miala, nie warto bo zycie jest do kitu jak widac. Jedni zdrowi a drudzy walcza o to by wydawac 11kafla miesiecznie na lek ktory i tak genow nie uzdrowi. Bez leku choroba wroci. Niemniej rozumiem chec walki o zdrowie czy zycie, nadzieja umiera ostatnia.
        • oelefante Bez refundacji leki będą tańsze 13.02.13, 12:48
          Tak jak było z "Rodziną na swoim". Gdy tylko program się skończył, ceny mieszkań spadły.
          Cena towaru ustala się na rynku pomiędzy oczekiwaniami sprzedawcy i kupującego. Jeśli pacjent jest w stanie zapłacić za lek 100 pln to będzie on kosztował około 100 pln. Jeśli do tego państwo (czyli ten sam pacjent, ale w podatkach) ogłosi, że refunduje połowę, to wówczas lek będzie kosztował 200 pln, bo 100 pln zapłaci pacjent bezpośrednio, a 100 pln pacjent w podatkach.
      • oelefante Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo 13.02.13, 12:26
        Nie ma wyjścia forumowicze. Trzeba po prostu powiedzieć wprost - państwo nie potrafi nawet piec odpowiedniej ilości chleba. Pamiętacie jak za komuny go brakowało, bo państwo zajmowało się jego produkcją? A obecnie można kupić chleb o każdej porze dnia i nocy. Dlatego, że państwo się nim NIE ZAJMUJE. Skoro zatem państwo nie potrafi zapewnić tak prostej rzeczy jak wypiek chleba, to skąd pomysł, że potrafi zapewnić opiekę zdrowotną?
        Oddajcie ludziom wolność i pozwólcie im samodzielnie decydować o tym czy i jak chcą ubezpieczać zdrowie.
      • Gość: Janusz Re: 28-latka chora na SM walczy w sądzie o prawo IP: *.police.vectranet.pl 19.10.14, 11:58
        kto ma wyrazić zgodę na podniesienie składki zdrowotnej o 100%,Ci biedni chorzy których nie stać nawet na podstawowe potrzeby !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Jonek Jeszcze tego brakowało aby w szpitalu leczono. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.13, 10:05
      "...Szpital odwołał się od decyzji sądu w obawie, że inni chorzy wystąpią o kurację innowacyjnym preparatem..."
      No właśnie. Nie daj Boże jakby inni pacjenci także zażądali aby ich leczono. Przecież szpital nie jest od leczenia i nie może wydawać kasy na takie fanaberie jak lekarstwa, opatrunki czy tym podobne bzdety.
      • Gość: gość Re: Jeszcze tego brakowało aby w szpitalu leczono IP: 83.1.81.* 13.02.13, 11:03
        Przecież nie od dziś wiadomo, szpital to przede wszystkim miejsce pracy. Są placówki, gdzie koszty osobowe to 70% i 80% budżetu... Leczenie w wielu z nich to działalność poboczna.
        • Gość: Marek Re: Jeszcze tego brakowało aby w szpitalu leczono IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.13, 18:51
          @gość

          A ty jakbyś był lekarzem to pracowałbyś za darmo? Czemu teraz za darmo nie pracujesz (cokolwiek robisz) - przecież ludziom jest potrzebne to co robisz.
      • Gość: maruder a co dziwisz sie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.13, 11:35

        szpital to firma, tak krawiec (dyrektor) kraje jak mu materiału (kasy) staje.

        Inna sprawa ze stac na na finansowanie roznych sportowcow (nie mylic ze sportem dla dzieci) mowie o tych "zawodowych" skoczkach, bokserach, lyzwiazy itd. Stac na budowe niepotrzebnych stadionow, juz lepiej przeznaczyc to na leczenie. W ogole dyskutuja o in-vitro za publiczne pieniadze, to juz w ogole skandal . Dziecko to zachcianka. Nieplodnosc nie powoduje utraty zdrowia, kaprys nie moze byc finansowany z budzetu NFZ.
      • Gość: qqq Re: Jeszcze tego brakowało aby w szpitalu leczono IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.13, 15:52
        Szpital leczy, ale płacić ma NFZ.
    • oelefante Tak się kończy państwowy przymus. Zabierają 13.02.13, 12:17
      podatki, więc czlowiek nie ma pieniędzy, by sam się ubezpieczyć, a potem odmawiają świadczenia usługi.
      • Gość: 28/K Re: Tak się kończy państwowy przymus. Zabierają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.13, 17:46
        Za dużo ludzie narzekacie i siedzicie w tym internecie i klepiecie takie brednie, że aż czytać się nie chce co w dzisiejszym internecie ludzie wyprawiają. Nie gadajcie głupot, że Gilenya to coś, złego i strasznego. Przepisali z intereferonu, który max może działać w 25-30% gdzie Gilenya nie dość, że tabletki nie zastrzyki mogą działać i opóźniać rzuty w 70%. Narzekacie na ZUS-y, podatki, życie w tym kraju, a co robicie dla Niego, dla siebie chociażby? Siedzicie i narzekacie jaka to Was krzywda spotkała, Polaczki to najlepiej potrafią, że wina Tuska, że wina NFZ, że wina wszystkich. Sam osobiście choruje na stwardenienie rozsiane. I w ciągu 2 lat miałem trzy rzuty choroby nie wiem czy przez nieskuteczny Intereferon-beta który po roku wstrzykiwaniu sobie co drugi dzień narobił takiego bałaganu w mózgu i z ciałem, że nie do pomyślenia jak wiele się może stać przez rok. Doceniajcie to co macie, a czy macie mało czy dużo to nie ma znaczenia. Bo można mieć bardzo mało i cieszyć się z tego co się ma lub też są tacy co mają wszystko, a i tak im źle bo wyszedł nowy model Audi i im brakuje paru tysięcy żeby mieć te 300. Puknijcie się w te puste głowy pisząc jakiekolwiek posta na jakiejkolwiek stronie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja