funnyrabbit
26.02.13, 07:37
Alegoria publicznej służby zdrowia. Do kompletu brakuje jeszcze, żeby starszą panią zwyzywała salowa.
Za rzeczy pozostawione w szatni szatniarz - pardon, ochroniarz - nie odpowiada. Takie jest zarządzenie kierownika szatni, eee, znaczy rzecznika prasowego.