Okradziona, ze złamaną nogą, bez opieki lekarskiej

    • tia666 bosze tak wysoki poziom uslug ze az zal doope 26.02.13, 12:52
      sciska aby zrobic zdjecie RTG.....
    • wari Okradziona, ze złamaną nogą, bez opieki lekarskiej 26.02.13, 13:15
      Niestety starsza pani nie była zygotą. W Polsce tylko jak jesteś w fazie kilkukomórkowca możesz liczyć na ochronę państwa. Jak już się urodzisz, jest tylko gorzej, a wraz z upływem lat coraz gorzej.
    • fundog Okradziona, ze złamaną nogą, bez opieki lekarskiej 26.02.13, 16:48
      Znam sprawę z autopsji.Torebkę z dokumentami ukradziono ok.godz.11 i wtedy doszło do urazu i złamania. Dopiero ok.godz 18 wypisano pacjentkę do domu (8 godzin!-wcześniej aplikując 1 zastrzyk Pyralginy(!). Podczas próby prośby o środki przeciwbólowe do zabrania do domu dyżurująca-(lekarka strasznie zajeta pacjentem z wypryskiem na twarzy) zniecierpliwiona i w sposób impertynencki odmówiła twierdząc nadal, że nie ma wskazań do dalszego leczenia w szpitalu i "pouczyła" o konieczności udania się do najbliższej placówki pomocy ambulatoryjnej lub wizyty nazajutrz u lekarza rodzinnego.
      Poszkodowana oprócz diagnozy opartej na RTG nie była poddana żadnemu badaniu czynnościowemu. Nawet jej nie dotknięto.Do wypisu siedziała na wózku.
      • Gość: co się dzieje? Re: Okradziona, ze złamaną nogą, bez opieki lekar IP: *.ar.wroc.pl 26.02.13, 18:17
        Poszkodowanej bardzo współczuję. Mam nadzieję, że dokumenty jakoś uda się odzyskać i powrotu do zdrowia życzę.
        Państwo nasze piękne - jakie jest każdy widzi.

        Nawet większość naszych czworonożnych pupili jest lepiej leczona/diagnozowana niż my. Może powinniśmy zacząć leczyć się prywatnie/ u weterynarzy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja