autorka.ksiazek
06.03.13, 07:46
Litości... I więcej realizmu. W Polsce właściciele firm - szczególnie tych niewielkich - od rana do wieczora "pilnują interesu", bo system skutecznie drenuje im kieszenie, ograniczając możliwości zatrudnienia.
Poza tym kryzys najbardziej uwidocznił się w "konsumpcji kulturalnej", która zeszła do poziomu poniżej zera. I to się szybko nie zmieni.
Druga sprawa: po co przepłacać, gdy przez Internet można zamówić książki z 30% rabatem?!
Jak dla mnie, to nie przedsiębiorcy mają tu dużo do zrobienia ale służby społeczne - ministerstwo kultury, miasta, gminy, organizacje społeczne...
Póki nie będzie takich działań, ludzie nie będą czytać, będą padać księgarnie, a wydawcy jeszcze bardziej ograniczą edycje...
Nawiasem mówiąc, równowagi w sprzedaży nie ma. Ostatnio najlepiej sprzedaje się popularna mizeria pseudoartystyczna...