Jeśli kupować we Wrocławiu, to małe mieszkanko ...

24.03.13, 15:17
Obserwuję od jakiegoś czasu rynek domów we Wrocławiu i widzę, że transakcji jest BARDZO malutko. Te same oferty, te same ceny, okazjonalnie duża obniżka (bardzo okazjonalnie).

Sprzedający mają ceny z kosmosu, dom z 80 lat w dobrym stanie (czyli praktycznie do remontu bo kafelki w łazience, czy też parkiety z tego okresu w dzisiejszych czasach wyglądają żenująco) na działce 400-500 metrów kosztuje (często po negocjacjach) ok 800 tysięcy.

Działka tego typu na Ołtaszynie (bliskim) i innych dobrych (acz nie najbardziej prestiżowych) miejscach kosztuje 500-600 zł za metr. Jeśli nawet z (DUŻYM) marginesem działka jest warta 300 tysięcy, to czy dom na niej jest warty 500? Aby był porównywalny z NOWYMI domami, trzeba by włożyć w niego dodatkowe 200 tysięcy, a przecież za 500 mamy możliwość budowy czegoś na "pełnym wypasie", za 700 można postawić prawie pałac.

Wobec tego mimo że "stać mnie", to nie kupuję... i myślę że dopóki tego typu oferty nie spadną do ok. 600 tysięcy... to rynek będzie stał.
    • greges58 Jeśli kupować we Wrocławiu, to małe mieszkanko ... 24.03.13, 15:44
      czyli na Pasteura jest aż tak źle ???
      Tragedia
      nikt absolutnie nic nie kupił ?

      przecież założenie było takie:
      studencie, KUP apartamencik dla siebie - abyś NIE musiał wynajmować stancji na mieście !!!
      taniej i przyjemniej ?

      narobili klitek dla królików !!!
      i tyle...

      ale Kicha ;)
    • lavanos Jeśli kupować we Wrocławiu, to małe mieszkanko ... 24.03.13, 16:50
      2000 zł za metr. 1500 za metr do remontu. To są realne ceny. Tyle w temacie. Za 5000 to ja postawiłem 3 metry domu, 2 lata temu.
      • Gość: rynkowy rynek Re: Jeśli kupować we Wrocławiu, to małe mieszkank IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.13, 18:48
        Głupcze, to nie ty będziesz ustalał ceny, jesteś za krótki na to.
        Zrobi to rynek, tylko tobie będzie to nie w smak :)
        • Gość: nieobyty w rynku Re: Jeśli kupować we Wrocławiu, to małe mieszkank IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.13, 20:30
          mówimy o tym samym rynku, który jeszcze parę lat temu zarzekał się, że 'okazja' i taniej nie będzie, 'kto nie kupi, stacił życie', bo 'rodzina na swoim to ostatnie błogosławieństwo w tym kraju' ?

          Jeśli tak to bez dopłaty z preferencyjnego kredytu oraz przy takiej liczbie 'chętnych' rynek reaguje ze stanowczym opóźnieniem. Jest popyt, jest podaż. Chętni czekają, aż ceny znormalnieją. Wycena zagranicznych inwestorów w naszym mieście (dane do wyszukania) bije po oczach przepaścią wyceny patrząc na użyte materiały, lokalizację, dostępność do usług etc. Mieszkania budowane za 2800 za metr na zachodzie stawiano za 2000 zł (!). Bo rodzina musiała zarobić. Teraz nie ma chętnych na takie ceny, inwestor jest stratny, a przecież 'chciał dobrze' i 'to nie jego wina', że się rynek załamał.

          Dla przypomnienia: średnia cena metra kwadratowego w centrum miasta nie powinna przekraczać 4200 po wszystkich opłatach. Obecnie jest 6 do 7 tys. Poczekam. Mam gdzie mieszkać i mam czas.
        • radeberger Re: Jeśli kupować we Wrocławiu, to małe mieszkank 24.03.13, 21:34
          Gość portalu: rynkowy rynek napisał(a):

          > Głupcze, to nie ty będziesz ustalał ceny, jesteś za krótki na to.
          > Zrobi to rynek, tylko tobie będzie to nie w smak :)

          A kim on jest, jak nie rynkiem?
          Ma cenę, która mu nie odpowiada, więc na nią leje, a odpryski padają na sprzedawcę.

          TO jest właśnie rynek.
    • martina.15 Jeśli kupować we Wrocławiu, to małe mieszkanko ... 24.03.13, 19:42
      korzystne warunki kredytowe... tja...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja