Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem po ...

25.03.13, 15:38
Od siebie dodam jeszcze jedno pytanie: kiedy "GW" przestanie drukować listy czechofila?
    • Gość: kornik Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.ip.netia.com.pl 25.03.13, 15:43
      A co, zabolało pana urzędnika? Pytania niewygodne, bo sensowne i wytykające hipokryzję i łamanie prawa imigrantowi z Mikstatu?
      • tay2 Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 25.03.13, 15:47
        jedno w czym kibicuję Dutkiewiczowi, to utrzymanie tego zakazu. Nalezy go jeszcze egzekwować, bo obecnie, faktycznie, wielu pedałuje bezkarnie i nikt ich nie łapie.
        Jednak większosc omija na szczęscie Rynek. Zgoda na pedałowanie oznaczać będzie totalne zamieszanie i odebranie Rynkowi spokoju.
        • tay2 Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 25.03.13, 15:49
          Tutaj jest dobra odpiowedz:
          Muszę mieć oczy dookoła głowy i non stop pilnować dziecka, żeby nie potracił go rowerzysta nie wpadło pod koła pędzącego rowerzysty - mówi Rusłana Gołubczyk z Wrocławia. Ostatnio jakiś szaleniec o mały włos nie przejechał jej 2-letniego synka. - A miesiąc temu młody człowiek mało nie wjechał w wózek z moją półroczną córeczką - dodaje pani Małgorzata.

          Cały tekst: wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,4220604.html#TRrelSST#ixzz2OYyhDIng
          • Gość: artek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.03.13, 16:09
            > Muszę mieć oczy dookoła głowy i non stop pilnować dziecka, żeby nie potracił g
            > o rowerzysta nie wpadło pod koła pędzącego rowerzysty - mówi Rusłana Gołubczyk
            > z Wrocławia. Ostatnio jakiś szaleniec o mały włos nie przejechał jej 2-letniego
            > synka.

            co prawda, to prawda. w ubiegłym roku byłem świadkiem rozjechania na placu zabaw w parku zachodnim 2-letniego dziecka, przez rozpędzonego 5-letniego szaleńca na czterokołowym rowerku. normalnie, masssakra!
            • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 11:10
              > co prawda, to prawda. w ubiegłym roku byłem świadkiem rozjechania na placu zaba
              > w w parku zachodnim 2-letniego dziecka, przez rozpędzonego 5-letniego szaleńca
              > na czterokołowym rowerku. normalnie, masssakra!
              Zakazać jazdy autem.Codziennie widzę jakieś stłuczki.
              To masakra.jazda autem jest niebezpieczna.

              Zakaz jazdy rowerem w Rynku jest nieformalny.
              To nie jest droga publiczna tylko wewnętrzna pod zarządem ZDiUM.
              tam PoRD nie obowiązuje zatem nie ma obowiązku stosować się do znaków i nie ma sankcji za niestosowanie się do nich.Dodatkowo nie na kazdym wjeździe do Rynku jest zakaz więc nawet jakby to była droga publiczna to nie można karać.

              Każdy sąd uchyli mandat za jazdę rowerem jako szykanę bowiem po Rynku jeżdżą auta i pojazdy konne.
              Można dowozić towary do lokali autami więc dlaczego zakaz ma obejmować rowery ?
              Było 12 lat temu potracenie 3 letniej dziewczynki.
              Do tego czau było kilkadziesiąt tysięcy potraceń pieszych na ulicach Wrocławia.
              Czy jakąś ulicę zamknięto z tego powodu z ruchu ?


              • Gość: artek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.wroclaw.vectranet.pl 26.03.13, 12:18
                > Zakaz jazdy rowerem w Rynku jest nieformalny.
                > To nie jest droga publiczna tylko wewnętrzna pod zarządem ZDiUM.
                > tam PoRD nie obowiązuje zatem nie ma obowiązku stosować się do znaków i nie ma
                > sankcji za niestosowanie się do nich.

                oj, benek. poczytaj lepiej pord zanim zaczniesz walić takie bzdury. oczywiście, że nawet na drogach wewnętrznych obowiązują znaki drogowe.
                • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 12:23
                  > oj, benek. poczytaj lepiej pord zanim zaczniesz walić takie bzdury. oczywiście,
                  > że nawet na drogach wewnętrznych obowiązują znaki drogowe.

                  Jeśli nie ma przepisów mówiących o tym ze niestosowanie się do znaku jest wykroczeniem to nie obowiązują.
                  Pełnia funkcje pomocnicza .
                  Możesz się do nich stosować jak chcesz.
                  Ja też na swojej działce mogę naustawiać znaków ale nie ma podstawy aby kogoś ukarać za niestosowanie się do nich.
                  Chyba wiesz po co ustanowiono Strefy Ruchu ?

                  • Gość: qqq Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.13, 13:37
                    W strefie ruchu obowiązują, a to JEST oznaczone jako strefa ruchu. Doucz się.
                    • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 13:52
                      > W strefie ruchu obowiązują, a to JEST oznaczone jako strefa ruchu. Doucz się.

                      Tobie się yebie Strefa Zamieszkania ze Strefą Ruchu.
                      Tak to jest jak przyjezdni do Wrocławia czyli element napływowy, robią prawko za świniaka :)
                      • rycyna_olga Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 26.03.13, 13:57
                        benek, wypuscili cie? na ile masz przepustkę?
                        • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 14:10
                          > benek, wypuscili cie? na ile masz przepustkę?

                          Widzę romaniebrydzysto że zmieniłeś pleć.
                          Zawsze mówiłem żeś bez jaj.

                          Wpadłem sprawdzić czy ty tu jesteś i nie omyliłem się .
                          Cyklofobia to poważna choroba i nie mija tak szybko.

                          • rycyna_olga Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 26.03.13, 14:14
                            jednak za wcześnie cie wypuścili. Masz obsesje Romana brydzysty. To jakas nowa odmiana obsesji, dotąd wiekszosc obłąkanych miała obsesje Napoleona.
                            • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 14:39
                              > jednak za wcześnie cie wypuścili. Masz obsesje Romana brydzysty.

                              To paranoik a czy wolno się bać paranoików ?
                              jak maja prawo jazdy to chyba tak.
                              Nie pisz paranoiku przez proxy bo głupoty jakie sadzisz zdradzają cię zawsze.
                              Nie ma tu takiego drugiego idioty co by pisał podniebnie do ciebie.
                              Tydzień temu takiemu jak ty dali 15 lat bo kolejny raz zabił , tak ukochał swe autko.
                              Tobie dadzą 15 lat już przy pierwszym zabitym.Wystarczy, że sędzia posłucha cię i nie będzie czekał na drugiego trupa.


                              >To jakas nowa
                              > odmiana obsesji, dotąd większość obłąkanych miała obsesje Napoleona
                              Nie znam się na obsesjach tak dobrze jak ty, ale jedną umiem zdiagnozowac.
                              Jako kierowca z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem miałem dużo czasu przyglądać się idiotom którzy przeszli cudem przez sita na egzamin PJ.
                              tysiące takich traci PJ po zdobyciu 24 pkt lub po śmiertelnym wypadku.

                              Co do ciebie się nie pomyliłem.
                              Wim kim jesteś i wiem jak skończysz.
                              to tylko kwestia czasu.

                              Szkoda czasu na dyskusje z tobą.
                              Ciebie trzeba leczyć a nie przekonywać.
                              Żegnam cyklofiobie autoholiku.





                  • Gość: artek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.13, 20:47
                    > Jeśli nie ma przepisów mówiących o tym ze niestosowanie się do znaku jest wykro
                    > czeniem to nie obowiązują.
                    > Pełnia funkcje pomocnicza .
                    > Możesz się do nich stosować jak chcesz.

                    dżisus krajst, co za bzdury ...

                    pord art. 1 ust.2 Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza miejscami wymienionymi w ust. 1 pkt 1, w zakresie:
                    1) koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób;
                    2) wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych.
                    ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

                    i co, masz coś jeszcze w tej sprawie do powiedzenia? ponawiam prośbę, doucz się i przestań się kompromitować.

                    > Chyba wiesz po co ustanowiono Strefy Ruchu ?

                    owszem, ja wiem - po to żeby stosować pord w pełnym zakresie a nie tylko wynikającym z przytoczonego powyżej ustępu.
                    • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 27.03.13, 06:20
                      > > Jeśli nie ma przepisów mówiących o tym ze niestosowanie się do znaku jest
                      > wykro
                      > > czeniem to nie obowiązują.
                      > > Pełnia funkcje pomocnicza .
                      > > Możesz się do nich stosować jak chcesz.
                      >
                      > dżisus krajst, co za bzdury ..

                      probowałes kiedys namówic policje do działania na drodze wewnetrznej ?
                      Jak nie to nie pisz bzdur , bo nie wiesz o czym piszesz.

                      > pord art. 1 ust.2 Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się
                      > poza miejscami wymienionymi w ust. 1 pkt 1, w zakresie:
                      > 1) koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób;
                      > 2) wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych.
                      Gadasz jak dziecko jakbyś nie rozumiał że połowa przepisów jest martwa.
                      Nie ma definicji które przepisy z Pord dotyczą zagrożenia bezpieczeństwa.Ponieważ tak jest policja stosuje zasadę ze zagrożenie bezpieczeństwa nastąpiło dopiero wtedy gdy jest wypadek lub kolizja .
                      Po drugie postaw sobie znak zakazy na prywatnej działce i złam go swoim autem.Zobaczymy czy dostaniesz mandat.


                      > i co, masz coś jeszcze w tej sprawie do powiedzenia? ponawiam prośbę, doucz się
                      > i przestań się kompromitować.
                      Wiem jaka jest praktyka sadowa i policyjna.A to ze ty coś wyczytałeś w PorD to ni znaczy ze da się przepis wyegzekwować
                      Poza tym od lat się dziwię co się tak w dyskusjach wściekasz.
                      Rower ci nie służy ?
                      Odnośnie interwencji w Rynku sprawa jest obgadana z kierownictwem SM.
                      Zatem wiem co mówię.

                      > > Chyba wiesz po co ustanowiono Strefy Ruchu ?
                      >
                      > owszem, ja wiem - po to żeby stosować pord w pełnym zakresie a nie tylko wynika
                      > jącym z przytoczonego powyżej ustępu.
                      Potrafisz wymienić wiele przepisów pod które nie wypełniają art 1 jak nie ma znaku SR?
                      Może są w pord przepisy które nie służą poprawie bezpieczeństwa osób ?
                      • Gość: artek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.13, 06:40
                        benek, ja rozumiem, że nikt nie lubi jak się mu udowodni bezsens wypowiedzi. ale naprawdę nie musisz iść w zaparte i upierać się przy swoim.

                        > probowałes kiedys namówic policje do działania na drodze wewnetrznej ?

                        och wiem jak to jest, m.in. po to stworzono strefę ruchu. ale nie mówimy o strefie ruchu a o drodze wewnętrznej i zakresie obowiązywania pord.

                        > Jak nie to nie pisz bzdur , bo nie wiesz o czym piszesz.

                        to nie ja pisze bzdury, ale ty pieprzysz jak potłuczony.

                        na drodze wewnętrznej MASZ OBOWIĄZEK przestrzegania znaków drogowych.

                        jasno i wyraźnie wynika to z przytoczonego przeze mnie przepisu. a egzekwowaniem tego na rynku zajmuje się straż miejska. i koniec kwestii!

                        cała reszta to tylko twoje zwyczajowe grafomańsko rozległe dywagacje.
            • Gość: benek Miastem rządzą idioci ? IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 11:35
              Jak to jest , że na deptak Rynek, który ma 195 m szerokości i 3 hektary, jazda rowerem jest niebezpieczna,
              a na Kiełbaśniczej, która ma 7 m szerokości i stoją na niej ogródki piwne szerokie na prawie 4 m wpuszcza się auta, które lusterkami mogą urwać łokieć siedzącego przy stoliku ?

              Konie są ponoć bardziej bezpieczne niż rowery
              stratowanie końmi w rynku
          • kaziuniek-is-one Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 25.03.13, 19:30
            @tay2
            Świetnie... jeszcze brakuje nam, żeby uznać, iż rower to narzędzie zbrodni i należy zakazać jego posiadania i sprzedaży.

            -----------------------------
            Wrocław dla mieszkańców?
            www.youtube.com/watch?v=Gw-jJHmYFJk
          • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 10:55
            > Tutaj jest dobra odpiowedz:
            > Muszę mieć oczy dookoła głowy i non stop pilnować dziecka,
            Tak ustawa nakazuje pilnowanie dziecka do 7 lat na drogach publicznych.
            Rynek to nie chodnik a droga z dopuszczeniem ruchu pojazdów.
            Dziennie setki aut po rynku jeżdżą.
            Jakoś ta głupia mamusia nie boi się stratowanie dziecka pojazdem konnym nad którym woźnica nie ma szans zapanować .
            Wystarczy jedna petarda a koń stratuje 10 pieszych.
            Mamusia myśli ze jak się zrobi zakaz jazdy rowerem to auta lub dorożka nie stratuje jej dziecka.
            Rynek to nie ogrodzony plac zabaw dla dzieci.
            Rynek to plac. Rynek to jezdnia bez chodników


            >żeby nie potracił g
            > o rowerzysta nie wpadło pod koła pędzącego rowerzysty - mówi Rusłana Gołubczyk
            > z Wrocławia.
            Wrocław jest wielki , jak nie w Rynku to poza nim jej dziecko potracą jak nie będzie pilnowała.
            Statystyki wypadków mówią ,ze potraci auto a nie rowerzysta.
            No ale cyklofobia robi swoje.
            Pani zapewne boi się jeździć rowerem ale autem już nie.


            > Ostatnio jakiś szaleniec o mały włos nie przejechał jej 2-letniego
            > synka. - A miesiąc temu młody człowiek mało nie wjechał w wózek z moją półrocz
            > ną córeczką - dodaje pani Małgorzata.
            Codziennie o mały włos jakiś pacan w aucie o mały włos nie wjeżdża w mojego małego synka jak go wiozę w wózku.
            Praktycznie co 20 sekund "o mały włos" się to dzieeje.
            No i co z tego
            Jakoś nikt nie wjeżdża.
            Miałbym postulować zamknięcie ulic dla aut bo 10 % kiero2ców to idioci ?
        • Gość: wr Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: 217.237.185.* 25.03.13, 15:57
          odebranie rynkowi spokoju powiadasz. puknij się w ten pusty łeb z przyrośniętą dupą do fotela samochodu kretynie!
          • Gość: taka prawda Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 16:39
            O wyszła cała kulturka pedałosmrodów.
            • Gość: Blecharz Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.03.13, 23:22
              Przy okazji wyszla twoja samochodowa.
              normalnie wersal (na czerwonym pewnie ? i parkowanie w samym sklepie ?)
            • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 11:47
              > O wyszła cała kulturka pedałosmrodów
              Gdybys był kulturalny nie pisałbyś jak idiota.
              Ale co się dziwić amatorom 2 pedałów jak ty masz 3 pedały to tłumaczy poziom twej wypowiedzi.
              Naprawdę nie wietrzysz auta ze ci pedałosmrody tak śmierdzą ?
              Może brak ruchu powoduje ze pocisz się jak zdechlak i ci nogi śmierdzą a myślisz ze to pedały ?
              Na to lekarstwem jest rower ale taka prawda wie lepiej.
              Twoje wpisy prosamochodowa trącą kretynizmem od lat.
              Do tego smrodu się już przyzwyczaiłeś tak jak do wyziewów spalin i wydaje się ci że to normalne co piszesz.
              To nie jest normalne.
              To objaw chorobowy tak powszechny w XXI wieku u autoholików.
              To się od dawna leczy.
              Zwykła nerwica komunikacyjna, która zwykle nasila się z korkami.
              Im szybciej zaczniesz tym lepsze rokowania.



        • polujacy_na_kaczki Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 25.03.13, 18:57
          tay2 napisał(a):

          > jedno w czym kibicuję Dutkiewiczowi, to utrzymanie tego zakazu. Nalezy go jeszc
          > ze egzekwować, bo obecnie, faktycznie, wielu pedałuje bezkarnie i nikt ich nie
          > łapie.
          > Jednak większosc omija na szczęscie Rynek. Zgoda na pedałowanie oznaczać będzie
          > totalne zamieszanie i odebranie Rynkowi spokoju.
          Spokój na Rynku? Halo, mowa przecież o Rynku we Wrocławiu, szanowny/a tay2 chyba niezorientowany/a w temacie. O Rynku w Wólce Małej będzie innym razem. Spokój na Rynku- uśmiałem się.
          • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 11:50
            > Spokój na Rynku? Halo, mowa przecież o Rynku we Wrocławiu, szanowny/a tay2 chyb
            > a niezorientowany/a w temacie. O Rynku w Wólce Małej będzie innym razem. Spokój
            > na Rynku- uśmiałem się.

            Rynek wrocławski jest największy w Polsce i chyba 3-ci w Europie.
            Na tak małym rynku nie wolno jeździć rowerem.
            Za to Dutkiewicz złamał słowo, że nie będzie wjeżdżał autem pod Ratusz.

            • Gość: artek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.wroclaw.vectranet.pl 26.03.13, 12:20
              > Rynek wrocławski jest największy w Polsce

              zaraz po krakowskim ;P
              nawiasem mówiąc rynek krakowski wytyczony został nieco później niż wrocławski i co ciekawe - przez wrocławian. to tłumaczy jego wielkość. mieli się na czym wzorować.
              • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 12:47
                > zaraz po krakowskim ;P
                Tak i po oleckim, latowickim i tarnogrodzkim.
                Rzecz w tym ze rynek wrocławski (nie mylić z ulicą Rynek) to także rynek solny nazywany obecnie placem Solnym.
                Ponieważ są połączone można mówić o rynku największym, a handel różnymi towarami podzielony był na rożne miejsca.
                Gdyby być pedantycznym to trzeba by od Rynku odjąć powierzchnię pl.Gołębiego, może ulic jak Sukiennice i zaułki
                Zatem nasz plac targowy w centrum jest dużo większy od Rynku Krakowskiego.
                Rynek w Olecku to liczą chyba łącznie z przylegającym parkiem no ale kto by słyszał o Olecku gdyby nie ten rynek w krzakach ?


                > nawiasem mówiąc rynek krakowski wytyczony został nieco później niż wrocławski i
                > co ciekawe - przez wrocławian. to tłumaczy jego wielkość. mieli się na czym wz
                > orować.
                Przeczytałem najpierw "wyłączony".
                Wrocławski Rynek o 1/4 mniejszy ale ile turytów jest na krakowskim a ilu na wrocławskim ?
                Znaczenie Rynku dla piwoszy będzie powoli się zmniejszać a to znaczy, że liczba ludzi będzie mniejsza.
                Szczególnie, że turystyka breslauerów wymiera.

                Po Wrocławskim Rynku walają się końskie gówna jak kiedyś, jeżdżą konie jak kiedyś, chleją piwo jak kiedyś i jeżdżą rowery jak kiedyś.
                Czas się zatrzymał a ludzi nie pozbawisz tego co lubią.
                Jest projekt przywrócenia w Rynku tramwaju.



    • Gość: nie z Mikstatu często się z czechofilem nie zgadzam - tu ma rację IP: 91.90.160.* 25.03.13, 15:49
      Głupotę, nawet (właściwie - szczególnie) tę Dutkiewicza, trzeba zwalczać!
      "Irytują mnie kłamstwa i niedomówienia"
      Mnie również irytują kłamstwa, niedomówienia i głupota dymanicznego przyjezdnego cwaniaczka.
    • morela32 Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem po ... 25.03.13, 15:49
      Gwoli ścisłości na tym zdjęciu nasz Wspaniały Pan Prezydent jedzie przez plac Solny.
      • Gość: antydynamizm Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 15:53
        > Gwoli ścisłości na tym zdjęciu nasz Wspaniały Pan Prezydent jedzie przez plac S
        > olny.

        ...w miejscu, gdzie też obowiązuje zakaz ruchu.
        • Gość: cyklista kierowiec Re: Miasto już kupiło sondaż w Homo Homofobini IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.13, 16:22
          Z którego bedzie jednoznacznie wynikało że 98% Wrocławian jest za utrzymaniem zakazu jazdy na rowerze w Rynku. Te 2% będące za zniesiem zakazu to będzie Dutkiewicz i Czuma by raz do roku popajacowac przed kamerami na rowerkach. I sami sobie wystawią przepustki więc "wszystko będzie w zgodzie z prawem"

          I to będzie wiążace, niezaleznie od tego co sobie wyklikacie w sondzie na stronie Wyborczej

          • Gość: Garbicz Re: Miasto już kupiło sondaż w Homo Homofobini IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.03.13, 16:51
            Forma homo homini chyba ma w d... wrocław i jakby ktos miał cos tam kupowac to wiekzy gracz a nie takie miasteczko. Zreszta to pomowienie duzej firmy badawczej, wiec...
            • Gość: cyklista kierowiec Re: Miasto już kupiło sondaż w Homo Homofobini IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.13, 16:54
              @Garbicz o co tobie biega ludziku? Kupić sondaż to powszechna procedura, znasz jakąs pracownię która robie tę usługę za darmo? Sondaże się zamiawia i opłaca wykonanie czyli de facto KUPUJE. A że można to interpretowac róznie to już....
      • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 11:57
        > Gwoli ścisłości na tym zdjęciu nasz Wspaniały Pan Prezydent jedzie przez plac S
        > olny

        Gwoli ścisłości to na zdjęciu stoi a nie jedzie.
        Stoi na bruku Rynku a pl.Solny widać za krawężnikiem.
        Dlaczego nazywasz tego malwersanta wspaniałym prezydentem ?
        Co on ci dał poza długami ?
        Dla tego oszołoma piłka jest najważniejsza i na Euro o którym już nikt nie pamięta wpakował kilak miliardów a an remonty torów niecałe 4 mln , podobnie na chodniki 4 mln, a na ścieżki 1,7 mln.
        Od przydługiej prezydentury pomieszało mu się i nie wie jakie potrzeby mają mieszkańcy.



        • Gość: Olo Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.ha.pwr.wroc.pl 26.03.13, 12:46
          Gościu pisał "Wspaniały" raczej przez ironię. I że Dupkiewicz zapomniał o potrzebach Wrocławia? Jakie "zapomniał"? On nigdy ich nie znał.
          • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 13:03
            > Gościu pisał "Wspaniały" raczej przez ironię. I że Dupkiewicz zapomniał o potrz
            > ebach Wrocławia? Jakie "zapomniał"? On nigdy ich nie znał.

            To znaczy że łgał jak pies mówiąc w kampanii wyborczej o budowie ścieżek ?
            no ale skąd ten łgarz miał znać potrzeby jak przez tyle lat unika spotkań z wyborcami ?
            Zdrojewski napisał 13.000 listów do mieszkańców a Dutkiewicz wypycha Czumę do prania mózgów.
            Czuma mówił kiedyś że jak ktoś chce dowozić towary do Rynku rowerem to może się zgłosić do niego po przepustkę.
            Już lecę po przepustkę.Prowadzę biuro podatkowe i potrzebuje przepustkę po odbiór faktur z Rynku.
            Chyba go pogięło .
            Jest dwóch magistrackich co nie wjeżdża autem do Ratusza.
            Pierwszy to Czuma bo zlikwidowali tory tramwajowe a on nie ma PJ.
            Drugi to w-ce prezydent Piechota.
            Ten choć inwalida na "piechotę" czyli wózkiem zasuwa na parking na Szewskiej.

            Jeździłem po Rynku rowerem zaraz jak go odbudowali, jędzę teraz i jeździć będę .
            poprzyjeżdża tu taki "MIX ze statu" i wprowadza rdzennym mieszkańcom utrudnienia.
            W efekcie ludzie na piwo do Rynku autami jeżdżą.
            No ale jak się ma takiego prezydenta to wszystko stoi na głowie.

            Wrocław się kreci wokół alkoholu i kibolstwa.Solorz nie idiota i nie będzie w to topił prywatnych pieniędzy ale dudi publiczne może bezkarnie.
            Do czasu.
            Zdrojewski jak zlazł ze stołka to trzepała go prokuratura przez kilka lat aż musiał uciec w ministry.
            Może z dudiego zrobią minista sportu albo finansów ?
            • rycyna_olga Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 26.03.13, 14:00
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > Jeździłem po Rynku rowerem zaraz jak go odbudowali, jędzę teraz i jeździć będę
              > .
              Do czasu, az cie straż miejska dopadnie. Mają wprowadzić w tym roku realne wreszcie działania w rynku. Dupsko zaboli jak padniesz na pysk, bo ci pieszy podłoży parasolkę w szprychy i tak sie skonczy łamanie prawa przez Benka
              • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 14:29
                > > Jeździłem po Rynku rowerem zaraz jak go odbudowali, jędzę teraz i jeździć
                > będę
                > > .
                > Do czasu, az cie straż miejska dopadnie
                Romaniebrydzysto, wiele razy meni dopadli.
                Niestety znam prawo wiec jak chłopcy byli nerwowi to uspokajałem ze napiszę skargę aby wysłali ich na kurs z przepisów


                > Mają wprowadzić w tym roku realne wres
                > zcie działania w rynku.
                Akurat rozmawiałem z kierownictwem SM o tych sprawach i nie widzą problemu.
                Podobnie nie ma obawy ze strony policji.
                Tu tez mamy wspólne stanowisko.

                Mogę ci zdradzić ze za miesiąc SM i policja dostanie rowery i zacznie się młócka ale nie myśl ze rowerzystów ale kierowców źle parkujących i źle jeżdżących np bez zachowania odstępu ponad 1 m.

                Romaniebrydzysto święta krowo czas dominacji aut powoli mija.
                Auto to wspaniała rzecz jak sie przestrzega przepisów.
                jak nie to tylko zgryzota bo 550 zł za lawetę to nie bagatela.
                A ze stadion trzeba spłacić to SM w tym roku wrobiła dwa razy Więcej z mandatów niż w zeszłym.
                Właśnie zakupiono 100 nowych blokad i podpisano umowę z konsorcjum firm laweciarskich.
                Już niedługo będzie tak jak w cywilizowanych krajach.
                Kraków wprowadza opłąte za wjazd do centrum.
                Warszawa się do tego przymierza jak i inne miasta.
                7 radarów w Warszawie zarobiło w 3 tygodnie 40% tego co kosztowały.
                ITD dostała uprawnienia oskarżyciela publicznego.
                Zakupili setki aut z fotoradarami.
                Jest kolejny przetarg na kolejne radary stacjonarne.
                Robi się pomiary odcinkowe.
                oj będzie się działo.
                24 pkt to można zarobić w tydzień.
                Do tego czekają na nową ustawę o opłatach parkingowych.
                Zadłużone miasta podniosą ją kilkukrotnie.
                Ale co meni to .
                To problem twój .


                >Dupsko zaboli jak padniesz na pysk, bo ci pieszy podłoż
                > y parasolkę w szprychy i tak sie skończy łamanie prawa przez Benka
                Musiałeś to przeżyć bo gadasz tak jakbyś maił wstrząs mózgu.
                jak swoboda aut sie zmniejszy to będziesz miał piane na ustach.
                Czasem mam wrażenie że już ją masz, ale to może leki na uspokojenie :)

                Podpisujesz się jako rycyna ?
                Uważaj bo zwiększona dawka to trucizna.
                Trucizna większa niż twój blachosmród.
                Kończę, bo szkoda czasu na ciebie,
                Jesteś nieuleczalny.
                Trzeba było leczyć się we wczesnym stadium choroby.




    • Gość: DW Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.03.13, 16:36
      I bardzo dobrze, że tam jest zakaz.
      Sorry, w tak potężnym mieście jakim jest Wrocław, ta część miasta może być pozbawiona rowerów.
      • Gość: pytam się Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 16:43
        > I bardzo dobrze, że tam jest zakaz.
        > Sorry, w tak potężnym mieście jakim jest Wrocław, ta część miasta może być pozb
        > awiona rowerów.


        Mógłbyś to uzasadnić logicznie? Dlaczego po Rynku rowerzyści według
        ciebie nie mogą jeździć, natomiast samochody i dorożki już tak ?
        • sverir Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? 25.03.13, 17:12
          Jak dorożkarze zaczną prowadzić swoje pojazdy jak dzikie osły, to też będzie trzeba wprowadzić dla nich zakaz. Jestem za otwarciem rynku dla samochodów, ale dopiero po nauczeniu niektórych rowerzystów pewnej kultury jazdy. Problem z rynkiem jest podobny co z jazdą po chodnikach - opinię o grupie rowerzystów, którzy potrafią tam się zachować, psuje znacznie bardziej widoczna grupa tych, którzy zachować się nie potrafią.
          • Gość: zed Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.13, 17:19
            Pierdolenie o Szopenie i hipokryzja. Artykuł jets bardzo trafny i obnaza hipokryzję oraz głupotę naszych włodarzy. "Szpilkostradę" chcą robić aby paniusiom w szpilkach, niepełnospranwym, matkom z wózkami czy rolkarzom było łatwiej. Czy to nie są pojazdy w takim samym rozumieniu jak rower?
            • Gość: kukeks Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: 91.90.161.* 25.03.13, 18:07
              nie, nie są. Nie są, idioto. Paniusia w szpilkach idąc po rynku nie zabije dzieciaka w pędzie, jak rower,.
              • Gość: wiejski_filozof Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 18:24
                > nie, nie są. Nie są, idioto. Paniusia w szpilkach idąc po rynku nie zabije dzie
                > ciaka w pędzie, jak rower,.

                Równie dobrze tego dzieciaka może zabić dorożkarz
                albo jakiś pijany gość, który właśnie wyszedł z knajpy,
                na dziecko się zatoczył i je przygniótł.
                • sverir Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? 25.03.13, 19:16
                  Samochód też. Dlaczego więc nie przywrócić ruchu samochodowego na Rynku?
                  • Gość: benek Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 13:09
                    > Samochód też. Dlaczego więc nie przywrócić ruchu samochodowego na Rynku?
                    Czy ty byłeś kiedyś w Rynku ?
                    Auta tam wjeżdżają jedno za drugim, że nie opłaca się nawet automatycznego słupka chować.
                    Cała dobę stoi na Kurzym targu Strażnik i wpuszcza cały dzień setki aut.
                    Jest ich tyle ze przestali nawet przepustki wydawać.
                    Wystarczy zagadać do strażnika a ten decyduje czy wpuścić.
                    90% aut wpuszcza.
                    Wpuszcza urzędników, wpuszcza dostawców, wpuszcza usługodawców, dziennikarzy,
                    bankowozy, radiowozy policji i SM , catering do knajp itd.


                • Gość: benek Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 12:17
                  > Równie dobrze tego dzieciaka może zabić dorożkarz
                  > albo jakiś pijany gość, który właśnie wyszedł z knajpy,
                  > na dziecko się zatoczył i je przygniótł

                  Czekamy aż pijany gość kierowca wjedzie w ogródek na Kiełbaśniczej.
                  • Gość: benek Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 12:19
                    W Runku na 3 pierzejach (Zach, Wsch i Pn) powinny być dopuszczone rowery po wyznaczonym pasie.
                    Do tego swobodny przejazd przez Sukiennice.
              • Gość: wojtex Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 20:25
                DO WSZYSTKICH IDIOTÓW, KTÓRZY TWIERDZĄ ŻE ROWERZYSTA ZABIJE IM DZIECKO CZY JAKĄKOLWIEK INNĄ OSOBĘ. Z BADAŃ I STATYSTYK WYNIKA ŻE W OSTATNICH 5 LATACH ŻADNA OSOBA NIE ZOSTAŁA ZABITA W WYPADKU Z ROWERZYSTĄ!!! JEDYNYMI ŚMIERTELNYMI OFIARAMI WYPADKÓW Z ROWERZYSTAMI W NASZYM MIEŚCIE BYLI ONI SAMI!!! ZROZUMCIE TO! A TO ŻE CZĘŚĆ LUDZI TAM GDZIE MUSI JECHAĆ ULICĄ, JEDZIE CHODNIKIEM WYNIKA Z OBAWY PRZED SAMOCHODAMI. WIĘKSZOŚĆ LUDZI BĘDZIE JEŹDZIĆ ULICĄ GDY BĘDZIE MIAŁO ZAGWARANTOWANE MINIMUM BEZPIECZEŃSTWA I WYDZIELONE PASY ROWEROWE. A LUDZIE JEŻDŻĄ PRZEZ RYNEK BO MUSZĄ PRZEJECHAĆ Z ZACHODU NA WSCHÓD BĄDŹ Z POŁUDNIA NA PÓŁNOC, A JEDYNĄ ALTERNATYWĄ JEST ZUPEŁNIE NIE DOSTOSOWANA DO TEGO KAZIMIERZA WIELKIEGO.
                • tay2 Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? 26.03.13, 12:43
                  Gość portalu: wojtex napisał(a):

                  > DO WSZYSTKICH IDIOTÓW, KTÓRZY TWIERDZĄ ŻE ROWERZYSTA ZABIJE IM DZIECKO CZY JAKĄ
                  > KOLWIEK INNĄ OSOBĘ. Z BADAŃ I STATYSTYK WYNIKA ŻE W OSTATNICH 5 LATACH ŻADNA OS
                  > OBA NIE ZOSTAŁA ZABITA W WYPADKU Z ROWERZYSTĄ!!! JEDYNYMI ŚMIERTELNYMI OFIARAMI
                  > WYPADKÓW Z ROWERZYSTAMI W NASZYM MIEŚCIE BYLI ONI SAMI!!! ZROZUMCIE TO! A TO Ż
                  > E CZĘŚĆ LUDZI TAM GDZIE MUSI JECHAĆ ULICĄ, JEDZIE CHODNIKIEM WYNIKA Z OBAWY PRZ
                  > ED SAMOCHODAMI. WIĘKSZOŚĆ LUDZI BĘDZIE JEŹDZIĆ ULICĄ GDY BĘDZIE MIAŁO ZAGWARANT
                  > OWANE MINIMUM BEZPIECZEŃSTWA I WYDZIELONE PASY ROWEROWE. A LUDZIE JEŻDŻĄ PRZEZ
                  > RYNEK BO MUSZĄ PRZEJECHAĆ Z ZACHODU NA WSCHÓD BĄDŹ Z POŁUDNIA NA PÓŁNOC, A JEDY
                  > NĄ ALTERNATYWĄ JEST ZUPEŁNIE NIE DOSTOSOWANA DO TEGO KAZIMIERZA WIELKIEGO.

                  Panuj nad emocjami, chłopie. Tego belkotu nie da się czytać.
                  Na szczęscie rowerów w Rynku nie bedzie, i bardzo dobrze. Jakies miejsce, gdzie można pospacerować spokojnie, usiąść pod parasolką albo posiedzieć bez śmigających slalomem rowerzystów musi być.
                  I takim miejscem jest i pozostanie Rynek, na szczęscie.
                  • Gość: Olo Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.ha.pwr.wroc.pl 26.03.13, 12:50
                    Pomijając capslock, to nie jest to bełkot — czyta się dużo lepiej niż wiele innych wypowiedzi. I gość ma rację. A ty se twierdź co chcesz. Każdemu wolno marzyć, więc się nie krępuj.
                  • Gość: benek Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 21:06
                    > Panuj nad emocjami, chłopie. Tego belkotu nie da się czytać.
                    > Na szczęscie rowerów w Rynku nie będzie, i bardzo dobrze.
                    Panuj na emocjami i nie bełkocz.
                    Tysiące rowerzystów jeździ po Rynku , jeździło i jeździć będzie.
                    Chodzi tylko o zalegalizowanie tego co oczywiście niczego nie zmienia co do bezpieczeństwa w sytuacji zastanej.

                    > Jakies miejsce, gdzie
                    > można pospacerować spokojnie, usiąść pod parasolką albo posiedzieć bez śmigają
                    > cych slalomem rowerzystów musi być.
                    Co ci na to odpowiedzieć.
                    Siądź na Kiełbaśniczej w ogródku i wąchaj auta jeżdżące metr od ciebie.
                    Chodzisz do Rynku ?
                    Czujesz się tam bezpiecznie ?
                    Skoro chodzisz to chyba tak.
                    Widzisz tam setki rowerzystów ?
                    Widzisz auta ?

                    > I takim miejscem jest i pozostanie Rynek, na szczęście.
                    Sugerujesz ze nie da się wyrzucić rowerów i aut z Rynku ?
                    Tu się zgodzę . Rynek żyje i auta i rowery tam muszą jeździć.

                    Wielu kierowców pcha się 50-70 m od Rynku, bo więcej nie dadzą rady przejść.Myślenie, że rowerzysta będzie schodził i prowadził rower świadczy, że osoba która to mówi nie jeździ rowerem i nie ma pojęcia o tym o czym mówi.
                    To tak jakby mówić że kierowcy pijący piwo w Rynku będą trzeźwi wracać autami do domu.
                    Dopóki miasto będzie rozpijać kierowców w Rynku, dopóty rowerzyści będą po Rynku jeździć.
                    Dopóki piwo będzie w Rynku dopóty będzie tam tłok.
                    Nie wciskaj że ludzie chodzą do Rynku w poszukiwaniu spokoju bo od tego są parki.
                    Chcesz mieć ścisły ring wokół rynku a dziwisz się że rowerzyści jadą przez Rynek skrótem.
                    Cierpisz na schizofrenię ?
                    W Ryku krzyżują się drogi komunikacyjne w tym rowerowe.
                    Nie wściekaj się, ze auta tam nie mogą jeździć, co tylko zwiększa liczbę rowerzystów.
                    Rowerem się jeździ tam gdzie autem nie można i to jest zaleta roweru z której ludzie coraz częściej korzystają.
                    Im gorzej się porusza autem tym lepiej jeździć rowerem. Czy to takie trudne do pojęcia ?
                    Kiedyś rower ludzie kupowali bo był lepszy od chodzenia piechotą.Teraz jest lepszy od jazdy autem lub MPK.
                    Oczywiście są rejony miasta (odległości), że MPK czy auto jest lepsze ale z pewnością nie dotyczy to okolic Rynku.
                    A jak ludzie jeżdżą rowerami w okolice Rynku załatwiać różne sprawy to co się dziwić, że przez Rynek przejeżdżają skoro jest wielki i leży w środku starówki ?
                    Co się dziwić, że ci co jadą na piwo odstawiają auto i wybierają rower ?
                    Na deptaku na Oławskiej są większe tłumy pieszych i rowerem wolno jeździć.
              • polujacy_na_kaczki Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? 25.03.13, 22:07
                Gość portalu: kukeks napisał(a):

                > nie, nie są. Nie są, idioto. Paniusia w szpilkach idąc po rynku nie zabije dzie
                > ciaka w pędzie, jak rower,.
                O proszę, kolejny człowiek z lękiem przed rowerami. Przyjacielu mojej kozy, rower nie rewolwer, nie zabija. Lecz, proszę, swoje irracjonalne fobie.
              • Gość: Blecharz Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.03.13, 23:26
                Ile dzieci zginelo w rynku ?
                A ile osob zostalo pobitych ? Zamknac knajpy.
                Ile wypadkow dziennie robia kierowcy ? Zamknac miasto dla samochodow - NATYCHMIAST !!!!
                Inteligencja az bije po oczach.
                To tak jak poslowie pis. Niby prawo, ale oni sami moga je lamac bezkarnie i zaslaniac sie immunitetem.
            • Gość: benek Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 12:15
              > Pierdolenie o Szopenie i hipokryzja. Artykuł jets bardzo trafny i obnaza hipokr
              > yzję oraz głupotę naszych włodarzy. "Szpilkostradę" chcą robić aby paniusiom w
              > szpilkach, niepełnospranwym, matkom z wózkami czy rolkarzom było łatwiej. Czy t
              > o nie są pojazdy w takim samym rozumieniu jak rower?

              Urzędnik się nigdy nie przyzna do błędu.
              Czy Dutkiewicz może krytykować kretyński zakaz jaki wprowadził Zdrojewski ?
          • Gość: miastowy Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 17:30
            Co to za uogólnianie? To już trąci paranoją. Co mnie łączy z jakimś typem łamiącym przepisy, to, że gość jest Polakiem, ma takie same buty, jeździ rowerem? Dlaczego jestem obrażany i atakowany, mimo że jeżdżę przepisowo i z poszanowaniem dla innych uczestników ruchu.
            Nigdy nie zrozumiem tego szufladkowania. Czy jazda samochodem czyni z ciebie członka jakiejś podziemnej sekty, a rowerem innej? Co z osobami takim jak ja, które poruszają się raz tym, a raz tym, do której szafeczki mnie wrzucicie.
            To jest chore. Układacie sobie świat kategoriami, żeby wszystko pasowało do prostego rozumowania my vs oni.
            • dw_1980 Uważam nasz rynek za kiepskie miejsce 25.03.13, 17:41
              do przejażdżek rowerowych, Osobiście wolę z dziećmi pojeździć w Parku południowym albo Szczytnickim. Omijam rynek szerokim łukiem.
              • tbernard Re: Uważam nasz rynek za kiepskie miejsce 26.03.13, 13:31
                A ja osobiście nie kupuję niebieskich dżinsów, bo mi się nie podobają. Powinny być prawnie zakazane. Zresztą widziałem kiedyś łobuza w takich dżinsach jak zaczepiał spokojnego człowieka, co dobitnie potwierdza konieczność takiego zakazu.
            • sverir Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? 25.03.13, 19:14
              > Co to za uogólnianie?

              Zwyczajne, tak jak to się ma przy organizacji życia w społeczeństwie, w tym także organizacji ruchu drogowego. Tak samo było przecież z zakazem palenia papierosów na przystankach - pewne typy nie rozumiały, że nawet paląc papierosy trzeba zachować kulturę, to i teraz nawet na pustym przystanku nie można palić. Tak samo jest z zakazem spożywania alkoholu w tzw. miejscach publicznych - też pewne typy raziły wulgarną osobowością, a zakaz obejmuje wszystkich. Po co wymieniać dalej? Trzeba zrozumieć, że żyjąc w społeczeństwie jest się w pewien sposób częścią ogółu.
              • Gość: artek Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.03.13, 19:54
                o, mało im miejsca do jeżdżenia??? i kto to mówi?

                zwężyć trasę wz to źle. bo kosztem naszych najdroższych samochodów, nieprawdaż?
                wydzielić na niej pas dla rowerów też źle. na grodzkiej też o tym mowy nie ma ...
                co więcej - przerobić parę skrzyżowań w okolicy na przyjaźniejsze dla rowerów - to marnotrawstwo miejskich pieniędzy!

                ale puścić rowery w ramach rekompensaty tranzytem przez rynek to już samo zło i czyste szaleństwo. naturalnie wyłącznie w trosce o te niewinne bawiące się samopas na rynku 2-latki ...

                eeech, absurd goni absurd.
                • Gość: znużony Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: 91.90.161.* 25.03.13, 20:05
                  pieprzysz gosciu.. zwężenie WZ zamorduje miasto komunikacyjnie. A kilkaset metrów z rowerkiem po rynku a nie na pedałach, pozwoli ludzim spokojnie spacerowac i wypoczywać, to miejsce do spacerów i konsumpcji, nie do rowerowych rajdów...

                  • Gość: artek Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.03.13, 20:46
                    Gość portalu: znużony napisał(a):
                    > pieprzysz gosciu.. zwężenie WZ zamorduje miasto komunikacyjnie.

                    a masz na to jakieś wsparcie? naturalnie poza obiegową opinią całą masą typowych polskich miszczów środkowego pasa, którzy po normalnej miejskiej drodze jeździć nie potrafią!

                    nawiasem mówiąc nie bardzo wiem, jak jeszcze to nasze nieszczęsne centrum można bardziej zabić. dzień w dzień dokładnie te same komunikaty o takich samych korkach dokładnie w tych samych miejscach - min. na wlotach i wylotach trasy wz - plac dominikański czy pl. 1 maja. i ty masz jeszcze czelność mówić o zabijaniu czegokolwiek? nie rozśmieszaj mnie człowieku. gorzej już być nie może.

                    poczytaj sobie o poaradoksie Braessa

                    pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Braessa
                    szczególnie ten akapit:

                    Paradoks Braessa w sytuacjach rzeczywistych

                    Znane są przykłady sytuacji, gdy w prawdziwym ruchu drogowym wystąpiły efekty przewidywane przez paradoks Braessa.
                    W 1969 w Stuttgarcie inwestycje drogowe w centrum doprowadziły do znacznego pogorszenia się warunków ruchu drogowego w okolicy Schlossplatz, czemu zaradzono dopiero zamykając dla ruchu kołowego fragment Königsstraße[2].
                    W Nowym Jorku w 1990 czasowe zamknięcie 42. Ulicy zwiększyło płynność ruchu w jej okolicy[3].
                    Wskazywano także na symptomy wystąpienia paradoksu Braessa na drogach Winnipeg[4].
                    Praca Rapoporta i in.[5] relacjonuje eksperymenty z uczestnikami biorącymi w warunkach laboratoryjnych udział w symulowanym ruchu drogowym. Eksperymentatorzy wywołali w nich paradoks Braessa.
                    Praca Youna i in.[6] przedstawia na ilustracji przewidywany w symulacjach efekt zamknięcia poszczególnych głównych ulic w trzech wielkich aglomeracjach: Nowego Jorku, Boston-Cambridge i Londynu. W każdej z nich są ulice, których zamknięcie miałoby negatywny wpływ na czasy przejazdu oraz ulice, których zamknięcie skróciłoby te czasy, czyli wywołało efekt przewidywany w paradoksie Braessa.


                    cóż, paradoksalnie jest to bardzo ciężkie do ogarnięcia przez rodzimych miszczów, nieprawdaż?

                    > A kilkaset metrów z rowerkiem po rynku a nie na pedałach, pozwoli ludzim spokojnie
                    > spacerowac i wypoczywać, to miejsce do spacerów i konsumpcji, nie do rowerowych rajdów...

                    och doprawdy, a kiedyż to się po tym rynku spokojnie spaceruje i wypoczywa? z całą pewnością nie w godzinach dojazdów z i do pracy, nieprawdaż?

                    widzisz, jesteś jak pies ogrodnika. sam nie zjesz, i innym nie oddasz. ani tego, ani tamtego. żałosne ... czy jakby powiedzieć - jakież to polskie! wszak polak polakowi wilkiem, nieprawdaż?
                    • Gość: wiejski_filozof Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 20:59
                      Znużony i kukeks piszący z IP: 91.90.161. to jedna i ta sama osoba.
                      Kiedyś podpisywał się jako bela, gustlik oraz jeszcze pod
                      dziesiątkami innych nicków. Wyjątkowo upierdliwy i chamski
                      troll, z wyjątkową nawet jak na to forum obsesją antyrowerową.
                    • qwerfvcxzasd Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? 25.03.13, 23:40
                      "Znane są przykłady sytuacji, gdy w prawdziwym ruchu drogowym wystąpiły efekty przewidywane przez paradoks Braessa. "

                      To samo zjawisko zwiazane jest z metrem, czy tramwajem. Wzdłuż linii powstają nowe inwestycje, budują sie osiedla rośnie liczba pasażerów, ilosc pasażerów rosnie lawinowo, aż wejscie do wagonu staje sie praktycznie niemożliwe.
                      Tak jest w Warszawie. Ludzie nie mogą wejść w szczycie do wagonu metra, jadą więc w druga stronę niż cel ich podróży i przesiadają się na mniej oblężonej stacji.
                      Czy w związku z tym postulujesz też likwidację metra?
                      Czy może dobudujesz nowa linie i dokupisz wagonów?
                      • Gość: artek Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 26.03.13, 12:35
                        > To samo zjawisko zwiazane jest z metrem, czy tramwajem. Wzdłuż linii powstają n
                        > owe inwestycje, budują sie osiedla rośnie liczba pasażerów, ilosc pasażerów ros
                        > nie lawinowo, aż wejscie do wagonu staje sie praktycznie niemożliwe.

                        przykro mi, ale to nie jest to samo zjawisko.
                        to o czym piszesz to prawo Lewisa-Mogridge'a - mówiące o tym, że ruch powiększa się tak, aby maksymalnie wypełnić nową, zwiększoną przepustowość. niemniej jednak brawo, było blisko, mniej niż więcej, ale wiesz o co chodzi.

                        > Czy w związku z tym postulujesz też likwidację metra?

                        hmm jakiego metra? co metro ma wspólnego z wrocławskim centrum?

                        > Czy może dobudujesz nowa linie i dokupisz wagonów?

                        ja? och, doprawdy, chyba mnie troszkę przeceniasz ...
                        niemniej jednak - pomijając całkowity brak związku z tematem - owszem, to całkiem niezłe rozwiązanie.
          • Gość: benek Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 12:11

            > Jak dorożkarze zaczną prowadzić swoje pojazdy jak dzikie osły, to też będzie tr
            > zeba wprowadzić dla nich zakaz. Jestem za otwarciem rynku dla samochodów, ale d
            > opiero po nauczeniu niektórych rowerzystów pewnej kultury jazdy. Problem z rynk
            > iem jest podobny co z jazdą po chodnikach - opinię o grupie rowerzystów, którzy
            > potrafią tam się zachować, psuje znacznie bardziej widoczna grupa tych, którzy
            > zachować się nie potrafią.

            To nie tak.
            Zanim rozstawiono ogródki w Rynku było to mieście spotkań małolatów na BMX-ach robiących chopki.
            SM nie umiała sobie z tym poradzić to Zdrojewski wprowadził zakaz.
            Uzasadnienie było idiotyczne.Zdrojewski publicznie ogłosił ze na rowerach poruszali się dealerzy narkotyków i dlatego trzeba było wprowadzić zakaz bo nie dało się ich złapać.
            Czy to nie kretynizm i dowód na to ze zakaz jest kretyński ?

      • polujacy_na_kaczki Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? 25.03.13, 22:06
        A może jakieś miejsce pozbawione samochodów? Może jakiś chodnik, na którym KTOKOLWIEK będzie respektował przepisy dotyczące parkowania? Albo trawnik na osiedlu, którego żaden d...il nie rozjeździ? Albo nowy deptak, bo jedna Świdnicka (na 1/3 długości) to trochę mało. Albo chociaż zakaz wjazdu na Rynek dotyczący TAKŻE świętych krów z Ratusza i Straży Miejskiej. Kolejny mały człowieczek, który się rowerów boi. Człowieku- lecz swoje fobie! Dziesięć rowerów na Rynku, a ten panikuje. Ale tysięcy samochodów na ulicach nawet nie widzi, tak się do hałasu, spalin i przestrzeni przez blachy zajętej przyzwyczaił.
        • Gość: z Mało wam miejsca na ulicach, ścieżkach rowerowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.13, 23:23
          i chodnikach?! Już wystarczy, że trzeba uważać na was na jezdni, gdyż większość z was ma blade pojęcie o przepisach ruchu drogowego. Ludzie w Rynku chodzą sobie spokojnie, zadzierają głowy oglądając Ratusz i kamieniczki, nie musząc troszczyć się, żeby ich jakiś baran na bicyklu nie obdzwaniał albo co gorsza nie potrącił. Pamiętam aż nadto dobrze, jak to było przed zakazem jazdy rowerami po Rynku.
          ŻADNYCH POJAZDÓW W RYNKU! Basta!
          • polujacy_na_kaczki Re: Mało wam miejsca na ulicach, ścieżkach rowero 26.03.13, 20:38
            Gość portalu: z napisał(a):

            > i chodnikach?! Już wystarczy, że trzeba uważać na was na jezdni, gdyż większość
            > z was ma blade pojęcie o przepisach ruchu drogowego. Ludzie w Rynku chodzą sob
            > ie spokojnie, zadzierają głowy oglądając Ratusz i kamieniczki, nie musząc tros
            > zczyć się, żeby ich jakiś baran na bicyklu nie obdzwaniał albo co gorsza nie po
            > trącił. Pamiętam aż nadto dobrze, jak to było przed zakazem jazdy rowerami po R
            > ynku.
            > ŻADNYCH POJAZDÓW W RYNKU! Basta!
            Mało pieszym miejsca na chodnikach? Żadnych pieszych na Rynku! Mało kierowcom miejsca na ulicach? Won z chodników! To tak, żeby było zgodnie z Twoją logiką.
      • Gość: benek Re: Mało wam mejsca do jeżdżenia??? IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 12:05
        > I bardzo dobrze, że tam jest zakaz.
        > Sorry, w tak potężnym mieście jakim jest Wrocław, ta część miasta może być pozb
        > awiona rowerów
        Jak widać po twym wpisie w tak potężnym mieście jak Wrocław zawsze się znajdzie bezmózgowiec.

        Rowery w Rynku było od zawsze czyli już, w czasach zanim wymyślono auto.
        teraz wyrzucono rowery a wprowadzono0 auta.
        To dowód ze miastem rządzą idioci, no ale jak pisałeś W-w to potężne miasto a z Ramiszowa nikt nie będzie pędził do Ratusza Rowerem.
        Wrocław to nie Londyn a Dutkiewicz to nie Boris Johnson.
        Wrocław to wiocha, w której po rynku jeżdżą konne dorożki i furmanki vipów.



    • Gość: garbicz Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.03.13, 16:49
      A ja jestem przeciw wpusczaniu rowerzystów na płytę rynku!!! naprawde trzeba miec oczy dookola glowy, zwlaszcza jak sie ma dzieci albo jak wychodzi sie z knajpy. To jakas porazka. Naprawde, jak jade na rowerze to jestem w stanie jakos przezyc i zejsc z roweru i przeprowadzic go przez rynek. Jakos wytrzymam minute !!!
    • matrimwr Najgorzej jest wtedy, gdy głos zabiera fanatyk... 25.03.13, 17:06
      Tak. Fanatyk roweru, w tym wypadku. Sam korzystam z roweru - rekreacyjnie. Powtarzam, rekreacyjnie. Żyję w 21 stuleciu i nie wyobrażam sobie przesiąść się z samochodu na rower jak w XiX wieku i załatwiać sprawy urzędowe, biznesowe oraz prywatne podróżując rowerkiem i wożąc np. dokumenty w koszyczku. Dopóki nie wymyślą innego pojazdu, do szybkiego poruszania się z punktu A do B, który nie będzie wymagał używania siły mięśni, to będę jeździł autem. Mało tego, te wszystkie krzyki, że auta są nieekologiczne, zatruwają środowisko, robienie z nich na siłę aut proekologicznych to wszystko stek bzdur. Największymi trucicielami są elektrownie, spalarnie i elektrociepłownie. Globalne zanieczyszczenie emitowane przez samochody spalinowe to aktualnie około 2% wszystkich emisji CO2. DWA PROCENT!!! Reasumując, rowerzyści są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu i należy im się pierwszeństwo na dróżkach rowerowych i przy skręcie auta z jezdni i przecięcia tej dróżki. Ale nie są panami jezdni i chodnika, mają też obowiązek stosować się do obowiązujących praw. A protestowanie w celu przywrócenia prawa do rozjeżdżania przechodniów i turystów na Rynku uważam za kuriozum! Nie pochwalam także polityki miasta zmierzającej do wyrzucenia aut z centrum miasta. Uważam to za totalną bezmyślność i krótkowzroczność. Wystarczy spojrzeć na encyklopedyczny przykład miasta świetnie skomunikowanego, jakim jest Monachium, które posiada 3 pierścienie wokół miasta. Autostadowy, następnie obwodnica śródmiejska, którą parę lat temu włodarze wprowadzili w podziemie, co powinno nastąpić i u nas, bo taka jest prawidłowość, wreszcie ostatni ring wokół Rynku, który my też posiadamy, a który chce się nam bezsensownie odebrać! Tam działa to wszystko bezproblemowo, oczywiście, jak w każdej metropolii są korki w szczytach i podczas kolizji, ale tego nigdzie nie da się uniknąć. Uczcie się na błędach mądrzejszych, a nie swoich własnych eksperymentach bez doświadczenia!
      • Gość: artek Re: Najgorzej jest wtedy, gdy głos zabiera fanaty IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.03.13, 18:06
        matrimwr napisał:
        > Tak. Fanatyk roweru, w tym wypadku. Sam korzystam z roweru - rekreacyjnie.
        > Powtarzam, rekreacyjnie.

        o, to dokładnie tak samo jak ja jeżdżę samochodem - też rekreacyjnie - żeby rower dowieźć w góry ;P
        no, czasem też wyjeżdżam służbowo, samochodem rzecz jasna. ale aż taki głupi to ja nie jestem żeby na dojazdy do pracy rezygnować z roweru na rzecz samochodu. rowerem 6-7 minut dzień w dzień, od drzwi do drzwi, zaś samochodem jak bóg da a korki zelżeją potrafię odstać na klecińskiej nawet i pół godziny. cóż, co kto woli.

        nazywaj to sobie fanatyzmem czy jak tam chcesz. ale dla mnie to zwyczajnie zdrowy rozsądek plus realna oszczędność czasu i pieniędzy. i daj ci boże żebyś przy 50-ce cieszył się takim zdrowiem i taką kondycją jak ja.

        > Żyję w 21 stuleciu i nie wyobrażam sobie przesiąść się z
        > samochodu na rower jak w XiX wieku i załatwiać sprawy urzędowe, biznesowe oraz
        > prywatne podróżując rowerkiem i wożąc np. dokumenty w koszyczku.

        to masz bardzo ciasny i ograniczony światopogląd

        > Dopóki nie wymyślą innego pojazdu, do szybkiego poruszania się z punktu A do B,
        > który nie będzie wymagał używania siły mięśni, to będę jeździł autem.

        a taksówka to co? za bardzo po kieszeni bije? a rowerem to jest tak, że pozałatwianie spraw urzędowych zajmuje na nim o wiele mniej czasu niż dojazdy samochodem z całokształtem samochodowych przypadłości - wystawanie w korkach, szukanie wolnego miejsca do zaparkowania ... a że trzeba się troszkę przemęczyć, cóż, to i tak wychodzi tylko na zdrowie.
        • Gość: z Tiaaa... rowerem do urzędu, do pracy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.13, 23:28
          A pytałeś innych, co sądzą o "zapachach" z przepoconego odzienia, które potem rozsiewasz przez cały dzionek, w biurze czy w urzędach? Znaj proporcje, mocium panie.
          • Gość: artek łazienka durniu! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 26.03.13, 07:05
            Gość portalu: z napisał(a):
            > A pytałeś innych, co sądzą o "zapachach" z przepoconego odzienia, które potem r
            > ozsiewasz przez cały dzionek, w biurze czy w urzędach?
            > Znaj proporcje, mocium panie.

            a ty waćpanie naucz się korzystać z łazienki, kąpieli, świeżej oddychającej bielizny, zmiennego ubrania tudzież dezodorantów. poznaj w praktyce określenie "higiena osobista" i nie bądź jak ten baca, co to się kąpie regularnie raz w roku, na boże narodzenie, ale za to czy trzeba, czy nie trzeba.

            nawiasem mówiąc bardziej się spocisz w zatłoczonym autobusie czy przy szybkim marszu niż przy luźnym i niezbyt uciążliwym dojeździe do pracy. to nie turdepoloń ... znaj proporcje, chamie.
          • Gość: benek Re: Tiaaa... rowerem do urzędu, do pracy... IP: *.e-wro.net.pl 27.03.13, 07:14
            > A pytałeś innych, co sądzą o "zapachach" z przepoconego odzienia, które potem r
            > ozsiewasz przez cały dzionek, w biurze czy w urzędach? Znaj proporcje, mocium p
            > anie.
            Domyśla się ze skoro nie jeździsz rowerem to pocisz się i śmierdzisz bardziej od innych.Tak mają ludzie którzy nie zażywają ruchu.Zatem wysoce prawdopodobne że śmierdzisz jeżdżąc autem.
            I co pytasz innych co sądzą o twoim smrodzie ?
            Ja latem w upale pocę się na rowerze mnij niż idąc piechota, jadac w zapchanym autobusie czy wchodząc do nagrzanego auta.
            Na rowerze mam przyjemny wiaterek i dlatego się nie pocę .
            Jadać wolniej niż zwykle wydatek energetyczny mam mniejszy niż idąc.
            Siedzę sobie wygodnie czyli prawie tak się pocę jak ty siedząc na krześle w pracy.
            Kierowca często po wyjściu z auta ma mokre całe plecy bo opiera je o fotel.
            Śmierdzi tez spalinami i benzyną.Czujesz jak śmierdzisz autem?
            Pot takiemu śmierdzi a węglowodory aromatyczne nie.
            Pewnie też palisz i tez ci z gęby nie śmierdzi.
            Ci co palą nie czują smrodu auta.
            Większość kierowców wiesza sobie zapachy w aucie aby oszukać ten smród czyli swój nos.
            Swój nos może i oszukasz ale nie mój.
            Jeżdżąc rowerem wystarczy sie codziennie myć.Nawet jeżdżąc do pracy latem nie spocimy się o godzinie 8-ej czyli o rześkim chłodnym poranku.
            Jak się spocisz w drodze powrotnej do domu to chyba masz prysznic ?
            Ruch to zdrowie a zdrowy człowiek mniej się poci.
            Trening poprawia kondycję i wydolność organizmu.
            Rower to ideał bo łączy w sobie 2 sfery życia z ktorych nie da się zrezygnować czyli komunikacje i potrzebę ruchu.
            Oszczędzamy wielokrotnie na amortyzacji auta, na paliwie, na parkingach, na siłowni na lekarstwach itd.
            Ludzie zdrowi są radośni i mają ochotę do pracy i życia.
            Ta ochota i radość ich tak rozpiera, że chętnie wychodzą na rower tez w celach rekreacyjnych.
            Pot ? kto by się tym przejmował .
            W XXI wieku mamy ciepła wódę w kranie i nie trzeba grzać.
            Jeśli jesteś chory i bardzo się pocisz przy byle ruchu, to kup rower elektryczny.
            On cię wspomoże.
            Jak firma zamiast zainwestować w prysznic i szafki ubraniowe woli płacić za miejsca parkingowe to potem ma duzą absencje chorobową a ludzie w pracy są ospali , niedotlenieni i źle pracują.
            jak nie widzisz związku ruchu rowerem z tężyzna fizyczną i odpornością na choroby to czy jesteś sobie w stanie wyobrazić dobroczynny wpływ roweru na możliwości mózgu ?
            Cała zimę jeździłem rowerem i moje małe dziecko też.
            Zaraz wychodzimy znów.
            Dzieci wożone autami chorują, a moje nie .
            Mówi ci to coś ?
      • Gość: benek Re: Najgorzej jest wtedy, gdy głos zabiera fanaty IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 15:17
        > Tak. Fanatyk roweru, w tym wypadku.

        kto to ejst fanatyk roweru ?
        Domyślam się ze chodzi ci o osobę jeżdzacą rowerem która odkryła ze rowerem dojedzie szybciej niz oskrobie auto ze szronu i odkopie ze snsiegu.
        Ta sama osoba woli w 15 minut dojechc do celu niz iść kila minut an prozystanek , ostać tam kolejne kilak lub kilkanaście minut potem wysiąść i podążać z przystanku końcowego do celu.
        to oczywiste ze lepiej się ruszać niż stać na mrozie na przystanku.
        taka osoba też okrywa ze altwiej zaparkowac rower niz auto i an dodatku za darmo.
        okrywa ile moze zaoszczdzić an biletach MPK ile na benzynie i ile na parkingach jednoczesnei oszczedzajac na tym czas i enrwy.Czy to ejst fanatyzm czy raczej fanatyzmem nazwiemy uporczywe pchanie sie autem gdzi nas nei chą i traceniu peiniedzy i czasu co skutkuje ze musimy dłużej pracować aby to auto utrzymać.
        To jest oczywiście fanatyzm.
        Rower am tyle zalet a jedna wystarczy aby się do neigo przekonać.
        Oczywiście posiadanie roweru nie oznacza zakazu posiadania auta i korzystania z niego jak Potrzeba przewieźć drabinę czy worek cementu.
        Ale nie można nazywać fanatyzmem częstszej jazdy rowerem niż autem bo to wynika z tego, że drabiny rzadko się przewozi a komunikować się szybko i sprawnie potrzebujemy codziennie i to po wielokroć.
        Zatem jak nazwać fanatyka nazywającego fanatykami tych co wybrali rower bo im bardziej dopowiada i lepiej eis nadaje do komunikacji po zatłoczonym centrum miasta ?


        >Sam korzystam z roweru - rekreacyjnie.
        Zatem nie masz pojęcia do czego rower słuzy i dlaczego go kupują osoby nie wykorzystujące go rekreacyjnie.
        Auto tez można wykorzystywać tylko rekreacyjnie.


        > Pow
        > tarzam, rekreacyjnie.
        Powtarzam rower ma wiele funkcji.
        Słuzy nawet jako ciężarówka w ścisłych centrach miast gdzie nie wolno autem wjeżdżać.
        Większość osób mających rowery nigdy za miasto nie wyjeżdża a rekreacje po mieście maja po drodze np jak wybierają trasę przez park.
        Armia wykorzystuje zalety roweru.
        Wietnamczycy dzriki rowerom pokonali Amerykanów tzn byli w stanie więcej sprzętu wojskowego przewieźć niż amerykanie za pomocą transportowych helikopterów.
        na wsi też nikt roweru nie używa do celów rekreacyjnych.Służy do jazdy do sklepu , do szkoły czy do przewiezienia worka towaru.
        Jeżdzą 3 letnie dzieci i 90-tatkowie
        to pojazd bardzo praktyczny bo nie wymagający obsługi, mało awaryjny i nie generujący kosztów.
        Dodatkowo ruch to zdrowie.


        >Żyję w 21 stuleciu i nie wyobrażam sobie przesiąść się z
        > samochodu na rower jak w XiX wieku

        he eh 13 lat w ewolucji i zdurniałeś/
        Co się zmieniło na świecie przez 13 lat ?
        I nie jest prawdą ze XX wiek to wiek roweru bo druga połowa XX wieku to zachód korzystał z aut ale teraz się już od tego odchodzi.Ty wskoczyłeś na auto w momencie gdy się ropa kończy.
        To frajerstwo.


        >i załatwiać sprawy urzędowe,
        to do urżedu wjedzasz autem ?
        Słuszałem że do galerii mozna ale neiz am takeigo urzędu.
        Zwykel pod urzedami anjgorzej zaparkwoac auto.
        Poakzac ci zdjecia aut z bloakdami pod UM na Nowym tarrgu?
        Albo pod sądami uczelniami i innymi instytucjami ?

        > biznesowe
        Trzeba było od razu pisać że jesteś murarzem albo masz warzywniak i rowerem towaru nie dowieziesz.

        >oraz
        > prywatne podróżując rowerkiem i wożąc np. dokumenty w koszyczku.
        Koszyczek niepraktyczny.
        ja używam torby do laptopa na papiery a i tak większość dokumentować mam w formie elektronicznej..Nie zauważyłem abym do tej torby musiał odpalać auto.
        No ale ty może cały regał wozisz.
      • Gość: benek Re: Najgorzej jest wtedy, gdy głos zabiera fanaty IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 15:55
        >Dopóki nie wym
        > yślą innego pojazdu, do szybkiego poruszania się z punktu A do B, który nie będ
        > zie wymagał używania siły mięśni, to będę jeździł autem.
        Jeśli wymyśla taki pojazd to gatunek ludzki wyginie, bo się zdegeneruje.
        Widzę, ze masz uszkodzony mózg to pierwszy objaw degeneracji więc nie rozumiesz jakie znaczenie dla organizmu ma wysiłek fizyczny.
        Wiele osób nadmiernie wykorzystujących auto to rozumie dlatego korzystają z siłowni, uprawiają różne sporty , chodzą do aquaparku.
        Muszą tracić czas i pieniądze aby zniwelować ujemne skutki braku wysiłku w aucie.


        > Mało tego, te wszystki
        > e krzyki, że auta są nieekologiczne, zatruwają środowisko, robienie z nich na s
        > iłę aut proekologicznych to wszystko stek bzdur.
        Tak tak.Widzę, że dziś nie wziąłeś leków.



        > Największymi trucicielami są e
        > lektrownie, spalarnie i elektrociepłownie.
        Pieprzysz chłopie.
        nie masz pojęcia jaka jest struktura użycia paliw kopalnych.
        Ogromną większość zużywa transport.
        Jak się ropa skończy to będzie załamanie gospodarek krajów rozwiniętych.Kraje które wydobywały ropę a teraz się złoża wyczerpały klepią wielką biedę.
        Źle zainwestowały petrodolary i żyli ponad stan wiec teraz trudno wrócić do biedy.



        > Globalne zanieczyszczenie emitowane
        > przez samochody spalinowe to aktualnie około 2% wszystkich emisji CO2. DWA PROC
        > ENT!!!
        A co generuje CO2 ?
        Chińczycy maja rozwineita produkcje ktora idzie do US i na osobe emituja 4,5 tony CO@.
        Zaś ameryaknie tak wyposażeni w auta generują 25 ton na osobę.
        CO2 to nie jedyna trucizna jaką w formie spalin emitują auta.
        # alta temu w Legnicy przebadano uczniów jednej ze szkól blisko ruchliwej ulicy.Ponad połowa dzieci miało przekroczone normy ołowiu nawet o 30 razy.Szkołę szybko zamknięty a dzieci wywieziono ma Mazury i odoławiano ie jakaś terapia z koziego mleka.
        Pierwiastków ciężkich bardzo trudno pozbyć się z organizmu. One kumulują się latami.
        Choroby ukłądu oddechowego to najczęstsze choroby cywilizacyjne.
        Smog w wielu miastach jest tak wielki ze zakazuje się jazdy samochodami a ludziom odradza wychodzenia z domów.
        Ato to generator trucizn i wiedzieli o tym hitlerowcy zabijając spalinami w obozach koncentracyjnych.
        fakt że na ruchliwej drodze stężenie spalin jest mniejsze niż w komorze gazowej to fakt ale tam gazowano przez 20 minut a ty autem jeździsz 30lat.
        Jeździsz za innymi autami a one celują rurą wydechowaą wprost w twój wentylator zasysający spaliny do kabiny czasem przez prosty filtr
        Co tu cie przekonywać.Zobacz jak wyglądają drzewa wzdłuż ruchliwych ulic.
        Wzdłuż Hallera połowa uschła. Autoholik powie ze mu spaliny nie szkodzą a nałogowy palacz będzie mówił że pali 30 lat i żyje.








        >Reasumując, rowerzyści są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu i należy im s
        > ię pierwszeństwo na dróżkach rowerowych i przy skręcie auta z jezdni i przecięc
        > ia tej dróżki.

        Prawo chroni słabszych uczestników ruchu nie tylko na chodnikach i ścieżkach.
        Ty łachy nie robisz ze oddajesz pierwszeństwo tam gdzie kodeks je daje innym.

        > Ale nie są panami jezdni i chodnika, mają też obowiązek stosować
        > się do obowiązujących praw.
        Pewnie połowy tych praw nie znasz mimo ze przechodziłeś kilkumiesięczny kurs.



        >A protestowanie w celu przywrócenia prawa do rozje
        > żdżania przechodniów i turystów na Rynku uważam za kuriozum!
        Nie pisz idiotyzmów.
        Runek zawsze był wolny dla rowerów i rowerzyści domagają się przywrócenia zasad jakie tam panowały 150 lat.
        Czy przez 150 lat ludzie byli idiotami i an siebie wpadali w Rynku i nie potrafili wprowadzić zakazu jazdy rowerem ?
        Są kraje gdzie po Rynku nie można jeździć ale w większości można.tam gdzie rynek jest ruchliwy istnieje infrastruktura rowerowa wokół rynku.
        A u nas zlikwidowali w tym roku kontrapas na Kiełbaśniczej.
        Czy jazda autem po tej ulicy między krzesłami ogródków jest bezpieczniejsza niż jazda rowerem po wielkim placu Gołębim gdzie ogródków nie ma ?
      • Gość: benek Re: Najgorzej jest wtedy, gdy głos zabiera fanaty IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 20:20
        >Nie pochwalam takż
        > e polityki miasta zmierzającej do wyrzucenia aut z centrum miasta.
        To nie wymysł Wrocławia tylko trend światowy.
        Nowy Jork zaprosił profesora Jahna aby zrobił to co zrobił w Kopenhadze czyli zredukowała ilość aut w centrum.
        Singapur wyrzuca auta z centrum, Sztokholm,Mediolan, Londyn, Sewilla.
        Wiele krajów wprowadza strefy o podwyższonych opłatach za parkowanie czy wręcz za wjazd aby odśmiecić centra i ożywić je.

        > Uważam to za
        > totalną bezmyślność i krótkowzroczność. Wystarczy spojrzeć na encyklopedyczny
        > przykład miasta świetnie skomunikowanego, jakim jest Monachium, które posiada 3
        > pierścienie wokół miasta. Autostadowy, następnie obwodnica śródmiejska, którą
        > parę lat temu włodarze wprowadzili w podziemie, co powinno nastąpić i u nas, bo
        > taka jest prawidłowość,
        Zapominasz ze biedna Polska to nie Niemcy.
        Jesteśmy tak biedni, że motoryzacja dotarła do nas 30 lat po rozwoju motoryzacji na zachodzie.
        Najpierw zebraliśmy cały złom z zachodu toteż im odpadł problem recyklingu.
        Teraz zasilamy niemieckie banki płacąc za leasing aut.
        Biedny dwa razy traci
        • Gość: benek Re: Najgorzej jest wtedy, gdy głos zabiera fanaty IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 20:22
          \> wreszcie ostatni ring wokół Rynku, który my też posiad
          > amy, a który chce się nam bezsensownie odebrać!
          Tak nie masz nic do roboty tylko jeździć wokół Rynku.
          Oczywiście pierścień musi biec 40 m od pl.Solnego a pierścień na zewnątrz fosy ci nie odpowiada.
          Tymczasem północny ring wokół Rynku biegnie prawie wzdłuż murów średniowiecznego Wrocławia zaś trasa W-Z biegnie 100 m wewnątrz fosy więc wyrzucenie jej na zewnątrz wiele drogi nie wydłuża.
          Centrum to Stare Miasto czyli starówka.
          Nie może być przepołowione na dwie połowy bo efekt z tego taki ze część południowa odcięta od Rynku to trup.
          Widać to dobrze po deptaku Świdnickim który przepołowiony zaczął się chylić ku upadkowi.
          Trasa w-z jest za ciasna 9zbyt małą średnica ringu) jak padają światła na Dominikańskim to nie ma gdzie uciekać w bok. Świdnicka zamknięta, Widok Jednokierunkowa, Wierzbowa wyprowadza w jednokierunkową Nowa i w Podwale. jadąc w przeciwną stronę nie uciekniesz w prawo do Rynku. Szewska ślepa, Ostrów Tumski zamknięty, Piaskowa jednokierunkowa .
          Z Podwala i Kościuszki będzie łatwiej uciec w bok jak się coś stanie.

          >Tam działa to wszystko bezprobl
          > emowo,
          Porównujesz kulturę jazdy Polaka i Niemca ?
          U nas się wjeżdża na środek skrzyżowania i blokuje je.

          >oczywiście, jak w każdej metropolii są korki w szczytach i podczas koliz
          > ji,
          Zapomniałeś dodać że w Monachium pod Ratusz podjeżdża się autobusem więc nie ma potrzeby tam się pchać autem.

          >ale tego nigdzie nie da się uniknąć.
          kroki to nie jest rzecz nie do obejścia.
          Ja wybrałem rower i zapomniałem co to korki.
          Autem jeżdżę tylko poza szczytem.

          > Uczcie się na błędach mądrzejszych, a
          > nie swoich własnych eksperymentach bez doświadczenia!
          Właśnie się uczymy.
          W wielu krajach po okresie bumu motoryzacyjnego wyrzuca się auta z centrów miast.
          Inwestuje się w KZ.
          Zwęża te ulice które kiedyś zbyt poszerzono.
          uspokaja się ruch stosując rożne szykany niepozwalające się rozpędzić.
          W ten sposób wyrzuca się ruch na zewnątrz.
          Też skutecznie walczy się z nielegalnym parkowaniem.
          To wszystko udrożnia ruch.
          A u nas wstawia się na Kiełbaśniczą , Włodkowica , Szewską itd ogródki i wpuszcza między krzesła auta.
          Wieś-sław kontra Monachium, wolne żarty.
          Kiedyś wrócą tu Niemcy to uporządkują miasto.
    • Gość: miastowy Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 17:11
      Brawo autor, to jest kilka celnie postawionych pytań.
    • mlkorab Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem po ... 25.03.13, 18:13
      To bez żadnych warunków to raczej przesada - wolna amerykanka? . Z wyznaczeniem ścieżek to problem wizualny. Na pewno nie powinno się zmusić pieszych do obawiania się rowerów, to rowerzyści powinni uważać i na przykład nie pędzić 30 km/h.
      Skoro jest to miejsce gdzie jest wielu zwiedzających to oni powinni być naturalnie uprzywilejowani i odpowiednie znaki należy postawić.
      • Gość: miastowy Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 18:26
        Przesadzasz, naprawdę nieliczne grono osób jest w stanie utrzymać taką prędkość na zwykłym rowerze. Pomijając internetowe przechwałki.
        A ci którzy są w stanie jeździć powyżej 30, będą unikać kolizji jak ognia. Jak również rynku.
    • januszz4 Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem po ... 25.03.13, 19:00
      Jestem fanem roweru, przy ładnej pogodzie często jeżdżę do pracy z okolic Pilczyc na Pl. Grunwaldzki rowerem. Wracając do domu niekiedy jadę przez Rynek. Nie zsiadam tam z roweru, ale jadę bardzo wolno, zdarza się, że niewiele powyżej granicy utrzymania stabilności. Szczególnie gdy jest więcej osób na Rynku. Wtedy zresztą najczęściej schodzę z roweru. Nie zdarzyło mi się, żeby Straż Miejska zatrzymała mnie mimo, że raz czy dwa widzieli mnie jak wolno jadę. Ale pytanie, czy taki sposób jazdy będą w tym miejscu uprawiać wszyscy użytkownicy rowerów. Nie sądzę. Szczególnie małolaty, pozbawione wyobraźni mogą stwarzać niebezpieczne sytuacje. Dlatego jestem raczej sceptyczny co do zezwolenia na jazdę rowerem po Rynku. Wszyscy, którzy spacerują po tym miejscu muszą czuć się absolutnie bezpiecznie.
      • Gość: artek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.03.13, 19:31
        > Ale pytanie, czy taki sposób jazdy będą w tym miejscu uprawiać wszyscy użytkownicy
        > rowerów. Nie sądzę.

        a czy cokolwiek złego dzieje się w innych miejscach, gdzie nie z własnej chęci, a z urzędowego nakazu integruje się ruch pieszych i rowerów? mam na myśli nie tylko pobliską oławską czy szewską, ale i wszelkie drogi dla pieszych i rowerów jakich we wrocławiu dziesiątki kilometrów!
        nie sądzę. w ogólnym rozrachunku nie ma żadnych ekscesów, rozjeżdżania pieszych, tratowania 2-letnich dzieci. takich rzeczy nie ma nawet na chodnikach, ogólnie rozjeżdżanych przez chodnikowych rowerzystów, boleśnie bojących się wyściubić nosa na jezdnię. a jeśli się cokolwiek zdarza, to incydentalnie, a nie jako reguła.

        rynek to dokładnie takie samo miejsce, taki sam plac, taka sama ulica. i dokładnie tacy sami piesi czy rowerzyści. i powtarzam - integracja ruchu rowerów i pieszych jest niepodważalnym faktem. od lat rowerzyści są spychani z jezdni na chodniki czy to za pomocą urzędowego nakazu c13/c16, czy też z własnej i przymuszonej przez niecierpliwych kierowców woli. i czy coś się dzieje? poza nieuchronną upierdliwością w zatłoczonych miejscach - nic.
        zakaz ruchu rowerów na rynku to wyłącznie niczym nie uzasadniona urzędnicza upierdliwość. i swoista schizofrenia, bo dokładnie tymi samymi argumentami można by i powinno się zakazać ruchu rowerów w wielu innych miejscach w których mimo to jest on nie tylko dozwolony, ale i nakazany.
      • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 13:26
        > Jestem fanem roweru, przy ładnej pogodzie często jeżdżę do pracy z okolic Pilcz
        > yc na Pl. Grunwaldzki rowerem. Wracając do domu niekiedy jadę przez Rynek. Nie
        > zsiadam tam z roweru, ale jadę bardzo wolno, zdarza się, że niewiele powyżej gr
        > anicy utrzymania stabilności. Szczególnie gdy jest więcej osób na Rynku. Wtedy
        > zresztą najczęściej schodzę z roweru. Nie zdarzyło mi się, żeby Straż Miejska z
        > atrzymała mnie mimo, że raz czy dwa widzieli mnie jak wolno jadę. Ale pytanie,
        > czy taki sposób jazdy będą w tym miejscu uprawiać wszyscy użytkownicy rowerów.
        > Nie sądzę. Szczególnie małolaty, pozbawione wyobraźni mogą stwarzać niebezpiecz
        > ne sytuacje.
        Zakazać małolatom jazdy rowerem.
        Autami już im zakazano.

        Sytuacja przypomina tę że skoro małolat nie jest odpowiedzialny aby prowadzić auto, to można zakazać wszystkim jeździć autem po jakiejś ulicy.




        >Dlatego jestem raczej sceptyczny co do zezwolenia na jazdę rowerem
        > po Rynku.
        A czym to się różni od jazdy po deptakach Szewskim , Oławskim Świdnickim i innych ?
        Czym to się różni od jazdy po ddrip po której chodzą piesi dzieci, właściciele psów ?
        Czym to się różni od przejazdu rowerem po wąskim chodniku na moście Trzebnickim czy Zwierzynieckim itd ?
        Czym to się różni od wjeżdżanie rowerem między ogródki piwne na Kiełbaśniczej czy Więziennej ?
        Czym się różni od jazdy rowerem po parkach ?
        Czym się różni od jazdy rowerem po podwórkach i placach zabaw ?
        Czym się różni od jazdy po promenadzie staromiejskiej ?
        Czym to się różni od jazdy po deptaku na Kuźniczej czy pl.Uniwersyteckim ? Albo od jazdy po cpr wzdłuż wałów odrzańskich np za zoo ?
        A może od frontu zoo jest mniej ludzi ana ddrip ?
        Czym się Rynek różni od pl.Solnego ?

        >Wszyscy, którzy spacerują po tym miejscu muszą czuć się absolutnie b
        > ezpiecznie.
        A w innych nie ?
        Co to za szczególne meijsce poza tym ze 1/3 tam chodzących jest podpita ?
        Czy pl.Gołębi jest za mały aby tam wpuścić rowery ?
        Czy po Sukiennicach auta mogą jeździć a rowery nie ?
        Czy rower zajmuje więcej miejsca niż dorożka lub melex na 10 osób ?

        Rozumiem ze nie chcą wpuścić rowerów na ruchliwej ulice ale w Rynku miejsca nie brakuje.
        Nie trzeba slalomem jeździć między pieszymi a wystarczy znacznikami wyznaczyć pas rowerowy na który rodzice nie muszą wpuszczać dzieci.
        Rynek jest wielki kiedyś mieścił tysiąc wozów i prawie tysiąc aut.
        Jeździły po nim tramwaje autobusy i taksówki oraz auta prywatne i żadnego dziecka nie przejechano.
        Rynek nie tak dawno zarabiał na wszystkim a teraz tylko na alkoholu.
    • Gość: Czemu? Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: 79.162.129.* 25.03.13, 21:11
      Czemu gazeta publikuje anonimowe listy... - przykłada rękę do prowokacji, sami piszą te listy?
    • qwerfvcxzasd Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 25.03.13, 23:32
      Nigdy. Czechofil ma darmowy etat trolla. Nagania komentarze i prowokuje.

      Co do rowerów, to nie życzę sobie tego syfu w rynku.
      Nie mam zamiaru uskakiwać co chwilę przed zalaną w trupa, jeżdżąca 100 km/h "młodzieżą".

      Ale niech wprowadzą te rowery, może jest zapotrzebowanie na parę trupów i kalek.
      • Gość: miastowy Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 06:59
        > Nie mam zamiaru uskakiwać co chwilę przed zalaną w trupa, jeżdżąca 100 km/h "m
        > łodzieżą".

        Coraz ciekawiej się robi. Czemu zatem nie można jeździć rowerem szybszym niż zestaw, po autostradzie.
    • koloko2 Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 25.03.13, 23:38
      Trochę z innej beczki, ale problem podobny.
      Pamiętacie jak urzędnicy i część ludzi bało się deptaku z tramwajem na Szewskiej?
      Przewidywali setki rannych i chcieli tramwaje z Szewskiej usunąć.
      Jak do tej pory tramwaj nie potrącił ani jednego pieszego, ani rowerzysty.
      Było kilkanaście stłuczek z samochodami i wszystkie z winy nieroztropnych kierowców.
    • wari Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem po ... 26.03.13, 01:05
      To miejsce do spacerów, a nie jazdy rowerem, ani tym bardziej dorożką czy autem!
    • Gość: Fakir Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.13, 07:19
      A najlepsze z całej dyskusji jest to że ten przepis jest MARTWY.
      Sam również przejeżdzam przez rynek - najczęściej rowerem miejskim... A jedyne wypadki/kolizje rowerowe jaki widziałem miały miejsce albo na DDR albo na ich styku z drogami poprzecznymi ew. chodnikach (to trzeba zwalczać)
    • Gość: Arqs Re: Zakaz nie jest absurdalny IP: *.spray.net.pl 26.03.13, 12:31
      Rowerzyści coraz częściej chcą być traktowani jak święte krowy.
      Bezsensowne są niektóre argumenty, np że w nocy nie ma tam ludzi. Przejdź się podczas ciepłej nocy do Rynku, szczególnie w weekend...
      Nie zaboli Cię jak przejdziesz te kilkanaście metrów prowadząc rower...

      Przy takim zagęszczeniu ludzi nawet wolno przejeżdżający rower jest zagrożeniem jeśli ktoś nie zauważy i np. obracając się wpakuje się na wehikuł. Rynek jest przede wszystkim dla pieszych!
      • Gość: wiejski_filozof Re: Zakaz nie jest absurdalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 12:50

        > Rowerzyści coraz częściej chcą być traktowani jak święte krowy.

        Nie wiem jak inni rowerzyści, ale ja wolałbym być
        traktowany jak człowiek, a nie jak idiota, który z
        góry określany jest jako morderca pieszych.

        > Bezsensowne są niektóre argumenty, np że w nocy nie ma tam ludzi. Przejdź się p
        > odczas ciepłej nocy do Rynku, szczególnie w weekend

        Jak jest minus dziesięć stopni również?

        > Nie zaboli Cię jak przejdziesz te kilkanaście metrów prowadząc rower...

        Z pl. Solnego do Kuźniczej jest trochę więcej,
        ale to szczegół. Ja ci nie proponuję, żebyś
        przepychał autko np. od Młodych Techników
        do Poznańskiej, choć może gdybyś to musiał
        robić, to byś wreszcie skumał, w czym jest problem.

        > Przy takim zagęszczeniu ludzi nawet wolno przejeżdżający rower jest zagrożeniem

        Na znacznie węższych od Rynku Kuźniczej, Oławskiej
        oraz Szewskiej do potrąceń nie dochodzi? Podobnie
        jak na setkach kilometrów wrocławskich cyklochodników
        oraz chodników.

        Rynek jest
        > przede wszystkim dla pieszych!

        Nigdzie nie jest to napisane. Rynek jest
        normalną ulicą, na której obowiązuje
        kodeks drogowy, jeżdżą tam auta oraz
        dorożki, więc rowery tez mogą.

      • Gość: benek Re: Zakaz nie jest absurdalny IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 13:49
        > Rowerzyści coraz częściej chcą być traktowani jak święte krowy.
        A dlaczego mieiby być gorsi od kierowców świętych krów które wpychają się nawet na deptak na Kiełbaśniczej ?
        Gdyby nie słupki na Kuźniczej czy Oławskiej i dalej na Świdnickiej to po tych deptakach też by jeździli.
        Kierowcy parkują wszędzie gdzie są zakazy a nie ma słupków.


        > Bezsensowne są niektóre argumenty, np że w nocy nie ma tam ludzi. Przejdź się p
        > odczas ciepłej nocy do Rynku, szczególnie w weekend...
        Po co mam chodzić jak zwykle jeżdżę tam rowerem ?
        Wiem ile osób jest o 3-ciej a ile o 8-ej.
        Ty zapewne nie wiesz ze wtedy Rynek otwarty jest dla aut ale rowery ci przeszkadzają.
        • Gość: benek Re: Zakaz nie jest absurdalny IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 13:50


          > Nie zaboli Cię jak przejdziesz te kilkanaście metrów prowadząc rower...
          A ciebie boli widok roweru.
          Rynek ma pierzeje długości 200 m wiec po przekątnej to już ok 400 m.
          trzrba by być idiota podobnym tobie , aby szczególnie w nocy schodzić z roweru i go prowadzić prawie pół kilometra.
          Ty nie wiesz pewnie do czego służy rower.
          To ci podpowiem.
          Służy do jazdy tam gdzie się autem nie da wjechać.
          Służy do jazdy na piwo aby nie prowadzić auta w stanie wskazującym.
          A na piwo się jeździ do Rynku więc to normalne, że rowery w Rynku się pojawiają.

          > Przy takim zagęszczeniu ludzi nawet wolno przejeżdżający rower jest zagrożeniem
          Nie wsiadaj na rower bo dla ciebie jest zagrożeniem.
          Ty 80-ki nie dożyjesz jeśli nie wiesz gdzie są prawdziwe zagrożenia.
          To mi wygląda na fobię czyli życie w stanie stałego zagrożenia.

          > jeśli ktoś nie zauważy i np. obracając się wpakuje się na wehikuł.
          To samo mam codziennie na drogach dla rowerwó i pieszych po ktorych mam obowiązek jeździć.
          Czyli tam obowiazek a w Rynku zagrożenie choć to to samo ?
          Lecz się chłopie bo to psychoza.

          > alRynek jest
          > przede wszystkim dla pieszych!
          Chyba cie pogięło.
          Rynek jak sama nazwa wskazuje jest do handlowania czyli zarabiania.
          Miasto z tego żyje a aby coś sprzedać to trzeba to dowieźć.
          W XXI wieku dowozi się autami a drobniejsze rzeczy rowerami towarowymi.
          Gdyby Rynek był tylko dla pieszych to piesi nie mieliby tam po co przychodzić.
          Tysiące aut jeżdżą po rynku i nikogo nie lamią wiec rower tym bardziej nei ejst groźny.
          Zabić to można na wrotkach jak się ktoś uprze.
          piesi też mogą na siebie wpaść i jak się jeden z nich przewróci i uderzy o bruk to może umrzeć.Wprowadźmy limit osób na Runku aby na siebie nie wpadali.
          Wprowadźmy zakaz wózków dziecięcych bo masa wózka jest taka sama jak roweru.
          Rower jest najbezpieczniejszym pojazdem.
          Nawet skaleczyć nie można bo z przodu ma poduszkę gumową wynalezioną przez Dunlopa.
          Kiedy auta będą miały pneumatyczne zderzaki ?
          Kiedy auta będą miały tak sprawne hamulce jak rowery ?
          • Gość: WK Re: Zakaz nie jest absurdalny IP: 156.17.33.* 27.03.13, 16:50
            Gość portalu: benek napisał(a):
            > Kiedy auta będą miały tak sprawne hamulce jak rowery ?
            Auta mają hamulce o wiele sprawniejsze. Jak zwykle popisałeś się niewiedzą.
    • oliveira Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem po ... 26.03.13, 13:38
      Zakaz powinien zostać zniesiony, kiedy wszyscy rowerzyści dorosną do wspólnego poruszania się po tej samej przestrzeni co piesi.
      • Gość: benek Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.e-wro.net.pl 26.03.13, 14:05
        > Zakaz powinien zostać zniesiony, kiedy wszyscy rowerzyści dorosną do wspólnego
        > poruszania się po tej samej przestrzeni co piesi.

        Zakażmy jazdy autem po mieście do czasu aż wszyscy kierowcy dorosną do tego ze liczba zabitych w Polsce znacznie się zmniejszy .
        Jak czytam takie bzdury to rozumiem co maił Lem na myśli mówiąc że nie wiedział ilu jest idiotów na świecie dopóki na zajrzał do internetu :P

        Zakaz w Rynku łatwo wytłumaczyć .
        O pewnych sprawach decydują laicy.
        To tak jakby przepisy dla kierowców ustał ktoś kto nie prowadził auta, a zasady jazdy rowerów ktoś kto zabiłby się gdyby na rower wsiadł.
        Skąd taka osoba ma wiedzieć co jest bezpieczne, a co nie ?

        Arakofobię (pająkofobię ) leczy się przykładając pająki do osoby chorej.
        Warto by wsadzać na rower cyklofobów to by się uspokoili.

        Mówiąc odwrotnie żaden rowerzysta nie panikuje że rower stanowi zagrożenie .
        Prędkość roweru można modyfikować.
        Rower ma kierownice i nie trzeba jechać 50 cm od pieszego.
        Rower też ma hamulce, ma lampkę , ma dzwonię.
        Wszystko to służy jednemu aby nigdy nie potrącić.
        Ja nigdy nie potrąciłem żadnego pieszego a bywa ze po Rynku jeżdżę 3 razy dziennie.
        Żadne dziecko nie zrzuciło mi się tam pod kola.
        Żaden pijaczyna na mnie nie wpadł.

    • beatrix-kiddo Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem po ... 27.03.13, 12:57
      Mam nadzieję, że nigdy.
      Po rynku chodzą tłumy turystów ( w tym osób starszych), dzieci.
      Dlaczego jakiś walnięty pedalarz jadący bez racjonalnego myślenia miałby im zrobić krzywdę?
      Bo leci bezmyślnie jak najszybciej się da, a inni mają ustąpić?
      A teraz Benek i Czechofil dowalcie mi, histeryczni pedalarze, na pewno się przejmę.
      • tay2 Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 27.03.13, 14:27
        beatrix-kiddo napisała:

        > Mam nadzieję, że nigdy.
        > Po rynku chodzą tłumy turystów ( w tym osób starszych), dzieci.
        > Dlaczego jakiś walnięty pedalarz jadący bez racjonalnego myślenia miałby im zro
        > bić krzywdę?
        > Bo leci bezmyślnie jak najszybciej się da, a inni mają ustąpić?
        > A teraz Benek i Czechofil dowalcie mi, histeryczni pedalarze, na pewno się prze
        > jmę.

        Spokojnie, wiekszosc wrocławian popiera ten zakaz. Szczekaczami jak Benek czy Czechofil nie przejmuj się. Zakaz pozostanie, nie mam wątpliwości. Trzeba tylko zobligować straż miejską, zeby zatrzymywała łamiących ten zakaz.
        >
        • Gość: wiejski_filozof Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 09:08
          Z sondażu dołączonego do artykułu wynika,
          że się mylisz. Tylko 11% respondentów jest za
          utrzymaniem zakazu jazdy rowerem po rynku.
    • julo57 Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem po ... 03.04.13, 14:21
      Nie wiem, czy się nie powtarzam. My mamy swobodny wjazd na oba rynki - Staromiejski i Nowomiejski oraz niemal nieograniczoną możliwość jazdy po Starówce z wyjątkiem dwóch głównych ulic "deptaka" - Szerokiej i Królowej Jadwigi - można je przecinać w poprzek. Kilka jest jednokierunkowych, na kilku możemy jechać pod prąd. Do tego stojaki i parkingi rowerowe np. na Rynku Staromiejskim 3 miejsca postojowe: 6 stojaków "U" przy Poczcie Głównej, 5 przy Ratuszu i 3 przy Domu Harcerza. Łącznie na 28 rowerów. Może to nie szał, ale wziąwszy pod uwagę stojaki na sąsiednich ulicach, nie jest źle. W sumie na Starówce jest miejsce na 200 rowerów. Pozdrowienia z Torunia - też pod śniegiem.
      • Gość: danio Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.13, 14:40
        i co z tego pedalarzu toruński? u was wieczorem życie tam zamiera, u nas nie. U was jest kilka razy mniej ludzi i turystów w sezonie, to sobie możecie pedałować.
        • julo57 Re: Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem p 03.04.13, 18:29
          No i tu się Kolega myli. U nas sezon turystyczny trwa cały rok, ogródki przy knajpkach obstawiają cały Rynek od początku maja do końca października i czynne są praktycznie do północy, albo i dłużej. Ludzi pełno i nikomu to nie przeszkadza. Rowerzyści też nikomu nie przeszkadzają. To pewno kwestia kultury. Może czasem warto zobaczyć coś więcej niż czubek swojego...nosa.
          ps - dotyczy "pedalarza": danio to takie "pacaneum" pełne konserwantów na "małego głoda" - paskudnego brzydkiego stworka, którego pokazują w telewizji, czyż nie? Nie lubię ani tego, ani tego. "Aluzju poniał?"

          Gość portalu: danio napisał(a):

          > i co z tego pedalarzu toruński? u was wieczorem życie tam zamiera, u nas nie. U
          > was jest kilka razy mniej ludzi i turystów w sezonie, to sobie możecie pedałow
          > ać.
    • borus6 Kiedy zniosą absurdalny zakaz jazdy rowerem po ... 18.07.15, 11:58
      A jak będzie na haju lub po alkoholu ?
      a może zamiast tak bzdurnych przepisów zaczniecie od początku... każdy rowerzysta winien mieć numer rejestracyjny i ubezpieczenie OC. kogo mam ścigać gdy taki zarysuje mi samochód w korku i ucieknie między autami? czemu na tle tylu udogodnień dla rowerzystów ja, w przypadku szkody z nie swojej winy musze iść się sądzić podczas gdy w odwrotnej sytuacji rowerzysta korzysta z dobrodziejstw OC?
      Każdy rowerzysta musi wykazać się znajomością Kodeksu Drogowego skoro jeździ poza ścieżkami rowerowymi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja