Jedziemy na święta. Kilkukilometrowy korek na A4

29.03.13, 17:07
Czy ktoś w końcu wpadnie na to, że jadąc z Wrocławia w stronę Katowic na pierwszych bramkach nie ma sensu pobierać biletu? Przecież to jest początek naliczania opłaty i i tak przy wyjeździe płaci się maksymalną stawkę. Po co to dokumentować, skoro można Pani przy wyjeździe powiedzieć, że jedzie się z Wrocławia, czyli od początku płatnej autostrady, i ona naliczy maksymalną stawkę za dany odcinek, bez potrzeby okazywania biletu (nota bene analogiczna sytuacja występuje, gdy w czasie podróży bilet się gdzieś zapodzieje i nie można go okazać przy wyjeździe - wtedy naliczana jest opłata tak jakby się jechało z Wrocławia, bez względu na to gdzie się na autostradę wjechało). Gdyby te bramki były po prostu otwarte i nie trzeba by się zatrzymywać celem pobrania biletu, tych korków by nie było. Z pozdrowienia dla GDDKiA.
    • Gość: szawara Re: Jedziemy na święta. Kilkukilometrowy korek na IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.13, 17:40
      NIestety rozwiązanie to ma jeden zasadniczy szkopuł. Otórz bramki na SPO nie rozróżniają kierowców co do kierunku z którego przyjechali inaczej niż po bilecie. Tak więc kierowca bez biletu może być zarówno kimś kto wjechał na Karwianach jak i kimś kto zgubił (celowo bądź nie) bilet jadąc z Katowic.
      • Gość: mj Re: Jedziemy na święta. Kilkukilometrowy korek na IP: *.play-internet.pl 29.03.13, 18:28
        przecież nie da się wyjechać z płatnej autostrady nie przejeżdżając przez bramki. jak już wjechałem na płatną autostradę na Bielanach Wrocławskich to musze przejechać przez bramkę płatną żeby wyjechać z autostrady i jak nie mam biletu to znaczy że jechałem z Wrocławia, tak?
        • Gość: daw Re: Jedziemy na święta. Kilkukilometrowy korek na IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.13, 19:02
          jeżeli wyjeżdżasz pierwszym zjazdem koło Wojkowic, to równie dobrze mogłeś przyjechać z Wrocławia jak i Katowic.
        • radeberger Re: Jedziemy na święta. Kilkukilometrowy korek na 30.03.13, 10:47
          Gość portalu: mj napisał(a):

          > przecież nie da się wyjechać z płatnej autostrady nie przejeżdżając przez bramk
          > i.

          W kilku miejscach wzdłuż autostrady ciągną się zwykłe drogi lokalne. Siatek i barierek brak, rowu brak..

          Terenówka 4x4 by dała radę po trawce bez żadnych szkód. Tak tylko piszę ;-)
    • Gość: ajka Re: Jedziemy na święta. Kilkukilometrowy korek na IP: *.wroclaw.mm.pl 29.03.13, 17:52
      Trzeba było pomyśleć o winietach, zamiast robić korkogenne bramki. Autostrady są po to, żeby szybko nimi przejeżdżać, a nie stać w korkach. Na dobrą sprawę wszyscy stojący powinni wystapić o zwrot pieniędzy za przejazd.
      • Gość: ss Re: Jedziemy na święta. Kilkukilometrowy korek na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 18:02
        na winietach by tyle nie zarobili!
        Można porównac sobie winietki w Austrii, Czechach czy Słowacji i opłatę za przejazd Wrocław-Gliwice.
    • Gość: pp Re: Jedziemy na święta. Kilkukilometrowy korek na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 20:12
      Pomysł jest głupi. Trzeba mieć bilet, by zjeżdżając w takim np. Brzegu zapłacić za jazdę z Wrocławia, a nie Gliwic (czytaj: odróżnić zjeżdżających na podstawie tego, gdzie wjechali). Co ewentualnie można by zrobić, to osobną bramkę tylko dla tych, którzy mają zamiar przejechać cały płatny odcinek. Oni rzeczywiście nie potrzebują biletu.

      Rozwiązaniem jest upowszechnienie się ViaAuto (ViaToll dla osobówek). Samo urządzenie powinni dawać za darmo albo za symboliczną kwotę przy doładowaniu za np. 200 zł.
    • Gość: miastowy Re: Jedziemy na święta. Kilkukilometrowy korek na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 21:56
      Jeszcze nie tak dawno, płacąc zbliżeniowo, czekałem z 50sek na realizację transakcji, wydruki itp.
      To powinien być automat, bilet, karta, szlaban, jazda.
      • 45rtg Re: Jedziemy na święta. Kilkukilometrowy korek na 29.03.13, 22:55
        Gość portalu: miastowy napisał(a):

        > Jeszcze nie tak dawno, płacąc zbliżeniowo, czekałem z 50sek na realizację trans
        > akcji, wydruki itp.
        > To powinien być automat, bilet, karta, szlaban, jazda.

        To chyba w ogóle nie jest żadne zbliżeniowe tylko zwykły czytnik, tyle że nie żądający PIN-u.
    • Gość: wania słoiki jadą do rodzin IP: *.internetia.net.pl 29.03.13, 22:15
      Jedziemy na święta? Chyba słoiki jadą do rodzin. A dziennikarze w większości są napływowi, więc też stamtąd pochodzą
      • Gość: ona Re: słoiki jadą do rodzin IP: *.e-wro.net.pl 30.03.13, 06:20
        W końcu odezwał się prawdziwy WROCŁAWIANIN ! Sama mieszkam tu od urodzenia, ale wstyd mi za to, że w tym mieście tylu zakompleksionych tłuków. Powiedz pajacu, skąd pochodzi twoja rodzina? Z Wrocławia?? Tu ludność jest napływowa. Nie wiem, czy to wynika z jakiś problemów osobistych, czy z niedowartościowania... Samo miejsce zamieszkania o niczym nie świadczy buraku. Przepraszam... MIESZCZUCHU.
        • Gość: as Re: słoiki jadą do rodzin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.13, 10:13
          co masz chłopaka słoika?
    • Gość: on sight Cierpicie na własne życzenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.13, 10:33
      demotywatory.pl/1817091/Paradoks-autostrad
      Trzeba było myśleć przy urnie wyborczej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja