Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I t...

07.04.13, 21:10
Chyba deweloperzy z Wrocławia zamówili kilka nowych artykułów w GW.
Wcześniej słyszeliśmy, że ideałem jest dom z duża działką na łonie przyrody (czyt. szeregówka 10arów w Smolcu).
Teraz zapłacił ktoś inny i przekonują nas do apartamentów w centrum Europejskiej Stolicy Kultury (czyt. 3pok. na 60m2 za Stabłowicami).
    • Gość: zxc [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 21:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kiker1 Ja bym w życiu nie przeprowadził się pod Wrocław. 07.04.13, 21:34
        Taki mam gust i już, moja sprawa.
        Ale co mnie do cholery obchodzą wybory innych osób? Np. tych ze Smolca To ich gust, ich życie, nie moje, nie mnie ich oceniać.
        Ani tym bardziej jakiejś socjolożce.
        Mnie interesuje jedno. Ci, którzy chcieli zamieszkać pod miastem zrobili to, więc zmniejszył się popyt w centrum, a więc ceny powinny spadać.
        Ich powinno interesować jedno - przez takich jak ja popyt na ich domki spada, więc mogą je kupić taniej.
        Wszyscy zadowoleni.
        Dobry deweloper w tej sytuacji powinien co prawda zarobić na jednym mieszkaniu mniej, ale sprzedać więcej.
        Zły woli opłacić artykuł w GW aby nakręcać popyt i dalej sprzedawać drogo bezwartościowy towar...
        • Gość: inns A wyborcza podjudza. IP: *.ng-eng.com 08.04.13, 09:11
          To nie deweloperzy wymyślili ten tekst.
          Wyborcza zapodaje kontrowersyjny temat, a zadłużeni po uszy forumowicze się podniecają, kto jest biedniejszy i gorzej żyje - ci z miasta czy ze wsi.
          I kolejna wojenka polsko-polska.
          A hejterzy typu 45rtg podkręcają.
          A klikalność strony rośnie.
          A ważne tematy pozostają zapomniane.
          • tbernard Brawo. 08.04.13, 09:25
            Strzał w dziesiątkę.
            • kiker1 A tymczasem cyganie zostają we Wrocławiu. 08.04.13, 20:58
              GW szczuje na siebie Polaków, ale fora pod artykułami o cyganach powyłączała.
              I po cichu Dudkiewicz wycofuje się z planu ich wysiedlenia.
              A Wy się awanturujcie, na co lepiej zaciągnąć kredyt na dwa pokolenia, na dom czy mieszkanie.
              Ale płaćcie podatki. Miasto potrzebuje pieniędzy na sponsorowanie enklaw dla "mniejszości kulturowych".
              • wlodzimierz_nowak ŻYcZENIA udanej przyszłości z Poznania 09.04.13, 00:51
                Widzę, że temat wzbudził solidne zdenerwowanie. To dobrze, gdyż jest to temat bardzo poważny, a mało uświadomiony wśród polityków i urzędników, a co dopiero szerzej.
                Niestety tak to jest jak się procesy wyniszczające miasta odkrywa 50 lat po ich zdiagnozowaniu w cywilizowanym świecie.

                Życzę najpierw pomyślenia "jeszcze nie jest przecież źle". A potem refleksji, co będzie gdy kolejni się osiedlą obok mnie? Co będzie gdy wyjadą swoimi samochodami tak jak ja na ulice? Gdzie się pomieścimy? O ile wydłuży się czas dojazdu?
                Pozdrawiam z najbardziej rozlanego miasta kraju, gdzie już prawie 50% mieszkańców mieszka poza miastem, a w ostatnich 12 latach ludność podmiejska (PZ) zwiększyła się o niemal 100 tys. osób do 350 tys.

                en.wikipedia.org/wiki/Larger_Urban_Zones
                i życzę najpierw ochłonięcia, a potem spokojnej lektury i refleksji. W krajach cywilizowanych dlatego ludzie zaczęli od laty 80tych wracać do miast, że pod miastami ma sens mieszkanie, jeśli pracujemy pod miastem, a jeśli w mieście, to lepiej przeorganizować swoje życie, odrzucić utopijne marzenia i wrócić do miasta.

                Polecam najpierw krótki tekst własny
                poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,8031360,Poznan_sie_rozlewa__Jak_poradzila_sobie_z_tym_Haga_.html
                potem historyczny (ma 40 lat)
                www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-idee/zrownowazone-miasto/671
                i współczesny o życiu i możliwościach poruszania się po miastach
                spoleczenstwo.newsweek.pl/twoj-ruch,58070,1,1.htmlwww.instytutobywatelski.pl/13120/komentarze/wieden-najwygodniejsze-miasto-europy
                • wlodzimierz_nowak Re: ŻYcZENIA udanej przyszłości z Poznania 09.04.13, 00:51
                  Wrocław był przez lata najmniej rozlanym dużym miastem kraju. Nie zmarnujcie tego. Miasto zwarte, to miasto lepszej jakości życia i miasto tańsze w utrzymaniu.
                  • Gość: zet [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 05:21
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • wlodzimierz_nowak Re: ŻYcZENIA udanej przyszłości z Poznania 16.04.13, 10:02
                      Polskie analogie są niestety przykładem słabych horyzontów (eufemizm). Niestety w polskich elitach od połowy lat 90-tych zapanowało pewne "swojactwo" - "Polacy nie gęsi, swój rozumek mają". I się zaczęło. Od tej pory po kolei wpadamy we wszystkie pułapki rozwoju cywilizacyjnego, które zmniejszają wpływ czynników pozytywnych. Stopień korzystania z doświadczenia cywilizacji prawie żaden.

                      Pojedź proszę do Monachium, Amsterdamu, Frankfurtu, Bazylei i zapytaj tamtejszych mieszkańców, co było bardziej opłacalną strategią życiową w latach 70/80-tych - wyprowadzka na przedmieścia, czy zakup mieszkania w kamienicy w rewitalizowanym kwartale. Miernik cenowy rynku nieruchomości bardzo zdecydowanie przesądza tę kwestię.
                      • Gość: taka prawda [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 12:28
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: rozbawiony Re: ŻYcZENIA udanej przyszłości z Poznania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.13, 16:42
                          Pełna zgoda z dr Kajdanek. Wsiowe wzburzone i ich reakcje tylko wzmacniają nasze przekonania, ze autorka miała pełną rację.
                          • Gość: Dorota [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 18:22
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: jan peszek Re: A wyborcza podjudza. IP: *.bb.sky.com 08.04.13, 21:42
            Zgadzam sie w 100%
        • Gość: ms Re: Ja bym w życiu nie przeprowadził się pod Wroc IP: *.internetunion.pl 09.04.13, 09:04
          Powtórze sie poraz kolejny: wszystko w życiu trzeba robić z głową. Jak ktoś chce mieszkać na opłotkach i wie czego chce, rozważył za i przeciw, poświecił sporo czasu na przemyślenie, analizy i sprawdzenia ten znajdzie i bedzie zadowolony. Ale samo nie przyjdzie. I zgadzam się, nie każdy będzie sie dobrze czuł na wsi i nie każdy w mieście. I chyba bardzo dobrze ze tak jest.
      • Gość: wqefw Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 22:02
        www.facebook.com/photo.php?fbid=451902518221870&set=a.327297684015688.77838.100002063784738&type=1&relevant_count=1
        • Gość: qtaz Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.13, 07:52
          "Zawartość chwilowo niedostępna".
      • Gość: darekp Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.gdynia.asseco.pl 08.04.13, 08:28
        Zgadzam się z przedmówca (przedpiścą?) My z żoną świadomie wybraliśmy miejsce, do którego się przeprowadziliśmy (akurat nie wieś, ale jedno z podwrocławskich miasteczek) biorąc pod uwagę i kwestię wszystkie "za" i "przeciw" i jakoś nie żałujemy.
        A co do komentarzy niejakiego mistrza_zet: sam kiedyś znałem pewnego doktoranta (sic!) socjologii, który kiedyś wręczył mi i kilku znajomym jakąś ankietę do wypełnienia. Ankieta była strasznie mętna, z powtarzającymi się niejasnymi pytaniami, gdy ktoś mu zwrócił na to uwagę, doktorant odpowiedział, że taka musi być, bo tego wymaga statystyka (sic!). Sam jak ją wypełniałem źle zaznaczyłem jeden ptaszek i przez to całkowicie zmieniłem sens (i jak widać powtarzające się pytania ani pseudostatystyka nie zabezpieczyły przed takimi błędami). Dobrze, ze drugi raz przeczytałem i poprawiłem.
      • Gość: jajajaja Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.13, 08:45
        ta Pani to zbadała i dopiero po badaniu wysuwa wnioski. ty wiesz bez badania i choćby zapoznania się z wynikami prac tej Pani... ty i tak wiesz "swoje" i nic cie nie przekona....
        Pozdrawiam ludzi radzących sobie z czytaniem ze zrozumieniem...
      • Gość: gość Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.13, 09:09
        Pani jednak chyba wie o czym mówi, bo powołuje się na badania. To, że część osób świadomie się wyprowadza i nie żałuje - nikt nie neguje, ale mówimy o statystycznej większości, która jednak bywa zdzwiona po pewnym czasie. Sama mam znajomych, którzy są zachwyceni wyprowadzką pod Wrocław, ale sami mówią, że ze względów finansowych jeżdżą jednym autem do pracy - co wymaga dopasowania godzin tejże (co w inch przypadku oznacza też zgodę szefa na elastyczne zmiany godzin pracy) - a ze względu na korki jeżdzą do pracy na 6 rano, żeby wracać około 14.
        Mam też znajomych, którzy się wyprowadzili i było pięknie do czasu kiedy nie pjawiły się dzieci:
        - po imprezie można było zostać u zonajomych do rana
        - dzieciaki chcą spotykać się z innymi dzieciakami - a placu zabaw brak
        - spędzają czas w aucie i życie sprowadza się do skomplikowanje logistyki związanej z wożeniem dzieci do przedszkola/szkoły i na zajęcia dodatkowe (które oczywiście obowiązkowe nie są, ale dzieciaki kochają basen i tenisa i chcą tam chodzić)
        - kosmetyczka, fryzjer, knjapa, kino - jazda do Wrocławia (oczywiście można iśc w tym czasie do lasu i nie chodzić do fryzjera... takie argumenty zawsze się mogą pojawić).

        Więc wracamy do punktu wyjścia, jeśli ludzie przeprowadzają się świadomie i zgodnie ze swoimi priorytetami (cisza, las itp.) to są zadowoleni, ale spora część wyprowadza się ze względu na pieniądze, a priorytety czasem się zmieniają (dzieci, chorzy rodzice, zmiana pracy itp.) i Ci bywają niezadowoleni. Jednak niewątpliwie nie da się zaprzeczyć temu, że mobilność jednka malenie i uzależnienie od własnego środka komunikacji jest ogromne.

        Pozdrawiam stojąc włąsnie przed dylematem: miasto, pod miastem...
        • Gość: ms Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.internetunion.pl 09.04.13, 09:37
          skoro taki jest dylemat to takie moje male przemyslenia poparte obserwacjami tych którzy sobie chwalą, z klikunastoletnim już stażem za miastem: wieś - ok ale pare warunkow:
          na miejscu szkola, gimnazjum, przedszkole, lekarz. W poblizu (do kilku km) lub miasteczko z preznym domem kultury i infrastruktura typu szplital, basen, kluby sportowe, korty, dom kultury, zajecia muzyczne, teatralne, plastyczne itp z dojazdem podrzedna drogą (by starsze dzieci mogly sie bez strachu dostac same). Dojazdy do duzego miasta - bliska stacja kolejowa na linii która działa i której nie zamkną, wskazany dobry dojazd autem ale ciezko to pogodzic. Miejsce budowy - skraj wsi, nie w szczerym polu, najlepiej pod lasem sosnowym (nie jest taki dziki i mokry i uspokoi wiatry, nikt Ci sie nie dobuduje za plotem, nie zaskoczy Cie np budowa tartaku, czy gnojownik rolnika). Nie w dziurze (roztopy i zalewania). W takich miejscach praktycznie zawsze jest w poblizu prad i woda, kanalizacji nie potrzeba mozna zrobic bio. Jak nie ma wody to zawsze można wykopać studnię (głebinową). Brak patologii w poblizu ew. patologia "nieszkodliwa, zanikająca" (cóż patrzmy realnie to dotyczy zreszta tez miast) - tu musi byc b. dobry wywiad, najlepiej sasiedztwo nowych zabudowan. Dzialka musi byc odpowiednio duza ale nie za duza ok. 1000-1200m2 dla domku jednorodzinnego, by poczuć że jest sie na swoich włosciach ale też by nie kosić trawnika przez pół dnia. Ty i Twoj luby macie prawo jazdy... Jednym słowem pracujecie we Wrocławiu albo i nie a dzieci do szkoły średniej uczą się na miejscu. Oczywiście to rozwiązanie nie dla wszystkich, człowiek który ma dwie lewe ręce lepiej niech zostanie w bloku. Dodam jeszcze - w pobliżu Wrocławia są takie miejsca.
      • Gość: ans Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.bestgo.pl 08.04.13, 10:47
        Własnie w tym co pisze ta Pani jest 100% prawdy, na wsi to tylko człowiek tarpanem dojedzie pod dom, później i tak musi ubrać kalosze żeby wejsc na swoja posesje. Ogólnie nie ma co robić poza wyjsciem do lasu gdzie komary go zżerają.
        Poza aspektem finansowym nie widzę większej przyjemności w życiu na wsi.
        • Gość: xyz Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.broadband.greenlan.pl 08.04.13, 15:10
          ten aspekt finansowy to ostroznie prosze, ja mieszkam na wsi piąty rok i kosztuje mnie to przynajmniej dwukrotnie więcej niż znajomych, ktorzy zostali w miescie w blokach.Inna sprawa,ze jestem w grupie tych , ktorzy mimo tego nie żałują decyzji
    • Gość: Janusz [...] IP: *.one.com 07.04.13, 21:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mistrz_zet Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 07.04.13, 21:45
        Ech... Internetowi komentatorzy, którzy nie znając wszystkich szczegółów, oceniają wszystko według własnej, wyjątkowo krótkiej i ubogiej miary... Najlepszym przykładem ograniczeń takich wszechwiedzących komentatorów jest komentarz nr 2, niejakiego zxc:

        "Poza tym ta pani nie wie, o czym mówi, twierdząc, że ludzie nie wiedzą, na co się decydują, wyjeżdżając za miasto. Albo mierzy innych poziomem własnej inteligencji, abo takich ma znajomych. Mam znajomych, którzy wyprowadzili się za miasto, przemyśleli wszystko co i jak, i jakoś nie żałują, że nie ma kina [...]"

        Przeczytajcie może najpierw książkę, zanim zaczniecie przerzucać się głupawymi argumentami. A najlepiej to przeczytajcie tych książek trochę więcej.

        Badania nie polegają na badaniu swoich znajomych. Jeśli nawet zastosowane były badania o charakterze jakościowych, to i tak stosuje się pewną generalizację, bo skupianie się na pojedynczych wypowiedziach. Ludzie! Ogarnijcie się trochę! Więcej myślenia, mniej szczekania!
        • Gość: akademicus [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 22:04
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mistrz_zet Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 07.04.13, 22:15
            > Ech, mistrz_zet, który pozuje na mistrza, a tak naprawdę nie ma pojęcia o temac
            > ie. Jakoś nie doszukałem się w twoim wpisie bardziej rzeczowych opinii niż u kr
            > ytykowanego przez ciebie 'zxc', poza personalnymi prztyczkami.

            Po prostu wskazałem ubóstwo tego typu argumentacji. Ot i tyle.

            > To chyba ty za mało tych książek przeczytałeś, skoro piszesz, jak wygląda teori
            > a w naukach społecznych, a nie znasz praktyki. Przedmiotowej książki raczej też
            > nie.

            I tu się baaaardzo mylisz. Bo znam i teorię i praktykę. A praktykę nawet lepiej, bo zawodowo zajmuję się badaniami społecznymi. I z wykształcenia jestem akurat socjologiem. I książek przeczytałem o badaniach całkiem sporo. A badań przeprowadziłem jeszcze więcej. A o teorii nauk społecznych nie napisałem ani słowa. Proponuję najpierw sprawdzić w słowniku, co oznacza to mądre słowo, a dopiero potem je stosować w odpowiednim miejscu. Pisałem raczej o metodologii badań, niż o teorii, a to dwie różne rzeczy.
            Ojej, jakiś kontrargument? Czyżby sypnęła Ci się Twoja wspaniała wizja?

            > Tragiczny jesteś. Poczytaj sobie różne artykuły z nauk społecznych i popatrz, j
            > ak robi się badania (np. na samych studentach albo z kompletną nieznajomością s
            > tatystyki), a potem pisz. I nie ośmieszaj się więcej, bo wcale nie pojadłeś wsz
            > ystkich rozumów, tak jak zapewne ci się wydaje.

            A propos personalnych prztyczków. To już po prostu brak kultury, ot co. Jak się robi badania wiem bardzo dobrze, artykuły z nauk społecznych czytałem, a nawet, o zgrozo, kilka ich popełniłem. Jak się robi badania na uczelniach też wiem, jaka jest wrocławska socjologia niestety też.
            Nie zjadłem wszystkich rozumów, bo mam dystans do siebie, a jeszcze większy do takich jazgotliwych internatów jak Ty.
            • Gość: Łoś_bimbacz brakuje płatników Dynamicznych Podatków? IP: *.internetia.net.pl 07.04.13, 22:34
              Zmasowany atak na uciekinierów z Dynamicznego Raju, którzy nie co czynią i wstydzą się PRzyznać do błędu:)? Wracajcie apartamenty na Kurkowej , Ołbińskiej czekają!:)
            • Gość: Max Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.04.13, 22:38
              Nie ma co sie spierac. Temat jest dosc ciekawy -jest to nowe zjawisko w Polsce i faktycznie wytworzyla sie sytuacja do ktorej nikt nie byl przygotowany, a szczegolnie podwroclawskie gminy. W wiekszosci z nich infrastruktura nie nadaza za mieszkancami, a do tego wszystkiego slabo wyglada wspolpraca z miastem. Ja naleze do grona osob ktore wyniosly sie z miasta, ale przyczyn szukalbym nie w samej ekonomii , ale w w miejskiej tkance, ktora funduja nam urzednicy. Podobnie jest zreszta na wsiach, ale tutaj przynajmniej nie udalo sie wszystkiego zniszczyc. Miasto Wroclaw (jak i zreszta inne miasta) to po prostu jeden wielki chaos. Zobaczcie na Psie Pole, a konkretnie Zakrzow. Jaka moze byc przyjemnosc z mieszkania na betonowej pustyni oferowanej przez Dach-Bud? Ani parku, ani ladu w przestrzeni, ani dojazdu, ani kultury, ani sportu, ani placu zabaw...po prostu urzednicy dopuszczaja rozwiazania ktore sa antyspoleczne, a deweloperzy to wykorzystuja (dosc krotkowzrocznie, ale tego wymaga od nich gielda i coroczne raporty). Takich okropnych miejsc we Wroclawiu jest duzo wiecej i dlatego Ci, ktorzy szukaja namiastki Sepolna, Zacisza, czy okolic Kasprowicza (czyli tego co zaplanowali i zrealizowali poprzedni mieszkancy miasta), po prostu wybieraja wies. Oczywiscie tym wszystkim rzadzi ekonomia...ludzie wybieraja lepsza jakosc (np. zycia) za porownywalne pieniadze.
            • Gość: Też Socjolog Panią Socjolog to trochę poniosło z oceną !! IP: 79.139.99.* 07.04.13, 22:59
              Nie rozumiem co Pani chce przez to zrozumieć ?? Jeżeli ktoś ucieka z tzw dżungli wielkomiejskiej na wieś to jest indywidualny wybór danej jednostki. Są ku temu jakieś powody i jak przypuszczam są to względy czysto ekonomiczne i zdrowotne. Przecież nikt mi nie wmówi że zdrowiej jest mieszkać w centrum Miasta niż na osiedlu wiejskim !! Nie rozumiem o co chodzi Pani z tym Smolcem ?? Sam mieszkam w nowej części Smolca i bardzo sobie chwalę i w cale nie żałuję swojego wyboru, mam ciszę spokój fajnych sąsiadów super korty tenisowe, kawałek własnego ogrodu i własny garaż w którym do woli mogę sobie pomajstrować i nawet w najgorszym scenariuszu nie wróciłbym do śmierdzącego i wrzeszczącego zapijaczonego miasta Wrocławia, gdzie nawet na kilka minut nie ma gdzie zaparkować samochodu !! Sytuacji tej należy się przyglądać ale nie dziwić ... ponieważ to pogarszająca się sytuacja życia wielkomiejskiego jest główną przyczyną tego, że ludzi na których to stać uciekają z takiego Miasta na obrzeża. Pani Socjolog proszę zwrócić uwagę na New York gdzie większa część ludzi pracujących w tym mieście mieszka na Long Island ...Czy ich również będzie Pani klasyfikować według takich samych standardów jak mieszkańców obrzeży Miasta Wrocławia ?? Proszę mi wierzyć ich sytuacja niczym nie różni się od wrocławskiej rzeczywistości !
              • Gość: lol Re: Panią Socjolog to trochę poniosło z oceną !! IP: *.gigatest.pl 08.04.13, 07:27
                Long Smolec Island!
      • Gość: mima zgadza się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 22:17
        Zwykły "spis inwentarza", bez wniosków, bez głębszej analizy. No cóż... Zgadzam się z jakością "badań".
    • Gość: rob Ale brzydka baba IP: 192.154.102.* 07.04.13, 21:30
      ile ta pani zapłaciła za reklamę swojej ksiazki?
      • 45rtg Uroda nawet ciekawa, niebanalna 08.04.13, 18:56
        Ale tego nie zrozumieją gimbusy wychowane na plastikach z redtube.
    • siwy256 Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I t... 07.04.13, 21:35
      Nie można generalizować, że w granicach miasta jest lepiej niż na "przedmieściach". Wszystko zależy od konkretnej lokalizacji. Weźmy na przykład takie osiedle Jagodno. Niby nie daleko centrum ale komunikacja słaba, a przede wszystkim nie ma nawet chodnika jeśli ktoś chciałby się przespacerować do centrum. Osiedla Brochów i Bieńkowice podobnie. Leśnica też daleko. Dla mnie jeśli mieszkanie we Wrocławiu to tylko gdzieś w miarę blisko centrum i żeby w okolicy był park. Poza tym nie znam osoby która żałuje przeprowadzki na wieś ale oczywiście wszystko ma zwoje wady i zalety. Na pewno więcej pracy wymaga dom, ale za to można w lecie wyjść sobie na działkę i wypić kawkę lub coś mocniejszego. Natomiast w ogólnym rozrachunku to najwięcej pracy kosztuje koszenie trawy. Za to mieszkanie nie wymaga tyle pracy i na weekend można gdzieś skoczyć bez wyrzutów sumienia (tylko jak pomyślę o tych wspólnotach mieszkaniowych...)
      • Gość: Antoni Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 21:54
        > Poza tym nie znam osoby która żałuje przeprowadzki na wieś

        A ja nie znam osoby, która by się do tego *przyznała*. To dość istotna różnica. Jednocześnie niektórzy zaklinają rzeczywistość, że z Dobrzykowic do centrum Wrocławia jadą 15 minut. Mhmh... :)
        • Gość: Jacek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 22:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Antoni Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 23:01
            Znaczy dokładnie to, co napisałem, czyli "nie przyznają, że wyprowadzka za miasto nie była dobrym wyborem". Niczyjej wiary nie oceniam, nie mój cyrk, nie moje małpy.
            Natomiast gdy ktoś jest zachwycony życiem poza miastem, a następnie w opowieściach zaniża czas przejazdu do pracy o 50-60%, to można by się zastanawiać, dlaczego tak robi.
            • 45rtg Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 07.04.13, 23:03
              Gość portalu: Antoni napisał(a):

              > Natomiast gdy ktoś jest zachwycony życiem poza miastem, a następnie w opowieści
              > ach zaniża czas przejazdu do pracy o 50-60%, to można by się zastanawiać, dlacz
              > ego tak robi.

              Podaj przykład trasy na której tak rzekomo zaniżają i powiedz ile tam się "prawidłowo" jedzie.
              • Gość: Antoni Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 23:16
                Wydaje się, że już to zrobiłem, przeczytaj mój przedprzedostatni i przedostatni post...
                • 45rtg Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 07.04.13, 23:31
                  Gość portalu: Antoni napisał(a):

                  > Wydaje się, że już to zrobiłem, przeczytaj mój przedprzedostatni i przedostatni
                  > post...

                  Dobrzykowice - Wrocław? Cóż, do placu Grunwaldzkiego widzę że powinno się stamtąd dojeżdżać w jakieś 20 minut. Nieco więcej niż podane 15, ale przy tak krótkich czasach doprawdy nie ma się co szarpać. No chyba że mówimy o porannych korkach, ale to mało rzutuje na mieszkanie poza miastem, bo Wrocławianie z dziada pradziada też w nich stoją.

                  Dojazd do granicy miasta z tych Dobrzykowic oceniam na jakieś 5-7 minut. A reszta to już jest problem Wrocławia, a nie mieszkania poza nim.

                  Myślałem że masz coś konkretniejszego, jakiś godzinny dojazd podawany jako 30 minut, albo coś podobnego. Przy czasach rządu kwadransa to różnica dwóch przecznic zmienia wynik o 10%.

                  • Gość: Antoni Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 23:44
                    > Cóż, do placu Grunwaldzkiego widzę że powinno się stamt
                    > ąd dojeżdżać w jakieś 20 minut.

                    No niby powinno, i nawet czasem jest do czas osiągalny. Ale jak zauważyłeś, w porannych korkach już bywa różnie.

                    > No chyba że mówimy o porannych korka
                    > ch, ale to mało rzutuje na mieszkanie poza miastem

                    > A resz
                    > ta to już jest problem Wrocławia, a nie mieszkania poza nim.

                    Właśnie, że rzutuje - korek nie bierze się z niczego, bo dojeżdżający dokładają się do niego solidarnie z mieszkańcami Wrocławia.

                    > Myślałem że masz coś konkretniejszego, jakiś godzinny dojazd podawany jako 30 m
                    > inut, albo coś podobnego.

                    Mógłbym dorzucić Czernicę, ale teraz nie wiem, jak tam wygląda dojazd i powrót w godzinach szczytu.
                    • Gość: caro Różnica między "miastem" a "wsią" IP: *.dynamic.mm.pl 08.04.13, 06:50
                      jest taka, że w mieście jest wszystkiego za dużo,a na wsi wszystkiego za mało.
                      We Wrocławiu jest za dużo korków, meneli, , sąsiadów (czasem to to samo), podatków i urzędników Dutkiewicza.
                      Na wsi za mało infr. komunikacyjnej, rozwiniętego handlu i usług.
                      Na szczęście są jeszcze przedmieścia jak Muchobór Wielki czy Smolec. One zgrabnie łączą wady jednego i drugiego.
            • Gość: Jacek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 23:23
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: gość Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.azylnet.com 08.04.13, 08:18
          -> że z Dobrzykowic do centrum Wrocławia jadą 15 minut. Mhmh... :)

          No to to jest ciekawe, bo nie 15, a 20 ;)
          I nie jest to zaklinanie rzeczywistości, jeżdżę do centrum Wrocławia codziennie.
    • niesubordynowalna madrale sprzed ekranu 07.04.13, 21:39
      przeciez ta babka robila badania, dwie ksiazki napisala. to chyba wie co mowi?
      wszyscyscie tacy madrzy... phi.
      • 45rtg Re: madrale sprzed ekranu 07.04.13, 22:17
        niesubordynowalna napisał(a):

        > przeciez ta babka robila badania, dwie ksiazki napisala. to chyba wie co mowi?
        > wszyscyscie tacy madrzy... phi.

        Samo jej twierdzenie że "w wiejskich świetlicach to tylko wesela i stypy" dowodzi że g*wno wie na temat, na który się wypowiada.
    • zgrozazgroza Uciekli z wielkiego miasta? 07.04.13, 21:48
      "Suburbanizacja na Dolnym Śląsku nasila się, a jej uczestnicy nie zdają sobie sprawy z tego, w co się pakują". Po pierwsze miasto nie jet wielkie, bardziej przypomina brudną wiochę, po drugie ci "uczestnicy" to osoby zaradne o jasno sprecyzowanych celach, Gdyby mieli ofertę ze strony Wrocławia to by z niej skorzystali. Wrocław rządzony przez tych "wieśniaków" którzy sprzedali swoje pola pod zabudowę nie daje żadnej oferty dla osiedlenia się. Pani Kajdanek niesłusznie i bezpodstawnie wini najzaradniejszych za porażki urbanizacji w rozumieniu magistratu wrocławskiego.
    • Gość: Jacek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 22:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • guarana83 Re: Ale brzydka baba 07.04.13, 22:26

        typowo polskie podejście, komuś się powiedzie, ale jego szczęscie nie może potrwać za długo, bo zostanie uznany za oszusta ktory współpracuje z gazetą, deweloperami i bóg wie kim jeszcze
        czy ktoś z was przeczytał książkę? bo uważam, że tylko taka recenzja może być konstruktywna i wiarygodna
        czy są to opinie oparte o własne doświadczenia, które tak uwielbiamy generalizować? czyli jeśli mam znajomych mieszkających na przedmieściach i są zadowoleni, tzn że wszyscy są zadowoleni?
        • Gość: Gustaw Re: Ale brzydka baba IP: *.broadband.greenlan.pl 07.04.13, 22:46
          Ja przeczytałem.
        • Gość: student socjo Re: Ale brzydka baba IP: *.opera-mini.net 07.04.13, 23:06
          Ja też przeczytałem. Pani dr Kajdanek nam kazała na jej zajęcia.
          Wyjątkowo denna pozycja:(
          • guarana83 Re: Ale brzydka baba 07.04.13, 23:37
            oj to straszne tak czytać z przymusu
            a jaka pozycja na studiach najbardziej cię urzekła?
            • Gość: student socjo Re: Ale brzydka baba IP: *.opera-mini.net 07.04.13, 23:49
              Najbardziej to chyba "Czarnoksięstwo w naukach społecznych" Andreskiego. Czytałaś może?
              • guarana83 Re: Ale brzydka baba 08.04.13, 08:49
                Nie, ale wydaje się ciekawe.
                Psychologia tłumu to moaj ulubiona.
                • Gość: student socjo Re: Ale brzydka baba IP: *.opera-mini.net 10.04.13, 16:45
                  W takim razie polecam. Najciekawsze są te książki, do których nikt nie zmusza. I na odwrót.
      • Gość: Antoni Re: Ale brzydka baba IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 23:02
        Ja się z niczyjego wyglądu nie nabijam anonimowo. Ale skoro ktoś to robi, to niech też pokaże twarz kogoś bliskiego. Chyba, że jest zwykłym internetowym napinaczem.
        • Gość: ryś z klanu [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 23:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: zenek Re: Ale brzydka baba IP: *.static.hostnoc.net 07.04.13, 22:20
      To akurat mnie nie dziwi, że socjologowie ćpają (przynajmniej niektórzy). Co widać często po efektach ich pracy...
      • Gość: absolwent socjolog Re: Ale brzydka baba IP: *.hostwhitelabel.com 12.04.13, 14:22
        pani dr Kajdanek takie bzdety opowiada na zajęciach, że rzeczywiście wygląda jakby wiecznie chodziła naćpana. jedna z największych oszołomek na tej śmiesznej socjologii. ma głowę wypchaną takimi bzdurami ,że nie widadomo czy śmiać sie z niej czy żałować.
        • tay2 Re: Ale brzydka baba 12.04.13, 15:15
          Pani Kajdanek ma dużo racji.
          Ale dyskusja nie ma sensu. Dwa powody: pierwszy to fakt, niezbity, ze Polacy chamieją i izolują sie od siebie. Nic nie czytają, w kulturze uczestniczą śladowo i rzadko. Nie mają więc wiele powodów, aby jezdzić do miasta. Po co teatr, to nuda. Muzyka? To na mp3. Książkę kupić? Nic nie czytam, nuda. Kino? wole moje domowe. Impreza kulturalna? wolę grilla z sąsiadem.
          Takie polskie realia.
          Drugi powód to pęd do "posiadania domku", bo "cicho, przyroda, dziecko w ogródku". Miasto to "syf, brud, narkotyki, ulice i brudne bloki". Zawsze takie argumenty padają. Padają w zasadzie po to, zeby siebie samego utwierdzać w przekonaniu słusznego wyboru. Prosty mechanizm.
          Ludzie, życie towarzyskie, spotkania? Po co, zmęczony jestem, mam kawałek ogródka, grilla zrobie, teść przyjedzie. Więcej Polak nie potrzebuje, Polak ludzi nie lubi. Co innego zachód albo południe Europy: tam ludzie rodzinami, ekipami, grupami spędzają masę czasu w mieście, w knajpach, w parkach, na imprezach itd. Polak nie, Polak musi uciec od ludzi.

          Ucieka. Spłaca do śmierci kredyt na wymarzony domek. Albo rezygnuje z rozmaitych form aktywnosci albo uprawia je, ale szczątkowo, na swojej podmiejskiej wsi, jesli coś tam jest. Albo jednak uprawia, ale płąci za to życiem w samochodzie, dowożeniem, odwożeniem, dojeżdzaniem.

          Ale dyskusja nie ma sensu. Zawsze będzie bronił swojego szczęścia za miastem.
          • 45rtg Re: Ale brzydka baba 15.04.13, 22:46
            tay2 napisał(a):

            > Pani Kajdanek ma dużo racji.
            > Ale dyskusja nie ma sensu. Dwa powody: pierwszy to fakt, niezbity, ze Polacy ch
            > amieją i izolują sie od siebie. Nic nie czytają, w kulturze uczestniczą śladowo
            > i rzadko. Nie mają więc wiele powodów, aby jezdzić do miasta. Po co teatr, to

            A po co jeździć do (dużego) miasta, skoro do naszego miasteczka Staszczyk przyjeżdża osobiście? Albo Staszewski? Albo Wyszkoni? Co kto lubi.
            Do Berlina, Pragi, Warszawy czy Breslau potrzeba jechać tylko na koncerty takich, którzy kosztują olbrzymie pieniądze wymagające zebrania całego stadionu.

            > nuda. Muzyka? To na mp3. Książkę kupić? Nic nie czytam, nuda. Kino? wole moje d
            > omowe. Impreza kulturalna? wolę grilla z sąsiadem.

            W naszym GOKiS-ie coś ciekawego dzieje się przynajmniej ze dwa razy w miesiącu, nie licząc oczywiście stałych zajęć.

            > Ludzie, życie towarzyskie, spotkania? Po co, zmęczony jestem, mam kawałek ogród
            > ka, grilla zrobie, teść przyjedzie. Więcej Polak nie potrzebuje, Polak ludzi ni

            Znaczy się, twoim zdaniem teść to nie człowiek.

            > e lubi. Co innego zachód albo południe Europy: tam ludzie rodzinami, ekipami, g
            > rupami spędzają masę czasu w mieście, w knajpach, w parkach, na imprezach itd.
            > Polak nie, Polak musi uciec od ludzi.

            Wzruszaku...jące. Polacy nie są tacy sami jak Włosi. Jak żyć? Jak żyć?

            > Ucieka. Spłaca do śmierci kredyt na wymarzony domek. Albo rezygnuje z rozmaityc
            > h form aktywnosci albo uprawia je, ale szczątkowo, na swojej podmiejskiej wsi,

            Jakoś jeszcze się nikomu nie udało podać formy aktywności z której rzeczywiście trzeba rezygnować po przeniesieniu poza Wrocław :-)

            > jesli coś tam jest. Albo jednak uprawia, ale płąci za to życiem w samochodzie,
            > dowożeniem, odwożeniem, dojeżdzaniem.
            >
            > Ale dyskusja nie ma sensu. Zawsze będzie bronił swojego szczęścia za miastem.
    • Gość: Wrocek Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.4-79-b.business.telecomitalia.it 07.04.13, 22:51
      Obserwuje moich kolegów, którzy kilka lat temu wpisali się w modę mieszkania poza miastem. Też byłem bliski takiej decyzji. Teraz bardzo współczuję. Dwa auta to za mało. Dzieci rosną. Korepetycje, zajęcia poza lekcyjne, treningi. Ich życie zaczyna się o 6tej i wracają do swoich, cichych, przytulnych domów ok. 21ej. Umęczeni, ale nie przyznają się do tego...Mają spokojniej i bardziej zielono. ale dziękuję swojej intuicji, że nie uległem.
      • 45rtg Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 07.04.13, 23:02
        Gość portalu: Wrocek napisał(a):

        > Obserwuje moich kolegów, którzy kilka lat temu wpisali się w modę mieszkania po
        > za miastem. Też byłem bliski takiej decyzji. Teraz bardzo współczuję. Dwa auta
        > to za mało. Dzieci rosną. Korepetycje, zajęcia poza lekcyjne, treningi. Ich życ

        Przecież to wszystko jest na miejscu. Wystarczy się zainteresować tym, co się dzieje we własnej gminie. Problemy z mieszkaniem poza Wrocławiem mają tylko frajerzy którzy nie wyobrażają sobie chodzenia do szkoły w Jaszkotlu - jakby na Nowym Dworze była lepsza, robienia zakupów w Środzie - jakby w Carrefourze na Hallera było coś ciekawszego i treningu aikido w Smolcu - jakby na Sztabowej było lepsze Ki.
    • qwerfvcxzasd Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I t... 07.04.13, 22:54
      Sam myślę o wyprowadzce z Wrocławia.
      To bankrutujące miasto, będzie teraz łupić mieszkańców na wszelkie sposoby.
      Chyba mnie nie stać na mieszkanie tutaj i spłacanie stadionu. Do knajp nie chodzę, kino też straciło swój dawny urok. Wrocław nie ma niczego, co by mnie w nim trzymało.
      Smutne - tutaj się przecież urodziłem, a "ekonomiczny geniusz" Pan Dług Dutkiewicz mnie wyrzuca.
      • Gość: ftff Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.13, 15:01
        Cóż...

        Nie urodziłem się tutaj, ale liczyłem na to, że będzie to dobre miasto do życia (po wzięciu poprawki na to, że jest polskie). Niestety, z kolejnymi latami coraz mniej w to wierzę:

        Z jednej strony, mieszkając tu od kilku lat, widać zmiany. Powolne, ale jest sporo zmian na lepsze.

        Z drugiej strony, kompletnie brak w tych zmianach jakiejś głębszej i bardziej długodystansowej wizji. Od ponad pięciu lat słyszałem już np. tyle planów rozwoju zbiorkomu, że głowa mała. O samym metrze to chyba co roku jest dyskusja. Drogi dla rowerów buduje się odcinkami, jak popadnie.

        Zupełnie nie wiem, jak to miasto będzie wyglądało za 5 lat. Co prawda nie wiem też, co sam będę robił za 5 lat, gdzie mieszkał, jak będzie wyglądało moje życie... ale to zupełnie inna skala przecież. Ja mogę w ciągu pół roku domknąć swoje sprawy i przeprowadzić się na koniec świata choćby. Miasto powinno mieć jednak jakąś ciągłość.

        Reasumując - ja stąd na pewno wyjadę. Jeszcze w tym roku. Panu polecam to samo.

        W końcu - raczej komunizm bis nam nie grozi, i wrócić będzie się dało
    • idea2000 Uciekłem i nie żaluję 07.04.13, 22:55
      Do granicy miasta mam 300 m - do pracy rano dojazd zajmuje 30 minut samochodem. Komunikacją miejską około 60 minut. Czy to wiele - to tylko zależy kto gdzie pracuje.
      Co do życia na wsi. Drogę dojazdową wybudowaliśmy wspólnie z sąsiadami i przy współpracy władz gminnych - czyli można a jednocześnie wszyscy czujemy się właścicielami i wszyscy dbają o jej stan. Droga główna we wsi była w fatalnym stanie ale po paru latach udało się ją wyremontować przy udziale środków gminnych i województwa dolnośląskiego. Supermarket jest we wsi , stacja paliw, restauracja, pub, swietlica z biblioteką czyli prawie wszystko do podstawowych potrzeb życiowych. Jest również grupa ludzi którzy chcą coś zrobić dla innych i wiele ciekawych rzeczy się dzieje. N
      • Gość: Antoni Re: Uciekłem i nie żaluję IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 23:05
        Kino, przychodnia, dentysta, kwiaciarnia, kawiarnia itp też...?
        • 45rtg Re: Uciekłem i nie żaluję 07.04.13, 23:10
          Gość portalu: Antoni napisał(a):

          > Kino, przychodnia, dentysta, kwiaciarnia, kawiarnia itp też...?

          Też. No, kino możesz odliczyć, ale do kina to i mieszkańcy Wrocławia mają zwykle daleko, bo są te cztery kombinaty (czy może pięć) i wszyscy muszą do nich dojechać.
          Opieka medyczna - żaden problem. Knajpy różnego rodzaju - też. Kosmetyczki dla kobiet - proszę bardzo. Kwiaciarnie dla facetów dla kobiet - oczywiście.
          • Gość: Antoni Re: Uciekłem i nie żaluję IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 23:22
            OK, nie mówię, że nie. Ale naprawdę znasz kogoś, kto wyprowadził się z Wrocławia i korzysta z dentysty w nowym miejscu zamieszkania? Jeszcze chciałem zapytać o szybki internet, powiedzmy 30 mb/s.
            A kin o kilku salach wstępnie doliczyłem się we Wrocławiu co najmniej 6.
            • 45rtg Re: Uciekłem i nie żaluję 07.04.13, 23:37
              Gość portalu: Antoni napisał(a):

              > OK, nie mówię, że nie. Ale naprawdę znasz kogoś, kto wyprowadził się z Wrocławi
              > a i korzysta z dentysty w nowym miejscu zamieszkania?

              Nie wiem, nie wnikałem. Akurat przy dentyście często zostaje się po prostu własnym, bo jest wypróbowany. To jest mój przypadek, tym bardziej że dojazd do niej nie zajmuje mi więcej czasu niż kiedy mieszkałem we Wrocławiu. Gdyby była na Psim Polu, to pewnie bym zmienił na lokalnego dentystę.

              > Jeszcze chciałem zapytać
              > o szybki internet, powiedzmy 30 mb/s.

              A to nie wiem, ja się nie branzluję przepustowością, mam tu chyba 10Mb/s i w zupełności mi wystarcza, nawet nie pytałem o więcej. Kwestia słynnych "możliwości technicznych" tepsy. We Wrocławiu też z tym bywa różnie.

              > A kin o kilku salach wstępnie doliczyłem się we Wrocławiu co najmniej 6.

              Nie zmienia to faktu że są to jednostkowe kombinaty kinowe, a nie rozrzucone po mieście małe kina do których każdy ma blisko, jak 15 lat remu.
            • Gość: darekp Re: Uciekłem i nie żaluję IP: *.gdynia.asseco.pl 08.04.13, 08:48
              U mnie (jedno z podwrocławskich miasteczek) jest internet 30-64 mb/s, w dentystach też można przebierać itd. itp. Kina rzeczywiście nie ma, ale to już ktoś skomentował.
      • Gość: thor powiedz to mieszkańcom Dobrzykowic... IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.04.13, 11:58
        stojących w gigantycznych korkach every day. Moi znajomi właśnie szukają domu we Wrocku, bo życie w samochodzie im obmierzło. I dodam, że absolutnie nie zachwalam życia w centrum miasta, sam mieszkam na Oporowie w ciszy, zieleni i o rzut beretem od parku grabiszyńskiego, ale wieś jako miejsce do życia trzeba wybierać z głową.
    • qwerfvcxzasd Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I t... 07.04.13, 22:59
      Ja przez 5 lat szukałem czegoś ciekawego do kupienia we WRO i nic. Teraz w ogóle już zrezygnowałem (dodatkowo powstrzymał mnie Pan Dług.)

      Są miasta, ktore maja złe i dobre dzielnice. Wrocław ma tylko złe.
    • Gość: Jarek Q..wa żałuję wspólnoty mieszkaniowej !!! IP: 79.139.99.* 07.04.13, 23:19
      Tęsknię za wspólnotą i cuchnącymi moczem klatkami schodowymi !!! Chyba zacznę się pakować i uciekać z zielonego Smolca do slumsów we Wrocławiu !! Pani Socjolog jest po prostu rewelacyjna ... Zaczynam się zastanawiać czy Pani socjolog nie ma kompleksów i czy przypadkiem sama nie wyrwała się ze wsi do Miasta i nie zachłysnęła się tym powiedzmy to Miastem !!
      • Gość: jaaa Re: Q..wa żałuję wspólnoty mieszkaniowej !!! IP: *.internetunion.pl 08.04.13, 15:10
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Chyba zacznę s
        > ię pakować i uciekać z zielonego Smolca do slumsów we Wrocławiu !! Pani Socjolo
        > g jest po prostu rewelacyjna ... Zaczynam się zastanawiać czy Pani socjolog nie
        > ma kompleksów i czy przypadkiem sama nie wyrwała się ze wsi do Miasta i nie za
        > chłysnęła się tym powiedzmy to Miastem !!

        Pani socjolog akurat jest urodzoną Wrocławianką.

        Ale ja nie o tym.

        Mieszkam we Wrocławiu, na Muchoborze Wlk., 5km od Smolca i widzę jak ludzie dojeżdżają ze Smolca i do Smolca wieczorem. Wieczorem, bo zanim zbiorą wszystkie dzieci i wszystko pozałatwiają w mieście, to do domu wracają wieczorem. Rano, widzę jak wyglada wyjazd ze Smolca na Muchobór. Jeden wielki korek.

        Ja wracam po południu, a i w ciągu dnia w domu jestem niejednokrotnie. Nie mam problemu z przemieszczaniem się po mieście, mogę spędzać cały dzień w domu, jak trzeba podjechać coś załatwić, to wsiadam w samochód i jestem w jednej czy drugiej firmie, po czym wracam do domu.

        I mam to co ty w Smolcu - swój ogródek z basenem, wybudowanym grillem, domkiem dla dziecka zrobionym też własnoręcznie, garaż, ciszę, spokój, bezpieczeństwo, 300m od domu staw.

        Mam też znajomych w Smolcu - w sumie 5 rodzin. KAŻDA żałuje wyprowadzki.
        I dlatego też ja, mając wybór okoliczne wioski czy Wrocław, wybrałem Wrocław. To tylko 5 km różnicy, niby nic, a jednak bardzo dużo.

        Znajomi ze Smolca rano MUSZĄ odwieźć dzieci do szkoły, choć niektórzy z nich pracują w domu lub w mieście na późniejsze godziny, po południami zajęcia dodatkowe i do domu docierają późnym wieczorem.
        Ja takiego problemu nie mam - dziecko w wieku lat 12 może spokojnie samo chodzić do szkoły, na zajęcia, do kolegów itd.

        Dzięki temu mieszkam w swoim domu, a nie jestem w nim gościem.


    • Gość: miastowy Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 23:28
      Nie mam ogródka, ale rowerem dojadę wszędzie gdzie potrzebuję w max 20min. Większość tras to max 10min.
      Na życie na wsi trzeba mieć masę wolnego czasu. To dobre dla nauczycieli, socjalnych czy urzędników.
      • qwerfvcxzasd Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 08.04.13, 00:17
        "Na życie na wsi trzeba mieć masę wolnego czasu. To dobre dla nauczycieli, "

        Może nie wypowiadaj się o czymś, o czym nie masz pojęcia.
        Widzę, że nagonka na nauczycieli przynosi świetne rezultaty i lumpenproletariat uwierzył w te mityczne 18 godzin.
        • Gość: miastowy Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.13, 06:45
          > Może nie wypowiadaj się o czymś, o czym nie masz pojęcia.
          Pojęcie mam dużo większe niż sobie uroiłeś.
          Po pierwsze, to kto mówi o 18h? Gdzieś to napisałem?
          Po drugie, nie jestem twoim uczniem ani kumplem od flaszki i proszę się tak do mnie nie zwracać.

          • Gość: aa [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.13, 07:33
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: miastowy Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.13, 12:16
              Następny/a, wskaż proszę w którym miejscu napisałem, że nic nie robią.
              Mają zwyczajnie więcej wolnego czasu niż moi rówieśnicy. Choćby weekendy czy wakacje.
              Ale coś musi być na rzeczy, skoro każda sugestia, że nauczyciele mają więcej wolnego czasu spotyka się z taką agresją. Przy okazji, kultura na wysokim poziomie.
              • Gość: b. Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.13, 12:35
                Tak, coś jest na rzeczy. Mianowicie to, że jest to szkodliwy, wiecznie podnoszony przez ignorantów argument.

                Pochwal się, gdzie pracujesz. Wymyślimy Ci jakąś łatkę, której się już nie pozbędziesz.
              • Gość: Gbur do miastowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.13, 23:06
                Ciekawe czy to nauczyciele Ci odpisują. Jeśli tak to trwoga. Nie rozumieją prostego tekstu napisanego po polsku :)
        • greges58 Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 08.04.13, 11:41
          nauczyciel MIEJSKIEJ szkoły jest ostatnią osobą, która zdecyduje się na domek (mieszkanie)
          w Smolcu czy innym Piździszewie !!!
          przecież nie może spóźnić się bardziej niż własny uczeń !!!

          dobre dla ludzi " na swoim " lub sklepikarzy - otwierających interes o 9 rano...
          ;)
          • 45rtg Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 08.04.13, 22:30
            greges58 napisał:

            > dobre dla ludzi " na swoim " lub sklepikarzy - otwierających interes o 9 rano..

            Gdybyś ty, dzieciaku, wiedział, o której trzeba wstać żeby przygotować ten interes do otwarcia o 9 rano...
    • guarana83 Re: Uciekłem i nie żaluję 07.04.13, 23:35
      dla mnie internet to jedyna komunikacja ze światem, nie mam telefonu stacjonarnego ani telewizora ; )
      • Gość: Jacek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 23:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • guarana83 Re: Uciekłem i nie żaluję 08.04.13, 08:44
          Niepotrzebnie spłycasz moją wypowiedź.
          Zdecydowanie nie potrzebuję telewizora, odkąd się go pozbyłam mam czas na milion innych rzeczy.
          Internet nie jest czynnikiem decydującym wyboru miejsca zamieszkania, ale ułatwia mi życie, zwłaszcza, że często pracuję w z domu.
    • Gość: Antoni Re: Uciekłem i nie żaluję IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 23:46
      Źle rozumiesz.
      A na marginesie, czy zawsze polemizujesz ze swoimi własnymi projekcjami? Tak chyba wygląda życie w alternatywnej rzeczywistości :)
    • Gość: boleklolek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.13, 03:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Gustaw Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.broadband.greenlan.pl 08.04.13, 09:52
        Może wskażesz te pęczki? Chętnie poczytam, bo problem mnie interesuje.
        Mnie się wydaje, że te badania są raczej nowatorskie i takich opracowań raczej nie ma. No i z tego co wiem, interesują się nimi nie tyle we Wrocławiu:
        www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1537475,1,jak-naprawde-mieszka-sie-na-przedmiesciu.read
        • Gość: wania Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.internetia.net.pl 08.04.13, 14:56
          > Może wskażesz te pęczki? Chętnie poczytam, bo problem mnie interesuje.
          > Mnie się wydaje, że te badania są raczej nowatorskie i takich opracowań raczej
          > nie ma. No i z tego co wiem, interesują się nimi nie tyle we Wrocławiu:
          Zapraszam do lektur z 50 do 80 lat.
          • Gość: Gustaw Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.broadband.greenlan.pl 08.04.13, 15:46
            A konkretnie to jakich?Z tych lat 50-tych jak i z 70-tych czy 80-tcyh?
            Pomijając, że wtedy to akurat mieliśmy do czynienia z zupełnie innymi procesami zmian społeczno-przestrzennych, odbywających się według innej logiki. Nawet rynek mieszkaniowy wtedy nie istniał, nie mówiąc o rynku nieruchomości jako takim! Tym bardziej ciekaw jestem starego opracowania mówiącego o socjologicznych aspektach współczesnej suburbanizacji.
            • Gość: wania Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: *.internetia.net.pl 09.04.13, 06:36
              > A konkretnie to jakich?Z tych lat 50-tych jak i z 70-tych czy 80-tcyh?
              Cywilizowanych, cywilizowanych.

              >Pomijając, że wtedy to akurat mieliśmy do czynienia z zupełnie innymi procesami
              > zmian społeczno-przestrzennych, odbywających się według innej logiki.

              Właśnie wtedy istniało nasilone zjawisko mototerroryzmu i skutkiem tego było rozlewanie się miast, tworzenia autostrad miejskich i samochód jedynym bogiem.

              Wszystkie wnioski zawsze dochodzily do jednego. Spirala samochodowa niszczyła jakość życia w mieściei jednocześnie byly coraz lepsze drogi promujące tylko i wyłącznie samochody osobowe. Więc ludzie po matulku uciekali z centrum na prowincję bo tanio,korka pod domem nie ma i lawy dojazd do miasta. I tak coraz bardziej bo większe korki, spaliny, hałas, zastawione wszystko przez przyjezdny. Trend ten został odwrócony w latach 70, 80. Obecnie od 10 lat nawet w hameryce stawiają znów na tramwaje, pieszych, rowery kosztem kierowców i kierowcom nie dają NIC w zamian.
    • qqww1122 Ten artykuł to bzdety i kicha..n/t 08.04.13, 06:56
    • sverir Re: Ale brzydka baba 08.04.13, 08:39
      Z czystej ciekawości pytam. Jaka zasada języka polskiego uniemożliwia używania terminu "socjolożka"?
    • irreality.net Masowa ucieczka? 08.04.13, 09:06
      Wg tabelki na końcu artykułu w ciągu 9 lat zamieszkanie w podwrocławskich wsiach zwiększyło się o 21761 osób (czyli jakieś 2418 rocznie). O czym to świadczy w 630 tysięcznym mieście? Czy wszystkie te osoby opuściły Wrocław czy też część z nich przeprowadziła się z innych miejscowości? O ile w tym samym czasie zmieniła się liczba mieszkańców?
      Bzdurne dane pod naciąganą tezę.
    • mobile21 Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I t... 08.04.13, 09:19
      Mieszkam od urodzenia na Oporowie, który do miasta został doklejony dopiero za Stalina, w 1951 roku. Za niemieckich czasów była to podmiejska wieś, elegancko zabudowywana willami w latach trzydziestych - ulice brukowane, woda ze studzien, szamba i jakoś nikt nie narzekał, bo mieszkało się Niemcom niedrogo, a i dojazd do miasta nie był skomplikowany, jak na tamte czasy. No, ale to byli Niemcy...
    • da3lek fajna laska :) 08.04.13, 09:34
      ja nie wiem gdzie się te wszystkie inteligentne i przy tym ładne kobiety, jak pani dr chowają ;)
      • Gość: ala Re: fajna laska :) - dobra ironia! IP: *.e-wro.net.pl 08.04.13, 10:16
        ładna kobieta, hihi...dodaj do tego jeszcze, że mądra, bo "dwie książki napisała", haha i już pękamy ze śmiechu!!!
        • 45rtg Re: fajna laska :) - dobra ironia! 08.04.13, 19:00
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > ładna kobieta, hihi...dodaj do tego jeszcze, że mądra, bo "dwie książki napisał
          > a", haha i już pękamy ze śmiechu!!!

          Owszem, ładna.
          Że co? A, że Doda wygląda inaczej? No to masz problem.
        • Gość: Makronom Re: fajna laska :) - dobra ironia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.13, 23:19
          Ale ona jest naprawdę śliczna!
      • Gość: tygrysica Re: fajna laska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.13, 21:55
        na ul. Koszarowej :)
    • kropka9991 Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 08.04.13, 10:31
      Autorka nie pisze o najważniejszym wprost - w dzisiejszych czasach mieszkanie na wsi jest dużo droższe niż mieszkanie w mieście. Dawniej było inaczej. Jeśli ktoś nie wziął tego pod uwagę - to dzisiaj na wsi żyje mu się ciężko. Bo samemu trzeba zadbać o wszystko, naprawę dachu, płotu, wywóz szamba (nadal b. częsty). Do tego kwestia utrzymania zwykle co najmniej dwóch samochodów. Piękny ogród wymaga czasu i pieniędzy - im więcej jednego i drugiego tym ogród piękniejszy. A dzieci - to osobny problem - od gimnazjum rzeczywiście kwestia spotkań ze znajomymi wymaga opracowania specjalnej logistyki - chyba że wioska jest świetnie skomunikowana, ale zwykle nie jest. Dostępność do służby zdrowia często pozostawia wiele do życzenia. Do tego dojazdy zimą po śliskiej drodze - częsty horror na niemal wszystkich dojazdówkach do miast.
      Tak więc mieszkanie na wsi, bez uprawiania roli i hodowli zwierząt (kur, królików czy trzody) jest drogim hobby. Na początku niższa jest tylko cena gruntu czy domu - potem wszystko inne jest już droższe niż w mieście.
      • Gość: przecinek, Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I IP: 194.251.119.* 08.04.13, 10:54
        Uprościłeś trochę kolego, ale generalnie masz dużo racji - wielu ludzi zapomina o tym że koszty utrzymania domu mogą być dużo wyższe niż się wydaje (czy większe od kosztów czynszu za mieszkanie - to mocno zależy od parametrów, porównanie eko domu do wielkiego mieszkania w spółdzielni PRL da zupełnie inny rezultat niż porównanie "zwykłego" domu, czy gniazdka od developera z kawalerką).

        Wszystko zależy od oczekiwań i potrzeb. Z Trzebnicy do pracy koło Marino dojedzie się szybciej niż z Kleciny. Z Maślic do pracy na Opolskiej jedzie się dłużej niż z Siechnic. Mała kawalerka będzie tańsza niż dom, a ogródek nie jest potrzebny każdemu do szczęścia.

        Patrzeć pod siebie i dostosowywać otoczenie do swoich potrzeb! Nie trzeba od razu budować domu w Smolcu (popularne w tym wątku miejsce) żeby zobaczyć jak się z niego dojeżdża i czy uprawa ogródka sprawia przyjemność.
      • greges58 Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 08.04.13, 12:15
        znam te " wiejskie dzieci " z Gimnazjum w Bielanach !!!
        one się świetnie dogadują między sobą oraz ( o dziwo ? ) z kolegami-Tubylcami !
        a do Miasta nie maja po co jechać ? oczywiście...
        o czym będą gadać z mieszkańcem blokowiska albo slumsu na Nadodrzu ?
        szkoła świetna, poziom wysoki, brak biedoty i analfabetów ! czego więcej trzeba ?

        dziwnym trafem, w spisie nie ma wiosek naprawdę bogatych: Łozina i Bielany !
        elita towarzyska i kulturalna oraz naprawdę bogaty Business...
        tam nie ma developera i jego bieda-domków !!!
        no, powiedzmy, oprócz osiedla obok ATM ;)
        odróżnijmy wille od królikarni !!!
        mieszkają tam ludzie otumanieni hasłem - za cenę mieszkania w śródmieściu masz domek " pod " miastem "...
        • dzielanski Re: Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I 29.03.14, 09:33
          greges58, ależ Ty musisz mieć kompleksy, stary.
    • fusyk Uciekli z wielkiego miasta do wielkich wsi. I t... 08.04.13, 10:54
      Wrocław traci mieszkańców? tak !I traci podatki , ale czas na to jest ograniczony ponieważ? "gminy słabo walczą o tych nowych mieszkańców".
      Ludzie mieszkający pod Wrocławiem (osobiście 16 lat Mokronos , wcześniej Krzyki Jaworowa/Powstańców ) mają 2 zameldowania i wreszcie wybiorą gdzie płacić? w mieście czy na "wsi" tak jest ! Piszmy : wieś nie osiedla - podmiejskie tylko wieś !Nie sielska tylko beznadziejna ! Co jest największą bolączka ? To jest mentalny problem podniesiony w tym artykule . Mieszkam od 1996 w Mokronos w 1996 zabita dechami po pegeerowska rzeczywistość ,mieszkańcy - autoktoni- fanatycy jabola i obicia mordy gratis każdemu obcemu + złodziejstwo na miarę PRL. I cóż mija lata ,reforma terytorialna , powiaty- sraty -etaty-urzędasy (czym mniejszej gmina i Stanowisko w hierarchii urzędasów tym ważniejszy bo On to "WADZA" i bez kija nie podchodź) ,w PRL i po urzędnik starał sie bo groziła Jemu nagana lub zwolnienie i rozpadała się sitwa post-PRL-owska, i starał się .Dalej wstępujemy do UE w wyniku czego powstają nowe etaty które wykonują "kupę" ciężkiej odpowiedzialnej NIKOMU NIEPOTRZEBNEJ ROBOTY ....a ludzie nie zmienili się w kwestii chęci do zmiany rzeczywistości dalej czekają na tych "miastowych" , aż im zbudują , wywalczą itd. I maja rację w ludności napływowej drzemie potencjał ,skutecznie hamowany przez administrację !!!
      I tu dochodzimy najważniejszego problemu podniesionego w w/w artykule problemu z którego wynikają całe bolączki kilkudziesięciu tysięcy obywateli RP (wg tabeli załączonej) czyli obywateli , którzy chcą budować , tworzyć , cieszyć się , maja potencjał .A nie wegetować w betonie i narzekać tylko ,chcą -kreować swoje życie , nawet powiem budować lepsze RP, a na co trafia ich entuzjazm ????Cytat:"W tych rozważaniach jest duży ładunek bezradności."
      cytat: "Gdzie jest wyjście z sytuacji?" -
      Ludziom musi się zacząć chcieć.
      Mi już się nie chce ..jak trafiam od 16 lat na oportunizm , niechęć urzędu , a ostatnio sąsiadów roczników już wychowanych na Mc Donalds,tez maja w dupie brak : drogi wod-kan, odśnieżania , MPK , itd,itd
      Wrocław nie tylko traci mieszkańców ,a nawet napisze przewrotnie iż zabija mieszkańców gmin , mamy tu jak z AC/DC w USA :Highway to Hell
      W duchu tego artykułu przedstawię chyba największa bolączkę podmiejskiej rzeczywistości na którą w naszym przypadku nie ma w bezsilności rozwiązania od 30 lat !!!
      poniżej zamieszczę rozwinięty apel który wysyłam od roku do władz , samorządu i prasy i do GW tak ,tak do GW od pół roku do tzw Mojego Reportera ...proszę niech bezsilność z tego apelu poruszy ,lub ktoś podpowie co robić
      Sprawa dotyczy ulicy : Mokronoska - odcinek Wrocław – Mokronos Dolny
      Czy istnieją plany połączenia miasta Wrocławia z AOW w miejscowości Mokronos Dolny drogą na miarę UE. Plany polegające na poszerzeniu i stworzeniu chodnika .Plany były już podjęte w końcu lat 90-tych i są zapisane w realizacji na 2011 w ramach miejscowego planu zagospodarowania. Uświadomić sobie powinni urzędnicy jaką a mamy dziś datę i aby dokładniej zrozumieć , iż czas na zmiany w połączeniu z Wrocławiem okolicznych osiedli w przypomnijmy : Ulica Mokronoska to jest brukowa droga pokryta asfaltem z 1854 roku łącząca Niderhof (Mokronos) z Opporau – Oporów - dalej Klleten (Klecina ) dla potrzeb podmiejskiego osiedla fabrycznego cukrowni Klecina. Minęło 150 lat ,w tym 60 komuny i tak zostało. Dawno już nie ma celu tej drogi – wspomnianej cukrowni , a szkoda ? jednak w czasie Bismarcka lepiej pracował magistrat ale to już inna opowieść? .
      Uważam ze nie trzeba podnosić tu argumentów które sugerują ,ze odcinek drogi wojewódzkiej nr 347 w 2012 należy ”ucywilizować” tak-aby powstał chodnik i trasa rowerowa. Miejscowość Mokronos Dolny , Górny jest praktycznie odcięty od świata w ruchu pieszym ze względu na b. wąska ul. Mokronoska w wyniku czego mamy b. wysoki odsetek potrąceń , a w czasie prac przy obwodnicy A-8 - śmiertelnych wydarzeń .Stąd ruch pieszy wzdłuż ulicy jest ZAGROŻENIEM ŻYCIA i nie możliwy szczególnie zimą przy zalegających zaspach . Na komunikacji zbiorowej nie można polegać .Polbus szczególnie rano nie zabiera uczniów ze względu na tłok. Innym liniom też nie można ufać, dla nich jest to odcinek mało opłacalny. Podniesiony powyżej temat nie jest moim hipochondrycznym pomysłem, tylko problemem żywotnym około 300 rodzin. Jest oczekiwaniem na realizacje miejscowego planu zagospodarowania okolic ulicy Kwiatkowskiego i AOW z 2011 roku . Gmina Kąty Wrocławskie podjęła wyzwanie , iż z własnych pieniędzy dokona prac pozwalających na powstanie chodnika na drodze będącej w gestii miasta Wrocławia.(pismo i odpowiedz w PDF do wglądu). Miasto odrzuciło tą propozycje mimo ,ze jedynie miasto może partycypować przy pracach związanych z droga wojewódzką a dokładnie jest to droga wojewódzka nr 347 (DW347) o długości 24.1 km łącząca Wrocław i Kąty Wrocławskie.
      Sprawa dotyczy mieszkańców miejscowości Mokronos Dolny/Górny, Cesarzowice średnio 300 rodzin razy jedno dziecko, co daje nam 300 kursów dziennie do szkół , basenów zajęć pozalekcyjnych młodzieży. O wycieczkach rowerowych , rolkach, czasie prywatnym dzieci nawet marzymy . W tym miejscu nie zapominajmy o problemie „korków” na wjeździe do Wrocławia , gdzie struktura osobowa w autach statystycznie wygląda tak : rodzic + dziecko = 2 osoby . Czyli Autobus zabierający 40 dzieci eliminuje w szczycie porannym 40 aut .
      Młodzież starsza , i my rodzice do Oporowa czyli komunikacji chętnie jeździła by rowerem , a odcinek do przejścia z Mokronosu Dolnego do Wrocławia w okresie od wiosny do jesieni był by miłym spacerem .Dziś jest to zagrożenie życia.
      Tak wiem można by mnożyć paranoje komunikacyjne i systemowe Wrocławia . Jednak tu chodzi o 1,2 km chodnika- nic więcej , tak jest przy ul. Kwiatkowskiego .
      Jako były mieszkaniec Krzyków z rozrzewnieniem wspominam chodniki trasy rowerowe i autobusowe. Stąd pytanie czy mamy czekać na następną tragedie jak te z 2007 /2012 kiedy zginęło na tym odcinku kilka osób. Jest to ponowne pytanie do "Mojego Reportera" decyzji Jego pozostawiam redakcję "zapytania" prosząc o odpowiedz? reakcje lub odniesienie sie w formie odpowiedniej do wybranej przez w/w .

      Z poważaniem
      ojciec dwójki dzieci , i ich etatowy kierowca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja