Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kiero...

17.04.13, 08:10
Podpisuję się pod tym artykułem oboma pedałami. Od kilku dni z przerażeniem patrzę co wyrabiają inni rowerzyści, którzy nagle pojawili się w znacznej ilości... Patrzę zarówno z perspektywy codziennego rowerzysty, jak i kierowcy.
    • czechofil Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kiero... 17.04.13, 08:25
      Wiosna jest porą cykliczną i kierowcy oraz piesi mogliby wreszcie przywyknąć do tego, że akurat w tym momencie pojawia się na drogach znacznie więcej rowerzystów. Poza tym ja osobiście jakoś nie widzę żadnego antagonizmu między poszczególnymi grupami użytkowników ruchu drogowego. Owszem, zdarzają się ludzie agresywni i nieodpowiedzialni wśród rowerzystów, ale zdarzają się również wśród pieszych, jak i wśród kierowców. Problemu idiotów korzystających z dróg nie rozwiąże się z dnia na dzień, zwłaszcza że policja nie robi kompletnie nic, żeby jakoś ucywilizować koegzystencję pieszych, rowerzystów oraz kierowców. W życiu nie słyszałem np. o ukaraniu pieszego idącego po drodze rowerowej albo kierowcy wyprzedzającego rowerzystę bez zachowania przepisowego odstępu jednego metra, za to od jakiegoś czasu policja urządza łapanki na rowerzystów jeżdżących po chodnikach, co jest nie tylko bezsensowne, ale przede wszystkim niebezpieczne. Sporo ludzi jeżdżących na rowerach nie ma pojęcia, jak poprawnie poruszać się po jezdni, spychanie ich więc na nią jest według mnie jawnym przestępstwem. Policja powinna się wziąć przede wszystkim za poprawę BRD, np. zacząć wreszcie karać kierowców, którzy wymuszają pierwszeństwo na przejazdach rowerowych, a także zająć się (jak robiła to kiedyś, o dziwo dość skutecznie, milicja obywatelska) edukowaniem młodych rowerzystów. Teraz 10-letnie dzieci są kompletnie nieprzygotowane do uczestnictwa w ruchu drogowym, ponieważ egzamin na kartę rowerową to fikcja, sabotaż oraz kpina z nauki jazdy na rowerze...
      • kristoff26 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 08:37
        Karta rowerowa to może i kpina ale daje przynajmniej zarys wiedzy o PRD. Uważam że skoro rowerzyści są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego to karta rowerowa (lub wyższy dokument, typu prawo jazdy) powinna być obowiązkowa. Sam wiek, nie powoduje że nabywa się tą wiedzę. Widziałem bardzo wiele przypadków, zwłaszcza osób starszych, które nie mając zielonego pojęcia nawet o podstawowych znakach wsiadają na rower. No i potem obserwujemy standardowe w takich sytuacjach zachowanie czyli nagłe zsiadanie z roweru przed samym skrzyżowaniem, nawet jeśli ma się pierwszeństwo. Takie zachowanie powoduje poważne zagrożenie bo współuczestnicy ruchu nie wiedzą czego się po takim "kierowcy roweru" spodziewać. A ponieważ ma on np. pierwszeństwo to w zasadzie powinno się czekać aż w końcu ruszy. Porażka. Na drodze trzeba być zdecydowanym i zachowywać się pewnie żeby nie budzić wątpliwości w innych użytkownikach ruchu.
        • Gość: szmatan Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 08:46
          wymagania dokumentu do roweru są niewykonalne w obecnym prawie - konwencja wiedeńska

          a całokształt sytuacji opłaca się policji - dzięki obywatelom wciąż popełniającym wykroczenia, zawsze będą mieli jakąś przyzwoitą wykrywalność. dopóki ktoś nie chwyci za mordę (i dofinansuje, zapewne) tej leniwej formacji, to będzie jak jest
        • Gość: 60 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 195.60.183.* 17.04.13, 12:40
          Kartę rowerową wydaje dyrektor szkoły na wniosek zainteresowanego lub organ administracji wydaje dowód osobisty. Wymaganie od tych instytucji szkolenia przed wydaniem karty rowerowej nie znalazło się w PRD. Nota bene w sejmowym zespole do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego szefuje posłanka Beata Bublewicz i to jej "matczynej opiece" zawdzięczamy tyle wspaniałego prawa.
      • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 09:50
        będę jeździł ulicami rowerem zgodnie z przepisami jeśli policja i straż miejska wyegzekwuje przestrzeganie limitów prędkości. 50 km/h w mieście Wrocław to jest fikcja i nie zamierzam brać udziału w ruchu miejskim na jezdni jeśli 80% kierowców jeździ od świateł do świateł po 80-90 km/h.
        • indywidualismus Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 23:21
          Gość portalu: wr napisał(a):

          > będę jeździł ulicami rowerem zgodnie z przepisami jeśli policja i straż miejska
          > wyegzekwuje przestrzeganie limitów prędkości. 50 km/h w mieście Wrocław to jes
          > t fikcja i nie zamierzam brać udziału w ruchu miejskim na jezdni jeśli 80% kier
          > owców jeździ od świateł do świateł po 80-90 km/h.

          Bredzisz! Jeżdżenie z taką prędkością po Wrocławiu jest niewykonalne. Może o 3 nad ranem i czasami na Gądowiance. Dużo mniejszą prędkość wymusza tłok i czasami tylko jeden przerażony "kierowca", nie mogący się nawet zbliżyć do magicznej bariery 40 km/h.
          A przepisów trzeba przestrzegać ZAWSZE. I nie tylko przepisów - zwykła kultura, uprzejmość, szacunek dla innych, również na drodze też są potrzebne. Choć Tobie zapewne obce...
          • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 01:00
            indywidualismus napisał:

            > Bredzisz! Jeżdżenie z taką prędkością po Wrocławiu jest niewykonalne. Może o 3
            > nad ranem i czasami na Gądowiance. Dużo mniejszą prędkość wymusza tłok i czasam
            > i tylko jeden przerażony "kierowca", nie mogący się nawet zbliżyć do magicznej
            > bariery 40 km/h.

            sam bredzisz, na każdym odcinku prostego odcinka znajdą się mistrzowie przekraczający prędkość. nawet na ulicach osiedlowych. ten typ tak ma, pedał do dechy, wyprzedzić, po to by za kilka sekund i tak stanąć w korku
      • marmoladowiec Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 01:15
        czechofil napisał:

        > Wiosna jest porą cykliczną i kierowcy oraz piesi mogliby wreszcie przywyknąć do
        > tego, że akurat w tym momencie pojawia się na drogach znacznie więcej rowerzys
        > tów. Poza tym ja osobiście jakoś nie widzę żadnego antagonizmu między poszczegó
        > lnymi grupami użytkowników ruchu drogowego.

        zaskoczenie: nawet oszołomiona rowerzystka, saraczyńska, co z gazety wyborczej zrobila sobie gazetę rowerową, dostrzegła grzechy pedałowców i ich wpływ na chaos w miescie. Biedny Czechofil:) Sojuszniczka i mentorka wbiła ci nóż w plecy:)
        • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 09:32
          marmoladowiec napisał(a):

          > czechofil napisał:
          >
          > > Wiosna jest porą cykliczną i kierowcy oraz piesi mogliby wreszcie ...

          I ani słowa pod adresem rowerzystów...

          > zaskoczenie: nawet oszołomiona rowerzystka, saraczyńska, co z gazety wyborczej
          > zrobila sobie gazetę rowerową, dostrzegła grzechy pedałowców i ich wpływ na cha
          > os w miescie. Biedny Czechofil:) Sojuszniczka i mentorka wbiła ci nóż w plecy:)

          Nie ma innego sposobu niż taki aby każdy popatrzył na siebie, na swoje większe
          czy mniejsze przewinienia i zaczął je minimalizować aż do ograniczenia. Autorka
          tekstu zrobiła to i bardzo dobrze. Czechofil miał, ma i będzie miał zawsze pretensje
          do wszystkich innych, nigdy do siebie czy sobie podobnych.
    • pawel2571 Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kiero... 17.04.13, 08:28
      Kolejny artykuł, w którym wyczuwam atmosferę "my-dobrzy" i "oni-źli". Jeżdżę dużo i samochodem i na rowerze (do 3000km w terenie co roku dorzucam dość dużo po mieście). Stwierdzam że i wśród rowerzystów i wśród kierowców cała masa ludzi nie ma pojęcia jak się zachować w stosunku drugiej grupy.

      Nagminny jest skręt w prawo samochodem i nieustąpienie przejazdu jadącemu prosto (po drodze z pierwszeństwem przejazdu) rowerzyście, mnie spotkało to już wielokrotnie, raz doprowadzając prawie do kolizji. Natomiast wczoraj o mało nie potraciłem rowerzysty, który wpadł na pomysł, że jadąc prawą stroną jezdni skręci w lewo i już po przejściu dla pieszych zjedzie sobie z jedni na jej lewą stroną. Wszystko się działo jakieś 5-10 m przed maską mojego auta jadącego ok 40-50kmh. Ledwo uniknąłem zderzenia po czym na pisk kół i pacnięcie w klakson, pan zareagował popukaniem się w głowę.

      Myślę, że brakuje tu edukacji w obie strony, a antagonizujące artykuły i komentarze pod nimi (szczególnie widzę, że przoduje tu kilku użytkowników-rowerzystów) na lepsze raczej nas nie zmienią. Nie rozumiem, dlaczego połowie rowerzystów wydaje się, że na jezdni wszystko im wolno, natomiast połowie kierowców, że to oni zawsze mają pierwszeństwo i z rowerem do na chodnik.
      • radeberger Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 15:08
        pawel2571 napisał:

        > Myślę, że brakuje tu edukacji w obie strony, a antagonizujące artykuły i
        > komentarze pod nimi (szczególnie widzę, że przoduje tu kilku użytkowników-rowe
        > rzystów) na lepsze raczej nas nie zmienią. Nie rozumiem, dlaczego połowie rower
        > zystów wydaje się, że na jezdni wszystko im wolno, natomiast połowie kierowców,
        > że to oni zawsze mają pierwszeństwo i z rowerem do na chodnik.

        Czego brakuje to jakiejs formy rejestracji na rowerze oraz ubezpieczenia OC (niech juz nawet jedza nie znajac przepisow). Nie moze byc tak, ze rowerzysta jedzie jak mu sie podoba, a w razie jakiegos zdarzenia daje noge. Bo raczej nie widze opcji gonienia samochodem rowerzysty przez park.
        • Gość: szmatan Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 91.241.2.* 17.04.13, 15:20
          > Czego brakuje to jakiejs formy rejestracji na rowerze oraz ubezpieczenia OC

          najpierw należałoby zagonić SM i policję do roboty, a dopiero potem myśleć nad ewentualną zmianą prawa. kilka przykładów teoretycznie łatwych do egzekucji przepisów, ale notorycznie łamanych:
          - zakaz wjzadu na skrzyżowanie, bez możliwośći zjazdu
          - obowiązek jazdy z oświetleniem
          - zakaz parkowania na przejsciach dla pieszych, oraz zbyt blisko skrzyżowania
          - zakaz wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym świetle

          co ci da zaostrzenie prawa, skoro te lenie i tak będą takie same nic robić, jak do tej pory ?
        • Gość: ehh Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.play-internet.pl 17.04.13, 20:14
          zdecydowanie popieram , oc ac obowiązkowe, przeglądy 4 razy do roku , obowiązkowa wymiana opon, badanie podwozia i nadwozia. i koniecznie prawko . od 19 lat bo przecież dzieci stanowią zagrożenie na drodze:/ wiesz co? popukaj się....

          dodaj jeszcze poduszki powietrzne , lampki , błotniki, dopuszczenie do ruchu, dowód rejestracyjny, foteliki dla dziecka, hełmy kaski apteczkę pierwszej pomocy i spadochron na wypadek gdyby rower wypadł z krawężnika :/ ehhh

          a nie można by tak normalnie po prostu jechać? tak by nie zderzyć się? jeden wolno drugi szybko .. jak się zbuduje szersze ścieżki to na pewno nie będzie tylu wypadków... a może w tym problem? może trzeba budować ścieżki szerokości pasów jezdni?
          • radeberger Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 08:26
            Gość portalu: ehh napisał(a):

            > zdecydowanie popieram , oc ac obowiązkowe, przeglądy 4 razy do roku , obowiązko
            > wa wymiana opon, badanie podwozia i nadwozia. i koniecznie prawko . od 19 lat b
            > o przecież dzieci stanowią zagrożenie na drodze:/ wiesz co? popukaj się....
            >
            > dodaj jeszcze poduszki powietrzne , lampki , błotniki, dopuszczenie do ruchu, d
            > owód rejestracyjny, foteliki dla dziecka, hełmy kaski apteczkę pierwszej pomocy
            > i spadochron na wypadek gdyby rower wypadł z krawężnika :/ ehhh
            >
            > a nie można by tak normalnie po prostu jechać? tak by nie zderzyć się? jeden wo
            > lno drugi szybko .. jak się zbuduje szersze ścieżki to na pewno nie będzie tylu
            > wypadków... a może w tym problem? może trzeba budować ścieżki szerokości pasów
            > jezdni?

            Tak, tak - klasyk. Rowerzysci chca ROWNEGO dostepu do drog i traktowania jak kazdy inny pojazd na drodze, a kiedy przychodzi do placenia - "to przeciez tylko rower" lub twoje "a nie można by tak normalnie po prostu jechać".
            Zakoduj wiec - by normalnie jechac ponos odpowiedzialnosc na drodze jak kazdy inny uczestnik ruchu.
          • Gość: kornik Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.ip.netia.com.pl 19.04.13, 09:40
            Sęk w tym, że aby "normalnie jechać" to trzeba znać przepisy ruchu drogowego i je stosować. Możesz być pełen dobrej woli, ale gdy nie masz pojęcia o podstawowych zasadach obowiązujących na drogach, to nie będziesz jechać normalnie, tylko nieprzewidywalnie i niebezpiecznie. I nawet nie zdasz sobie sprawy z tego jakie stanowisz niebezpieczeństwo.
    • Gość: Pieprzowy PSY wszędzie PSY IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.04.13, 08:39
      Maszakra, strach jeździć rowerem, szczególnie w okolicach wałów nad Odrą, gdy właściciele puszczają pieski wolno i mają gdzieś, że taki wskoczy mi pod koła.
      Irytuje mnie gdy taki człek woła na pieska "chodź, chodź tutaj, bo rower jedzie", no tak... piesek w końcu inteligentne zwierzę... wie co to rower, co to znaczy jechać i ma wyobraźnie co się stanie gdy dojdzie do kolizji.
      Dlatego zakupiłem właśnie gaz pieprzowy!
      Jeżeli zobaczę, że puszczony wolno pies biegnie w moją stronę, zatrzymam się, wyceluję i wypalę. To samo zrobię z właścicielem gdy uznam, że mi zagraża, wszystko w samoobronie.
      • Gość: szmatan Re: PSY wszędzie PSY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 08:43
        psy, zakładając, że nie chcą cię gonić, to się dużo przewidywalniej i lepiej zachowują w ruchu pieszo-rowerowym niż większość ludzi
      • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 17.04.13, 09:26
        Gość portalu: Pieprzowy napisał(a):

        > Dlatego zakupiłem właśnie gaz pieprzowy!
        > Jeżeli zobaczę, że puszczony wolno pies biegnie w moją stronę, zatrzymam się, w
        > yceluję i wypalę. To samo zrobię z właścicielem gdy uznam, że mi zagraża, wszys
        > tko w samoobronie.

        W pełni rozumiem obawę/dyskomfort związaną z tym że jakiś pies wpada
        pod koła pojazdu lub skacze przy nodze rowerzysty.
        Jednak może zrobić się "ciekawie" jeśli właściciel psa, podobnie jak Ty, uzna, ze to Ty zagrażasz swoim gazem tak psu jak i jemu samemu i wyciągnie z kieszeni i użyje wobec Ciebie paralizator / pałkę teleskopową czy co tam jeszcze... bo pies biegł w Twoim kierunku i owszem ale do rzuconej piłki patyka czy z zupełnie innego powodu.
      • eininja Re: PSY wszędzie PSY 17.04.13, 09:39
        O, a ja akurat tamtędy spaceruję z psem, chyba też zakupię gaz pieprzowy i w takiej sytuacji oddam z nawiązką. Naprawdę żenujące zachowanie..
        • Gość: wr Re: PSY wszędzie PSY IP: 217.237.185.* 17.04.13, 09:53
          kup lepiej worki na odchody kundla
          • eininja Re: PSY wszędzie PSY 17.04.13, 16:40
            Sprzątam po swoim psie, który nawiasem mówiąc kundlem nie jest. I mam maniery w odróżnieniu od panów z gazem pieprzowym.
            • Gość: Mam Re: PSY wszędzie PSY IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 19:51
              Masz maniery psa, ha:))))
        • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 17.04.13, 09:58
          eininja napisała:

          > O, a ja akurat tamtędy spaceruję z psem, chyba też zakupię gaz pieprzowy i w ta
          > kiej sytuacji oddam z nawiązką. Naprawdę żenujące zachowanie..

          Pisałem o takiej możliwości ale wysatrczy przestrzegać przepisów i nie dojdzie
          do takiej sytuacji.
          par 10, pkt 2.1:
          "psa należy prowadzić na smyczy [...]"
          Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Wrocławia
          • Gość: gosc Re: PSY wszędzie PSY IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.04.13, 07:52
            A jest gdzieś napisane, że właściciel psa musi prowadzić go na smyczy? Jak na razie to co wkleiłeś wskazuje na coś co najwyżej jest dobrą radą.
            • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 18.04.13, 09:25
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > A jest gdzieś napisane, że właściciel psa musi prowadzić go na smyczy? J
              > ak na razie to co wkleiłeś wskazuje na coś co najwyżej jest dobrą radą.

              W słowniku języka polskiego pierwsze znaczenie słowa "należy" jest związane
              z wyrażeniem obowiązku. Ten znów jest związany z "musi".

              Oczywiście możemy rozbierać znaczenie tego słowa na atomy, niemniej istotą jest
              przywołanego paragrafu jest uniknięcie sytuacji o których tu była mowa.
              Jeśli osoba, pod nadzorem której jest pies, umie w inny sposób niż smycz, sprawować
              bezpośrednią kontrolę nad psem to mieści się w zapisach regulaminu. Jednak wtedy
              pies musi mieć kaganiec.

              Mi jako rowerzyście kompletnie obojętnie czy pies biegający niedaleko jest na
              smyczy czy nie jest pod warunkiem, że człowiek faktycznie kontroluje zachowania
              psa i nie pozwala na jego zbyt zbliżenie się do mnie czy do osób będących pod
              moja opieką.
              • Gość: gość Re: PSY wszędzie PSY IP: 78.10.82.* 18.04.13, 18:00
                Natomiast wujek google na pierwszym miejscu podaje stronę wg której synonimem słowa „należy” jest „powinno się”, „trzeba” oraz „wypada”. Nigdzie natomiast nie ma mowy o „obowiązku”.

                Jeżeli autor regulaminu chciał zobowiązać kogoś do zrobienia czegoś użyłby zwrotu jednoznacznie określającego obowiązek. Z sobie znanych powodów nie chciał jednak zobowiązywać właścicieli psów do sprzątania po nich lecz jedynie wskazał, że wypada to robić.
      • 45rtg Re: PSY wszędzie PSY 17.04.13, 22:54
        Gość portalu: Pieprzowy napisał(a):

        > Dlatego zakupiłem właśnie gaz pieprzowy!

        Łaaaał, ale jesteś męski!

        > Jeżeli zobaczę, że puszczony wolno pies biegnie w moją stronę, zatrzymam się, w
        > yceluję i wypalę. To samo zrobię z właścicielem gdy uznam, że mi zagraża, wszys
        > tko w samoobronie.

        A potem będziesz prosił o możliwość wylizania butów sędziemu żeby ci nie dowalił zbyt wysokiego wyroku za przekroczenie granic obrony koniecznej - albo w ogóle za napaść.
        • jureek Re: PSY wszędzie PSY 18.04.13, 10:06
          45rtg napisała:

          > A potem będziesz prosił o możliwość wylizania butów sędziemu żeby ci nie dowali
          > ł zbyt wysokiego wyroku

          To tak się w Polsce załatwia łagodne wyroki? Nie miałem najlepszego zdania o środowisku prawników, ale żeby aż tak źle było, to nie wiedziałem.
          Jura
          • garym Re: PSY wszędzie PSY 18.04.13, 11:30
            jureek napisał:

            > 45rtg napisała:
            >
            > > A potem będziesz prosił o możliwość wylizania butów sędziemu żeby ci nie
            > dowali
            > > ł zbyt wysokiego wyroku
            >
            > To tak się w Polsce załatwia łagodne wyroki? Nie miałem najlepszego zdania o śr
            > odowisku prawników, ale żeby aż tak źle było, to nie wiedziałem.
            > Jura

            widać 45rtg ma w tym spore doświadczenie :)
            • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 18.04.13, 13:05
              garym napisał:

              > > > A potem będziesz prosił o możliwość wylizania butów sędziemu żeby c
              > i nie dowalił zbyt wysokiego wyroku
              > >
              > > To tak się w Polsce załatwia łagodne wyroki? Nie miałem najlepszego zdani
              > a o śr
              > > odowisku prawników, ale żeby aż tak źle było, to nie wiedziałem.
              > > Jura
              >
              > widać 45rtg ma w tym spore doświadczenie :)

              W obserwowaniu rowerzystów w ten sposób proszących o niski wyrok? :)
              • jureek Re: PSY wszędzie PSY 18.04.13, 13:09
                urko70 napisał:

                > > widać 45rtg ma w tym spore doświadczenie :)
                >
                > W obserwowaniu rowerzystów w ten sposób proszących o niski wyrok? :)

                Doświadczenie i obserwacja to są dwie różne metody poznawania zjawisk.
                Jura
                • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 18.04.13, 13:11
                  jureek napisał:

                  > Doświadczenie i obserwacja to są dwie różne metody poznawania zjawisk.

                  Pomidor.
            • jureek Re: PSY wszędzie PSY 18.04.13, 13:05
              garym napisał:

              > jureek napisał:
              >
              > > 45rtg napisała:
              > >
              > > > A potem będziesz prosił o możliwość wylizania butów sędziemu żeby c
              > i nie
              > > dowali
              > > > ł zbyt wysokiego wyroku
              > >
              > > To tak się w Polsce załatwia łagodne wyroki? Nie miałem najlepszego zdani
              > a o śr
              > > odowisku prawników, ale żeby aż tak źle było, to nie wiedziałem.
              > > Jura
              >
              > widać 45rtg ma w tym spore doświadczenie :)

              Jako lizany, czy liżący?
              Jura
              • garym Re: PSY wszędzie PSY 18.04.13, 14:31
                jureek napisał:

                > >
                > > widać 45rtg ma w tym spore doświadczenie :)
                >
                > Jako lizany, czy liżący?
                > Jura

                zapytaj się go czy jest prawnikiem to będziesz miał odpowiedź :)
                • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 18.04.13, 15:44
                  garym napisał:

                  > > > widać 45rtg ma w tym spore doświadczenie :)
                  > >
                  > > Jako lizany, czy liżący?
                  > > Jura
                  >
                  > zapytaj się go czy jest prawnikiem to będziesz miał odpowiedź :)

                  Pytanie w jakiej pozycji Ty tam byłeś...? :)
                  • garym Re: PSY wszędzie PSY 18.04.13, 19:58
                    urko70 napisał:

                    > garym napisał:
                    >
                    > > > > widać 45rtg ma w tym spore doświadczenie :)
                    > > >
                    > > > Jako lizany, czy liżący?
                    > > > Jura
                    > >
                    > > zapytaj się go czy jest prawnikiem to będziesz miał odpowiedź :)
                    >
                    > Pytanie w jakiej pozycji Ty tam byłeś...? :)

                    znowu problemy z logiką, czy gdziekolwiek było wspomniane, że ja tam występowałem?
                    • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 19.04.13, 09:58
                      garym napisał:

                      > > > > > widać 45rtg ma w tym spore doświadczenie :)
                      > > > >
                      > > > > Jako lizany, czy liżący?
                      > > > > Jura
                      > > >
                      > > > zapytaj się go czy jest prawnikiem to będziesz miał odpowiedź :)
                      > >
                      > > Pytanie w jakiej pozycji Ty tam byłeś...? :)
                      >
                      > znowu problemy z logiką, czy gdziekolwiek było wspomniane, że ja tam występował
                      > em?

                      W tym samym miejscu, w którym było wspominane o tym, że 45rtg tam występował.

                      Śmiać się z kogoś to jest OK wtedy emoty widzisz i sam wstawiasz ale jak śmieją się z Ciebie to już emotek nie widzisz. :D
                      • garym Re: PSY wszędzie PSY 19.04.13, 10:40
                        urko70 napisał:

                        >
                        > W tym samym miejscu, w którym było wspominane o tym, że 45rtg tam występował.
                        >
                        > Śmiać się z kogoś to jest OK wtedy emoty widzisz i sam wstawiasz ale jak śmieją
                        > się z Ciebie to już emotek nie widzisz. :D

                        45rtg sam się wykazał "doświadczeniem" w sprawach prawniczych. Jak ktoś pisze głupoty to niech ponosi konsekwencje swoich słów, w tym przypadku w postaci ośmieszenia.
                        dziwię się tobie, że się w to wplątujesz
                        • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 19.04.13, 12:20
                          garym napisał:

                          > > W tym samym miejscu, w którym było wspominane o tym, że 45rtg tam występo
                          > wał.
                          > >
                          > > Śmiać się z kogoś to jest OK wtedy emoty widzisz i sam wstawiasz ale jak
                          > śmieją
                          > > się z Ciebie to już emotek nie widzisz. :D
                          >
                          > 45rtg sam się wykazał "doświadczeniem" w sprawach prawniczych. Jak ktoś pisze
                          > głupoty to niech ponosi konsekwencje swoich słów, w tym przypadku w postaci oś
                          > mieszenia.

                          No i się ośmieszaliście (razem z jurą) :)
                          Spraw o przekroczenie granic obrony koniecznej jest u nas dostatek, a sytuacja opisywana przez rowerzystę z gazem wskazywała na to że tak właśnie by się stało. Najpierw chciał psikac gazem w psa potem we wlasciciela.
                          • jureek Re: PSY wszędzie PSY 19.04.13, 12:58
                            urko70 napisał:

                            > No i się ośmieszaliście (razem z jurą) :)
                            > Spraw o przekroczenie granic obrony koniecznej jest u nas dostatek, a sytuacja
                            > opisywana przez rowerzystę z gazem wskazywała na to że tak właśnie by się stało
                            > . Najpierw chciał psikac gazem w psa potem we wlasciciela.

                            Czy ja pisałem coś o gazie? Coś Ci się chyba przyśniło. Zwróciłem jedynie uwagę na dziwne metody załatwiania u sędziów łagodnych wyroków, więc proszę, nie dorabiaj mi czegoś, czego nie napisałem.
                            Jura
                            • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 19.04.13, 13:22
                              jureek napisał:

                              > urko70 napisał:
                              >
                              > > No i się ośmieszaliście (razem z jurą) :)
                              > > Spraw o przekroczenie granic obrony koniecznej jest u nas dostatek, a syt
                              > uacja
                              > > opisywana przez rowerzystę z gazem wskazywała na to że tak właśnie by się
                              > stało
                              > > . Najpierw chciał psikac gazem w psa potem we wlasciciela.
                              >
                              > Czy ja pisałem coś o gazie? Coś Ci się chyba przyśniło. Zwróciłem jedynie uwagę
                              > na dziwne metody załatwiania u sędziów łagodnych wyroków, więc proszę, nie dor
                              > abiaj mi czegoś, czego nie napisałem.

                              A czy ja napisałem, że Ty napisałeś coś o gazie? Nie (?) Więc to był Twój sen.

                              Jak masz problemy w identyfikacji ironiczno prześmiewczych wypowiedzi to nie
                              jest jeszcze powód do twierdzenia, że coś Ci dorabiam.
                              • jureek Re: PSY wszędzie PSY 19.04.13, 14:07
                                urko70 napisał:

                                > A czy ja napisałem, że Ty napisałeś coś o gazie?

                                To po cholerę wycierasz sobie najpierw gębe moim nickiem, a potem tłumaczysz coś o przekroczeniu granic obrony koniecznej? Ja tych tłumaczeń nie potrzebuję, bo w ogóle o tym nie pisałem.

                                > Jak masz problemy w identyfikacji ironiczno prześmiewczych wypowiedzi to nie
                                > jest jeszcze powód do twierdzenia, że coś Ci dorabiam.

                                To, że wypowiedź jest ironiczno-prześmiewcza, nie oznacza jeszcze, że tę ironię musi się interpretować tylko i wyłącznie w taki sposób, jakby tego chciał autor wypowiedzi.
                                Ja popatrzyłem na to z innej strony i potraktowałem ją jako pośrednie potwierdzenie zgnilizny polskiego wymiaru sprawiedliwości.
                                Jura
                                • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 19.04.13, 14:13
                                  jureek napisał:

                                  > > A czy ja napisałem, że Ty napisałeś coś o gazie?
                                  >
                                  > To po cholerę wycierasz sobie najpierw gębe moim nickiem, a potem tłumaczysz co
                                  > ś o przekroczeniu granic obrony koniecznej? Ja tych tłumaczeń nie potrzebuję, b
                                  > o w ogóle o tym nie pisałem.

                                  Czyli jednak ja tego nie napisałem i to był Twój sen.... - śpij dalej.
                                  Gębę...? Idziesz w kierunku czechofila... :)


                                  > > Jak masz problemy w identyfikacji ironiczno prześmiewczych wypowiedzi to
                                  > nie
                                  > > jest jeszcze powód do twierdzenia, że coś Ci dorabiam.
                                  >
                                  > To, że wypowiedź jest ironiczno-prześmiewcza, nie oznacza jeszcze, że tę ironię
                                  > musi się interpretować tylko i wyłącznie w taki sposób, jakby tego chciał auto
                                  > r wypowiedzi.

                                  Jakbyś nie kombinował to jeśli zrozumiałeś że miała charakter ironioczno
                                  przesmiewczy to całkowicie bezzasadne były Twoje sugestie, typu
                                  " To tak się w Polsce załatwia łagodne wyroki?"


                                  > Ja popatrzyłem na to z innej strony i potraktowałem ją jako pośrednie potwierdz
                                  > enie zgnilizny polskiego wymiaru sprawiedliwości.

                                  Czyli nie zrozumiałeś wypowiedzi 45rtg i zacząłeś bawić się z garymem w:
                                  "Jako lizany, czy liżący? "
                                  • Gość: wtajemniczony Re: PSY wszędzie PSY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.13, 14:19
                                    Po co wy karmicie tego trolla urko70?
                                    Koleś pracuje w urzędzie miejskim,
                                    nudzi się i wypisuje bzdury na forum.
                                    Rozmowa z nim to strata czasu i nerwów.
                                • 45rtg Re: PSY wszędzie PSY 22.04.13, 22:49
                                  jureek napisał:

                                  > To, że wypowiedź jest ironiczno-prześmiewcza, nie oznacza jeszcze, że tę ironię
                                  > musi się interpretować tylko i wyłącznie w taki sposób, jakby tego chciał auto
                                  > r wypowiedzi.

                                  Święte słowa. Ale spośród wielu sposobów interpretowania ironii odradzam te, którymi interpretator robi z siebie publicznie analfabetę funkcjonalnego.

                                  > Ja popatrzyłem na to z innej strony i potraktowałem ją jako pośrednie potwierdz
                                  > enie zgnilizny polskiego wymiaru sprawiedliwości.

                                  Gdyż napisałem że nasz macho pieprzowy cokolwiek by rzeczywiście załatwił wspomnianą metodą?
                                  Cytat poproszę :->
                                  • jureek Re: PSY wszędzie PSY 22.04.13, 23:31
                                    45rtg napisała:

                                    > Gdyż napisałem że nasz macho pieprzowy cokolwiek by rzeczywiście załatwił
                                    > ] wspomnianą metodą?
                                    > Cytat poproszę :->

                                    Samo przywoływanie takich metod przez prawnika (podobno) wystawia fatalne świadectwo prymitywizmu temu środowisku, niezależnie od tego, czy takie metody są rzeczywiście skuteczne. Nie sądzę zresztą, żeby były w ogóle stosowane, ale świadczą o osobie, która myśli takimi kategoriami, jak lizanie czyiś butów.
                                    Jura
                                    • 45rtg Re: PSY wszędzie PSY 23.04.13, 07:28
                                      jureek napisał:

                                      > 45rtg napisała:
                                      >
                                      > > Gdyż napisałem że nasz macho pieprzowy cokolwiek by rzeczywiście załat
                                      > wił

                                      > > ] wspomnianą metodą?
                                      > > Cytat poproszę :->
                                      >
                                      > Samo przywoływanie takich metod przez prawnika (podobno) wystawia fatalne świad

                                      Prawnika? Cytat poproszę.

                                      > ectwo prymitywizmu temu środowisku, niezależnie od tego, czy takie metody są rz
                                      > eczywiście skuteczne. Nie sądzę zresztą, żeby były w ogóle stosowane, ale świad
                                      > czą o osobie, która myśli takimi kategoriami, jak lizanie czyiś butów.

                                      ...lub macho-chlapanie gazem pieprzowym na lewo i prawo.
                                      • jureek Re: PSY wszędzie PSY 23.04.13, 08:47
                                        45rtg napisała:

                                        > ...lub macho-chlapanie gazem pieprzowym na lewo i prawo.

                                        Racja, to też świadczy o prymitywizmie gadającego takie rzeczy.
                                        Jura
                                    • urko70 Re: PSY wszędzie PSY 23.04.13, 09:27
                                      jureek napisał:

                                      > > Gdyż napisałem że nasz macho pieprzowy cokolwiek by rzeczywiście załat
                                      > wił
                                      wspomnianą metodą?
                                      > > Cytat poproszę :->
                                      >
                                      > Samo przywoływanie takich metod przez prawnika (podobno) wystawia fatalne świad
                                      > ectwo prymitywizmu temu środowisku, niezależnie od tego, czy takie metody są rz
                                      > eczywiście skuteczne.

                                      Fatalne, wtedy i tylko wtedy kiedy by ów rowerzysta tak mający się zachować
                                      był prawnikiem lub gdyby owa metoda była skuteczna. Gdy nie zachodzi choćby
                                      jeden z ww warunków to nie można mówić o tym, że zachowanie rowerzysty
                                      w jakikolwiek sposób opisuje środowisko o którym mowa.
      • indywidualismus Re: PSY wszędzie PSY 17.04.13, 23:28
        Gość portalu: Pieprzowy napisał(a):

        > Maszakra, strach jeździć rowerem, szczególnie w okolicach wałów nad Odrą, gdy w
        > łaściciele puszczają pieski wolno i mają gdzieś, że taki wskoczy mi pod koła.

        Nieraz pies na długiej smyczy jest gorszy niż wolno biegający. Zwłaszcza jak ucieknie na jedną stronę drogi, gdy "pańcia" jest na drugiej.
    • Gość: rywka Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.04.13, 08:51
      Jak mi autor napisze, jak rozsądnie, zgodnie z przepisami i bez narażenia własnego zdrowia i życia pokonać Grabiszyńską na odcinku Żelazna - Pl. Legionów, bardzo chętnie przestanę drażnić pieszych swoją obecnością na chodniku. Do kilku innych, równie niebezpiecznych miejsc tez przydałaby się "instrukcji obsługi".
      • Gość: luznylori Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.ip.netia.com.pl 17.04.13, 09:57
        Ulicą. Jeździłem tamtędy kilka lat i żadnego problemu nie miałem.
        • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 12:40
          skoro dla ciebie to nie problem jechac rowerem gdy obok jada samochody ktore w ilosci 3/4 jada po 80-90kmh no to plus dla ciebie, ja sie tam nie pcham na 8 pasmowa arterie gdzie predkosc rzadzi
        • Gość: rywka Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.04.13, 12:52
          U mnie praworządność w tym miejscu zakończyła się trzygodzinnym operacyjnym składaniem ręki, bo kierowcy brak miejsca do wyprzedzania nie zniechęcił do tego manewru i mnie potrącił. Do tego nagminne przekraczanie prędkości (fotoradaru przez ostatnie 3 lata tu nie widziałem, chociaż jeżdżę w obie strony co najmniej dwa razy dziennie) i oto mamy - najwięcej wypadków we Wrocławiu zdarza się na Grabiszyńskiej, gdzie strażnicy miejscy biją rekordy w wypisywaniu mandatów... rowerzystom na chodniku oczywiście.
          I żeby nie było - jestem za jazdą zgodnie z przepisami i tam, gdzie jest to rozsądne, jeżdżę ulicą. Ale są miejsca gdzie jest to skrajnie niebezpieczne i to właśnie te miejsca doczekały się mądrego rozwiązania w postaci łapanek rowerzystów na chodnikach, zamiast poprawy infrastruktury lub chociażby ustawienia fotoradaru, dzięki któremu jeździłoby się wolniej.
    • Gość: aku Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.internetia.net.pl 17.04.13, 08:57
      Wczoraj na Psim Polu (remontowane skrzyżowanie): sznur samochodów przesuwa się z prędkością 20km/h, w bocznym lusterku widzę dziewczynę na rowerze. Na zakręcie nagle znika z lusterka - wyprzedza mnie z prawej. Kolejny zakręt, tym razem w prawo, cyklistka wyskakuje mi przed maskę i przejeżdża przejściem dla pieszych na drugą stronę ulicy (tuż przed maską auta jadącego z naprzeciwka). I błagam, niech mi ktoś powie, jak tu nie dostać szału?
      • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 09:54
        wystarczy ze bedziesz jezdzil po miescie ostroznie i uwazal na takie rowerzystki. dzieki nim nie stoisz w jeszcze wiekszych korkach. a jak ktos ja uderzy autem to na pewno jej cos sie stanie a nie tobie, siedzacemu w klimatyzowanym samochodzie.

        troche empatii a nie "szał" i nerwy!
        • Gość: ubu król Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.play-internet.pl 17.04.13, 15:46
          a dlaczego "Taka rowerzystka" nie ma TEZ jeździć ostrożnie i uważać lawirując w korku? podobnie jak pieszy przed wejściem na jezdnie? tak cieżko zerknąć czy coś jedzie ??
          Wszyscy powinni uważać i zachować ostrożność i rozsądek..

          A pieszy czy rowerzysta ma o wiele lepszą widoczność i wiecej czasu na spostrzeżenie zagrożenia i reakcje niż kierowca. Pieszy praktycznie może stanąć w miejscu od razu.. jak tylko zechce... kierowca auta nie ma nigdy takiej możliwość zawszę droga hamowania wyjdzie pare metrów..
      • tay2 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 20:21
        Gość portalu: aku napisał(a):

        > Wczoraj na Psim Polu (remontowane skrzyżowanie): sznur samochodów przesuwa się
        > z prędkością 20km/h, w bocznym lusterku widzę dziewczynę na rowerze. Na zakręc
        > ie nagle znika z lusterka - wyprzedza mnie z prawej. Kolejny zakręt, tym razem
        > w prawo, cyklistka wyskakuje mi przed maskę i przejeżdża przejściem dla pieszyc
        > h na drugą stronę ulicy (tuż przed maską auta jadącego z naprzeciwka). I błagam
        > , niech mi ktoś powie, jak tu nie dostać szału?

        powie ci Czechofil:))
      • embriao Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 08:34
        Najbardziej cię irytowało, że ty jechałeś 20km/h a ona szybciej. Reszta to pochodne.
        • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 09:06
          embriao napisał:

          > Najbardziej cię irytowało, że ty jechałeś 20km/h a ona szybciej. Reszta to poch
          > odne.

          O dwukrotnym wyskakiwaniu tuż przed maską oraz przejeżdżaniu po przejściu
          dla pieszych też napisał, wystarczy przeczytać i nie oceniać innych swoją miarą.
          • Gość: emo Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.04.13, 09:17

            Rowerzysta: wszystko moge, nic nie musze.
          • embriao Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 15:31
            Jeśli gościowi coś wyskakuje przed maskę przy prędkości 20km/h to powinien zająć się uprawianiem ogródka a nie jeżdżeniem autem.
            • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 22.04.13, 08:32
              embriao napisał:

              > Jeśli gościowi coś wyskakuje przed maskę przy prędkości 20km/h to powinien zają
              > ć się uprawianiem ogródka a nie jeżdżeniem autem.

              Wystarczyło, że wyskoczyła mu zza innego pojazdu (np dostawczaka) jadącego tuż obok, wyskoczyła też innemu jadącemu z przeciwka o którego prędkości nic nie wiesz, przejechała też przez przejście ale skoro tego nie zauważasz to Ty powinieneś zająć się tym ogródkiem.
              • Gość: wtajemniczony Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.13, 08:36
                Urko70 znów za biurkiem magistratu
                po weekendowej przerwie. I znów plecie bzdury.
    • Gość: rowerowo Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 09:07
      Po zmroku proszę włączyć światła, ninja są bardziej niebezpieczni dla innych rowerzystów, niż dla kierowców. Sezon dopiero się zaczął, a ja już miałem kilka niebezpiecznych sytuacji z wyskakującymi z mroku ninjas. Swoją drogą, zimą nie było takich problemów.
      Proszę również trzymać się swojej prawej strony, to nie wyspy ;)
      I trzecia uwaga, techniczna. Proszę wyjąć słuchawki na kilka sekund i posłuchać jak działa napęd po zimie spędzonej na balkonie/ w piwnicy. On aż piszczy o odrobinę smarowidła ;)
      • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 09:55
        twój mit o oswietleniu mozesz wsadzic se miedzy bajki. zdecydowana wiekszosc wypadkow rowerzystow ma miejsce przy pieknej pogodzie w jasny dzien.
        • Gość: rowerowo Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 10:21
          Powiedziałem to co dla mnie jest dużym problemem, oczywiście, że statystyki wypadków są inne, nie zmienia to faktu, że światło jest obowiązkowym wyposażeniem i ma być zapalone. Koniec kropka.
          • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 12:40
            napisales ze to niebezpieczne bez swiatel jezdzic, na jakiej podstawie? wymyslasz farmazony i tyle.
            • Gość: rowerowo Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 12:49
              "Sezon dopiero się zaczął, a ja już miałem kilka niebezpiecznych sytuacji z wyskakującymi z mroku ninjas. "

              Więc może nie wyrywaj z kontekstu, to nie będziesz mieć problemów ze zrozumieniem prostego przesłania.
              • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 15:07
                no wlasnie czytam i oprocz twojego farmazona "niebezpieczna sytuacja" nic nie widze. jaka to niebezpieczna sytuacja? jechales sobie po oswietlonym miescie Wroclaw i z lasu nagle zza winkla czarna postac na rowerze cie napadla? czy cos innego wymyslisz?
                • masofrev Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 20:52
                  Gość portalu: wr napisał(a):

                  > no wlasnie czytam i oprocz twojego farmazona "niebezpieczna sytuacja" nic nie w
                  > idze. jaka to niebezpieczna sytuacja? jechales sobie po oswietlonym miescie Wro
                  > claw i z lasu nagle zza winkla czarna postac na rowerze cie napadla? czy cos in
                  > nego wymyslisz?

                  Nie, oczywiście - po co rowerzystom oświetlenie? Bez świateł jesteście bezpieczniejsi, zwłaszcza, jeżeli założycie coś czarnego!

                  A co do niebezpiecznych sytuacji:
                  1) niektóre ulice są np. oświetlone tylko z jednej strony;
                  2) czasami oświetlenie nie działa z powodu awarii;
                  3) wiosną zdarzają się nagłe burze i widoczność może drastycznie się pogorszyć

                  Do tego:
                  od kierowców wymagasz stosowania się do przepisów - a może trzeba zacząć od siebie? Jest coś tam o belce w oku bliźniego...
                  • marmoladowiec Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 00:49
                    masofrev napisał:

                    > Nie, oczywiście - po co rowerzystom oświetlenie? Bez świateł jesteście bezpiecz
                    > niejsi, zwłaszcza, jeżeli założycie cos czarnego

                    hahahha:))
                    a gdzie czechofil? w tym wątku sie nie udziela?
                  • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 00:57
                    masofrev napisał:

                    >
                    > Nie, oczywiście - po co rowerzystom oświetlenie? Bez świateł jesteście bezpiecz
                    > niejsi, zwłaszcza, jeżeli założycie coś czarnego!
                    >
                    światła w rowerze po zmroku są obowiązkowe, ale ilość wypadków z powodu złego oświetlenia rowerzysty jest bardzo niska. Tylko 1 procent wypadków z udziałem rowerzystów powodowanych jest przez brak oświetlenia. Więc albo rowerzyści w większości jeżdżą oświetleni, albo to nie wpływa aż tak bardzo na pogorszenie bezpieczeństwa, jak się niektórym wydaje


                    > Do tego:
                    > od kierowców wymagasz stosowania się do przepisów - a może trzeba zacząć od sie
                    > bie? Jest coś tam o belce w oku bliźniego...

                    łamanie przepisów przez rowerzystów na jedni stwarza zagrożenie głownie dla nich samych, natomiast w przypadku kierowców, także na innych uczestników ruchu
                    • marmoladowiec Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 01:11
                      garym napisał:

                      > łamanie przepisów przez rowerzystów na jedni stwarza zagrożenie głownie dla nic
                      > h samych, natomiast w przypadku kierowców, także na innych uczestników ruchu

                      I to jest najwiekszy fałsz, kolportowany bezczelnie przez pedałowców. Ileż sytuacji bywa takich, ze debilne ruchy pedałowca zmuszają kierowców do szaleńczych manewrów, i wtedy kończą na słupach albo tłuką w inne auta. Saraczynska, chwała jej, lepiej pozno niz wcale, przejrzała na oczy. Zaskoczenie dla pedałowców, bo to ona własnie wczesniej, bezkrytyczne chwaliła i promowała pedałowanie, jako zajęcie dla "swiętych krów".

                      I jeszcze jeden zabieg pedałowców na tym forum: nagminnie stosowana zasada "a u was biją murzynów". Pisze się cokolwiek o pedałowcu, w odpowiedzi mamy automatycznie "a kierowcy to to albo tamto".
                      • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 11:28
                        marmoladowiec napisał(a):


                        > I to jest najwiekszy fałsz, kolportowany bezczelnie przez pedałowców. Ileż sytu
                        > acji bywa takich, ze debilne ruchy pedałowca zmuszają kierowców do szaleńczych
                        > manewrów,

                        dobrze wiemy, że wielu trójpedałowców jak równiez dwupedałowców z automatem nie ma zbyt dobrych kwalifikacji. widać to w statystykach wypadków, gdzie Polska jest na pierwszym miejscu w całej UE w przeliczeniu na ilość mieszkańców


                        > I jeszcze jeden zabieg pedałowców na tym forum: nagminnie stosowana zasada "a u
                        > was biją murzynów". Pisze się cokolwiek o pedałowcu, w odpowiedzi mamy automat
                        > ycznie "a kierowcy to to albo tamto".

                        też to zauważyłem trójpedałowcy twierdzą że mogą przekraczać prędkość, bo rowerzyści jeżdżą po chodniku
                        • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 13:10
                          garym napisał:

                          > > I to jest najwiekszy fałsz, kolportowany bezczelnie przez pedałowców. Ile
                          > ż sytu
                          > > acji bywa takich, ze debilne ruchy pedałowca zmuszają kierowców do szaleń
                          > czych
                          > > manewrów,
                          >
                          > dobrze wiemy, że wielu trójpedałowców jak równiez dwupedałowców z automatem nie
                          > ma zbyt dobrych kwalifikacji. widać to w statystykach wypadków, gdzie Polska j
                          > est na pierwszym miejscu w całej UE w przeliczeniu na ilość mieszkańców

                          Tak jak jakiś automat w rowerze rozumiem ... tak tego po co Ci w rowerze trzeci pedał... to nie rozumiem.


                          > > Pisze się cokolwiek o pedałowcu, w odpowiedzi mamy automatycznie
                          > > "a kierowcy to to albo tamto".
                          >
                          > też to zauważyłem trójpedałowcy.....

                          O! długo nie trzeba było czekać. :)
                          • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 14:29
                            urko70 napisał:

                            > Tak jak jakiś automat w rowerze rozumiem ... tak tego po co Ci w rowerze trzeci
                            > pedał... to nie rozumiem.

                            nie widziałeś nigdy trzech pedałów?



                            • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 15:46
                              garym napisał:

                              > > Tak jak jakiś automat w rowerze rozumiem ... tak tego po co Ci w rowerze
                              > trzeci
                              > > pedał... to nie rozumiem.
                              >
                              > nie widziałeś nigdy trzech pedałów?

                              W rowerze nigdy....
                              • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 20:00
                                urko70 napisał:

                                > garym napisał:
                                > >
                                > > nie widziałeś nigdy trzech pedałów?
                                >
                                > W rowerze nigdy....

                                kolejna wpadka logiczna, nikt przecież nie pisał o rowerach
                                • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 09:51
                                  garym napisał:

                                  > > > nie widziałeś nigdy trzech pedałów?
                                  > >
                                  > > W rowerze nigdy....
                                  >
                                  > kolejna wpadka logiczna, nikt przecież nie pisał o rowerach

                                  Ten cały wątek jest o rowerzystach na rowerach* także faktycznie zrobiłeś
                                  kolejną wpadkę, i to że próbujesz zmienić temat na kierowców NIE ZMIENI tego.
                                  • Gość: kornik Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.ip.netia.com.pl 19.04.13, 10:01
                                    A co się dziwisz reakcji, jeśli jakiś ćwok próbuje używać obraźliwych epitetów? "Pedałowcy" ma mieć znaczenie pejoratywne, zatem jeśli takim językiem się posługujecie, to dostajecie to samo w zamian. Nie jesteście zwykłymi pedałowcami, a potrójnymi pedałowcami. I nie odwracaj kota ogonem, każda grupa jest winna, bo w Polsce panują buszmeńskie zwyczaje na drogach. Piszę to jako kierowca z 22 letnim stażem i jako czynny rowerzysta. Mam więc możliwość obserwowania zjawiska z dwóch stron barykady. Kierowcy nie mają pojęcia jak się zachowywać wobec rowerzystów i że ich obecność na drogach jest naturalna i zgodna z przepisami, a rowerzyści często nie mają pojęcia o przepisach ruchu drogowego i trzeba w tym zakresie zmienić prawo, aby nie wypuszczać takich analfabetów na drogi. O pieszych to kolejna historia, bo też mają swoje za kołnierzem. Są kompletnie nieprzewidywalni, a ścieżki rowerowe to ich ulubiony deptak.
                                    • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 10:51
                                      Gość portalu: kornik napisał(a):

                                      > A co się dziwisz reakcji, jeśli jakiś ćwok próbuje używać obraźliwych epitetów?
                                      > "Pedałowcy" ma mieć znaczenie pejoratywne, zatem jeśli takim językiem się posł
                                      > ugujecie, to dostajecie to samo w zamian.

                                      Po takim wpisie widać, że jesteś tu od bardzo niedawna.
                                      Rowerzyści, odkąd pamiętam, pisali o kierowcach wiele znacznie gorszych epitetów.
                                      Także można się spierać jajko czy kura.

                                      Ale najważniejsze w tym miejscu, że ja się nie dziwię bo znam ich zachowania, sposoby wypowiedzi na pamięć, ja zwróciłem uwagę na to, że garym w odpowiedzi na wypowiedź o rowerzystach z próbował zrobić wątek o kierowcach.

                                      > Nie jesteście zwykłymi pedałowcami, a
                                      > potrójnymi pedałowcami. I nie odwracaj kota ogonem, każda grupa jest winna, bo
                                      > w Polsce panują buszmeńskie zwyczaje na drogach. Piszę to jako kierowca z 22 l
                                      > etnim stażem

                                      Czyli również i Ty jesteś "potrójnym pedałowcem". :) a użyta przez Ciebie 3 os l.mn. o czym świadczy?

                                      Z próbami licytowania się to musisz uważać bo grając w ciemno, możesz sromotnie przegrać.
                                      :)


                                      > i jako czynny rowerzysta. Mam więc możliwość obserwowania zjawiska
                                      > z dwóch stron barykady. Kierowcy nie mają pojęcia jak się zachowywać wobec row
                                      > erzystów i że ich obecność na drogach jest naturalna i zgodna z przepisami, a r
                                      > owerzyści często nie mają pojęcia o przepisach ruchu drogowego i trzeba w tym z
                                      > akresie zmienić prawo, aby nie wypuszczać takich analfabetów na drogi. O pieszy
                                      > ch to kolejna historia, bo też mają swoje za kołnierzem. Są kompletnie nieprzew
                                      > idywalni, a ścieżki rowerowe to ich ulubiony deptak.

                                      I o tym, jako: kierowca, rowerzysta, motocyklista, pieszy oraz kierowca
                                      czegoś więcej niż tylko samochód osobowy, wielokrotnie tu pisałem.
                                  • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 10:14
                                    urko70 napisał:

                                    >
                                    > Ten cały wątek jest o rowerzystach na rowerach* także faktycznie zrobiłeś
                                    > kolejną wpadkę, i to że próbujesz zmienić temat na kierowców NIE ZMIENI tego.
                                    >

                                    nie dość że problemy z logicznym rozumowaniem, to jeszcze nawet tytułu komentowanego artykułu nie potrafisz odczytać poprawnie:

                                    Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kierowcami

                                    wątek nie jest tylko o rowerzystach
                                    • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 10:40
                                      garym napisał:

                                      > > Ten cały wątek jest o rowerzystach na rowerach* także faktycznie zrobiłeś
                                      > > kolejną wpadkę, i to że próbujesz zmienić temat na kierowców NIE ZMIENI t
                                      > ego.
                                      > >
                                      >
                                      > nie dość że problemy z logicznym rozumowaniem, to jeszcze nawet tytułu komentow
                                      > anego artykułu nie potrafisz odczytać poprawnie:
                                      >
                                      > Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kierowcami
                                      >
                                      > wątek nie jest tylko o rowerzystach

                                      A gdzie tu widziałeś w mojej wypowiedzi, że "tylko" o rowerzystach?

                                      Natomiast wypowiedź marmoladowca była już tylko o rowerzystach i to
                                      tę jego wypowiedź o rowerzystach próbowałeś zmienić na kierowców.
                                      • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 10:48
                                        urko70 napisał:


                                        > Natomiast wypowiedź marmoladowca była już tylko o rowerzystach i to
                                        > tę jego wypowiedź o rowerzystach próbowałeś zmienić na kierowców.
                                        >
                                        >

                                        w wypowiedzi marmoladowca nie padło ani razu słowo rowerzysta. podobnie jak 45rtg sam się ośmieszył, a ty niepotrzebnie do niego dołączasz
                                        • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 12:15
                                          garym napisał:

                                          > > Natomiast wypowiedź marmoladowca była już tylko o rowerzystach i t
                                          > o
                                          > > tę jego wypowiedź o rowerzystach próbowałeś zmienić na kierowców.
                                          >
                                          > w wypowiedzi marmoladowca nie padło ani razu słowo rowerzysta.

                                          Nie musiało.
    • Gość: zło Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.04.13, 09:20
      Chodnik dla pieszych przy ul. Legnickiej na odcinku Poznańska - Pl. Jp 2 namietnie jest wykorzystywany przez rowerzystów pędzących w obydwu kierunkach, podczas gdy ścieżka rowerowa jest po DRUGIEJ stronie ulicy, tam gdzie szkoła teatralna, Komisariat Policji. Strach iść chodnikiem, z dzieckiem, bo cały czas trzeba rozglądać się czy rozpędzony rower nie zderzy się z nami. A już prawdziwy horror w sezonie rowerowym to odcinek chodnika między ul. Środkową i Rybacką, nie dość że wąsko to jeszcze bardzo często rowerzyści jadąc w kierunku Legnickiej po chodniku ( chociaż ścieżka rowerowa jest po drugiej stronie Legnickiej ) na pełnej prędkości wylatują zza rogu budynku , nie dając pieszym, w tym znajdującym się na przejściu dla pieszych na ul. Środkowej żadnych szans. Niektórzy rowerzyści narzekają na brak szacunku dla ich praw a sami mają innych w d...
      • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 09:56
        i co, to ma byc powod zeby zejsc z roweru, przejsc przez kilka cykli swiatel zeby przedostac sie na druga strone i tam skorzystac z tych frahgmentow poszatkowanych jak ser i wijaca sie jak wąż ścieżkę rowerowa? chyba zartujesz nie po to ludzie jezdza rowerami zeby tracic czas na szukanie sciezek, rowerem sie jedzie.

        za taki stan obwiniaj dutkiewicza ktory 16 mln daje pilkarzom a na sciezki pieniedzy nie ma.
        • Gość: nowy nowy Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.21.54.194.generacja.pl 17.04.13, 11:10
          Dziekuje czekalem na taki wpis, od dzis chodze po sciezkach rowerowych i tez tam parkuje samochod, bo wygodnie blizej itd
          • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 12:42
            zaparkuj na sciezce rowerowej od razu zlosliwi rowerzysci urwa ci lusterko i porysuja przypadkiem koszykiem samochod, jak to czesto bywa. a i straz miejska przyjedzie, odholuje samochod i 800zl mniej w kieszeni. powodzenia kierowco!
            • Gość: Ha Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 19:55
              Sam napisałeś o sobie kim jesteś. A jesteś dokładnie rzymskim-kotolem czyli pijanym polaczkiem z palcem w d...e
          • embriao Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 15:33
            Nikt tego nawet nie zauważy bo to nagminne.
        • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 11:49
          Gość portalu: wr napisał(a):

          > nie po to
          > ludzie jezdza rowerami zeby tracic czas na szukanie sciezek, rowerem sie jedzie
          > .
          >
          > za taki stan obwiniaj dutkiewicza ktory 16 mln daje pilkarzom a na sciezki pien
          > iedzy nie ma.

          Taka argumentacja działa w obie strony. Przykładowo: nie po to kupuje sie auto, które jedzie grubo ponad 100 zeby jezdzic 40-50, zeby parkować gdzies daleko skoro mozna blisko na ddr, trawniku etc

          A jak Dudi nie zrobi kierowcy parkingu blisko to kierowca moze zaparkowac na "Twojej" ddr?
          • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 12:43
            rozejrzyj sie wokol i zobacz ile miliardów poszło na remonty i budowy nowych dróg, dla samochodów. ile nowych mostow obwodnic skrzyzowan. a sciezki? jakis ochlap nieprzydatny nikomu.
            • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 14:50
              Gość portalu: wr napisał(a):

              > rozejrzyj sie wokol i zobacz ile miliardów poszło na remonty i budowy nowych dr
              > óg, dla samochodów. ile nowych mostow obwodnic skrzyzowan. a sciezki? jakis och
              > lap nieprzydatny nikomu.

              Czy to jakoś usprawiedliwia/wyjaśnia Twoją argumentację?
              • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 15:08
                oczywiscie, jesli miliardy ida na samochody, to wyjatkowa bezczelnoscia jest zagarnianie infrastruktury rowerowej przez samochodziarzy. niech chociaz placa na sciezkki rowerowe i udogodnienia w takim % jak jest ruch rowerowy. niestety ruch rowerowy we Wro to obecnie 2-3%, a inwestycje to jakis ulamek promila, z tego 80% kosztow to projekt roweru miejskiego ktory nijak nie pomaga rowerzystom poruszac sie po miescie.
                • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 10:31
                  Gość portalu: wr napisał(a):

                  > oczywiscie, jesli miliardy ida na samochody, to wyjatkowa bezczelnoscia jest za
                  > garnianie infrastruktury rowerowej przez samochodziarzy.

                  Co to ma do Twojego "nie po to kupuje się rower..." oraz analogicznego mojego
                  "nie po to kupuje się auto" ?


                  > niech chociaz placa na
                  > sciezkki rowerowe i udogodnienia w takim % jak jest ruch rowerowy.

                  Płacić powinien ten, kto korzysta.
    • jolkot Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kiero... 17.04.13, 09:20
      tia...
      dziś rano o mały figiel a byłoby o jednego GŁUPIEGO rowerzysty mniej.
      Zjazd w lewo z Legnickiej w Młodych Techników, zielone światło dla samochodów no to jadę a w stronę miasta zapierdziela palant rowerzysta dla którego światła i inni uczestnicy ruchu to nic nie znaczący statyści na jego usługach. Jemu się spieszy. Polecam i temu baranowi (nie chcę by brali to do siebie wszyscy rowerzyści) i jemu podobnym skok do rzeki lub na jakiś beton z mostu - oczywiście na rowerze jeśli taka fantazja. Jak ktoś chce się zabić to czemu w to chce wciągać innych. Samochód nie stanie w miejscu. Choćby po to trzeba edukować. Każdy kto wychodzi na ulicę MUSI wiedzieć o podstawowych prawach ruchu drogowego. Zwłaszcza jak porusza się szybko i bardzo mu się spieszy .
      • Gość: luznylori Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.ip.netia.com.pl 17.04.13, 10:05
        " Zjazd w lewo z Legnickiej w Młodych Techników, zielone światło dla samochodów"

        Nie ma czegoś takiego. Na Młodych Techników z Legnickiej można się dostać tylko z jezdni w stronę Leśnicy, czyli skręcając w prawo. No i nie ma tam świateł.

        Ale fakt - prują kretyni tam równo pomimo braku ścieżki. Wczoraj wracając (jezdnią) do domu na wysokości Cuprum jakiś "miszcz" przeciął Sokolniczą z prędkością światła, wcześniej przelatując między ludźmi na przystanku, oczywiście po przejściu dla pieszych z racji braku ścieżki.
      • Gość: czester Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.static.tvk.wroc.pl 17.04.13, 11:36
        > Zjazd w lewo z Legnickiej w Młodych Techników, zielone światło dla samochodów

        Nie ma czegoś takiego. Pewnie chodziło o wjazd z Legnickiej w Poznańską. Owszem, tam masa rowerzystów pędzi i nie zważa na to, że mają czerwone.
        • Gość: jolkot Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.13, 12:28
          Oczywiście że Poznańska :-)
          sorki, w Młodych Techników z Legnickiej to chyba trzeba by czołgiem :-) Ale kto zna trasę ten wie o które skrzyżowanie chodzi :-)
    • eininja A gdzie strefy dla rowerzystów. 17.04.13, 09:35
      Jestem rowerzystą sporadycznym, nie jeżdżę po ulicach, bo się boję, jeżdżę chodnikiem, starając się nie sprawiać kłopotu pieszym. Ale jestem też kierowcą i szlag mnie trafia, jak widzę co robią ludzie na rowerach. Każdy wpuszczany do ruchu drogowego powinien przejść egzamin wiedzy o ruchu drogowym, tak jak ja jeżdżąc autem, powinien mieć sprawny rower (tak jak ja dbam o swój samochód i rower, który inaczej stwarza zagrożenie na drodze). Niestety z rowerzystów robi się ostatnio święte krowy i niestety problem nie zniknie jeśli miasto nie zainwestuje w trasy rowerowe i pasy dla rowerów, mimo wad rowerzystów, nie mają/ nie mamy gdzie się podziać na swoich dwukołowcach. Dla rowerów powinny zostać jasno przedstawione prawa, obowiązki i przywileje.
      • labeo Re: A gdzie strefy dla rowerzystów. 17.04.13, 10:15
        eininja napisała:

        > Jestem rowerzystą sporadycznym, nie jeżdżę po ulicach, bo się boję, jeżdżę chod
        > nikiem, starając się nie sprawiać kłopotu pieszym.

        Nie ważne czy sprawiasz kłopot czy nie po chodniku nie jeździ się rowerem. Czy równie dobrze mógłbyś samochodem jeździć po chodniku jeśli nie sprawiasz problemu?

        Ale jestem też kierowcą i sz
        > lag mnie trafia, jak widzę co robią ludzie na rowerach.

        A mnie szlag trafia jak widzę rowerzystę pchającego się na chodnik. Przecież po jezdni przejedziesz znacznie szybciej i sprawniej? Po co lawirować wśród pieszych?
        • Gość: Aldik Re: A gdzie strefy dla rowerzystów. IP: 78.8.255.* 17.04.13, 11:11
          Witam wiesiu, w Tokyo I Toronto jeździłem po chodnikach, we Wrocławiu nie wolno :D śmieszny jesteś.
        • Gość: rywka Re: A gdzie strefy dla rowerzystów. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.04.13, 13:02
          Szybciej, sprawniej... i z narażeniem życia (bo przecież wyprzedzanie rowerzysty to manewr, któremu mało kto w tym mieście potrafi podołać, a jazda z dozwoloną prędkością jest dla mięczaków i idiotów zdaniem większości).

        • Gość: Popo Re: A gdzie strefy dla rowerzystów. IP: *.ip.netia.com.pl 17.04.13, 14:31
          A ,mie szlag trafia jak rowerzysta pcha sie jezdnią jak obok ma pusty i szeroki chodnik. I po cholere 20 aut ma sie za nim wlec w tym wypadku bo on przeciez nie zjedzie.
          • Gość: JInx Re: A gdzie strefy dla rowerzystów. IP: *.ighz.pl 17.04.13, 14:37
            Takie jest prawo - to po pierwsze. Po drugie nie rozumiem dlaczego nawet na 3-pasmowej ulicy kierowcy mają jakieś pretensje do rowerzystów, że zabierają im przestrzeń i hamują ruch.
            • Gość: joe brody Re: A gdzie strefy dla rowerzystów. IP: *.wroclaw.mm.pl 17.04.13, 20:27
              Zwłaszcza na 3-pasmówce mają pretensje... Bo to przecież arteria niemal o wyglądzie autostrady, więc grzechem jest tam zwalniać poniżej "setki"...
        • eininja Re: A gdzie strefy dla rowerzystów. 17.04.13, 16:45
          Nie jeżdżę jezdnią ze strachu, nie ma miejsca na wymijanie rowerzystów, wiem z doświadczenia, a nie każdy tak jak ja będzie się za rowerzystą ślimaczył, tak długo, aż zrobi się ku temu miejsce. Zbyt wiele miałam stresujących sytuacji, w których serce mało mi nie wyskoczyło, żeby ryzykować tak, jak kolega wyżej powiedział, składaniem ręki na stole operacyjnym przez 3 godziny... Generalnie najbardziej staram się jechać tak (nawet nadkładając metrów), aby jechać jak najwięcej ścieżką rowerową. :)
        • Gość: Al Re: A gdzie strefy dla rowerzystów. IP: *.internetia.net.pl 18.04.13, 01:49
          Ty chyba nie jeździsz rowerem. Trzeba być naprawdę wyczynowcem, żeby jadąc rowerem do pracy czy gdziekolwiek pakować się na drogę, gdzie raz może Cię ktoś potrącić, a dwa żadna to przyjemność jechać wśród hałasu i smrodu spalin. Wreszcie jest piękna pogoda i z całą przyjemnością można jeździć rowerem, dziwiąc się tym w komunikacji zbiorowej i tym w samochodach, że się cisną w pojazdach.
          Przede wszystkim to powinny być wyznaczone drogi dla rowerów, wtedy rowerzyści nie musieliby lawirować wśród pieszych. Ale skoro ich nie ma lub istnieją ciągi pieszo-rowerowe (zwróć uwagę, że nie wszystkie chodniki są tylko dla pieszych!), to trzeba wzajemnie uważać i tyle, a dodatkowo w przypadku rowerzystów prędkość dopasowywać do "warunków" na chodniku, przede wszystkim ilości pieszych. Wystarczy trochę wzajemnego szacunku i wyobraźni. A poza tym - na rower niemal każdy może wsiąść, więc polecam wszystkim pieszym ten środek transportu i rekreacji zamiast nerwów, że znów ktoś koło Was przejeżdża na dwukołowcu :)
    • urko70 Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kiero... 17.04.13, 09:43
      Po antagonizującym tytule oraz autorce spodziewałem się tekstu prowokacyjno-zaczepnego.
      Jednak po przeczytaniu całości, tekst podoba mi się, odnoszę wrażenie, że nie jest jednostronny.
      Dobrze by było aby każda z grup użytkowników o której mowa w tekście wzięła sobie do serca "zarzuty" jej postawione.
    • ohot Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kiero... 17.04.13, 10:26
      Wojna rowerowo-motorowo-piesza to twór medialny. Prawdziwa linia sporu przebiega między mówiąc delikatnie ludźmi używającymi wyobraźni, zachowującymi minimum kultury i zdrowego rozsądku, a osobnikami którzy tych cech w sobie nie wykształcili. Mówiąc wprost między "bardzo mi się spieszy (zawsze!), mi się należy i jestem mistrzem kierownicy, pedała, trampek", a całą resztą w miarę normalnych ludzi, którym czasem zdarza popełnić się błąd.
      Gdyby było inaczej to w zimie powinno na polskich drogach (bez rowerzystów) jeździć się szybciej, bezpieczniej i spokojniej.
      1. Grzech pierwszy, brak wyobraźni.
      - Autka bezradnie stojące na środku skrzyżowania, bo droga wyjazdowa jest zajęta. Po zmianie świateł, biedacy lawirujący po skrzyżowaniu. Dłuższa ulica np. legnicka. Przyspieszanie i hamowanie co światła, czasem urozmaicone jakimś wyprzedzaniem żeby znaleźć się dwa auta do przodu. Oczywista prawda, że sznur aut jadący równym tempem porusza się szybciej niż "skokowym" nadal pozostaje nieodkryta.
      - Rowerzyści gwałtownie hamujący z sobie tylko znanych powodów na ścieżce rowerowej. Zwykle żeby odebrać telefon, albo zerwać kwiatka. Nocny ninja, światła są dla frajerów.
      - Piesi. Łażenie środkiem, a najlepiej we dwoje obok siebie w wąskich przejściach. Np. Swobodna miejsce gdzie chodnik jest zwężony z powodu budowy. Albo nieprzestrzeganie prostej zasady przy korzystaniu z jakichkolwiek drzwi, "wychodzący najpierw", szczególnie w mpk. Kiedy przejście się klinuje obowiązkowa zdziwiona mina, że przechodzień z przeciwka nie skoczył do rowu.
      2. Mi się należy, mi się spieszy.
      - Parkowanie we wszelkich miejscach utrudniających życie innym kierowcą, pieszym, rowerzystom. Parkowanie w miejscach dozwolonych za to "krzywo", niechlujnie, tak żeby zająć od razu dwa miejsca. Combo polega na zajęciu dwóch miejsc i przyblokowaniu kogoś, choćby drzwi kierowcy.
      - Wyprzedzanie na wariata na ścieżkach. Jazda slalomem, też bez powodu, albo środkiem, żeby pozwolić jadącemu z przeciwka poćwiczyć precyzyjną ocenę odległości w ruchu.
      - Syndrom Mojżesza oczekującego rozstąpienia morza. Szczególnie w wąskich przejściach. Przepychanie się bez słowa w autobusach i tramwajach, czasem zamiast przepraszam szturchnięcie w plecy torebką. Taranowanie.
      Wszystko to podlane brakiem elementarnej kultury i odrobiny empatii. Przyprawione syndromem "ustąpić to oznaka słabości".

      Rower, samochód czy buty to tylko środek wyrazu buractwa.

      Na koniec kiedyś widziałem badania, więcej niż 80% polskich kierowców uważa się za ponad przeciętnych. Podejrzewam, że ankieta wśród rowerzystów i pieszych dałaby identyczne wyniki.
      • boguslaw.wnek Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 12:16
        Wojna rowerowo-motorowo-piesza to jednak nasza codzienność.Wiele napisano o chamstwie kierowców wobec rowerzystów i rowerzystów wobec pieszych. Niewiele mówi się o zachowaniu cyklistów wobec kierowców . Dotyczy to szczególnie tych na wypasionych kolarzówach śmigających po jezdniach tuż obok nowych ścieżek rowerowych. Polecam uwadze ulice policji ulice: Borowska, Grota-Roweckiego czy Armii Krajowej. Jeżeli chcesz przypomnieć takim wybrańcom o obowiązku poruszania się po wytyczonej drodze rowerowej, to zobaczysz w najlepszym wypadku środkowy palec. Rowerem zjeździłem prawie całą Europę. Wszędzie tam, gdzie są ścieżki rowerowe nie zobaczycie rowerzysty jadącego ulicą.
        • indywidualismus Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 23:47
          boguslaw.wnek napisał:

          Wszędzie tam, gdzie są ścieżki rowerowe
          > nie zobaczycie rowerzysty jadącego ulicą.

          A zobaczymy "karki" idące ławą po drodze dla rowerów (DDR - ścieżki to są w lesie) ??
          A zobaczymy skrawki ledwie metrowej szerokości kończące się przed skrzyżowaniem??
          Wyłożone oczywiście powodującą ból ramion kostką, dodatkowo wybrzuszoną na korzeniach drzew?

          Wcale Ci nie wierzę, że zjeździłeś Europę - zauważyłbyś różnicę oraz to, że często nie ma tam "ścieżek". są pasy na jezdni albo po prostu jedzie się zwykłą jezdnią i już! Nie trzeba daleko jechać, tuż za granicą jest Gorlitz masz - tam wąską DDR i rowerzystów jadących tuż obok po jezdni i NIC się nie dzieje!
    • garym Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kiero... 17.04.13, 10:34
      Nie wiem czemu ma służyć taki artykuł.
      Więcej rowerzystów to mniej samochodów i wszystkim jest wtedy lepiej.
      • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 11:52
        garym napisał:

        > Nie wiem czemu ma służyć taki artykuł.

        Zapobieżeniu temu co w podsumowaniu, ostatni akapit:
        "W wojnie zawsze padają ofiary, a my i tak jesteśmy przecież słabsi.
        Jeśli będziemy sami strzelać sobie w kolano łamaniem przepisów i
        notorycznym brakiem rozsądku, to łatwiej nas będzie pozbawić nawet
        przyznanych już praw. Kierowcy nas rozjeżdżą, a piesi rozdepczą.
        Nie opłaca się!"
        • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 12:45
          zacznijmy od tego ze jak kierowcy zaczna jezdzic maks 50 kmh w miescie, to rowerzysci tlumnie zjada na ulice. co to za przyjemnosc jezdzic po dziurawych chodnikach jesli wiekszosc ulic w miescie ma nowy asfalt?
          • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 14:58
            Gość portalu: wr napisał(a):

            > zacznijmy od tego ze jak kierowcy zaczna jezdzic maks 50 kmh w miescie, to rowe
            > rzysci tlumnie zjada na ulice. co to za przyjemnosc jezdzic po dziurawych chodn
            > ikach jesli wiekszosc ulic w miescie ma nowy asfalt?

            Typowe... "będę grzeczny jesli Jacuś, Wacek, Michał Stefan i wiele tysięcy
            innych też będą grzeczni" czyli nigdy nie będziesz grzeczny.
            • Gość: wr Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 217.237.185.* 17.04.13, 15:09
              nie chodzi o bycie grzecznym, ale o zycie rowerzysty. Wroclaw przoduje w ilosci trupow i rannych rowerzystow. Niewazne z czyjej winy, kazdy ma prawo do bledu, kierowcy tez. Ale przy jezdzie maks 50 km/h szansa rowerzysty jest wielokrotnie wieksza na przezycie. Niestety kierowcy we wrocku jezdza 80-90kmh wiec podziekuje za uczestnictwo w tym cyrku i jezdze po chodnikach.
              • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 10:27
                Gość portalu: wr napisał(a):

                > nie chodzi o bycie grzecznym, ale o zycie rowerzysty.

                Nie chodzi tez o Michała, Jacka, Wacka czy Stefana....
                Chodzi o przedstawiona przez Ciebie zasadę:
                "będę przestrzegał przepisów jeśli inni będą".


                > Niestety kierowcy we wrocku jezdza 80-90kmh wiec podzie
                > kuje za uczestnictwo w tym cyrku i jezdze po chodnikach.

                Kilka dni temu w parku, piękna pogoda, dużo spacerowiczów, rowerzystów... fajnie. :)
                W pewnym momencie kilkanaście centymetrów od dziecka dość szybko przejechał
                rowerzysta, duży, dorosły mężczyzna. Jakby mnie uderzył manetkami to by mi nabił siniaka, jakby uderzył to dziecko to prosto w głowę. Mógł wyprzedzić z lewej strony, gdzie było mnóstwo miejsca, ale nie... wepchał się miedzy ludzi, a krzaki z prawej strony.
                (nie wiem czy mozna to przekładać ale jego rower, kask, ubiór nie wyglądały na tanie
                i wydaje mi się, ze jak ktoś tak się wyposażył to nie jest sporadycznym rowerzystą).
                • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 11:41
                  urko70 napisał:

                  > Gość portalu: wr napisał(a):
                  >
                  > > nie chodzi o bycie grzecznym, ale o zycie rowerzysty.
                  >
                  > Nie chodzi tez o Michała, Jacka, Wacka czy Stefana....
                  > Chodzi o przedstawiona przez Ciebie zasadę:
                  > "będę przestrzegał przepisów jeśli inni będą".
                  >

                  chodzi o to, że w tym przypadku rowerzysta przestrzegający przepisy, jest narażony na dużo większe niebezpieczeństwo, niż stwarza rowerzysta nieprzestrzegający przepisów

                  > Kilka dni temu w parku, piękna pogoda, dużo spacerowiczów, rowerzystów... fajni
                  > e. :)
                  > W pewnym momencie kilkanaście centymetrów od dziecka dość szybko przejechał
                  > rowerzysta, duży, dorosły mężczyzna. Jakby mnie uderzył manetkami to by mi nabi
                  > ł siniaka, jakby uderzył to dziecko to prosto w głowę. Mógł wyprzedzić z lewej
                  > strony, gdzie było mnóstwo miejsca, ale nie... wepchał się miedzy ludzi, a krza
                  > ki z prawej strony.
                  > (nie wiem czy mozna to przekładać ale jego rower, kask, ubiór nie wyglądały na
                  > tanie
                  > i wydaje mi się, ze jak ktoś tak się wyposażył to nie jest sporadycznym rowerzy
                  > stą).

                  debile są wszędzie. debil wyposażony w 1,5 toby stali jest dużo groźniejszy
                  • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 13:02
                    garym napisał:

                    > > > nie chodzi o bycie grzecznym, ale o zycie rowerzysty.
                    > >
                    > > Nie chodzi tez o Michała, Jacka, Wacka czy Stefana....
                    > > Chodzi o przedstawiona przez Ciebie zasadę:
                    > > "będę przestrzegał przepisów jeśli inni będą".
                    >
                    > chodzi o to, że w tym przypadku rowerzysta przestrzegający przepisy, jest naraż
                    > ony na dużo większe niebezpieczeństwo, niż stwarza rowerzysta nieprzestrzegając
                    > y przepisów

                    Danie zgody na dowolność w stosowaniu lub nie stosowaniu prawa może mieć
                    bardzo przykre konsekwencje. Jednymi z takich konsekwencji jest gwałtowne
                    zjeżdżanie czy wręcz zeskakiwanie rowerzystów z chodnika po którym jadą na
                    jezdnię wprost przed inne pojazdy.


                    > > W pewnym momencie kilkanaście centymetrów od dziecka dość szybko przejech
                    > ałrowerzysta, duży, dorosły mężczyzna. .....
                    >
                    > debile są wszędzie. debil wyposażony w 1,5 toby stali jest dużo groźniejszy

                    Tyle tylko, że ten w samochodzie nie jeździ po chodnikach (pomijam manewry
                    przy parkowaniu etc)
                    • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 14:37
                      urko70 napisał:
                      > Danie zgody na dowolność w stosowaniu lub nie stosowaniu prawa może mieć
                      > bardzo przykre konsekwencje. Jednymi z takich konsekwencji jest gwałtowne
                      > zjeżdżanie czy wręcz zeskakiwanie rowerzystów z chodnika po którym jadą na
                      > jezdnię wprost przed inne pojazdy.

                      nie chcę dowolności, chcę przestrzegania przepisów, zarówno przez rowerzystów jak i kierowców. skoro jednak policja nie umie wyegzekwowania tego od kierowców, to nie ma się co dziwić, że wielu rowerzystów ucieka na chodnik

                      >
                      >
                      > Tyle tylko, że ten w samochodzie nie jeździ po chodnikach (pomijam manewry
                      > przy parkowaniu etc)

                      po chodnikach też potrafią jeździć, a przejeżdżanie przez przejście dla pieszych z pełną a nawet nadmiarową prędkością w momencie gdy są na nim piesi, w tym również dzieci, jest dużo bardziej niebezpieczne niż, rowerzysta na chodniku. Dla wyjaśnienia, zachowania rowerzysty w parku tez nie popieram.
                      • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 15:42
                        garym napisał:

                        > urko70 napisał:
                        > > Danie zgody na dowolność w stosowaniu lub nie stosowaniu prawa może mieć
                        > > bardzo przykre konsekwencje. Jednymi z takich konsekwencji jest gwałtowne
                        > > zjeżdżanie czy wręcz zeskakiwanie rowerzystów z chodnika po którym jadą n
                        > a
                        > > jezdnię wprost przed inne pojazdy.
                        >
                        > nie chcę dowolności, chcę przestrzegania przepisów, zarówno przez rowerzystów j
                        > ak i kierowców. skoro jednak policja nie umie wyegzekwowania tego od kierowców,
                        > to nie ma się co dziwić, że wielu rowerzystów ucieka na chodnik

                        Nie chcesz ale bronisz zasady "będę przestrzegał wtedy kiedy inni będą przestrzegali" to się wyklucza.
                        Poza tym, gdzie mają uciekać piesi skoro na chodniki wyjechali rowerzyści?


                        > > Tyle tylko, że ten w samochodzie nie jeździ po chodnikach (pomijam manewr
                        > y
                        > > przy parkowaniu etc)
                        >
                        > [url=http://www.tvn24.pl/wiadomosci-wroclaw,44/zbiorka-u-kierowcy-co-sie-dzieje
                        > -gdy-autobus-gwaltownie-hamuje,318168.html]po chodnikach też potrafią jeździć[/
                        > url],

                        Ilość tego typu zachowań w stosunku do ilości rowerzystów na chodnikach jest pomijalna.


                        > a przejeżdżanie przez przejście dla pieszych z pełną a nawet nadmiarową
                        > prędkością w momencie gdy są na nim piesi, w tym również dzieci, jest dużo bard
                        > ziej niebezpieczne niż, rowerzysta na chodniku. Dla wyjaśnienia, zachowania row
                        > erzysty w parku tez nie popieram.

                        Obserwuję zachowania kierowców i to nie od roku czy dwóch
                        i widzę bardzo konkretną poprawę kultury czy to w związku ze stosowaniem
                        zamka błyskawicznego czy z zatrzymywaniem się przed przejsciem dla pieszych.
                        Nie piszę, że jest wystarczająco dobrze, bo szlag mnie trafia jak ja się zatrzymam
                        żeby przepuścic pieszych a obok mnie miszcz albo przejedzie albo ledwo co wyhamuje
                        piszę że zauważam stałą poprawę.
                        Natomiast rowerzystów na chodnikach jest coraz więcej.
                        • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 19:57
                          urko70 napisał:
                          > Nie chcesz ale bronisz zasady "będę przestrzegał wtedy kiedy inni będą przestrz
                          > egali" to się wyklucza.

                          sam jeżdżę po jezdni jak nie ma ddr, ale rozumiem tych którzy się boją tego robić.
                          nic się nie wyklucza, będzie bezpieczniej na jezdni, więcej rowerzystów będzie po nich jeździć

                          > Poza tym, gdzie mają uciekać piesi skoro na chodniki wyjechali rowerzyści?

                          ilu pieszych zginęło w zeszłym roku we Wrocławiu pod kołami rowerów, a ilu rowerzystów pod kołami samochodów? no i ilu pieszych pod kołami samochodów?
                          prawdziwym zagrożeniem dla pieszych nie są rowerzyści ale kierowcy samochodów


                          >
                          > Ilość tego typu zachowań w stosunku do ilości rowerzystów na chodnikach jest po
                          > mijalna.

                          ale ilość zagrożeń porównywalna

                          > Obserwuję zachowania kierowców i to nie od roku czy dwóch
                          > i widzę bardzo konkretną poprawę kultury czy to w związku ze stosowaniem
                          > zamka błyskawicznego czy z zatrzymywaniem się przed przejsciem dla pieszych.

                          ja tez, dlatego uważam że tych kilku frustratów na forum nie reprezentuje całej grupy kierowców

                          > Natomiast rowerzystów na chodnikach jest coraz więcej.

                          jak więcej ludzi wsiadło na rowery to jest ich więcej. miej pretensje do miasta by zamiast na nowe drogi przeznaczało więcej pieniędzy na infrastrukturę rowerową i by robiła ja nie pod kierowców, ale pod użytkowników tejże infrastruktury
                          • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 10:36
                            garym napisał:

                            > urko70 napisał:
                            > > Nie chcesz ale bronisz zasady "będę przestrzegał wtedy kiedy inni będą pr
                            > zestrz
                            > > egali" to się wyklucza.
                            >
                            > sam jeżdżę po jezdni jak nie ma ddr, ale rozumiem tych którzy się boją tego rob
                            > ić.
                            > nic się nie wyklucza, [...]

                            Nie o rozumieniu czy współczuciu tu mowa. Tu mowa o tym czy nieprzestrzeganie
                            przepisów przez Józka jest usprawiedliwieniem dla nie przestrzegania przepisów
                            przez Wojtka.

                            Trzymając się Twojej argumentacji, motorowerzyści też zaczną jeździć
                            po chodnikach bo po ulicach boją się jeździć.
                            Czy ich również będziesz rozumiał, bronił/tłumaczył łamania przez nich przepisów?



                            > > Poza tym, gdzie mają uciekać piesi skoro na chodniki wyjechali rowerzyści
                            > ?
                            >
                            > ilu pieszych zginęło w zeszłym roku we Wrocławiu pod kołami rowerów, a ilu rowe
                            > rzystów pod kołami samochodów? no i ilu pieszych pod kołami samochodów?
                            > prawdziwym zagrożeniem dla pieszych nie są rowerzyści ale kierowcy samochodów

                            Nadal próbujesz usprawiedliwiać łamanie przepisów przez rowerzystów.


                            > > Ilość tego typu zachowań w stosunku do ilości rowerzystów na chodnikach
                            > > jest pomijalna.
                            >
                            > ale ilość zagrożeń porównywalna

                            Skoro ilość wskazanych przez Ciebie zachowań jest pomijalna to i ich znaczenie
                            jest pomijalne. Przypominam, że wskazałeś kierowcę który wtoczył się na chodnik.


                            > > Obserwuję zachowania kierowców i to nie od roku czy dwóch
                            > > i widzę bardzo konkretną poprawę kultury czy to w związku ze stosowaniem
                            > > zamka błyskawicznego czy z zatrzymywaniem się przed przejsciem dla pieszy
                            > ch.
                            >
                            > ja tez, dlatego uważam że tych kilku frustratów na forum nie reprezentuje całej
                            > grupy kierowców

                            Poza benkiem, czechofilem, Tobą i arturem praktycznie nie ma nikogo tak
                            usilnie tłumaczącego zawsze i wszędzie rowerzystów i napadającego przy
                            każdej możliwej okazji na kierowców - także jesli już piszesz o kilku frustratach
                            to odnosi się to do WASZEJ gromadki.


                            > > Natomiast rowerzystów na chodnikach jest coraz więcej.
                            >
                            > jak więcej ludzi wsiadło na rowery to jest ich więcej.

                            O tym własnie napisałem: coraz więcej rowerzystów na chodnikach=coraz mniej
                            miejsca dla pieszych, coraz więcej łamania przepisów.


                            > miej pretensje do miasta
                            > by zamiast na nowe drogi przeznaczało więcej pieniędzy na infrastrukturę rower
                            > ową i by robiła ja nie pod kierowców, ale pod użytkowników tejże infrastruktury

                            Jak przyjdzie złodziej, ukradnie Ci rower to pretensje będziesz miał do
                            złodzieja czy do tego kto zwolnił go z pracy tym samym ów nie miał
                            pieniędzy na kupno roweru?

                            Jak kierowca będzie jechał w zabudowanym 130 to zrozumiesz jego tłumaczenie:
                            "miej pretensje do właściciela drogi, że nie przystosował jej do 130" ?
                            • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 12:28
                              urko70 napisał:

                              > Nie o rozumieniu czy współczuciu tu mowa. Tu mowa o tym czy nieprzestrzeganie
                              > przepisów przez Józka jest usprawiedliwieniem dla nie przestrzegania przepisów
                              > przez Wojtka.

                              Art. 33. 5

                              Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

                              szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów

                              Ustawodawca sam sugeruje, że tam gdzie pojazdy poruszają się powyżej 50 km/h można korzystać z chodnika. Prawnie być może nie jest to jasne, bo nie rozumiem określenia ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h. poprawniej byłoby powiedzieć o ograniczeniu prędkości. Moralnie jednak jak najbardziej jest to logiczne. Ustawodawca w trosce o rowerzystów zezwala im się poruszać po chodnikach, jeżeli pojazdy po jedni poruszają sie z V>50 km/h i jeżeli taki stan wystepuje , to rowerzyści tak postępuje
                              >
                              > Trzymając się Twojej argumentacji, motorowerzyści też zaczną jeździć
                              > po chodnikach bo po ulicach boją się jeździć.
                              > Czy ich również będziesz rozumiał, bronił/tłumaczył łamania przez nich przepisó
                              > w?

                              motorowerzystom nie wolno się poruszać po chodnikach nawet w wyjątkowych sytuacjach

                              > Nadal próbujesz usprawiedliwiać łamanie przepisów przez rowerzystów.

                              pokazuje, że nie stanowią dużego zagrożenia. Zarządcy dróg w wielu miejscach dopuszczają wspólny ruch rowerzystów i pieszych. gdyby to było takie niebezpieczne, to nie powinni tego robić
                              >
                              > Skoro ilość wskazanych przez Ciebie zachowań jest pomijalna to i ich znaczenie
                              > jest pomijalne. Przypominam, że wskazałeś kierowcę który wtoczył się na chodnik
                              > .

                              jeden samochód na chodniku stanowi większe zagrożenie niż kilkaset rowerzystów.


                              > Poza benkiem, czechofilem, Tobą i arturem praktycznie nie ma nikogo tak
                              > usilnie tłumaczącego zawsze i wszędzie rowerzystów i napadającego przy
                              > każdej możliwej okazji na kierowców - także jesli już piszesz o kilku frustrata
                              > ch
                              > to odnosi się to do WASZEJ gromadki.

                              nie jestem w żadnej gromadce, piszę tylko w swoim imieniu. to że wypowiedzi innych są częściowo zbieżne z moimi poglądami nie upoważnia cię do wrzucania mnie do jakiejś gromadki

                              frustratów rowerowych możesz sobie zobaczyć w każdym wątku pod artykułem w którym wspomniane jest jakieś ograniczenie dla kierowców

                              > Jak przyjdzie złodziej, ukradnie Ci rower to pretensje będziesz miał do
                              > złodzieja czy do tego kto zwolnił go z pracy tym samym ów nie miał
                              > pieniędzy na kupno roweru?

                              osoba jadąca po chodniku nie robi tego z zamiarem skrzywdzenia kogoś, w przeciwieństwie do złodzieja

                              > Jak kierowca będzie jechał w zabudowanym 130 to zrozumiesz jego tłumaczenie:
                              > "miej pretensje do właściciela drogi, że nie przystosował jej do 130" ?
                              >
                              mamy już jedną drogę w mieście gdzie można jeździć z taką prędkością i jest to o jedna droga za dużo
                              • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 12:30
                                garym napisał:


                                > frustratów rowerowych

                                * frustratów samochodowych miałem na myśli oczywiście
                                • Gość: zniesmaczony Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.13, 12:41
                                  bardzo pomieszanym człowiekiem jestes Garym. Mieszają ci się frustraci rowerowi, samochodowi, wiesz w ogóle o czym piszesz?
                                  Dziwne.
                                  • Gość: wtajemniczony Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.13, 12:44
                                    Gość portalu: zniesmaczony napisał(a):

                                    > bardzo pomieszanym człowiekiem jestes Garym. Mieszają ci się frustraci rowerowi
                                    > , samochodowi, wiesz w ogóle o czym piszesz?
                                    > Dziwne.

                                    Zapomniałeś się urko70 zalogować?
                                    • tay2 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 12:49
                                      Racja, garym mocno się pokręcił:))
                              • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 12:50
                                garym napisał:

                                > > Nie o rozumieniu czy współczuciu tu mowa. Tu mowa o tym czy nieprzestrzeg
                                > anie
                                > > przepisów przez Józka jest usprawiedliwieniem dla nie przestrzegania prze
                                > pisów
                                > > przez Wojtka.
                                >
                                > Art. 33. 5
                                >
                                > Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośl
                                > adowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
                                >
                                > szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony
                                > z prędkością większą niż 50 km/h
                                , .....

                                A ponieważ nie jest dozwolony to rowerzysta nie ma prawa jechać po chodniku (poza 33.5.1).
                                Resztę tego naciąganego wywodu litościwie pominę milczeniem.



                                > > Trzymając się Twojej argumentacji, motorowerzyści też zaczną jeździć
                                > > po chodnikach bo po ulicach boją się jeździć.
                                > > Czy ich również będziesz rozumiał, bronił/tłumaczył łamania przez nich pr
                                > zepisó
                                > > w?
                                >
                                > motorowerzystom nie wolno się poruszać po chodnikach nawet w wyjątkowych sytuac
                                > jach

                                W sytuacjach o których mówimy rowerzystom też nie wolno. Więc czy będziesz bronił
                                motorowerzystów bojących się jezdni i jeżdżących po chodnikach?



                                > > Skoro ilość wskazanych przez Ciebie zachowań jest pomijalna to i ich znac
                                > zenie
                                > > jest pomijalne. Przypominam, że wskazałeś kierowcę który wtoczył się na c
                                > hodnik
                                > > .
                                >
                                > jeden samochód na chodniku stanowi większe zagrożenie niż kilkaset rowerzystów.

                                Bzdura.



                                > nie jestem w żadnej gromadce, piszę tylko w swoim imieniu. to że wypowiedzi inn
                                > ych są częściowo zbieżne z moimi poglądami nie upoważnia cię do wrzucania mnie
                                > do jakiejś gromadki

                                Ideologicznie jesteś w gromadce KILKU.

                                > > Jak przyjdzie złodziej, ukradnie Ci rower to pretensje będziesz miał do
                                > > złodzieja czy do tego kto zwolnił go z pracy tym samym ów nie miał
                                > > pieniędzy na kupno roweru?
                                >
                                > osoba jadąca po chodniku nie robi tego z zamiarem skrzywdzenia kogoś, w przeciw
                                > ieństwie do złodzieja

                                Czy Ty rozumiesz sens pytania, czy mam pisać prościej?


                                > > Jak kierowca będzie jechał w zabudowanym 130 to zrozumiesz jego tłumaczen
                                > ie:
                                > > "miej pretensje do właściciela drogi, że nie przystosował jej do 130" ?
                                > >
                                > mamy już jedną drogę w mieście gdzie można jeździć z taką prędkością i jest to
                                > o jedna droga za dużo

                                Czyli albo nie rozumiesz i trzeba Ci pisać jak do ucznia max gimnazjum albo
                                świadomie unikasz udzielenia odpowiedzi na pytanie: "czy pretensje do sprawcy
                                czy do jakiejś innej strony?".
                                • Gość: wtajemniczony Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.13, 13:03
                                  Urko70, przestań debilu w końcu bredzić i się klonować.
                                  Mamy dość na forum twojego nieznośnego bełkotu!!!
                                  Jesteś ideologicznie w grupie KILKU idiotów, którym się
                                  wydaje, że rowerzyści są dziełem szatana. To można
                                  leczyć, ale musisz to pojąć i zdecydować się na terapię.
                                • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 13:30
                                  urko70 napisał:

                                  >
                                  > A ponieważ nie jest dozwolony to rowerzysta nie ma prawa jechać po chodniku (po
                                  > za 33.5.1).

                                  skoro wszyscy tak jeżdżą a policja i SM na to przyzwala, to widac jest dozwolony

                                  > Resztę tego naciąganego wywodu litościwie pominę milczeniem.

                                  jak ci coś nie pasuje to pomijasz. stała taktyka

                                  > > jeden samochód na chodniku stanowi większe zagrożenie niż kilkaset rowerz
                                  > ystów.
                                  >
                                  > Bzdura.

                                  lidzbarkwarminski.wm.pl/128792,Po-pijanemu-ukradl-auto-wjechal-na-chodnik-i-potracil-pieszego.html
                                  wiadomosci.onet.pl/regionalne/lodz/lodz-pijany-kierowca-potracil-pieszego-na-chodniku,5053100,11039228,artykul-fotoreportaz-duzy.html
                                  ile takich niebezpiecznych wypadków spowodowali rowerzyści na chodniku?

                                  > Ideologicznie jesteś w gromadce KILKU.

                                  ideologicznie to najbliżej ci do Macierewicza i jego urojeń. ale to nie watek ideologiczny

                                  >
                                  > Czy Ty rozumiesz sens pytania, czy mam pisać prościej?

                                  po prostu twoje porównanie w pytaniu jest nietrafione

                                  >
                                  > Czyli albo nie rozumiesz i trzeba Ci pisać jak do ucznia max gimnazjum albo
                                  > świadomie unikasz udzielenia odpowiedzi na pytanie: "czy pretensje do sprawcy
                                  > czy do jakiejś innej strony?".

                                  rozpatruje się nie tylko skutki, ale i przyczyny. czym innym jest ordynarna chęć wzbogacenia się, a czym innym zachowanie życia i zdrowia. wyjdź czasami z samochodu, to trochę ci się horyzonty myślenia rozszerzą
                                  • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 13:50
                                    garym napisał:

                                    > > A ponieważ nie jest dozwolony to rowerzysta nie ma prawa jechać po chodni
                                    > ku (poza 33.5.1).
                                    >
                                    > skoro wszyscy tak jeżdżą a policja i SM na to przyzwala, to widac jest dozwolon
                                    > y

                                    Argumentacja na poziomie cwaniaka ze słabej podstawówki.
                                    O tym co jest dozwolone, a co nie jest dozwolone stanowią przepisy.


                                    > > Resztę tego naciąganego wywodu litościwie pominę milczeniem.
                                    >
                                    > jak ci coś nie pasuje to pomijasz. stała taktyka

                                    Nie pozwalam Ci na próby rozmydlenia tematu poprzez pisanie idiotyzmów.
                                    Przepisy masz jasne: tu wolno max 50 tam wolno 60, gdzie indziej 70 itd.
                                    I na rowerze możesz po chodniku wtedy i tylko wtedy kiedy PRZEPISY
                                    pozwalają na jazdę >50 (+ warunki poza prędkością.).
                                    Twoje odniesienia do moralnego pozwolenia były śmieszne, ciesz się że nie zostałeś poproszony o podstawę prawną do ich uzasadnienia.



                                    > > > jeden samochód na chodniku stanowi większe zagrożenie niż kilkaset
                                    > > > rowerzystów.
                                    > >
                                    > > Bzdura.
                                    >
                                    > lidzbarkwarminski.wm.pl/128792,Po-pijanemu-ukradl-auto-wjechal-na-chodnik-i-potracil-pieszego.html
                                    > wiadomosci.onet.pl/regionalne/lodz/lodz-pijany-kierowca-potracil-pieszego-na-chodniku,5053100,11039228,artykul-fotoreportaz-duzy.html
                                    > ile takich niebezpiecznych wypadków spowodowali rowerzyści na chodniku?

                                    Wobec milionów normalnych użytkowników samochodów takie przypadki kompletnie o niczym nie świadczą. Samochód na chodniku albo stoi, albo porusza się z prędkością mniejszą niż prędkość pieszego.


                                    > > Ideologicznie jesteś w gromadce KILKU.
                                    >
                                    > ideologicznie to najbliżej ci do Macierewicza i jego urojeń. ale to nie watek i
                                    > deologiczny

                                    Nie trzymasz ciśnienia.
                                    Tak czy siak to Was jest kilku.


                                    > > Czy Ty rozumiesz sens pytania, czy mam pisać prościej?
                                    >
                                    > po prostu twoje porównanie w pytaniu jest nietrafione

                                    W pytaniu był pokazany mechanizm obnażający jak idiotyczna była Twoja wypowiedź o pretensjach do kogoś innego niż rowerzysta.


                                    > > Czyli albo nie rozumiesz i trzeba Ci pisać jak do ucznia max gimnazjum al
                                    > bo
                                    > > świadomie unikasz udzielenia odpowiedzi na pytanie: "czy pretensje do spr
                                    > awcy
                                    > > czy do jakiejś innej strony?".
                                    >
                                    > rozpatruje się nie tylko skutki, ale i przyczyny. czym innym jest ordynarna chę
                                    > ć wzbogacenia się, a czym innym zachowanie życia i zdrowia. wyjdź czasami z sam
                                    > ochodu, to trochę ci się horyzonty myślenia rozszerzą

                                    Nadal albo nie rozumiesz albo świadomie unikasz odniesienia się do sensu wypowiedzi.
                                    • jureek Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 14:10
                                      urko70 napisał:

                                      > > lidzbarkwarminski.wm.pl/128792,Po-pijanemu-ukradl-auto-wjechal-na-chodnik-i-potracil-pieszego.html
                                      > > wiadomosci.onet.pl/regionalne/lodz/lodz-pijany-kierowca-potracil-pieszego-na-chodniku,5053100,11039228,artykul-fotoreportaz-duzy.html
                                      > > ile takich niebezpiecznych wypadków spowodowali rowerzyści na chodniku?
                                      >
                                      > Wobec milionów normalnych użytkowników samochodów takie przypadki kompletnie o
                                      > niczym nie świadczą. Samochód na chodniku albo stoi, albo porusza się z prędkoś
                                      > cią mniejszą niż prędkość pieszego.

                                      To, co napisałeś, nie jest odpowiedzią na pytanie.
                                      Jura
                                      • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 14:20
                                        jureek napisał:

                                        > To, co napisałeś, nie jest odpowiedzią na pytanie.

                                        Bo na pytania retorycznie nie odpowiada się wprost.
                                        • jureek Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 14:26
                                          urko70 napisał:

                                          > Bo na pytania retorycznie nie odpowiada się wprost.

                                          Jeżeli pytanie jest niewygodne, to uznajemy je za retoryczne i już możemy wymigaś się od odpowiedzi? Nie ze mną te numery, Brunner.
                                          Jura
                                          • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 22.04.13, 11:16
                                            jureek napisał:

                                            > > Bo na pytania retorycznie nie odpowiada się wprost.
                                            >
                                            > Jeżeli pytanie jest niewygodne, to uznajemy je za retoryczne i już możemy wymig
                                            > aś się od odpowiedzi? Nie ze mną te numery, Brunner.

                                            Ty tak uznałeś gdy zapytałem Cię:
                                            "A czy ja napisałem, że Ty napisałeś coś o gazie?"
                                            nie odpowiedziałeś, ograniczyłeś się do "wycierania gęby".

                                            Samochody wjeżdżają na chodnik najczęściej wprost z jezdni i zatrzymują się przy krawędzi chodnika z jezdnią i tam stoją, także mamy dwie aktywności aut na chodnikach: stanie i powolne wjeżdżanie zjeżdżanie, a rowerzyści stale jeżdżą pomiędzy pieszymi i to z prędkościami 2-3 krotnie większymi od prędkości pieszych.
                                            • jureek Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 22.04.13, 13:25
                                              urko70 napisał:

                                              > Samochody wjeżdżają na chodnik najczęściej wprost z jezdni i zatrzymują się prz
                                              > y krawędzi chodnika z jezdnią i tam stoją, także mamy dwie aktywności aut na ch
                                              > odnikach: stanie i powolne wjeżdżanie zjeżdżanie, a rowerzyści stale jeżdżą pom
                                              > iędzy pieszymi i to z prędkościami 2-3 krotnie większymi od prędkości pieszych.

                                              Nadal nie jest to odpowiedź na pytanie.
                                              Jura
                                              • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 22.04.13, 15:14
                                                jureek napisał:

                                                > urko70 napisał:
                                                >
                                                > > Samochody wjeżdżają na chodnik najczęściej wprost z jezdni i zatrzymują s
                                                > ię prz
                                                > > y krawędzi chodnika z jezdnią i tam stoją, także mamy dwie aktywności aut
                                                > na ch
                                                > > odnikach: stanie i powolne wjeżdżanie zjeżdżanie, a rowerzyści stale jeżd
                                                > żą pom
                                                > > iędzy pieszymi i to z prędkościami 2-3 krotnie większymi od prędkości pie
                                                > szych.
                                                >
                                                > Nadal nie jest to odpowiedź na pytanie.

                                                Bo to było pytanie retoryczne, na które sie nie odpowiada tak samo jak Ty nie
                                                odpowiedziałeś co tu raczyłeś pominąć.
                                                • jureek Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 22.04.13, 16:38
                                                  urko70 napisał:

                                                  > Bo to było pytanie retoryczne, na które sie nie odpowiada

                                                  Jest zabronione odpowiadać? Czy coś złego Ci się stanie, jeśli jednak odpowiesz?
                                                  Jura
                                                  • czechofil Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 22.04.13, 16:42
                                                    > Jest zabronione odpowiadać? Czy coś złego Ci się stanie, jeśli jednak odpowiesz
                                                    > ?
                                                    > Jura

                                                    Nie odpowie Ci, bo wie, że nie ma racji. A jeśli odpowie, to znów pokrętnie, bez sensu i nie na temat. Dlatego odpuściłem sobie tę dyskusję, ponieważ nie mam więcej zamiaru karmić tego głupawego, natrętnego trolla...
                                                  • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 23.04.13, 09:11
                                                    czechofil napisał:

                                                    > > Jest zabronione odpowiadać? Czy coś złego Ci się stanie, jeśli jednak odp
                                                    > owiesz
                                                    > > ?
                                                    > > Jura
                                                    >
                                                    > Nie odpowie Ci, bo wie, że nie ma racji.

                                                    Znów oceniasz innych swoją miarką. Ty też zapoznaj się ze znaczeniem pojęcia pytanie retoryczne.
                                                  • rycyna_olga Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 23.04.13, 17:49
                                                    czechofil napisał:

                                                    > Nie odpowie Ci, bo wie, że nie ma racji. A jeśli odpowie, to znów pokrętnie, be
                                                    > z sensu i nie na temat. Dlatego odpuściłem sobie tę dyskusję, ponieważ nie mam
                                                    > więcej zamiaru karmić tego głupawego, natrętnego trolla...


                                                    czechofil, ty piszesz o sobie. Przecież Ty taki własnie jestes. I doskonale o tym wiesz.
                                                  • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 23.04.13, 09:09
                                                    jureek napisał:

                                                    > > Bo to było pytanie retoryczne, na które sie nie odpowiada
                                                    >
                                                    > Jest zabronione odpowiadać?

                                                    To, że coś nie jest zabronione nie znaczy, że sensowne jest to robić.
                                                    Na pytania retoryczne nie odpowiada się - jak masz z tym problem to zapoznaj się z tym czym jest pytanie retoryczne.


                                                    > Czy coś złego Ci się stanie, jeśli jednak odpowiesz?

                                                    Czy coś złego miało Ci się stać, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie?
                                                  • jureek Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 23.04.13, 09:31
                                                    urko70 napisał:

                                                    > To, że coś nie jest zabronione nie znaczy, że sensowne jest to robić.
                                                    > Na pytania retoryczne nie odpowiada się - jak masz z tym problem to zapoznaj si
                                                    > ę z tym czym jest pytanie retoryczne.

                                                    To, że Ty uznałeś jakieś pytanie za retoryczne, nie znaczy jeszcze, że jest ono retoryczne obiektywnie.

                                                    > Czy coś złego miało Ci się stać, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie?

                                                    Przypomnij, o jakie pytanie chodzi, to postaram się odpowiedzieć.
                                                    Jura
                                                  • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 23.04.13, 13:48
                                                    jureek napisał:

                                                    > > To, że coś nie jest zabronione nie znaczy, że sensowne jest to robić.
                                                    > > Na pytania retoryczne nie odpowiada się - jak masz z tym problem to zapoz
                                                    > naj si
                                                    > > ę z tym czym jest pytanie retoryczne.
                                                    >
                                                    > To, że Ty uznałeś jakieś pytanie za retoryczne, nie znaczy jeszcze, że jest ono
                                                    > retoryczne obiektywnie.

                                                    W tym przypadku to właśnie oznacza.


                                                    > > Czy coś złego miało Ci się stać, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie?
                                                    >
                                                    > Przypomnij, o jakie pytanie chodzi, to postaram się odpowiedzieć.

                                                    Ty sobie wycinasz, pomijasz to co Ci niewygodne a ja po kilku dniach mam
                                                    Ci to po raz kolejny cytować?
                                                  • jureek Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 23.04.13, 17:43
                                                    urko70 napisał:

                                                    > W tym przypadku to właśnie oznacza.

                                                    Mam inne zdanie.

                                                    > Ty sobie wycinasz, pomijasz to co Ci niewygodne a ja po kilku dniach mam
                                                    > Ci to po raz kolejny cytować?

                                                    Jeżeli chcesz, żebym odpowiedział, to musisz mi przypomnieć, o które pytanie chodziło.
                                                    Ja tam nie mam żadnego ambicjonalnego problemu z tym, żeby przypomnieć Ci pytanie, na które oczekuję od Ciebie odpowiedzi:

                                                    lidzbarkwarminski.wm.pl/128792,Po-pijanemu-ukradl-auto-wjechal-na-chodnik-i-potracil-pieszego.html
                                                    wiadomosci.onet.pl/regionalne/lodz/lodz-pijany-kierowca-potracil-pieszego-na-chodniku,5053100,11039228,artykul-fotoreportaz-duzy.html
                                                    ile takich niebezpiecznych wypadków spowodowali rowerzyści na chodniku?

                                                  • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 24.04.13, 09:24
                                                    jureek napisał:

                                                    > > W tym przypadku to właśnie oznacza.
                                                    >
                                                    > Mam inne zdanie.

                                                    "Inne" czyli nie uważasz tamtego pytania za retoryczne tym samym uważasz, że
                                                    rowerzysta może jadąc ulicą wpaść na chodnik uderzyć w barierkę, a następnie
                                                    złamać komuś nogę?


                                                    > > Ty sobie wycinasz, pomijasz to co Ci niewygodne a ja po kilku dniach mam
                                                    > > Ci to po raz kolejny cytować?
                                                    >
                                                    > Jeżeli chcesz, żebym odpowiedział, to musisz mi przypomnieć, o które pytanie ch
                                                    > odziło.

                                                    Chciałem, już nie chcę.
                                                    Nie zadawałem Ci w tym wątku aż tylu pytań żebyś tego nie ogarnął.
                                                  • jureek Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 24.04.13, 11:57
                                                    urko70 napisał:

                                                    > "Inne" czyli nie uważasz tamtego pytania za retoryczne tym samym uważasz, że
                                                    > rowerzysta może jadąc ulicą wpaść na chodnik uderzyć w barierkę, a następnie
                                                    > złamać komuś nogę?

                                                    Tak, nie uważam tamtego pytania za retoryczne, dlatego chętnie bym się od Ciebie dowiedział, w ilu przypadkach rowerzyści jadący po chodniku spowodowali u pieszych podobnie ciężkie obrażenia jak te spowodowane przez kierowców, którzy wjechali w pieszych idących chodnikiem.

                                                    > Chciałem, już nie chcę.
                                                    > Nie zadawałem Ci w tym wątku aż tylu pytań żebyś tego nie ogarnął.

                                                    A Tobie w ogóle chce się dyskutować, czy wolisz boksować się i pouczać?
                                                    Jura
                                                  • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 24.04.13, 12:10
                                                    jureek napisał:


                                                    > > "Inne" czyli nie uważasz tamtego pytania za retoryczne tym samym uważasz,
                                                    > że
                                                    > > rowerzysta może jadąc ulicą wpaść na chodnik uderzyć w barierkę, a następ
                                                    > nie
                                                    > > złamać komuś nogę?
                                                    >
                                                    > Tak, nie uważam tamtego pytania za retoryczne, [...]

                                                    Czyli wg Ciebie rowerzysta może zrobić to co opisałem powyżej.


                                                    > > Chciałem, już nie chcę.
                                                    > > Nie zadawałem Ci w tym wątku aż tylu pytań żebyś tego nie ogarnął.
                                                    >
                                                    > A Tobie w ogóle chce się dyskutować, czy wolisz boksować się i pouczać?

                                                    Przecież napisałem, że "już nie chcę", nic nowego nie napiszesz, sprawa
                                                    oczywista: sam na pytania retoryczne nie odpowiadasz ale od innych tego oczekujesz.
                                                  • jureek Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 24.04.13, 12:29
                                                    urko70 napisał:

                                                    > > Tak, nie uważam tamtego pytania za retoryczne, [...]
                                                    >
                                                    > Czyli wg Ciebie rowerzysta może zrobić to co opisałem powyżej.

                                                    Tak, uważam, że rozpędzony rowerzysta może spowodować u pieszego nawet śmiertelne obrażenia. No więc czekam na wyliczenie przypadków, gdy rowerzysta spowodował podobne obrażenia u pieszych idących chodnikiem, jak te spowodowane przez kierowców.

                                                    > Przecież napisałem, że "już nie chcę", nic nowego nie napiszesz, sprawa
                                                    > oczywista: sam na pytania retoryczne nie odpowiadasz ale od innych tego oczekujesz.

                                                    Napisałem, że jestem gotowy na to pytanie odpowiedzieć, tylko mi je przypomnij.
                                                    A swoją drogą, jeśli nie chce Ci się dyskutować, to po co ciągniesz wątek? Z powodów ambicjonalnych?
                                                    Jura
                                                  • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 24.04.13, 13:16
                                                    jureek napisał:

                                                    > > > Tak, nie uważam tamtego pytania za retoryczne, [...]
                                                    > >
                                                    > > Czyli wg Ciebie rowerzysta może zrobić to co opisałem powyżej.
                                                    >
                                                    > Tak, uważam, że rozpędzony rowerzysta może spowodować u pieszego nawet śmiertel
                                                    > ne obrażenia. No więc czekam na wyliczenie przypadków, gdy rowerzysta spowodowa
                                                    > ł podobne obrażenia u pieszych idących chodnikiem, jak te spowodowane przez kie
                                                    > rowców.

                                                    Rowerzysta może się rozpędzić ponad 250km/h tylko co z tego(?)

                                                    Rozpędzony rowerzysta przy wjeździe na chodnik wywróciłby się na krawężniku, gdyby jednak udało mu się pokonać z takim rozpędzeniem krawężnik to zatrzymałby się na barierce, gdyby jednak tak rozpędzony pokonał krawężnik i barierkę to straciłby prędkość do praktycznie uniemożliwiającej analogiczne do ww obrażeń.
                                                    To sprawia że to pytanie było retoryczne.

                                                    Oczywiście istotnym warunkiem jest to czy rozważamy sytuację teoretyczną czy praktyczną - w teorii oczywiście można wyreżyserować sytuację typu rozpędzony do 70km/h rowerzysta, wjeżdząjący na chodnik w miejscu obniżonego krawężnika, lekko ocierający się o jakąś barierkę i uderzający twardym elementem roweru w 70letnią kobietę z osteroporozą łamiąc tę kobietę w wielu miejscach. Ale to bardzo mało prawdopodobne.


                                                    > > Przecież napisałem, że "już nie chcę", nic nowego nie napiszesz, sprawa
                                                    > > oczywista: sam na pytania retoryczne nie odpowiadasz ale od innych tego o
                                                    > czekujesz.
                                                    >
                                                    > Napisałem, że jestem gotowy na to pytanie odpowiedzieć, tylko mi je przypomnij.
                                                    > A swoją drogą, jeśli nie chce Ci się dyskutować, to po co ciągniesz wątek? Z po
                                                    > wodów ambicjonalnych?

                                                    Ale to Ty twierdzisz, że nie chcę dyskutować. Przejechałeś się. :)
                                    • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 19.04.13, 14:28
                                      urko70 napisał:

                                      > Argumentacja na poziomie cwaniaka ze słabej podstawówki.
                                      > O tym co jest dozwolone, a co nie jest dozwolone stanowią przepisy.

                                      a ich egzekwowaniem powinna zajmować się policja, a coś słabo jej to wychodzi. Bedzie bezpiecznie na jezdni, będzie na niej więcej rowerzystów.


                                      > Nie pozwalam Ci na próby rozmydlenia tematu poprzez pisanie idiotyzmów.
                                      > Przepisy masz jasne: tu wolno max 50 tam wolno 60, gdzie indziej 70 itd.
                                      > I na rowerze możesz po chodniku wtedy i tylko wtedy kiedy PRZEPISY
                                      > pozwalają na jazdę >50 (+ warunki poza prędkością.).

                                      przepisy mówią o prędkości dopuszczalnej lub ograniczonej. Prędkość dozwolona występują tylko w tym jednym miejscu, być może nie jest to przypadek.

                                      > Twoje odniesienia do moralnego pozwolenia były śmieszne, ciesz się że nie zosta
                                      > łeś poproszony o podstawę prawną do ich uzasadnienia.
                                      >

                                      jest coś takiego jak zdrowy rozsądek, który nie zawsze jest w zgodzie z przepisami.


                                      > Wobec milionów normalnych użytkowników samochodów takie przypadki kompletnie o
                                      > niczym nie świadczą. Samochód na chodniku albo stoi, albo porusza się z prędkoś
                                      > cią mniejszą niż prędkość pieszego.
                                      >

                                      parafrazując twoja wupowiedź możńa by powiedzieć że wobec milionów rowerzystów poruszających się po chodnikach, pojedyncze potrącenia się w ogóle nie liczą.



                                      > Tak czy siak to Was jest kilku.

                                      nikogo w okół mnie nie widzę

                                      >
                                      > W pytaniu był pokazany mechanizm obnażający jak idiotyczna była Twoja wypowiedź
                                      > o pretensjach do kogoś innego niż rowerzysta.

                                      i obnażyła jedyni twój brak logiki, przy porównaniu rowerzysty do złodzieja

                                      > Nadal albo nie rozumiesz albo świadomie unikasz odniesienia się do sensu wypowi
                                      > edzi.

                                      bo mało w niej sensu
                                      • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 22.04.13, 10:57
                                        garym napisał:

                                        > > Argumentacja na poziomie cwaniaka ze słabej podstawówki.
                                        > > O tym co jest dozwolone, a co nie jest dozwolone stanowią przepisy.
                                        >
                                        > a ich egzekwowaniem powinna zajmować się policja, ...

                                        Tu była mowa o tym co stwierdza jakie są ograniczenia czy dozwolone prędkości,
                                        i są to przepisy a nie Twoje "skoro wszyscy tak jeżdżą a policja i SM na to przyzwala"


                                        > > Nie pozwalam Ci na próby rozmydlenia tematu poprzez pisanie idiotyzmów.
                                        > > Przepisy masz jasne: tu wolno max 50 tam wolno 60, gdzie indziej 70 itd.
                                        > > I na rowerze możesz po chodniku wtedy i tylko wtedy kiedy PRZEPISY
                                        > > pozwalają na jazdę >50 (+ warunki poza prędkością.).
                                        >
                                        > przepisy mówią o prędkości dopuszczalnej lub ograniczonej. Prędkość dozwolona w
                                        > ystępują tylko w tym jednym miejscu, być może nie jest to przypadek.

                                        Znów próbujesz rozmydlić temat poprzez rozwodzenie się nad tym czy
                                        dopuszczalna/ograniczona to coś innego niż dozwolona.



                                        > > Twoje odniesienia do moralnego pozwolenia były śmieszne, ciesz się że nie
                                        > zosta
                                        > > łeś poproszony o podstawę prawną do ich uzasadnienia.
                                        > >
                                        >
                                        > jest coś takiego jak zdrowy rozsądek, który nie zawsze jest w zgodzie z przepis
                                        > ami.

                                        Owszem, jest, i JEST to coś innego niż przepisy, o których mówimy.
                                        "Pozwolisz" motorowerzystom jeździć po chodnikach i ddr czy ddrip etc?


                                        > > Wobec milionów normalnych użytkowników samochodów takie przypadki komplet
                                        > nie o
                                        > > niczym nie świadczą. Samochód na chodniku albo stoi, albo porusza się z p
                                        > rędkoś
                                        > > cią mniejszą niż prędkość pieszego.
                                        > >
                                        >
                                        > parafrazując twoja wupowiedź możńa by powiedzieć że wobec milionów rowerzystów
                                        > poruszających się po chodnikach, pojedyncze potrącenia się w ogóle nie liczą.

                                        Skąd wiedza, że te potrącenia to pojedyncze przypadki?


                                        > > Tak czy siak to Was jest kilku.
                                        >
                                        > nikogo w okół mnie nie widzę

                                        Nie musisz.


                                        > > W pytaniu był pokazany mechanizm obnażający jak idiotyczna była Twoja wyp
                                        > owiedź
                                        > > o pretensjach do kogoś innego niż rowerzysta.
                                        >
                                        > i obnażyła jedyni twój brak logiki, przy porównaniu rowerzysty do złodzieja

                                        Bo istotą był mechanizm stawiania zarzutów nie sprawcy ale komuś zupełnie innemu.


                                        > > Nadal albo nie rozumiesz albo świadomie unikasz odniesienia się do sensu
                                        > > wypowiedzi.
                                        >
                                        > bo mało w niej sensu

                                        Odpowiedz proszę na pytanie: "czy zrozumiesz takie tłumaczenie się tego kierowcy?"
                                        • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 22.04.13, 12:28
                                          urko70 napisał:
                                          >
                                          > Znów próbujesz rozmydlić temat poprzez rozwodzenie się nad tym czy
                                          > dopuszczalna/ograniczona to coś innego niż dozwolona.

                                          zazwyczaj przepisy sa spójne. jak są takie rozbieżności to mogą z czegoś wynikać

                                          >
                                          > Owszem, jest, i JEST to coś innego niż przepisy, o których mówimy.
                                          > "Pozwolisz" motorowerzystom jeździć po chodnikach i ddr czy ddrip etc?

                                          zdrowy rozsądek już tego nie obejmuje

                                          >
                                          > Skąd wiedza, że te potrącenia to pojedyncze przypadki?

                                          ze statystyk

                                          >
                                          > > > Tak czy siak to Was jest kilku.
                                          > >
                                          > > nikogo w okół mnie nie widzę
                                          >
                                          > Nie musisz.

                                          bóg urko mnie przydzielił mnie do jakiejś wyimaginowanej grupy?

                                          > >
                                          > > bo mało w niej sensu
                                          >
                                          > Odpowiedz proszę na pytanie: "czy zrozumiesz takie tłumaczenie się tego kierowc
                                          > y?"

                                          nie
                                          • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 22.04.13, 14:47
                                            garym napisał:

                                            > > Znów próbujesz rozmydlić temat poprzez rozwodzenie się nad tym czy
                                            > > dopuszczalna/ograniczona to coś innego niż dozwolona.
                                            >
                                            > zazwyczaj przepisy sa spójne. jak są takie rozbieżności to mogą z czegoś
                                            > wynikać

                                            Jw. (doszukujesz się rozbieżności pomiędzy różnymi słowami opisującymi to samo).


                                            > > Owszem, jest, i JEST to coś innego niż przepisy, o których mówimy.
                                            > > "Pozwolisz" motorowerzystom jeździć po chodnikach i ddr czy ddrip etc?
                                            >
                                            > zdrowy rozsądek już tego nie obejmuje

                                            Ale oni również boją się po ulicach.


                                            > > Skąd wiedza, że te potrącenia to pojedyncze przypadki?
                                            >
                                            > ze statystyk

                                            Jakie statystyki uwzględniają takie potrącenia? (potrącił i pojechał i tyle go widzieli)


                                            > > > > Tak czy siak to Was jest kilku.
                                            > > >
                                            > > > nikogo w okół mnie nie widzę
                                            > >
                                            > > Nie musisz.
                                            >
                                            > bóg urko mnie przydzielił mnie do jakiejś wyimaginowanej grupy?

                                            To czy ktoś koło Ciebie jest czy nie ma nie stanowi o tym, że jest Was kilku.


                                            > > > bo mało w niej sensu
                                            > >
                                            > > Odpowiedz proszę na pytanie: "czy zrozumiesz takie tłumaczenie
                                            > > się tego kierowcy?"
                                            >
                                            > nie

                                            No właśnie, a w obu przypadkach brakuje infrastruktury do poruszania
                                            się o jakim była mowa.
                                            • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 22.04.13, 15:54
                                              urko70 napisał:

                                              > Jw. (doszukujesz się rozbieżności pomiędzy różnymi słowami opisującymi to samo)

                                              ograniczony i dozwolony nie opisują tego samego. ograniczenie wynika np. z przepisów, dozwolenie już nie.

                                              > > zdrowy rozsądek już tego nie obejmuje
                                              >
                                              > Ale oni również boją się po ulicach.
                                              >

                                              nie boja się, tylko chcą uniknąć korków


                                              > Jakie statystyki uwzględniają takie potrącenia? (potrącił i pojechał i tyle go
                                              > widzieli)

                                              jeżeli w wyniku potrącenia są ofiary, to są uwzględniane

                                              > >
                                              > > bóg urko mnie przydzielił mnie do jakiejś wyimaginowanej grupy?

                                              > To czy ktoś koło Ciebie jest czy nie ma nie stanowi o tym, że jest Was kilku.

                                              pozostało mi tylko się modlić do twojej mądrości

                                              > No właśnie, a w obu przypadkach brakuje infrastruktury do poruszania
                                              > się o jakim była mowa.

                                              chcesz powiedzieć że te trzy pasy autostradowe na Legnickiej dla samochodów w każdym kierunku, tylko mi się przywidziały?
                                              • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 23.04.13, 08:59
                                                garym napisał:

                                                > > Jw. (doszukujesz się rozbieżności pomiędzy różnymi słowami opisującymi to
                                                > samo)
                                                >
                                                > ograniczony i dozwolony nie opisują tego samego. ograniczenie wynika np. z prze
                                                > pisów, dozwolenie już nie.

                                                Opisują to samo.


                                                > > > zdrowy rozsądek już tego nie obejmuje
                                                > >
                                                > > Ale oni również boją się po ulicach.
                                                >
                                                > nie boja się, tylko chcą uniknąć korków

                                                Wypowiadasz się za wszystkich motorowerzystów ?
                                                Motorowerzystów korki niemal nie dotyczą.


                                                > > Jakie statystyki uwzględniają takie potrącenia? (potrącił i pojechał i ty
                                                > le go
                                                > > widzieli)
                                                >
                                                > jeżeli w wyniku potrącenia są ofiary, to są uwzględniane

                                                Sugerujesz, że każde potrącenie przez rowerzystę jest odnotowywane?


                                                > > > bóg urko mnie przydzielił mnie do jakiejś wyimaginowanej grupy?
                                                >
                                                > > To czy ktoś koło Ciebie jest czy nie ma nie stanowi o tym, że jest Was ki
                                                > lku.
                                                >
                                                > pozostało mi tylko się modlić do twojej mądrości

                                                Módlcie się do kogo chcecie, tak czy siak to Was jest KILKU.


                                                > > No właśnie, a w obu przypadkach brakuje infrastruktury do poruszania
                                                > > się o jakim była mowa.
                                                >
                                                > chcesz powiedzieć że te trzy pasy autostradowe na Legnickiej dla samochodów w k
                                                > ażdym kierunku, tylko mi się przywidziały?

                                                Na Legnickiej prędkości do 50, a tu była mowa o 130 więc pomerdało Ci się.
                                                • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 23.04.13, 11:42
                                                  urko70 napisał:

                                                  > garym napisał:
                                                  >
                                                  > > > Jw. (doszukujesz się rozbieżności pomiędzy różnymi słowami opisując
                                                  > ymi to
                                                  > > samo)
                                                  > >
                                                  > > ograniczony i dozwolony nie opisują tego samego. ograniczenie wynika np.
                                                  > z prze
                                                  > > pisów, dozwolenie już nie.
                                                  >
                                                  > Opisują to samo.

                                                  jakby miało opisywać to samo, to użytoby tych samych wyrażeń


                                                  >
                                                  > Wypowiadasz się za wszystkich motorowerzystów ?
                                                  > Motorowerzystów korki niemal nie dotyczą.

                                                  widzę kiedy zjeżdżają na chodniku lub ddr. na pewno nie wtedy kiedy obok jest pusta jezdnia

                                                  >
                                                  > Sugerujesz, że każde potrącenie przez rowerzystę jest odnotowywane?
                                                  >

                                                  wolę być potrącony niż zabity. jak ktos nie zgłasza tzn. ze nie jest to warte zachodu

                                                  >
                                                  > Módlcie się do kogo chcecie, tak czy siak to Was jest KILKU.

                                                  a sztuczna mgła była?

                                                  > > > No właśnie, a w obu przypadkach brakuje infrastruktury do poruszani
                                                  > a

                                                  > > chcesz powiedzieć że te trzy pasy autostradowe na Legnickiej dla samochod
                                                  > ów w k
                                                  > > ażdym kierunku, tylko mi się przywidziały?
                                                  >
                                                  > Na Legnickiej prędkości do 50, a tu była mowa o 130 więc pomerdało Ci się.

                                                  50 km/h na godzinę to nie jest poruszanie się? znowu logika u urka zawodzi
                                                  • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 23.04.13, 13:43
                                                    garym napisał:

                                                    > > > > Jw. (doszukujesz się rozbieżności pomiędzy różnymi słowami op
                                                    > isującymi to samo)
                                                    > > >
                                                    > > > ograniczony i dozwolony nie opisują tego samego. ograniczenie wynik
                                                    > a np. z przepisów, dozwolenie już nie.
                                                    > >
                                                    > > Opisują to samo.
                                                    >
                                                    > jakby miało opisywać to samo, to użytoby tych samych wyrażeń

                                                    Nie jest to warunkiem koniecznym.


                                                    > > Wypowiadasz się za wszystkich motorowerzystów ?
                                                    > > Motorowerzystów korki niemal nie dotyczą.
                                                    >
                                                    > widzę kiedy zjeżdżają na chodniku lub ddr. na pewno nie wtedy kiedy obok jest p
                                                    > usta jezdnia

                                                    Może i coś tam widzisz ale nie wiesz co myślą co czują, czy się boją czy woleliby na chodniku.


                                                    > > Sugerujesz, że każde potrącenie przez rowerzystę jest odnotowywane?
                                                    >
                                                    > wolę być potrącony niż zabity. jak ktos nie zgłasza tzn. ze nie jest to warte
                                                    > zachodu

                                                    Czyli jednak nie ma takich statystyk.
                                                    Gdyby rowerzysta w parku o którym pisałem potrącił to dziecko i pojechał
                                                    dalej to taki przypadek również nie byłby zgłoszony bo opiekunowie zajeli
                                                    by się dzieckiem a nie gonieniem za uciekającym rowerzystą.


                                                    > > Módlcie się do kogo chcecie, tak czy siak to Was jest KILKU.
                                                    >
                                                    > a sztuczna mgła była?

                                                    Kilku! :)
                                                    I robicie złą robotę całej reszcie normalnych rowerzystów.


                                                    > > > > No właśnie, a w obu przypadkach brakuje infrastruktury do
                                                    > poruszani
                                                    > > a

                                                    > > > chcesz powiedzieć że te trzy pasy autostradowe na Legnickiej dla sa
                                                    > mochod
                                                    > > ów w k
                                                    > > > ażdym kierunku, tylko mi się przywidziały?
                                                    > >
                                                    > > Na Legnickiej prędkości do 50, a tu była mowa o 130 więc pomerdało Ci się
                                                    >
                                                    > 50 km/h na godzinę to nie jest poruszanie się? znowu logika u urka zawodzi

                                                    Zawodzi to u Ciebie czytanie lub rozumienie co czytasz:
                                                    "Jak kierowca będzie jechał w zabudowanym 130 to zrozumiesz jego
                                                    tłumaczenie:
                                                    "miej pretensje do właściciela drogi, że nie przystosował jej do 130" ? "
                • marmoladowiec Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 15:09
                  urko70 napisał:

                  > W pewnym momencie kilkanaście centymetrów od dziecka dość szybko przejechał
                  > rowerzysta, duży, dorosły mężczyzna. Jakby mnie uderzył manetkami to by mi nabi
                  > ł siniaka, jakby uderzył to dziecko to prosto w głowę. Mógł wyprzedzić z lewej
                  > strony, gdzie było mnóstwo miejsca, ale nie... wepchał się miedzy ludzi, a krza
                  > ki z prawej strony.

                  To był Czechofil.
        • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 12:50
          urko70 napisał:

          > garym napisał:
          >
          > > Nie wiem czemu ma służyć taki artykuł.
          >
          > Zapobieżeniu temu co w podsumowaniu, ostatni akapit:
          > "W wojnie zawsze padają ofiary, a my i tak jesteśmy przecież słabsi.
          > Jeśli będziemy sami strzelać sobie w kolano łamaniem przepisów i
          > notorycznym brakiem rozsądku, to łatwiej nas będzie pozbawić nawet
          > przyznanych już praw. Kierowcy nas rozjeżdżą, a piesi rozdepczą.
          > Nie opłaca się!"


          wojna to wymysł dziennikarki. uczestników ruchu możemy podzielić na tych co przestrzegają przepisy i tych co je łamią. tych drugich jeszcze ewentualnie na takich co stwarzają zagrożenie lub nie, ale to już sprawa subiektywna.

          Dziennikarka nawet do końca nie zna infrastruktury rowerowej

          Zwłaszcza gdy jest obok tzw. ścieżka rowerowa lub wyznaczony na jezdni pas dla rowerzystów, jak choćby na ul. Świdnickiej.

          na Świdnickiej nie ma pasów dla rowerzystów. jak padł pomysł ich utworzenia, to podniósł się zaraz krzyk "uciśnionych" kierowców. a jazda rowerem po tej ulicy bezpieczna nie jest.
          • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 14:53
            garym napisał:

            > > > Nie wiem czemu ma służyć taki artykuł.
            > >
            > > Zapobieżeniu temu co w podsumowaniu, ostatni akapit:
            > > "W wojnie zawsze padają ofiary, a my i tak jesteśmy przecież słabsi.
            > > Jeśli będziemy sami strzelać sobie w kolano łamaniem przepisów i
            > > notorycznym brakiem rozsądku, to łatwiej nas będzie pozbawić nawet
            > > przyznanych już praw. Kierowcy nas rozjeżdżą, a piesi rozdepczą.
            > > Nie opłaca się!"

            >
            > wojna to wymysł dziennikarki.

            Też tak uważam, jednak napisałeś, że nie wiesz to odpowiedziałem Ci.
            • garym Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 21:53
              urko70 napisał:
              > > wojna to wymysł dziennikarki.
              >
              > Też tak uważam, jednak napisałeś, że nie wiesz to odpowiedziałem Ci.

              mało to logiczne, ale to nie pierwszy raz u ciebie
              • urko70 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 18.04.13, 10:01
                garym napisał:

                > > > wojna to wymysł dziennikarki.
                > > Też tak uważam, jednak napisałeś, że nie wiesz to odpowiedziałem Ci.
                > mało to logiczne, ale to nie pierwszy raz u ciebie

                Tłumaczenie Ci rzeczywistości może i nie ma sensu ale... próbuję. :)
    • brulyjon Pani Agato, proszę sprostować ważny szczegół 17.04.13, 10:44
      "Nie jeździ się ławą, jeden koło drugiego, tylko w szeregu, by nadjeżdżający z przeciwnego kierunku też mogli się zmieścić".
      pani redaktor, potoczna "ława" i bardziej oficjalny "szereg" oznaczają ten sam sposób ustawienia....

      Dla jasności, na przykładzie wojska:
      Szereg – szyk w którym żołnierze stoją obok siebie w odstępie równym szerokości dłoni
      ( mierzonym na wysokości łokci), frontem w jednym kierunku, w linii prostej. Dodatkowo szereg jest to szyk, w którym pojazdy są rozmieszczone jeden obok drugiego w odstępie trzech kroków, przodem w jednym kierunku, w linii prostej.

      Różnice między rzędem a szeregiem pokazuje się już w podstawówce, przeważnie na lekcjach wf...

      Proszę o sprostowanie, by nie mieszać szeregowym rowerzystom w kołach.
      • Gość: rowerzysta Re: Pani Agato, proszę sprostować ważny szczegół IP: *.finemedia.pl 17.04.13, 12:31
        Jestem rowerzystą. Starałem się jeździć po ulicy, szczególnie tych, które nie są specjalnie ruchliwe. Przestałem, gdy raz z prawej strony zaparkowane auto ruszyło i wjechało nagle na ulice przed moje koło. Przeleciałem przez maskę, dobrze że auto zdąrzyło wyhamować. Kierowca spojrzał tylko, że się poruszam i pojechał. Nie mam zamiaru ryzykować życia, ulice nie są dla rowerzystów. Kierowca może najwyżej dostać mandat, rowerzysta stracić życia lub być inwalidą. Jeżdżę głównie po chodniku, powoli, nie dzwoniąc na pieszych, bo wiem że oni mają pierszeństwo. Nigdy żadnego z nich nawet nie dotknąłem. A miejsca na chodniku zabieram tyle samo co pieszy (moja kierownica jest tak samo szeroka jak człowiek).
    • zetkaf Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 12:28
      "W wojnie zawsze padają ofiary, a my i tak jesteśmy przecież słabsi. Jeśli będziemy sami strzelać sobie w kolano łamaniem przepisów i notorycznym brakiem rozsądku, to łatwiej nas będzie pozbawić nawet przyznanych już praw.

      Nareszcie głos rozsądku ze strony rowerzystów, choć pewnie niektóre święte krowy tego nie zrozumieją - więc im przypomnę, w Polsce miejscem krowy jest stodoła, ew. rzeźnia.
      A co do strzelania w psy gazem pieprzowym - uważaj, żebym cię kiedyś na moście uniwersyteckim (strona zachodnia) nie zdzielił bejzbolem, też "w obronie własnej" - w twoich kategoriach myślenia tam prawie każdy napotkany rowerzysta powinien być zaliczony pod paragraf "próba ataku na pieszego"
    • svarte_sjel Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kiero... 17.04.13, 12:33
      Pani redaktor o dwóch rzeczach zapomniała:
      - Ręce na kierownicę! Bo takie jest prawo. Bo jazda bez trzymanki nie pozwala zareagować na nagłe zdarzenia.
      - PORD pozwala na jazdę po chodniku też opiekunowi małego dziecka jadącego na rowerze. ALE
    • wetib spokojny rowerzysta na chodniku to żaden problem 17.04.13, 12:48
      Jestem rowerzystą. Starałem się jeździć po ulicy, szczególnie tych, które nie są specjalnie ruchliwe. Przestałem, gdy raz z prawej strony zaparkowane auto ruszyło i wjechało nagle na ulice przed moje koło. Przeleciałem przez maskę, dobrze że auto zdąrzyło wyhamować. Kierowca spojrzał tylko, że się poruszam i pojechał. Nie mam zamiaru ryzykować życia, ulice nie są dla rowerzystów. Kierowca może najwyżej dostać mandat, rowerzysta stracić życia lub być inwalidą. Jeżdżę głównie po chodniku, powoli, nie dzwoniąc na pieszych, bo wiem że oni mają pierszeństwo. Nigdy żadnego z nich nawet nie dotknąłem. A miejsca na chodniku zabieram tyle samo co pieszy (moja kierownica jest tak samo szeroka jak człowiek).
      • droch Re: spokojny rowerzysta na chodniku to żaden prob 17.04.13, 15:02
        Nie wzuszyła mnie Twoja historia. Oczywiście, nie wezwałeś policji? :D
        • rycyna_olga Re: spokojny rowerzysta na chodniku to żaden prob 17.04.13, 16:06
          NIESAMOWITE!! SARACZYNSKA ZMĄDRZAŁA:))
          jeszcze pare miesiecy temu produkowała bezmyślne teksty o rowerzystach, jakie to ŚWIETE KROWY SĄ.
          Widzi teraz co narobiła i próbuje to odkręcać. Pozno, pozno, pani Redaktor.
    • markus19771107 Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 16:17
      Rowerzysta (czyli miedzy innymi ja) powinien jezdzic chodnikiem (jezeli nie ma dostepnych sciezek rowerowych), tam jest jesgo miejsce (grzecznie proszac pieszych o ustapienie miejsca). Robie tak od ponad 20 lat i nigdy nie spotkalem sie ze zla wola pieszych.

      Niestety w Polsce sa durne przepisy nakazujace jezdzic po drogach. To jest chore !!!
      • wetib Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 16:27
        zgoda w 100%
      • droch Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 17:36
        A teraz wyobraź sobie, że wszyscy rowerzyści przenieśli się na chodniki. Piesi powinni chyba wówczas alternatywnie chodzić ulicami?
        • wetib Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 17:51
          wtedy ulice są puste, nie ma korków więc więcej osób zaczyna jeździć autami ;) głupie myślenie
    • logan_85 Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kiero... 17.04.13, 18:25
      Uczestnicy ruchu dzielą się na tych, którzy łamiąc przepis giną sami i na tych, którzy łamiąc przepisy zabijają innych. W roku 2011 rowerzyści odpowiadali za 0,02% ofiar śmiertelnych na drogach (źródło "GDDKiA: Zdarzenia rowerowe z udziałem rowerzystów w latach 2008 - 2011"). To kierowcy aut zabijają najwięcej ludzi, a nie rowerzyści. Dlatego działania Policji i SM powinny być wycelowane wyłącznie w kierowców. Co z tego, że rowerzysta zestresuje Ci
      dziecko na chodniku, skoro na najbliższych pasach kierowca mający zieloną strzałkę lub "późne pomarańczowe" po prostu to dziecko zabije.
      • droch Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie 17.04.13, 22:15
        Zestresuje, potrąci, jeden pies? Pozwólmy zatem motorom też jeździć po chodnikach, a co tam.
      • Gość: Arqs Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.ster-net.pl 17.04.13, 23:59
        Tia... znów się pojawili rowerzyści. Jak święte krowy w Indiach.
      • Gość: WK Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: 156.17.33.* 19.04.13, 18:03
        Nie zrozumiałeś tekstu albo piszesz nieprawdę. Wg cytowanego źródła ("GDDKiA: Zdarzenia rowerowe z udziałem rowerzystów w latach 2008 - 2011"): "[..] Liczba innych [INNYCH! podkreślenie: WK] uczestników ruchu rannych w wypadkach spowodowanych przez rowerzystów wynosi zaledwie 50-60 rocznie, a zabitych 1-2. Stanowi to odpowiednio 1,1-1,3 promila ogółu rannych i ułamek promila ogółu zabitych na polskich drogach. [..]" (str.30, także tab.18).
        Po prostu w wypadkach ze skutkiem śmiertelnym z udziałem rowerzystów najczęściej giną sami rowerzyści. Niestety, w ostatnich latach ginie ich coraz więcej i jest to JEDYNA taka grupa użytkowników dróg.
    • polujacy_na_kaczki Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kiero... 17.04.13, 19:18
      "Zimą jeździło się fajnie. Bez tłoku na ścieżkach"- może dla tego, że ścieżki nie były odśnieżane?
      • Gość: rowerowo Re: Wojna wiosennych rowerzystów z wiosennymi kie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 22:38
        Ale udeptane albo czasami wyjeżdżone ;)
        Pozdrawiam narciarzy biegowych, dobra robota.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja