Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczywa ...

    • wielki_czarownik Panie Bachmann 19.04.13, 12:57
      Pleciesz pan, jak potłuczony. Prawo, to prawo! Nie ma tu znaczenia wielokulturowość czy kulturowy monolit. Prawo obowiązuje wszystkich i jest równe dla wszystkich. W normalnym, cywilizowanym kraju w sytuacji takiej, jak ta opisywana sprawą zajęłaby się policja i nie byłoby żadnego negocjowania z władzą, za pośrednictwem organizacji pozarządowych. Takie negocjacje panie Bachmann to wstęp do anarchii! Wstęp do anarchii, bo okazuje się, że jak ktoś głośno krzyczy, to wolno mu więcej, niż innym. A tak nie jest. Demokratyczne państwo prawa - mówi to panu coś? Podstawa cywilizacji zachodniej.
      Pański artykuł odbieram jako szkodliwy i niewłaściwy. Nikt cyganów z Wrocławia nie wygania pod jednym warunkiem - że dostosują się do reguł i praw tutaj panujących. Jeżeli będą prawa przestrzegać, to mogą zostać, żyć w spokoju i nikt im wadzić nie będzie. A kto będzie wadził, tego policja powinna spacyfikować. Natomiast jeżeli cyganie nie chcą prawa przestrzegać, to powinni zostać do tego zmuszeni lub deportowani. Mieszkanie w Polsce to nie tylko prawa ale i obowiązki.
      • tay2 Re: Panie Bachmann 19.04.13, 13:02
        wielki_czarownik napisał:

        > Pleciesz pan, jak potłuczony. Prawo, to prawo! Nie ma tu znaczenia wielokulturo
        > wość czy kulturowy monolit. Prawo obowiązuje wszystkich i jest równe dla wsz
        > ystkich.
        W normalnym, cywilizowanym kraju w sytuacji takiej, jak ta opisywa
        > na sprawą zajęłaby się policja i nie byłoby żadnego negocjowania z władzą, za p
        > ośrednictwem organizacji pozarządowych. Takie negocjacje panie Bachmann to w
        > stęp do anarchii!


        Ale przeciez tak jest w Polsce! Górnicy mają kilka pensji więcej i przywileje emerytalne. Rolnicy mają KRUS. Posłowie immunitet. Mundurowi mają emeryturki w wieku 40 lat, za ktore my im płacimy.
        No to czemu Romowie mają nie mieć też przywilejów?
        • wielki_czarownik Re: Panie Bachmann 19.04.13, 13:10
          Nie myl pojęć. Nie myl przywilejów prawnych z anarchią. To nie to samo. Rolnik ma KRUS na podstawie ustawy. Słusznie, czy nie, ale jest to przywilej (czy aby?) prawny. Każdy może zostać rolnikiem i przejść do KRUS. Tak samo każdy może pójść do wojska czy policji.
          W tym wypadku mówimy o sytuacji w której etnicznie określona (a przez to zamknięta) grupa społeczna chce mieć przyzwolenie na łamanie prawa.
    • Gość: abc Re: Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczyw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.13, 12:58
      Panie Klaus,

      Polecam przestudiowanie rozwiązań na terenie Niemiec, jakie obecnie są stosowane.
      Następnie proszę porównać w/w rozwiązania do stosowanych w naszym kraju.
      Nie akceptuję kłamstw, które opisuje Pan w swoim artykule. W każdym rozwiniętym kraju, np. Australia/Nowa Zelandia/Usa nikt nie czekałby dłużej niż kilka dni aby "sprawę Romów" rozwiązać w sposób treściwy i właściwy.
      Pozdrawiam
    • robertdebelem protekcjonalny belkot 19.04.13, 13:02
      Bachmann kataryniarzu...zachowaj ten swój bełkot -cedzony protekcjonalnym tonem dla swoich ziomków w Berlinie np.

      • tay2 Re: protekcjonalny belkot 19.04.13, 13:06
        robertdebelem napisał:

        > Bachmann kataryniarzu...zachowaj ten swój bełkot -cedzony protekcjonalnym tonem
        > dla swoich ziomków w Berlinie np.
        >

        straszne kompleksy wyłażą z ciebie, drogi robercie:))
        • Gość: MójTaj Re: protekcjonalny belkot IP: *.gkanalytics.com 19.04.13, 15:05
          A kiedy już wszystkich nieprawomyślnych odmalujesz jako emanujących kompleksami, zjesz kolację, umyjesz zęby i pójdziesz spać. We własnym ukochanym towarzystwie.
        • robertdebelem Re: protekcjonalny belkot 19.04.13, 15:47
          nie zgadzam się z Niemcem - muszą to być kompleksy - nie ma innej rady...
          Mam po prostu własne zdanie, a protekcjonalny ton gościa pochodzącego z kraju gdzie wprost stwierdzono, że multi -kulti to porażka... jest irytujący
    • three-gun-max Fajna kultura na tym zdjęciu 19.04.13, 13:21
      Domki ulepione z gówna to pewnie ta "inna" kultura wg. profesorka? Lewactwo powinno sobie wbić do tępych łbów: zajmowanie się kradzieżami i robienie syfu wokół sibie to NIE jest kultura.
      • mama-cudownego-misia Re: Fajna kultura na tym zdjęciu 19.04.13, 14:06
        Na pewno jesteś autorytetem w sprawie kultury :-)
        A reszta... no cóz, 80% dyskutuje z własnymi wyobrażeniami. Gdyby było inaczej, to... Moze zacytuję samego autora: "nie dyskutowaliby o tym, czy Romowie są brudniejsi albo kradną więcej od Polaków (od brudu jest Zakład Oczyszczenia Miasta, a od złodziei policja)"
        • krzysztofczyz Re: Fajna kultura na tym zdjęciu 19.04.13, 17:14
          Pani zapewne zna się na kulturze romów lepiej niż my. Proszę mnie z nią zapoznać np: przykład z literatury, muzyki, malarstwa. Nie chodzi mi tu o jakieś wypociny gazetowe ale przykłady kurtury Romów rumuńskich takir przez K
        • Gość: mieszkanka Re: Fajna kultura na tym zdjęciu IP: *.finemedia.pl 19.04.13, 18:22
          O tak, policja!
          Policjant woli przegonić chłopaka, który gra na gitarze i śpiewa, niż Cygankę z dzieckiem (na żebanie z wykorzystaniem dzieci jest paragraf!), bo przecież gdyby ją ruszył, były oskarżony o nietolerancję i rasizm przez takich czy innych oszołomów.
          Ciekawa jestem również pomysłu, jak Zakład Oczyszczania Miasta ma sobie poradzić z zasyfiałymi szopami Romów oraz ich brudem na ciałach, na ubraniach i wszami we włosach?
          Nie ma to jak pier.dolnąć jakąś uwagę, żeby pokazać, jakaż to mama cudownego misia jest światła i tolerancyjna, tylko że uwaga nie ma żadnego odniesienia do realnego życia. Ale głoś, głoś dalej te farmazony o "potrzebie dialogu". Ciekawe tylko z kim i o czym...
    • cacum Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczywa ... 19.04.13, 15:41
      Spychaczem te budy zrównać z ziemią. Za włóczęgostwo kary - ot prace społeczne. Do roboty pognać tych ludzi.
    • mercadier Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczywa ... 19.04.13, 15:41
      Ciekaw jestem czy Pan autor tego artykułu był i widział to koczowisko... ?
      I czy chciałby mieszkać w domu z którego okna widział by rozwalające się cygańskie budy.
      Cyganie we Wrocławiu są prawdziwą zmorą. Wchodzą do restauracji żebrzą a jak im nie dasz to potrafią ci napluć do jedzenia. W Gazecie wrocławskiej był artykuł o tym że jedna kelnerka została pogryziona przez cygańskie dziecko które żebrało a jak je próbowała wyprowadzić bo klienci się skarżyli to została zaatakowana. A cyganie naprawdę śmierdzą... Sam jadłem obiad w barze i jak taki wlazł to już się odechciewało jeść. Pisze w artykule o asymilacji .... buahahaha to są cyganie !!! oni się nie asymilują !!!
    • pawel2571 Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczywa ... 19.04.13, 17:09
      Ciekawe, co by pan Klaus myślał (bo pewnie pisałby to samo co powyżej) jakby Romowie rozłożyli taki obóz za jego płotem lub pod oknem mieszkania.

      "...dlaczego spadają ceny mieszkań we Wrocławiu i dlaczego niektórzy winią za to Romów, a nie, na przykład, rząd, banków, maklerów albo prezydenta." - to się nazywa nadużycie.
      Ceny nieruchomości w okolicy koczowiska na pewno spadają w związku z działaniami rządu, banków, prezydenta, bo przecież nie z winy Romów. Nie wiem profesorem jakiej dziedziny nauki jest pan Bachmann, ale domyślam się, że z logiką nie jest za pan brat (albo pisze pod z góry założoną tezę, nieważne, że się nie trzyma kupy ta cała konstrukcja logiczna).


    • indywidualismus Re: Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczyw 19.04.13, 17:34
      trueapasz napisał:

      > Panie Klaus .... przecież u was w Niemczech multikulti (o czym wszyscy wiedzą a
      > le nikt nie mowi) się nie sprawdziło to dlaczego pan próbuje nam podłożyć tą św
      > inie ?

      Właśnie DLATEGO !!
    • Gość: mieszkanka Re: Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczyw IP: *.finemedia.pl 19.04.13, 17:58
      Profesor Klaus Bachmann niech się nie ośmiesza:

      "Szczególnie aktywni w tym są ci, których dzieli relatywnie krótki dystans społeczny do tych niechcianych przybyszy - w ten sposób podnoszą swoje własne samopoczucie i zwalczają lęk przed degradacją" - zaś najbardziej tolerancyjni są zawsze ci, którzy są najdalej od problemu. Pan Bachman raczej na Kamieńskiego nie ma wypasionego apartamentu, który nie traci na wartości i nie musi, jak niektórzy mieszkańcy tych okolic, przedstawiać bankom nowych zabezpieczeń kredytów, bo kredyt przewyższa wartość ich mieszkania.

      "Sąsiedzi przypisują nowym przybyszom różne negatywne cechy: że są brudni, głupi, niebezpieczni, nieobliczalni, że kradną i szerzą choroby (to się nazywa stereotypizacja)."

      To się nazywa fakt, a nie stereotyp.
      Pan profesor nigdy nie siedział w tramwaju koło cygańskiej rodziny wracającej z żebrów i nie zieleniał z mdłości.
      Panu profesorowi nigdy "śniadzi" nie "chwalili" się scyzorykiem (mojemu chłopakowi, na szczęście ktoś wsiadł do autobusu, Cyganie się zwinęli i mój chłopak zachował portfel, komórkę, a może też i zdrowie).
      Pan profesor nigdy nie został opluty przez małą Cygankę, której nie dał 2 złotych.
      Pan profesor nie czytał o rabunku na 50-latku z Oławy, którego dokonały kobiety narodowości romskiej.
      Pan profesor nie słyszał o epidemii odry na Kamieńskiego. To są fakty, a nie żadne stereotypy!

      Życzyłabym tak znamienitej postaci nieco większego kontaktu z rzeczywistością, skoro już musi się ona (owa znamienita postać) wypowiadać w sprawach społecznych.
      • indywidualismus Re: Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczyw 19.04.13, 18:40
        Gość portalu: mieszkanka napisał(a):


        > Pan profesor nie czytał o rabunku na 50-latku z Oławy, którego dokonały kobiety
        > narodowości romskiej.

        Pan profesor nie został napadnięty w bramie i obrabowany ze swojej pierwszej w życiu wypłaty, będąc przy tym drobną dziewczyną (obecnie moją żoną).

        Zwracam uwagę, że pan profesor pracuje na UWr - tam wielu ludzi utraciło już kontakt z rzeczywistością... Na SWPS nie jest lepiej.
      • sverir Re: Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczyw 19.04.13, 19:07
        > Panu profesorowi nigdy "śniadzi" nie "chwalili" się scyzorykiem (mojemu chłopakowi, na
        > szczęście ktoś wsiadł do autobusu, Cyganie się zwinęli i mój chłopak zachował portfel,
        > komórkę, a może też i zdrowie).

        To akurat jest stereotyp. Nie trzeba być Cyganem, żeby zobaczyć scyzoryk.
    • orionsixtyeight Ide rozbić namiocik na rynku 19.04.13, 18:02
      poudaję, że przyjechałem z Bangladeszu i nie mam się gdzie podziać. Nie mogą mnie przecież usunąć bo prawa człowieka. Jak dostane mieszkanie socjalne to się zastanowię nad zmianą legowiska a co. Takie oto myślenie przedstawia Gó...Warte
      • indywidualismus Re: Ide rozbić namiocik na rynku 19.04.13, 18:43
        orionsixtyeight napisał:

        > poudaję, że przyjechałem z Bangladeszu i nie mam się gdzie podziać. Nie mogą mn
        > ie przecież usunąć bo prawa człowieka. Jak dostane mieszkanie socjalne to się z
        > astanowię nad zmianą legowiska a co. Takie oto myślenie przedstawia Gó...Warte

        Zaczekaj ma mnie, jakiś tydzień. Odbiorę swoje tipi i nie tylko zamieszkamy, rozpalimy jeszcze w środku ognisko. Niech nas poczują!!
        • tay2 Re: Ide rozbić namiocik na rynku 19.04.13, 18:44
          co wnoszą takie wpisy?
          • pawelly Re: Ide rozbić namiocik na rynku 19.04.13, 19:25
            to ignorancie, że pokazują w jaki sposób prawo nie jest respektowane jednakowo tylko dlatego, że ktoś jest cyganem a pipki z urzędu miasta przez działania ai, nomady i innego boją się być oskarżane o rasizm.
            nadążasz czy nie bardzo?
    • Gość: gość Re: Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczyw IP: *.free.aero2.net.pl 19.04.13, 20:45
      Jedyny raz kiedy zostałem we Wro napadnięty to przez Romów
      Jedyny raz kiedy zostałem we Wro pobity to przez Romów
      Jedyny raz kiedy zostałem we Wro okradnięty to przez Romów
      Plus wszędzie tylko żebraną i się awanturują
      Jeżeli o mnie chodzi to byłbym szczęśliwy i spokojniejszy gdyby wszystkich bez obywatelstwa deportowali...
      • katonzwybiorczej 800zł za artykuł w obronie Romów 19.04.13, 21:03
        Moim zdaniem, wierszówki za artykuły, które mają "bronić" Romów powinny być droższe niż inne wierszówki na temat naszej homofobii i antysemityzmu.
        Zastanawiam się, jak można próbować manipulować społeczeństwem aby Wrocławianie zaakceptowali Romów. No i ciężko...
        Trzeba się dość mocno wysilić intelektualnie, bu hahaha!

        Sex z dziećmi (PEDOFILIA), złodziejstwo, niechęć do pracy, brak higieny, choroby zakaźne (odra),...

        Ale chwila,... może trzeba wmawiać, że to nasza projekcja, paranoja, albo w ogóle wymyśleć coś innego, ale koniecznie trzeba bełkotać o tym z udawanym, mądrym, akademickim, pseudo-naukowym tonem!
    • pytlarro Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczywa ... 19.04.13, 22:03
      gajzeta w najlepszej formie: ale wy polaki ciemne i zacofane jestescie. Hmm, jak to z wielka kultura cyganska zrobiono w super-postepowej Francji? Czy nie rozjechali buldozerami ich multikultorowych domkow, zapakowano do samolotow i wyslano w jedna strone do Rumunii?

      Ale wy zle polaki jestescie, niepostepowe, glupie i ciemne, gajzeta was nauczy
    • twiggyem Niech mit o wielokulturowym Wrocławiu spoczywa ... 20.04.13, 08:04
      Po zapoznaniu się z treścią artykułu ciężko uznać mi go za coś innego niż prowokację podsycającą niedobre nastroje wśród Wrocławian związane z problematyczną kwestią nielegalnego koczowiska Romów. Autor uderzył w bardzo modną nutę i sądzę, że nic poza podbiciem sobie popularności nie motywowało go do stworzenia tego dzieła o wątpliwej merytorycznej wartości.

      Jestem mieszkanką Wrocławia i problem koczowiska Romów jest mi niestety bardzo bliski. Sąsiedztwo to uważam za bardzo kłopotliwe bynajmniej nie z powodów ksenofobicznych, czy wynikających z uprzedzeń rasowych, jakie zarzuca Wrocławianom autor artykułu, a z bardzo przyziemnych, które pozwolę sobie opisać.

      Romowie zajmujący nielegalnie tereny przy ul. Kamińskiego od 4 lat dali się we znaki mieszkańcom okolicznego osiedla z kilku powodów. Mieszkają w warunkach, jakie widać na zdjęciu. W celu ogrzewania, które z bliżej nieznanych mi powodów odbywa się tam przez okrągły rok, palą w prowizorycznych piecach czym popadnie, m.in tworzywami sztucznymi: oponami, torebkami foliowymi wydzielającymi trujący fetor. Smród bywa nie do zniesienia nawet przy zamkniętych oknach.

      Ludzie zamieszkujący koczowisko trudnią się kradzieżami i żebraniną. Nie jest to wyssany z palca zarzut, ani stereotypowe myślenie, a fakty jakie obserwuję CODZIENNIE każdego dnia. Jeżeli zależałoby autorowi na konkretnych statystykach, oto one: w ciągu czterech lat uciążliwego sąsiedztwa, romskie podrostki dwanaście razy ukradły mi torebkę. Podobne sytuacje są w okolicy Kamieńskiego na porządku dziennym, gdyż podobnymi historiami może "pochwalić się" prawie każda mieszkanka. Skradzione rzeczy są nie do odzyskania, a sprawcy "nie do odnalezienia" ponieważ sprawa zgłoszona na policję kończy się krótką wizytą na koczowisku, gdzie napotyka się mur "nieznajomości języka" i sprawcy zawsze pozostają bezkarni.

      Szanownemu autorowi zarzucającemu Wrocławianom ksenofobię mogę przytoczyć też kilkadziesiąt (!) przypadków pobicia i okradzenia dzieci polskich (w tym moich i moich sąsiadów) przez dzieci z koczowiska. Od długiego czasu na osiedlu żyjemy w strachu przed wypuszczaniem naszych dzieci z domów, a nawet posyłaniem ich do szkół. Chciałabym, aby moja młodsza córka mogła żyć w komforcie, jaki pamięta jeszcze mój starszy syn, kiedy bez strachu sam chodził do szkoły. Niestety przy takim sąsiedztwie jest to po prostu niemożliwe.

      Żebranina jaką uprawiają Romowie z koczowiska jest dla nas także bardzo dużym utrapieniem. Nie można przejść obok Romów, aby nie zostać zaczepionym, chociaż nie jest to dobrze użyte słowo. Żebranie wygląda jak nagabywanie, a gdy zostanie się otoczonym czasem przez kilka osób przypomina to zwykłą napaść, gdyż Romowie są agresywni, a po spotkaniu z odmową często popychają, plują, czy kopią swoją ofiarę. To także nie są wymysły czy wydumane historie, a CODZIENNOŚĆ życia obok koczowiska Romów.

      Romowie z wrocławskiego koczowiska żyją w koszmarnych warunkach sanitarnych poprawionych dzięki mieszkańcom osiedla (została dostarczona ubikacja, zorganizowany wywóz śmieci, beczkowóz z czystą wodą). Z tego powodu zdarzają się u nich epidemie chorób zakaźnych. W zeszłym roku dzieci romskie cierpiały na odrę. Chore, zarażające były wysyłane przez matki do okolicznych sklepów, namawiane do tego,aby dotykać towaru: bułek, owoców itd., które przerażeni sprzedawcy oddawali, bo bali się, że inni klienci mogą zarazić się chorobą. Trudno mi opisać, jak polscy mieszkańcy osiedla bali się w tym czasie o swoje dzieci i swoje zdrowie. Milczeniem pominę fakt, iż na wszelki wypadek chyba wszyscy zrezygnowaliśmy z zakupów w osiedlowych sklepikach...

      Romowie w swoim koczowisku trzymają dużą ilość psów, które nie są szczepione, a ze względu na brak dobrych warunków i opieki bywają zdziczałe. Jest to bardzo niebezpieczne i myślę, że tylko dzięki Opatrzności nie wyniknęła z tego tytułu żadna tragedia. Same zwierzęta żyją w podłych warunkach, są bite przez Romów, wychudzone, zaniedbane...

      W ostatnich słowach chciałabym wspomnieć o fakcie, który chyba celowo został przeoczony przez autora artykułu: Romom z koczowiska była proponowana pomoc od momentu, kiedy zaczęli się osadzać przy ul. Kamieńskiego. W momencie, kiedy żyło tam mniej niż 15 osób, miasto proponowało i lokale socjalne, mieszkańcy osiedla dostarczali im odzież, żywność, magistrat proponował kurs języka i kursy zawodowe. ŻADEN z Romów nie chciał z tej pomocy skorzystać.

      Autor tak pięknie wspomina o planie Wrocławia mającym na celu integrację Romów. Uprzejmie informuję, że Romowie z ul. Kamieńskiego we Wrocławiu NIE CHCĄ SIĘ INTEGROWAĆ, NIE CHCĄ PRACOWAĆ, gdyż świetnie żyją z kradzieży i żebraniny. Na terenie koczowiska co druga "rodzina" ma swój samochód, często wyższej niż średniej klasy.

      Zapytuję więc autora artykułu: W JAKI SPOSÓB integrować ludzi, którzy integrować się nie chcą??? Jak pomagać osobom, które pomoc odrzucają. Będąc jednoczęśnie kłopotliwym i niebezpiecznym sąsiedztwem..


    • logistician Amnesty International 20.04.13, 11:00
      wzruszające -Tekst linka
      Nie znalazłam jeszcze żadnego komentarza, którego autor byłby obiema rękami za AI. Nie znam żadnego wrocławianina/-nki który popierałby akcję AI. I ja również, oraz moja rodzina i znajomi, jedyny list jaki możemy wysłać to list oburzenia do tej organizacji, która problem wrocławskich Romów odwraca do góry nogami!!! Winnych nazywa poszkodowanymi, a poszkodowanych nietolerancyjnymi, sugeruje że sytuacja przypomina obrazki z 3ciego świata. Że niby nikt się z Romami nie konsultuje?! Dyskusja o zasięgu ogólnopolskim w prasie i mediach, wizyty lekarzy, policji, straży miejskiej, zakonnic z darami, dobrodziejami z Nomady, a na końcu z nieszczęsnymi mieszkańcami Kamieńskiego to NIE SĄ KONSULTACJE?! Zawiadomienie o eksmisji z zachowaniem terminu 14 dniowego to nie jest zachęta do odwołania się od decyzji?!
      Szczyt bezczelności na stronie AI - przekaż pieniądze na wybrany cel, możesz na Romów.
      W jaki sposób AI spożytkuje te pieniądze? Nie wiadomo. Mi przychodzi jeden pomysł - o ile oczywiście którykolwiek Rom zobaczyłby te datki na oczy - można mu je dać w monetach pięciozłotowych. Idealnie się nadają do gry na automatach w barze przy DK nr 5, gdzie często jedzą 3daniowe obiady i zabawiają się na owocarkach. Z tym że od razu worek, nie garść, garścią monet nie ma po co się taki kawał fatygować.
      Proponuję napisać list wspierający prezydenta a potępiający kłamliwą akcję AI, dla zdrowej równowagi.
      Po tym co widziałam, słyszałam i doświadczyłam ze strony Romów żadna śmieszna pseudoorganizacja nie będzie mi szargać nerwów żądając pomocy dla złodziei i oszustów z wyboru.
      Policja z pl. Piłusdskiego potwierdzi, jaki obraz się wyłania z ich częstych wizyt na koczowiskach - wyrachowanie, pozorowanie chorób i nędzy, świadomy wybór stylu życia i pełna świadomość że w Polsce jeszcze ktoś im do kubeczka wrzuci.
      Dlaczego nie wyjadą do Niemiec, gdzie monety mają większą wartość? Za policjantem - BO ŚWIETNIE WIEDZĄ że takie koczowisko nie ma tam racji bytu, świetnie wiedzą że nikt im monet nie będzie rzucał i nikt nie będzie tolerował bezprawnego zajęcia terenu.
      Frajerujemy się, wrocławianie.
      • niewidoczny82 Re: Amnesty International 20.04.13, 17:43
        wyrzucic tych smierdzieli z polski !! won !!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja