Skończmy z dyktaturą postawy "w mieście nie wyp...

21.04.13, 12:30
Gdzie indziej syfią, więc my też powinniśmy świnić?
>...w nocy jedzie ekipa i wszystko szoruje...
Czyli wolno mi (właściwie powinienem) robić chlew, bo w nocy przyjdzie Jan i wszystko posprząta? Trochę więcej szacunku do ludzi i samego siebie Czytelniku.
    • Gość: dim otwórzmy parki! IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.13, 12:43
      przecież coraz mniej darmowych miejsc parkingowych, na trawnikach i chodnikach zaczyna brakować miejsca.
      • Gość: pan Tadeusz Re: otwórzmy parki! IP: *.e-wro.net.pl 21.04.13, 12:50
        pomóżmy rozbudować koczowiska w mieście, a tym którzy powtarzają "w mieście nie wypada" wara od naszych słusznych ideii!
      • Gość: maniek Re: otwórzmy parki! IP: 178.23.110.* 21.04.13, 15:50
        a może by tak parkingi za miasto wystawić? używać nóg, zamiast wożenia tyłka i trucia powietrza?
    • dzielanski @pan_adoll 21.04.13, 13:14
      Przecież autor nie zachęca do śmiecenia. Zwraca tylko uwagę na to, że np kubły na śmieci są przepełnione. A problem przepełnionych kubłów na śmieci można rozwiązać dwojako: 1) częściej usuwać ich zawatość, lub 2) zakazać ludziom wrzucania śmieci do tych kubłów. Według autora listu, władzom miasta blisko jest do zastosowania drugiego rozwiązania (albo raczej "rozwiązania"), więc to krytykuje - zresztą bardzo słusznie.
      • Gość: Antoni Re: @pan_adoll IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.13, 13:29
        Niezupełnie - można również ograniczać liczbę śmiecących. I to w sumie ma największy sens, bo żaden park nie wytrzyma najazdu hordy "wypoczywających"...
        • Gość: aks Re: @pan_adoll IP: *.man.tk-internet.pl 21.04.13, 13:42
          wypowiedział się ten który w parku wypoczywa "od święta" bo przecież "horda wypoczywających" powinna to robić w jakiejś bliżej nieokreślonej ciemnej dziurze co by pan_adoll mógł raz na ruski rok przechadzać się przez niczym niezmącony nastrój parku muzealnego...

          niedługo nic nie będzie można robić ponieważ to przeszkadza... może ustawmy tabliczki zakaz rozmów aby przechadzający się po parku mogli nasłuchiwać świergolących ptaków... przecież rozmowy rozpraszają zadumę nad pięknem budzącej się do życia przyrody...

          w europejskich miastach parki są dla ludzi ale we Wrocławiu zróbmy inaczej ponieważ jesteśmy mądrzejsi i znamy się na tym lepiej... a przy okazji napchamy kieszenie ziomków rady miejskiej

          • Gość: Antoni Re: @pan_adoll IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.13, 14:37
            W Europie Zachodniej wyczyny naszej "złotej młodzieży" na Wyspie Słodowej kończyłyby się każdorazowo wezwaniem policji.
            Nikt mi nie powie, że wypoczywać trzeba jak małpa ledwo wypuszczona z klatki.
            • Gość: Panisko Re: @pan_adoll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.13, 14:46
              > W Europie Zachodniej wyczyny naszej "złotej młodzieży" na Wyspie Słodowej kończ
              > yłyby się każdorazowo wezwaniem policji.

              Chyba za Cesarza Franciszka.
      • pan_adoll Re: @pan_adoll 21.04.13, 14:04
        Cytuje: A że jest po wszystkim brudno? Jak jest brudno, to się sprząta
        Się nie sprząta, ktoś musi to posprzątać. Dlaczego po wszystkim ma być brudno z założenia? Dlaczego śmiecący nie może posprzątać, zamiast nocnej ekipy, która "wszystko szoruje tak, by rano było tip-top"? Żeby było "tip-top" i żeby można było zacząć od początku świnić. Ciekawe tylko dlaczego większość tych syfiarzy nie rzuca ogryzka u siebie w domu na podłogę? Dlatego, że potem musi podnieść samemu albo dostanie w łeb od żony na przykład.
        • Gość: joe brody Re: @pan_adoll IP: *.wroclaw.mm.pl 22.04.13, 09:35
          Wbrew swej mocno zaszarganej opinii, piknikujący wcale nie lubią śmiecić. Bo co to za przyjemność, pozostawić po sobie syf, po czym za tydzień przyjść w to samo miejsce, i bawić się w syfie? Rok temu na Wyspie Opatowickiej zauważyłem ciekawe zjawisko - przed majowym weekendem postawiono tam 2 (słownie: dwa) kosze na śmieci. Nie jakieś wymyślne, zwykłe czarne worki na stelażu z gałęzi, żeby "dzicz" nie ukradła. I oto stał się cud - wszyscy grillowicze karnie znosili tam swoje śmieci, oczywiście miejsca szybko zabrakło, więc stawiali obok zawiązane worki, w nadziei, że jak postawili, to i opróżnią. Opróżnili (z duuuużą zwłoką), ale - jak zwykle - okazało się, że była to tylko jednorazowa akcja. Ciekawe, czy w tym roku doczeka się choć kontynuacji?
      • nogard-10 Re: @pan_adoll 20.02.14, 16:33
        Moze jednak czas obcych ludzi wyprowadzic z naszego miasta,oczywiscie ten czas jest bliski,jedno co moge napisac i stwierdzic,glupota polska na naszych terenach,oj bedzie placz i nie tylko.
    • Gość: skrzypce1 Wroclaw miastem dla ludzi? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 21.04.13, 14:26
      Za kazdym razem kiedy odwiedzam moje rodzinne miasto jestem pelen entuzjazmu, radosci bycia w tym miejscu, obcowania z ludzmi. Ale tak jest przez pierwsze dni mojego pobytu, pozniej moje emocje nabieraja bardziej przyziemnego charakteru. 30 lat zycia poza Polska uksztaltowalo we mnie zachodni styl - powiedzmy amerykanski. Styl, gdzie obywatele (terminologia traci przeszloscia?) spedzaja wolny czas w weekends w parkach na swiezym powietrzu. Mieszkam w Fort Lauderdale prawie, ze nad Atlantykiem, gdzie jak i w Polsce plaze sa chronione przed oceanem i ludzmi. Jakkolwiek nikt nikomu nie zabrania piknikowania na wydmach. Zreszta sa tam postawione pawilony, lawki i grile zeby wypoczywajacy mieszkancy i turysci mogli mile spedzic czas. Spozywanie alkoholu jest oficjalnie zabronione ale wszyscy go uzywaja i co ciekawe nikt sie nie upija. Sluzby porzadkowe pracuja w czasie godzin otwarcia parkow. Po jego zamknieciu praktycznie nie ma tam nikogo. Mysle, ze wroclawianie, Polacy musza wykazac wiecej dobrej woli, ze park jest miejscem dal wszystkich i nalezy respektowac obecnosc innych. Od 2000 roku zaczalem odwiedzac kraj regularnie zeby nie przechodzic wiecej szoku cywilizacyjanego. Kraj sie zmienil na korzysc. Wroclaw nigdy nie wygladal tak pieknie jak teraz. Latwiej jest zmienic wyglad miasta niz mentalnosc rodakow. Z tym moze byc problem. A szczegolnie u nas - Polakow. W mysl powiedzenia:- Wolnosc Tomku w swoim domku. Zycze wszystkim milego wypoczynku na lonie (nie na lajnie - psich odchodach) natury.
      • nogard-10 Re: Wroclaw miastem dla ludzi? 20.02.14, 16:58
        Prosze pana ,by byc i istniec w tym czy innym kraju to jest problem.Panski tz. bum amerykanski,tagze w nim polacy w takich czy innych miastach,zawsze beda nikim,tagze w Europie.Pisze pan jak wielki jest rozwoj miasta,czyli Breslau,ludnosc naplywowa,moze pan nie wie o wielu sprawach.Polacy,historycznie biorac sprawy,sami nie wiedza kim sa,tagze jezyk.Jedno co jest postanowione,czas by ten kraj wedlug postanowien Poczdamskich,wersja orginalna,powrot do macierzy.Polacy zawsze byli niebezpieczna nacja,tagze pochodne,jak np.Rosja.A tak,gwoli scislosci,jako nacja,to problem Europy,ba historia ma potwierdzenie.
    • awas_awas Skończmy z dyktaturą postawy "w mieście nie wyp... 21.04.13, 15:12
      Pod warunkiem, że:
      - śmieci nie będzie,
      - pijackich burd nie będzie,
      - nadmiernego hałasu w stylu dwa akordy darcie mordy nie będzie,
      - śpiących pokotem uczestników libacji nie będzie.
      O czym ja piszę? Wszystko to będzie. Porządku - nie będzie. Nie ma pieniędzy. Na nic nie ma pieniędzy.
      • Gość: Socyał Re: Skończmy z dyktaturą postawy "w mieście nie w IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.13, 21:16
        Pod warunkiem: "żaby śmieci nie było", "żeby.....nie było" itd. proponuję uogólnić, jak Kononowicz: "żeby niczego nie było", tylko PORZĄDEK.
    • Gość: jacek Re: Skończmy z dyktaturą postawy "w mieście nie w IP: *.man.tk-internet.pl 21.04.13, 15:17
      Nie, nie wolno śmiecić. Od tego jest straż miejska, żeby, patrolując park, korygować takie postawy. Inna sprawa - że to nie pomaga. Pomaga natomiast, jak grupka obok zbiera rzeczy do torby - wtedy nagle jakoś głupio już śmiecić. Słowem - przykład idzie tym razem nie z góry, tylko.. z boku.

      Tutaj chodzi o zachowanie jakiejś racjonalności w postawie: trzeba się pogodzić z tym, że zawsze znajdzie się jakiś pacan, który wyrzuci coś na trawę mająć wszystko w d. Tak po prostu będzie, bo nawet jeśli wychowa się mieszkańców, to przyjedzie jakiś uczestnik stag party i będzie chlewić jak nigdzie. I ponieważ wiadomo, że tak będzie, to zawsze po wszystkim powinno to zostać skorygowane.

      Odwołam się do przykładu: Amsterdam po Queen's Day wygląda jak śmietnik. I nie dziwne - wszystkie ulice pełne są ludzi.. dosłownie PEŁNE. W takim wypadku panująca królowa ma do wyboru kilka rozwiązań: zakazać świętowania tego święta, ograniczyć turystom możliwość wjazdu w ten dzień do miasta (żeby nie było tyle chołoty), albo... wziąć to wszystko wieczorem posprzątać - i uwierzcie mi, na następny dzień po Queen's Day nie ma śladu.

      Naprawdę, dajcie spokój z tym "jak się nie da czegoś kontrolować, to trzeba to zakazać"... miasto to żywy organizm, a nie komputer.
      • Gość: skrzypce1 Zakaz lub dobra wola? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 21.04.13, 18:06
        Przyklad drugi zza oceanu. Kazdego roku w Fort Lauderdale odbywaja sie pokazy morskie i lotnicze. Sa one jedna z najwiekszych tego typu imprez na swiecie. Szacunkowe dane podaja liczby pomiedzy 1.5 a 2 mln uczestnikow. Bardzo duzo! Wydarzenie to trzykrotnie przebija liczbe mieszkancow Wroclawia. Pokazy rozpoczynaja sie w piatek wieczorem wystepami roznych zespolow muzycznych, prezentacjami. W sobote sa pierwsze pokazy morskie i lotnicze, ktore koncza sie ok godz. 17. Pozniej imprezki muzyczno - integracyjne ciagna sie przez cala noc. W niedziele pokazy zaczynaja sie o 10 rano i koncza sie o 17. Wtedy zaczyna sie generalne sprzatanie. Miasto Fort Lauderdale wydaje ok 250.000 USD na oplacenie ludzi do sprzatania. Mimo, ze w czasie trwania pokazow sluzby oczyszczania miasta utrzymuja tereny w czystosci, to po zakonczenie imprezy niektore ulice sa myte, naprawiane sa wszelkie uszkodzenia, itd. W poniedzialek rano nie ma juz sladu po pokazach. Wszystko mozna zrobic tylko trzeba wiedziec jak. Jak wielkie jest wydarzenie niech swiadcza niektore liczby: na dlugosci ok 15 km w linii horyznotalnej na kotwicy stoi ok 3000 tys prywatnych lodzi i jachtow. Nie licze okretow Navy i Coast Guards. Na ladzie ludnosci skupiona jest w linii ok 20 km. Wszystkie parki sa otwarte i pracownicy pelnia w nich swoje funkcje.
        • Gość: jfk Re: Zakaz lub dobra wola? IP: *.e-wro.net.pl 21.04.13, 19:15
          skrzypce, ale skoro przegrałeś swoje życie, byłeś i jesteś tylko żałosnym emigrantem, to może lepiej zamknij się i nie wypowiadaj na tematy wrocławskie!
          Ja głosuję na PO i nigdzie nie muszę emigrować! Co więcej, tylko za PO emigranci wracają do Polski. Ale ty pewnie nie wrócisz, bo jesteś zerem i wstydzisz się tego!
          Nikt od 7 lat już z Polski nie emigruje!!!
          • Gość: 45 Czlowieczku, co ty p*erdolisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.13, 21:37
            Facet podał bardzo dobry, konkretny przykład, a ty się czepiasz jakichś pierdół. I dlatego mieszkasz w chlewie.
            • Gość: joe brody Re: Czlowieczku, co ty p*erdolisz? IP: *.wroclaw.mm.pl 22.04.13, 09:44
              Jfk po prosu pisze, za co mu płacą, tacy jak on potrafią wcisnąć wtręt polityczny nawet pod prognozę pogody. Ciesz się, że chociaż ironizuje, zamiast wykładać prosto z mostu ewangelię wg św. Antoniego...
            • nogard-10 Re: Czlowieczku, co ty p*erdolisz? 20.02.14, 17:40
              Chlew to wlasnie ludnosc naplywowa,oczywiscie zatrudnienie zerowe.Obecnie patrzac naglupote polska,tagze pokolenie tz. repatryjantow,jedno nie macie zadnych szans,ekonomicznych i politycznych,a tz.post,chlew w wydaniu polskim,czym jestescie NIKIM
          • Gość: Dragan Re: Zakaz lub dobra wola? IP: 156.17.156.* 24.04.13, 18:24
            Wracają, po rodzinę i po psa.
      • Gość: m Re: Skończmy z dyktaturą postawy "w mieście nie w IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.04.13, 19:29
        Gość portalu: jacek napisał(a):
        > Naprawdę, dajcie spokój z tym "jak się nie da czegoś kontrolować, to trzeba to
        > zakazać"... miasto to żywy organizm, a nie komputer.

        Na tym właśnie polega problem: zwolnienie z myślenia. Łatwo jest uchwalić przepis "nie wolno". Przepis "wolno, ale pod warunkiem ..." to już trudniejsze. Zmusza do wysiłku umysłowego zarówno uchwalających jak i egzekwujących. A myślenie dla wielu jest procesem niezwykle bolesnym ...
      • Gość: Antoni Re: Skończmy z dyktaturą postawy "w mieście nie w IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.13, 20:40
        > i uwierzcie mi
        > na następny dzień po Queen's Day nie ma śladu.

        Uwierzcie mi, że są, jak najbardziej.
        Ale Queen's Day jest raz do roku. A np. na Wyspiej Słodowej - codziennie.
        • Gość: skrzypce1 Wyspa Slodowa IP: *.hsd1.fl.comcast.net 21.04.13, 20:59
          Jaka jest powierzchnia wyspy? 15 - 20 ha... ale chyba nie wiecej? To jest wstyd zeby taka mala powierzchnie nie mozna posprzatac w ciagu kilku godzin. Tego tematu nie powinno byc na lamach zadnej gazety. Ja nie przypomminam sobie zeby tym skrawku ziemi miedzy odnogami Odry przebywalo wiecej niz 2000 osob. Jaki to jest problem?
          • Gość: wx Re: Wyspa Slodowa IP: *.e-wro.net.pl 21.04.13, 21:36
            Skrzypce 1 - dziadku, to nie sprzątaj u murzyna w ameryce, tylko sprzątnij wyspę słodową we wrocławiu!
            A jak nie, to zęby do szklanki, pampersa na noc i idź już spać!
          • sverir Re: Wyspa Slodowa 21.04.13, 22:21
            > Jaki to jest problem?

            W dostępie do wyspy.

            Sprzątać możesz po imprezie, która trwa dzień, może nawet dwa, ale raz - góra kilka razy w roku. Albo nawet po codziennych imprezach, ale wtedy, gdy te imprezy można zamknąć w jakimś okresie - na przykład od 20 do 4 rano. Tymczasem wyspa otwarta na imprezowanie 24 godziny na dobę będzie po prostu zasypana górą śmieci. Sprzątać cały czas - jasne, da się. Nawet jeżeli będą pieniądze. Tyle tylko, że wyspa nie jest wyłącznie dla imprezowiczów, ale też i dla spacerowiczów, którzy chcą się tamtędy przejść, a nie obalić wino czy dwa.
    • Gość: on sight Fakty są porażające (zdjęcia): IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.13, 21:40
      www.gazetawroclawska.pl/artykul/874335,wroclaw-miastem-spotkan-alkoholikow-wandali-i-ignorantow,1,9,id,t,sm,sg.html
      Nie dorośliśmy jeszcze do pełnej swobody.
      • Gość: skrzypce1 Re: Fakty są porażające (zdjęcia): IP: 164.51.58.* 22.04.13, 03:29
        To prawda, niektorzy wroclawianie nie pojeli jeszcze na czym polega pelna swoboda - demokracja. Mam pomysl, skoro ani UM, ani policja czy tez inne sluzby nie maja kompetencji zeby to miejsce wyczyscic nie tylko ze smieci ale i z jej drunkowych uzytkownikow - zatopic wyspe! Po co nam taki skansen polskosci w srodku miasta? Czy chcecie ogladac zazyganego lub nacpanego Polaka? Nie! Zatopic!
      • nogard-10 Re: Fakty są porażające (zdjęcia): 20.02.14, 19:10
        Bardzo pana przepraszam,moja wypowiedz jest inna.Mam swoje doznania jaki jest rozwoj naszego miasta,czyli nie polskiego.To co obecnie sie dzieje,jest glupota ludzi tz.naplywowej,tagze pokolenia ich.Sa przygotowane zmiany,tz.postanowienia powojenne,Poczdam,panstwo polskie w tz.granicach
    • sverir Skończmy z dyktaturą postawy "w mieście nie wyp... 21.04.13, 22:08
      "Nie wolno też w parku wypić jednego wina z trójką znajomych - nie wypada"

      To akurat nie należy do urzędników. Zakaz spożywania alkoholu w parkach wynika wprost z ustawy. Nie może tego zmienić nawet rada gminy - ma kompetencje do rozszerzania zakazu, a nie jego zawężania.

    • wujek_dobra_rada6 Z tego co ja widzę, to parki są dla piesków... 22.04.13, 09:14
      ...aby się mogły swobodnie wysr.... Przecież na takiej trawie i tak strach się położyć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja