titta 24.05.13, 10:28 Teraz szukaja kozla ofiarnego, a prawda jest pewnie taka, ze po prostu wszyscy panikowali i nikt o tym nie pomyslal. W koncu w testach na prawo jezdy jest "idiotyczne" pytanie o odciety palec, a nie o twarz... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
marfi123 Dlaczego tak długo transportowano do szpitala o... 24.05.13, 10:30 Oj, chyba nie jeden tutaj stracił twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarzębiak na czczo Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.free.aero2.net.pl 24.05.13, 10:39 Wsadź ty se tego kalambura tam, gdzie zdaje się, lubisz trzymać głowę. Nie czujesz, że ten szpas jest nie na miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc 72 Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.13, 10:42 dlaczego zaczynamy sie tak nie lubic z powodu innego zdania czemu nie dyskutujemy tylko nalatujemy na siebie zamiast dyskusji ...nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarzębiak na czczo Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.free.aero2.net.pl 24.05.13, 11:12 Nie o inne zdanie tu chodzi, ale o takt. Zdarzył się potworny wypadek, a tu domowy wesołek sili się na gierki słowne, zestawiając idiom z faktem, że młodemu człowiekowi maszyna odcięła twarz. Bęcwał? Niezawodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marfi123 Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala 24.05.13, 11:22 Sam jesteś bęcwał, i to najwyraźniej na głodzie alkoholowym, skoro nie zauważyłeś, o co chodziło w tym zdaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarzębiak na czczo Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.free.aero2.net.pl 24.05.13, 11:31 To, ty głuptasku, nie zauważyłeś, o co chodzi w moim. A co do twoich supozycji na temat głodu alkoholowego, to właśnie potwierdziłeś, że jesteś nieokrzesanym prostaczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
marfi123 Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala 24.05.13, 12:31 Tak, buduj swoje ego, mały człowieczku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on ma racje Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.szczecin.mm.pl 24.05.13, 13:50 Napisałeś marfi głupotę, ale jak zwykle tego nie przyznasz. Odpowiedz Link Zgłoś
marfi123 Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala 24.05.13, 15:00 Po pierwsze nie uważam, żebym napisał głupotę - chodziło o krytykę tych ludzi, dla których z powodu własnej indolencji ważniejsze są procedury, dochodzenia, niż życie ludzkie. Moim zdaniem to o tyle ważne, że nie mam dobrego zdania o prawnikach ogólnie, dla których czas to pieniądz, w sensie dosłownym - to znaczy im dłużej coś robi, tym więcej pieniędzy zarobi. Po drugie - niejaki "jarzębiak na czczo" zamiast polemizować, wolał mnie obrażać. Ale ja nie mam zamiaru przejmować się takimi szczekającymi ratlerkami. Wiem co i dlaczego napisałem. Nie sądzę, żebym obraził pana, który uległ temu wypadkowi, a na pewno nie było to moim zamiarem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znamto I tak miał szczęście że nie było kolejki na 2 lata IP: *.ip.jarsat.pl 24.05.13, 11:12 Widocznie na przeszczepy twarzy nie ma takiego zapotrzebowania. I jeszcze relacja z miejsca wypadku: Przybył prokurator: -Dzień dobry, jestem wielki ważniak prokurator, nie nadawałem się na sędziego, nie miałem dojść na radcę albo adwokata to zostałem prokuratorem. To tyle a teraz gdzie miejsce wypadku? - Tutaj tutaj o Wielki Nienadajacy sie do Niczego Absolwencie Prawa w skrócie Prokuratorze - O k.... co to? (rzyg). Mija dłuzsza chwila -Panie Prokuratorze - Czego k....? - Czy możemy zabrać twarz, poszkodowany czeka -A co mnie to k.. obchodzi, w domu żona czeka, dzwoniła że już schabowy gotowy, TEŻ CZEKA, musiałem tu przyjechac głodny to mnie nie denerwujcie, bedę pracował ile będe chciał - Ale... - Bo oskarże Pana o utrudnianie śledztwa - OK. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala 24.05.13, 10:31 Z drugiej strony, pomimo koniecznosci przyjmowania lekow obnizajacych odpornosc, "obcosci" twarzy, niedowladow itp. moze tak lepiej? Taki przyszyty fragment ciala moze potwornie bolec, a twarzy nikt przeciez nie amputuje... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.bruksela Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala 24.05.13, 10:56 znaczy - sugerujesz eutanazje? Wk....a mnie takie gadanie bez sensu - jasne jest ze bez twarzy by umarl, wiec po co takie pieprzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujek Staszek Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.be.jnj.com 24.05.13, 10:36 Gó... wiesz a się odzywasz. W twoim przypadku spełnia się: "Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości" Odpowiedz Link Zgłoś
nomegusta Dlaczego tak długo transportowano do szpitala o... 24.05.13, 10:55 czekałem, kiedy pojawią się doniesienia w pewnym sensie "brudzące" sukces. No i się doczekałem - po jednym dniu. Niech żyje Polska! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Zle regulacje, brak wyobrazni IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.13, 11:07 Jak by na to nie patrzeć, ktoś zawalił, pewnie nawet nie tyle ze złej woli czy braku kompetencji ale po prostu z braku wyobraźni i ze strachu przed podjęciem właściwej decyzji natychmiastowego uruchomienia maszyny celem odzyskania twarzy i jej jednoczesnego transportu z chorym do szpitala. Zrozumiałe, że w takich sytuacjach wszyscy działają w stresie, no i w dodatku sprawa prokuratorska. Jedyne wyjście, to chyba dodanie we wszystkich przepisach, regulaminach, itd. klauzuli np. wyższej konieczności albo możliwości samodzielnego działania w sytuacjach zagrożenia istotnych dóbr chronionych prawem typu życie, zdrowie ludzkie, istotne zagrożenia dla zbiorowości, porządku publicznego czy w sytuacji katastrof. Brak i niewprowadzenie takich klauzul skutkuje strachem przed podejmowaniem samodzielnie koniecznych decyzji, czego przykład opisuje ten artykuł. Trudno się dziwić obawom np. ratowników czy pogotowia przed naruszeniem regulaminów, jak można za to do więzienia trafić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec_niedyrektor Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: 212.160.172.* 24.05.13, 12:53 Jeśli dobrze zrozumiałem tu nie chodzi o transport twarzy do implantacji od dawcy , ale transport fragmentu twarzy odciętej w wypadku do jej re-implantacji. Jego niepoitrzebnie długi czas trwania uniemożliwił sukces tego ostatniego zabiegu co postawiło pacjenta na skraju śmierci. Nie jest to w żaden sposób próba kwestionowania , czy brudzenia sukcesu Odpowiedz Link Zgłoś
blackdok Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala 24.05.13, 11:28 W Małopolsce kilka lat temu był podobny problem- góral po pijaku odciął sobie penisa. Trafił do szpitala, gdzie zaczęły się poszukiwania ośrodka , który replanutuje narząd. Znalazł się bodajże w Białymstoku (są to jednak wysoce specjalistyczne procedury) - od Zakopanego jakieś 670 km, a była już noc. Zanim udało się zorganizować transport minęło za dużo godzin by organ przeżył. I zaczęła się polka, jak obecnie, poszukiwanie winnego. Czemu pijany góral z własnoręcznie odciętym penisem (bez udziału osób drugich czy trzecich) z ok. Zakopanego trafił do Białegostoku tak późno (cały czas jest to 670 km). Po prokuraturze włóczyli się wszyscy lekarze , którzy mieli kontakt z chorym - nawet lekarz pogotowia, który zawiózł pacjenta z domu do szpitala. Dziwny jest ten świat zawsze musi być ktoś winny a nawet wielu winnych ( i nie jest winny facet który dokonał samookaleczenia- bo przecież alkohol, to też choroba i biedna owieczka nie wiedziała co robi ) . Później się dziwić, że lekarze widząc nietypowy przypadek chorobowy u pacjenta unikają go jak ognia i przesyłają do innych, by się nie podkładać. Odpowiedz Link Zgłoś
gr_ub_y To co się dfzieje w tym kraju, przechodzi ludzkie 24.05.13, 11:33 pojęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
legrange Dlaczego tak długo transportowano do szpitala o... 24.05.13, 11:38 Bo to Polska właśnie, bo to Polactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Dlaczego tak długo transportowano do szpitala o... 24.05.13, 11:55 Tego prokuratorka, gorliwego kundla należałoby wsadzić do pierdla. Pieprzony urzędas. Odpowiedz Link Zgłoś
sb_slav Dlaczego tak długo transportowano do szpitala o... 24.05.13, 12:08 Co za bezduszna pi... z pana prokuratora. Liczę, że zabuli poszkodowanemu parę dużych baniek odszkodowania za swoją głupotę, która nieomal zabiła tego człowieka - a na pewno zmusiła do życia z obcą twarzą i trucia się do końca życia lekami immunosupresyjnymi. Ten qtas nie tylko powinien stracić stołek, ale także mieć dożywotni zakaz pełnienia funkcji publicznych, gdzie decyduje się o losie ludzi, i dodatkowo przemyśleć swoje głupie, bezrefleksyjne zachowanie w celi - z 5 lat by może coś zmieniło w umyśle(ma on w ogóle mózg?) tego "człowieka" - nawet nie zasługuje na to określenie. Ciekawe jak został prokuratorem? Czy to synalek jakiejś szychy? Polityka? Założę się, że tak jest i pana prokuratora nie spotka żadna kara - bo to Polska właśnie. Już wczoraj na forum pojawiali się obrońcy głupoty tego pana - zapewne koledzy z prokuratury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stiopa Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.13, 12:16 1. Lekarz z zespołu ratownictwa to ci... - konieczność ratowania życia stoi konstytucyjnie ponad wszelkimi procedurami dupowatych prokuratorów - powinien wydrzeć japę i w ciągu pau minut odjechałby z kompletem pacjenta 2. Znieść wszelkie immunitety, łącznie z dyplomatycznymi. To poprawi poczucie odpowiedzialności za swoje czyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.aiut.com.pl 24.05.13, 13:51 a jak się ma ta wyższość do tego, że w Krakowie zatrzymano karetkę pogotowia na sygnale, bo VIPy jechały? Jeśli to co piszesz jest prawdą, to policjant zatrzymujący karetkę i reszta organizatorów przejazdu tego cyrku powinna stanąć przed sądem za narażenie pacjenta na utratę zdrowia i życia. Odpowiedz Link Zgłoś
aniuki Dlaczego tak długo transportowano do szpitala o... 24.05.13, 12:09 Ja zrozumiałam z tekstu, że po prostu nikt podczas pierwszych działań nie zdawał sobie sprawy, że tkanka może być wewnątrz maszyny. Kto mógł to wiedzieć? Nawet nie próbuję sobie tego wyobrazić - koszmarnie okaleczony człowiek z wielką raną na pół głowy, nie wiadomo czy będzie żył jeszcze kilka minut czy jednak uda się go uratować, jakiś koszmar po prostu. Wszyscy przerażeni, bezradni, na pewno spanikowani - kto by nie był? Może po wszystkim można sobie zadać pytanie: dlaczego nikt się nie zastanowił gdzie jest odcięta część ciała. Ale sądzę, że na miejscu w tamtym momencie nikt nie wiedział co mu się dokładnie stało! Nie można tego wymagać nawet od urzędnika czy prokuratora. Może po prostu zmiażdżyło mu tkanki przed uderzenie? Może po prostu została tylko krwawa miazga rozmazana po maszynie? Kto mógł przypuszczać, że nastąpiło "odcięcie", i że ta część się jeszcze w ogóle do czegoś nadaje, i że w dodatku jest gdzieś w tej maszynie? No nikt moim zdaniem. Teraz można być mądrym zza klawiatury, gdy się dostało wszystko na tacy w formie newsa. Koszmar dla każdego biorącego w tym udział - oczywiście najgorszy koszmar przeżył poszkodowany.... Co to w ogóle za maszyna?? Brrrrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zen. Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.sm-rozstaje.pl 24.05.13, 12:12 Znaczy najsensowniej mogliby tu zadziałać niepodatni na panikę sanitariusze. A sumie najbardziej kompetentni do choćby zapytania ludzi: "to gdzie ta twarz może być?" Odpowiedz Link Zgłoś
aniuki Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala 24.05.13, 12:17 Ale dopiero po uruchomieniu maszyny okazało się, że twarz jest w ogóle w jednym kawałku...a nie w formie strzępów... Ja nie widzę tu winy niczyjej. Oczywiście na drugi raz, gdy jakaś maszyna kogoś poważnie uszkodzi, to nauczeni powyższym przypadkiem prokuratorzy zastanowią się czy jednak nie dopuścić uruchomienia urządzenia w celu sprawdzenia. Tyko że dopiero teraz wiemy, że tak może się zdarzyć. Bo zanim to się wydarzyło, to chyba tylko w głowie scenarzysty horrorów mogłaby się taka wizja narodzić :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.range81-152.btcentralplus.com 24.05.13, 12:31 Przeciez nikt rozsadny nie uruchomi maszyny po raz drugi zaraz po powaznym wypadku bez pewnosci ze nie jest uszkodzona i nie spowoduje nastepnego wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mi Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.13, 12:15 Pierwszy mądry komentarz w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzięki Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.zrodlozywiec.com.pl 24.05.13, 12:31 aniuki, dzięki za rozsądny głos, zamiast lecenia bezmyślnie za tym co dziennikarz napisze. Właśnie skąd lekarz przybyły na miejsce wypadku miał rozpoznać, że zeskalpowało twarz, a nie po prostu zmieliło na papkę? Może skoro już podano do publicznej wiadomości dane osobowe prokuratora, to dorzućmy dane sanitariuszy z karetki, transportujących twarz, lekarzy - z odnośnikami do FB? I tak całkiem na boku - gdyby to był scenariusz serialu medycznego, to dzielny lekarz sterroryzowałby załogę, wydobył sam resztki twarzy. A to tylko banalne życie :( Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala 24.05.13, 15:22 Gość portalu: dzięki napisał(a): > Może skoro już podano do publicznej wiadomości dane osobowe prokuratora, to dor > zućmy dane sanitariuszy z karetki, transportujących twarz, lekarzy - z odnośnik > ami do FB? Z artykułu nie wynika, że wienien opóźnienia jest prokurator. Wynika tylko, że jest to badane i robi to prokuratura okręgowa, nadrzędna w stosunku do tej z Oławy. Poza tym, że ktoś tu kręci, nic innego nie da się powiedzieć. Prokurator wykonujący obowiązki służbowe nie jest osobą anonimową, jego nazwisko nie jest tajemnicą państwową. Odpowiedz Link Zgłoś
sb_slav Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala 24.05.13, 12:41 Skończ pieprzyć. Jeśli lekarze chcieli zabrać twarz, to znaczy, że wiedzieli w jakim jest stanie i gdzie się znajduje. Prokurator nie pozwolił, prokurator powinien umrzeć. A tu już rodzinka prokuratora i koledzy zlecieli się bronić tego imbecyla w todze i wykręcać od odpowiedzialności, wstydźcie się, że macie do czynienia z tym bydlęciem. Zresztą - wy jedno środowisko - nic dziwnego, że go bronicie, sami postąpilibyście w taki sam nieludzki sposób, bydlaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el_fuego Re: Dlaczego tak długo transportowano do szpitala IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.13, 13:53 Otóż to. W takich wypadkach praktycznie zawsze częsci ciała poszkodowanego (o ile nie całą ofiarę) trzeba zbierać łopatką do miski. Nikomu do głowy nie przyszło szukać twarzy, bo to zdarzenie z kategorii "jeden na milion", że w ogóle cokolwiek w całości się zachowało. Może gdyby to była ręka albo noga, to by szukano, ale w takiej sytuacji - nie widzę winnych. Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Dlaczego tak długo transportowano do szpitala o... 24.05.13, 12:40 "Oburzeni" - chodzi o JEGO pierwszą twarz, która została w sieczkarni a nie o nową, która jechała z Białegostoku i została przyszyta! Odpowiedz Link Zgłoś
topiramax Dlaczego tak długo transportowano do szpitala o... 24.05.13, 12:47 Tak będą wyjaśniać jak ...zawsze. Okaże się, że nie ma winnych.... Odpowiedz Link Zgłoś
cezar85 Dlaczego tak długo transportowano do szpitala o... 24.05.13, 14:05 czas przyznać, że Polska jest krajem trzeciego świata i że odrobina władzy czyni z kompetentnych ludzi idiotów Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Ale jaja... :))) 24.05.13, 15:28 Więc może zespół śmigłowca miał czekać, aż ktoś uruchomi maszynę, następnie ją odpowiednio zatrzyma tak, aby można było bezpiecznie wyrwać pomiażdżony kawałek tkanki? A pacjent w tym czasie miał się wykrwawić na śmierć? Zrób sobie jeden z drugim małą rankę na czole - zobaczycie jak dobrze jest region głowy ukrwiony. Komedia.. Odpowiedz Link Zgłoś
grzachu1976 Ktoś tu kręci... 24.05.13, 18:36 Jak zwykle w podobnych artykułach Gazety pojawia się jakaś "anonimowa pracownica pogotowia", która twierdzi, że "od początku było mówione". Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem by zorientować się, że taka gadka-szmatka to zapewne wymysł dzienikarza, który dla podkręcenia sensacji dodaje coś "od siebie". Prawda jest taka, że gdyby był jakikolwiek sygnał ze strony pogotowia, lub szpitala że konieczne jest zabranie pozostałych na miejscu wypadku tkanek, to prokurator czy policja bez wahania by to wydali. Nic im za to nie grozi, bo oni i ich przełożeni doskonale wiedzą że ratowanie pacjenta to priorytet. Przy wypadku samochodowym nie czeka się na oględziny tylko rozpierdziela samochód by wydobyć kierującego. Tutaj policja czy prokurator w ogóle się nie wtrącają. Dopiero gdy pogotowie zrobi swoje wchodzą inne służby. Tak było i w tym przypadku. Facetowi zmasakrowało twarz, pogotowie wzięło go przed przyjazdem policji i na długo przed przyjazdem prokuratora. Dlaczego pogotowie nie powiedziało nic o brakującej części? W tej sytuacji mundurowi dokładnie i na spokojnie chcieli zrobić oględziny by wyjaśnić kto zawinił. Teraz publicznie się ich linczuje. Zauważcie, że dopiero oni sami znaleźli kawałek twarzy i jeszcze musieli błagać pogotowie żeby to wzięło!!! Gdyby tak nie było-nie zasłaniali by się nagraniami rozmów z pogotowiem. Ludzie najpierw piszecie potem (czasem) myślicie. Oto Polska właśnie! Odpowiedz Link Zgłoś
kklement Oławskie pogotowie 25.05.13, 08:20 Nie sposób na podstawie artykułu wyrokować o czyjejś winie, ale to co napisano o działaniu pogotowia w tej sprawie wydaje mi się wysoce prawdopodobne. Pracowałem przez kilka lat w Oławie i mam na temat tamtejszej podstacji pogotowia jak najgorsze zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś