Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowerz...

26.05.13, 08:56
panie ignoracie Bachmann, wsiądź pan na rower we Wrocławiu i spróbuj przejechać kilka kilometrów, zobaczymy czy dalej będziesz pan wypisywał takie farmazony w niedzielny poranek.
    • czechofil Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowerz... 26.05.13, 09:01
      Tak jak przebudowano nasze miasta w czasach boomu samochodowego w sposób, który był mało przyjazny dla pieszych, dla komunikacji zbiorowej i dla (nielicznych wówczas) rowerzystów, tak samo teraz moda na rower spowoduje, że nasze miasta dostosowują infrastrukturę tak, aby było lepiej dla rowerzystów - i gorzej dla kierowców.

      Proszę pokazać mi choć jedno miejsce we Wrocławiu, gdzie zmieniono infrastrukturę w taki sposób, że rowerzyści cokolwiek zyskali kosztem kierowców? Podpowiedzieć panu profesorowi? Takiego miejsca nie ma. Jeśli, już, to zabiera się miejsce pieszym, spychając rowerzystów na chodniki (tworząc tzw. cyklochodniki oznaczone znakiem C13/C16). We Wrocławiu nie ma możliwości zabrać cokolwiek kierowcom, ponieważ lobby samochodowe wśród urzędników magistratu jest na to zbyt mocne...

      To wszystko nie zmienia faktu, że w miastach rower jest najlepszym środkiem poruszania się - zużywa najmniej energii, nie powoduje korków, nie wydziela spalin i powoduje najmniej ofiar wśród pozostałych uczestników ruchu. Infrastrukturę dla rowerzystów chętnie bym przeniósł z Holandii do Polski - schowki na dworcach, wypożyczalnie, ścieżki rowerowe, a nawet trasy szybkiego ruchu dla rowerów. Problem w tym, że to też jest wypadkowa siły rowerowego lobbingu.

      Święte słowa, dlatego należy robić wszystko, żeby rowerzystów we Wrocławiu było jak najwięcej. Niestety musi się to w wielu miejscach (szczególnie w centrum miasta) odbyć kosztem kierowców. Innego wyjścia nie ma, nie pozwala na to stary, niewydolny układ komunikacyjny. Szkoda tylko, że władze Wrocławia tego nie rozumieją i wydają niepotrzebnie pieniądze na jakieś kadłubki dróg rowerowych, jak np. ostatnio w rejonie pl. Orląt Lwowskich. A przecież podczas niedawnego remontu była taka szansa, żeby wydzielić tam między Braniborską, a Podwalem pasy dla rowerów w jezdni. Tylko, że do tego trzeba mieć wizję oraz przestać wreszcie ulegać żądaniom lobby samochodowego w tym mieście...
      • Gość: elo Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe IP: *.156.115.240.mortin.pl 26.05.13, 10:18
        > Proszę pokazać mi choć jedno miejsce we Wrocławiu, gdzie zmieniono infrastruktu
        > rę w taki sposób, że rowerzyści cokolwiek zyskali kosztem kierowców?

        widać gołym okiem - Kazimierza Wielkiego.

        reszty czarnego pr nie czytam bo to nie ma sensu.

        • czechofil Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe 26.05.13, 10:20
          > widać gołym okiem - Kazimierza Wielkiego.

          Gołym okiem widać, że NIC tam kierowcom nie zabrano. Jak mieli dwa pasy na jezdni, tak mają dalej...
          • wrotaz Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe 26.05.13, 10:29
            Krótka dyskusja pod artykułem dobrze pokazuje to, co jest w artykule napisane: podział jest dychotomiczny - albo dobrze mają jedni, albo drudzy. I stąd w każdej sytuacji są protesty, bo strona zagrożona boi się zepchnięcia na margines i walczy o jak najwięcej. A złotego środka nie ma. I rację ma czechofil, że nie zmieniło się tak wiele jak chce (choć sporo się zmieniło) i rację mają przeciwnicy, którzy boją się tego, że pomysły czechofila zostaną wcielone w życie w całości...
            • Gość: caro Nie odpowiadaj czechfilowi. IP: *.dynamic.mm.pl 26.05.13, 12:22
              Jak już się rzekło w paru poprzednich dyskusjach, to nie jest osoba, której zależy na rozwiązaniu problemów, a jedynie na podkręcaniu licznika kliknięć stron wyborczej. Nie wiem, czy ma za to płacone, ale nie dość, że judzi, to jeszcze swoim awanturnictwem szkodzi wszystkim stronom dyskusji, z rowerzystami włącznie (a może przede wszystkim).
          • Gość: ubu król Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe IP: *.play-internet.pl 26.05.13, 10:38
            tam kierowcom zabrano możliwość parkowania na mało uczęszczanym chodniku.. przd Muzeum postawiono niewidoczny zakaz dla zawracających i złupiono ich za lawetowanie ...
            na takiej Hubskiej przez zamalowane Torowisko tworzą się wielkie zatory, gdyż auta nie mogą Legalnie wyprzedzić autobusu na przystanku ( brak zatoczki, wcześniej omijany drugim pasem) a także brak pasu do lewoskrętu - 1 większe auto blokuje całą jezdnie by nie wjechać na zamalowane pasy ale i tak blokuje tory przodem stojac na legalnym 3-4m kawałku niezamalowanym..
            .
            "Święte słowa, dlatego należy robić wszystko, żeby rowerzystów we Wrocławiu było jak najwięcej." - Czesiu, to Ty już te auta podpalasz we Wrocku?? w swoich postach demonstrujesz arogancje środowiska fanatyków rowerowych, którzy swoje prawa mają wykute ale praw innych nie dostrzegają..tak jak i swoich obowiązków.. jak np oświetlenia roweru
            .
            Każdy kierowca auta to także pieszy i często rowerzysta.. Miasto powinno ułatwiać życie wszystkim a nie tylko wybrańcom.. na jednych tylko obowiązki dla drugich same prawa
            • Gość: manix Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe IP: 37.228.61.* 26.05.13, 11:52
              Brawo Panie Bachmann, pelna zgoda z Pana zdaniem. Nareszcie ktos pisze jak to realnie wygląda. Prosze nie przejmować się jazgotem grupki oszołomów (czechofil, wojtas71, garym i paru innych) ktorzy opanowali to forum i szczekają w każdym watku, gdzie padnie słowo "rower".
              Inna sprawa, że Gazeta swiadomie nakręca takie tematy, wtedy wzrasta klikalnosć, reklama jest zadowolona, mozna pokazac inwestorom jaki to popularny portal. Celuje w tym czechofil, jak wielu tutaj sądzi, albo redaktor Gazety albo przez gazete naszczuwany.

              Trzeba powiedzieć STOP paraliżowaniu miasta przez niedorzeczne żądania, jak ostatnio chocby kretynska odezwa Inicjatywy Rowerowej, słusznie tutaj wyszydzona.

              Niech Pan pisze dalej, prosze nie reagować na szczucie czechofili i im podobnych.
              • Gość: Anna Re: Manix paraliżuje miasto IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.05.13, 19:41
                Jak na razie to tacy jak Ty manix paraliżujecie to miasto swoimi samochodami. To wy tworzycie korki i zabieracie najwięcej przestrzeni.
                • urko70 Re: Manix paraliżuje miasto 27.05.13, 10:01
                  Gość portalu: Anna napisał(a):

                  > Jak na razie to tacy jak Ty manix paraliżujecie to miasto swoimi samochodami. T
                  > o wy tworzycie korki i zabieracie najwięcej przestrzeni.

                  Jak chodnik prowadzący do Twojego domu zostanie zwężony do 60cm to też
                  powiesz, że Ty idąc do domu również będziesz powodowała korki?
                  ;)
            • jamesx Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe 26.05.13, 11:55
              A teraz proszę o odpowiedź na pytanie, co powierzchnia wyłączona z ruchu tramwajów ma do ruchu rowerzystów? Typowa wyliczanka bolączek samochodziarzy, ale niestety niemająca nic wspólnego z tematem rowerów. Faktycznie, jakaś fobia chyba jest na rzeczy...
              • Gość: ubu król Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe IP: *.play-internet.pl 26.05.13, 12:32
                jest to przykład ideologicznego zamalowania wg mnie. nie opierającego się na wyliczeniach na ile to ułatwi ruch tramwaju a na ile utrudni ruch aut a w tym także przecież też autobusów MPK.. Rozwiązania powinny być kompleksowe i przemyślane a nie tylko, na zasadzie zróbmy coś i zobaczymy co będzie i czy sie nie zbuntują, a może jeszcze na mandatach zarobimy..
                .
                1. czy wszystko musi mieć bezpośrednie przełożenie na rowerzystów ?
                2. pośrednie ma takie, że im nie ułatwiono.. choć zdaje, się że jest ścieżka z jednej strony Hubskiej

                jakby ludzie bardziej zwracali uwagę na innych i w razie potrzeby ustąpili miejsca, zatrzymali się, przepuścili. to wszystkim żyło by się lepiej,
                bez napuszczania jednej grupy na drugą przez ekstreme
                .
                rowerzystom nadaje sie prawa różne, obowiązki też, ale żaden przepis nie zobowiązuje ich do ich poznania... ot ciekawostka... podobnie pieszych, podobnie kierowców aut, jak sami sie nie zatroszczą o poznanie nowych przepisów to ich nie poznają, w mediach ważniejszy jest biust Angeliny
            • svarte_sjel Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe 26.05.13, 12:25
              Gość portalu: ubu król napisał(a):
              > na takiej Hubskiej przez zamalowane Torowisko tworzą się wielkie zatory, gdyż a
              > uta nie mogą Legalnie wyprzedzić autobusu na przystanku ( brak zatoczki, wcześn
              > iej omijany drugim pasem) a także brak pasu do lewoskrętu - 1 większe auto blok

              Rozumiem, że chodzi ci o ten przystanek, na którym jedyne autobusy jakie się zatrzymują to autobusy nocne? To faktycznie w nocy muszą się straszne zatory tworzyć...
      • urko70 Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe 27.05.13, 09:51
        czechofil napisał:

        > [...] tak samo teraz moda na rower spowoduje, że nasze miast
        > a dostosowują infrastrukturę tak, aby było lepiej dla rowerzystów - i gorzej dl
        > a kierowców.

        >
        > Proszę pokazać mi choć jedno miejsce we Wrocławiu, gdzie zmieniono infrastruktu
        > rę w taki sposób, że rowerzyści cokolwiek zyskali kosztem kierowców? Podpowiedz
        > ieć panu profesorowi? Takiego miejsca nie ma.

        Kiedyś można było z okolicy B.Polaka dojechać bezpośrednio do Mostu Grunwaldzkiego, teraz trzeba cofać się albo do ronda Reagana albo do Szczytnickiej i mostu Pokoju...
        goo.gl/maps/5Sujf

        > We Wrocławiu nie ma możliwości zabrać cokolwiek kierowcom
        > , ponieważ lobby samochodowe wśród urzędników magistratu jest na to zbyt mocne.

        Wydzielanie BUSpasów przeczy temu co napisałeś.

        Są tez inne "święte słowa":

        "rowerzyści. Oni dyktują warunki i wykazują arogancję, jakiej dawno nawet kierowcy samochodów nie odważyli się zademonstrować: ignorują z zasady czerwone światła, zajeżdżają drogę samochodom, obrzucając kierowców przy tym wyzwiskami, albo jeśli czują się zagrożeni, po prostu uszkadzają auta, zrywając lusterka, rysując lakier"

        Czyli "wygrali" i pokazują na co ich stać. :(

        "Wrocław różni od Amsterdamu, to to, że w Amsterdamie lobby rowerowe zwyciężyło. Ale dzięki temu amsterdamczykom nie jest lepiej. Lepiej tam się czują jedynie rowerzyści. Pieszym, kierowcom, a nawet pracownikom komunikacji zbiorowej wcale lepiej nie jest."

        Oj...
    • jamesx Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowerz... 26.05.13, 11:50
      Trochę pan Bachmann kręci. Pisze, że "Sam jestem wieloletnim rowerzystą, choć we Wrocławiu nie jeżdżę". Ale jeśli jest mieszkańcem Wrocławia od 2004 roku, to się pytam, gdzie pan Bachmann jeździ rowerem? Może mam dziwne kryteria, ale nie można nazwać rowerzystą kogoś, kto od 9 lat nie jeździ.
      • Gość: zylioner Ciekawe!!! IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 13:50
        Pan Bachmann sądzi że w ciągu ostatnich 20 lat sytuacja rowerzystów w związku z 4-5 krotnym wzrostem liczby samochodów nie zmieniła się???
        • jamesx Re: Ciekawe!!! 26.05.13, 15:01
          Zylioner, trafiłeś w sedno. Autor wykształcony, a na każdym kroku traktuje swoich czytelników za, mówiąc oględnie, wolnomyślących. Może jakaś oficjalna listowna reakcja na ten artykuł byłaby sensownym wyjściem...
    • Gość: f Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe IP: *.e-wro.net.pl 26.05.13, 19:50
      Pan Bachmann to dopiero uprawia politykę. Na rowerze nie jeździ, ale nie przeszkadza mu to twierdzić, że jest rowerzystą. Farbowany lis pełną gębą. To ostatnio taki modne wśród antyrowerowych pieniaczy. Każdy jest rowerzystą. Każdy wie jak fajnie i bezpiecznie jeździ się w gęstym ruchu ulicznym. Jest tylko jeden szkopuł - jakoś nikt was na rowerze w ruchu ulicznym nie widział.

      Zadziwiające, ilu znawców od wszystkiego mamy w tym kraju. A od bezpieczeństwa rowerzystów to nawet więcej niż od brzozy smoleńskiej. Bo przecież każdy jako dziecko na rowerku kiedyś jeździł. I to czasem nawet bez bocznych kółek. Więc pojęcia ma i tyle.

      A wracając do artykułu. Z całej wypowiedzi wynika, że autora interesuje wyłącznie własny komfort jako kierowcy. Resztę ma głęboko w d..... więc na siłę tak dobiera argumenty, żeby pasowały do jedynego słusznego punktu widzenia. Wstyd jak na kogoś, kto przed nazwiskiem ma profesora. Wstyd.



      • urko70 Re: Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowe 27.05.13, 09:58
        Gość portalu: f napisał(a):

        > Pan Bachmann to dopiero uprawia politykę. Na rowerze nie jeździ, ale nie przesz
        > kadza mu to twierdzić, że jest rowerzystą. Farbowany lis pełną gębą. To ostatni
        > o taki modne wśród antyrowerowych pieniaczy. Każdy jest rowerzystą. Każdy wie j
        > ak fajnie i bezpiecznie jeździ się w gęstym ruchu ulicznym. Jest tylko jeden s
        > zkopuł - jakoś nikt was na rowerze w ruchu ulicznym nie widział.

        "Sam jestem wieloletnim rowerzystą, choć we Wrocławiu nie jeżdżę. Mieszkałem i pracowałem w Amsterdamie, jeżdżąc tam zarówno rowerem [...]"


        > A wracając do artykułu. Z całej wypowiedzi wynika, że autora interesuje wyłączn
        > ie własny komfort jako kierowcy. Resztę ma głęboko w d..... więc na siłę tak do
        > biera argumenty, żeby pasowały do jedynego słusznego punktu widzenia. Wstyd ja
        > k na kogoś, kto przed nazwiskiem ma profesora. Wstyd.

        "w Amsterdamie lobby rowerowe zwyciężyło. Ale dzięki temu amsterdamczykom nie jest lepiej. Lepiej tam się czują jedynie rowerzyści. Pieszym, kierowcom, a nawet pracownikom komunikacji zbiorowej wcale lepiej nie jest."


        Ja w jego wypowiedzi widzę to że w Amsterdamie rowerem jeździł, że wychwala rower ale równocześnie pokazuje jak rowerzyści pod których "zrobiono" układ komunikacyjny zachowują się, i komu jest a komu nie jest lepiej.
    • trobertk Było sobie lobby samochodowe, jest lobby rowerz... 28.05.13, 16:56
      Mysle, ze autorowi przeszkadzaja rowerzysci, bo chyba ma klopoty z prowadzeniem samochodu. Jezdzilem po Amsterdamie i osobowka i busem i nikt nie mial do mnie pretensji. Moze by tak pocwiczyl na placyku omijanie przeszkod w odleglosci 1 metra?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja