czechofil
31.05.13, 17:10
Od dawna powtarzam, że o szeroko pojętym ruchu rowerowym w mieście decydują ludzie, którzy na rowerze nie jeżdżą, ewentualnie czynią to okazjonalnie, do tego w celach rekreacyjnych. Dlatego mamy to, co mamy, czyli niczym nieuzasadnione uprzywilejowanie kierowców aut (remonty oraz budowa dróg, ustawienia świateł na skrzyżowaniach) oraz brak zrozumienia dla problemów rowerzystów. Stąd biorą się potem tak kretyńskie projekty dróg rowerowych, jak na pl. Orląt Lwowskich, czy na ul. Św. Mikołaja. Nikt, kto choć raz przejechał się w tych miejscach na rowerze, nie stworzyłby tak niefunkcjonalnej i niebezpiecznej infrastruktury dla cyklistów...