Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe :(

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.07.04, 23:24
Jest już w naszym mieście trochę ścieżek rowerowych. Całkiem przyzwoitych,
choć czasem piesi się na nie pakują. Jest jednak grupa rowerzystów, którzy
ignorują ich istnienie i z uporem maniaka jeżdżą po ulicach, nawet gdy
ścieżka rowerowa biegnie tuż obok. Kompletni debile ! Ja sam za wszelką cenę
unikam jeżdżenia rowerem po ulicach i gdy nie ma ścieżki rowerowej, jadę po
chodniku ( wiem, policja tego nie lubi ). Wychodzę bowiem z założenia, że gdy
coś się zdarzy na chodniku, poszkodowany przeze mnie pieszy będzie miał
najwyżej guza; gdy coś się stanie na jezdni, ja mam duże szanse wylądować na
Osobowicach. Rowerzysta kontra samochód - wynik jest oczywisty. Dlatego za
nic nie mogę zrozumieć, jak można preferować jazdę na rowerze taką na
przykład ulicą Królewiecką ( średnia prędkość samochodów 80 km/h ), gdy obok
ma się do dyspozycji ścieżkę rowerową, biegnącą wzdłuż całej Królewieckiej.

Z drugiej strony jest to ze strony tych ludzi spore chamstwo. Wiedzą bowiem
doskonale, że samochody muszą albo ich wyprzedzić ( zawsze jest to manewr
zwiększający ryzyko jazdy ), albo wlec się za nimi.

Pytam się więc: w czym tkwi wasz problem ?!
    • wielki_czarownik RACJA!! 27.07.04, 23:28
      Zawsze mówiłem, że cykliści to bezmózgie pasożytnicze złośliwce które żyją aby denerwować kierowców!
      • piast9 Re: RACJA!! 28.07.04, 00:05
        Pewnie że rowerzyści zgodnie z prawem powinni korzystać ze ścieżki dla rowerów.
        I ja tak właśnie robię jeżdżąc rowerem.

        Nie da się jednak ukryć że jedyne sytuacje, w których występując jako rowerzysta
        miałem zagrożone przynajmniej moje zdrowie, które nie wynikały z mojego błędu,
        zdarzały mi się JEDYNIE NA ŚCIEŻKACH DLA ROWERÓW. To jest problem nie tylko
        pieszych traktujących je jak chodnik. To jest problem kierowców wyjeżdżających z
        parkingów oraz skręcających w ulicę poprzeczną nie usąpiwszy pierwszeństwa
        rowerowi na przejeździe.
        • Gość: row Głupki na nogach ignorują chodniki :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 07:58
          wciaz jeszcze, niestety :(
    • Gość: Fakir Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: 195.117.40.* 28.07.04, 15:54
      >Jest jednak grupa rowerzystów, którzy
      > ignorują ich istnienie
      Czasmi ich usytuowanie i oznaczenie jest tak fatalne, że po prostu sie o nich
      nie wie.... .
      I jeszcze jeden bardzo wazny i podstawowy problem. Scieżki nie tworzą zwartej
      sieci. Cięzko czasami jechac ścieżką gdy chce się skręcic w drogę poprzeczną,
      bo po prostu nie ma jak lub za krzyżówka ścieżka się kończy. Taki problem jest
      np. na pl. 1 maja, pl. Strzegomskim, moście Trzebnickim, wzdłuż Swobodnej....
      I tu np. tkwi problem...
      Pozdrawiam

      • marcinek101 Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe 28.07.04, 20:01
        Gość portalu: Fakir napisał(a):


        > Czasmi ich usytuowanie i oznaczenie jest tak fatalne, że po prostu sie o nich
        > nie wie.... .

        Już kiedyś o tym wspominałem jak masz tak wielkie problemy ze znalezienim
        ścieżki rowerowej to może nie powininieś jeździć rowerem!

        > I jeszcze jeden bardzo wazny i podstawowy problem. Scieżki nie tworzą zwartej
        > sieci. Cięzko czasami jechac ścieżką gdy chce się skręcic w drogę poprzeczną,
        > bo po prostu nie ma jak lub za krzyżówka ścieżka się kończy. Taki problem
        jest
        > np. na pl. 1 maja, pl. Strzegomskim, moście Trzebnickim, wzdłuż Swobodnej....
        jak nie ma ścieżki to o ile się nie mylę wolno jechać po ulicy, a jeżeli jest
        scieżka to masz jechać po ścieżce a jak jej nie potrafisz dostrzec to przesiądź
        się do trawmaju czy autobusu tak będzie bezpieczniej i wygodniej dla Ciebie i
        innych albo idź do okulisty!

        > I tu np. tkwi problem...
        Otóż tkwi on gdzie indziej w tym, że cześć roewerzystów to idioci którzy na
        dodatek mają w nosię obowiążujące przepisy (podobnie zresztą jak część
        kierowców aut osobowych i ciężąrówek)

        Pozzdr. M.
        • morfea Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe 28.07.04, 20:48
          nie zgadzam się, że lepiej jeździc chodnikiem! jeźdzcie sobie ulicą! po
          wjechaniu we mnie takiej idiotki mialam nie tylko guza! chrzanie to czy jest
          wam z tym bezpecznie, mnie, gdy jestem piesz nie jest przyjemnie zostac
          najechaną przez tłustego cyklistę bez mózgu! duże pozdrovki dla czarownika! na
          cp te ścieżki rowerowe za spora kasę? do eralizacji czyjegoś programu
          wyborczego? zielonego?
          • pluto10 Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe 28.07.04, 21:25
            A gdzie woo?
            wakacje?
            ------------------------------
            pluto10
          • Gość: Rowerzysta i piesz Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 21:33
            zgadzam się, chodnik jest od chodzenia (ale z drugiej strony chciałem
            przypomnieć wszystkim ciemnogrodom że ścieżka rowerowa jest od jeżdżenia a nie
            do spacerów). A temu cieciowi co co zaczął ten temat chciałem zasugerować że sam
            chyba jest głupkiem że innych tak określa.
            Więc jak jest fajna ścieżka, to grzech nią nie jeździć, ale nie polecam cieciu
            jazdy ścieżką gdy:

            - jest zatłoczonym bulwarem spacerowym;
            - projektant ścieżki wyszedł z założenia że ma ona służyć do konkurencji slalomu
            i odcinek prosty wynosi max. 100m;
            - projektant myśli że rower ma promień skrętu 50cm (patrz zakręt na rogu
            Borowska/Kamienna), a wcale tak nie jest;
            - jazda ścieżką wymagałaby naruszania ruchu drogowego, ponieważ jest raz z
            prawej, raz z lewej strony drogi.
            - ścieżka jest wyboista jak bruk na Karmelkowej a obok jest gładziutki asfalcik;

            Ogólnie chcę powiedzieć że drogi rowerowe są w tym mieście robione na zasadzie
            "macie, odpierd.. się", na minimum poświęcenia i kosztów. Gdyby tak robili
            drogi, to wszyscy kierowcy w tym mieście ludzi za to odpowiedzialnych by zjedli
            ze złości. To tyle. Narazie cieciu.
            • mr_pope Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe 29.07.04, 00:19
              A ja polecam przejść się czasem Placem Grunwaldzkim czy wzdłuż Legnickiej, gdzie
              są ścieżki rowerowe. Rowerzyści jadą całą szerokością chodnika, od samego
              początku do samego końca ścieżki. Tam pewnie są jakieś straszne opary czy
              zakłócenia nawigacji, co?
              • Gość: fredrus Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.238.248.138.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 29.07.04, 02:37
                Mysle ze, robienie sciezek rowerowych na chodnikach to poroniony pomysl.
                Przeciez to oczywiste, ze piesi beda wchodzic w droge rowezystom. Chodnik jest
                dla pieszych, a jezdnia dla pojazdow. Pozwolcie ze wam powiem jak ta sprawa
                jest rozwiazana w Stanach w miescie Philadelphia gdzie ostatnimi czasy stworzono
                setki mil sciezek rowerowych. Otoz poprostu wydziilono tam czesc jeddni
                (ok.1,20m)dla rowezystow malujac dwa pasy po kazdej stronie jezdni. Spyta ktos:
                a co z parkujacymi samochodami? Niema problemu, poprostu mamy chodnik dla
                pieszych nastepnie kraweznik, dalej (juz na jezdni) miejsce do parkowania na
                szerokosc samochodu, nastepnie sciezka rowerowa (dwa pasy oddalone od siebie na
                ok. 1,20m),a dalej pasy dla ruchu samochodowego, Po drugiej stronie jezdni, to
                samo tylko w odwrotnym kierunku. Tym co chcieliby przeganiac rowezystow na
                chodniki albo zakazac w ogole jezdrzenia, powiem tyle jezdnia nie jest tylko
                dla samochodow, ale dla wszystkich pojazdow. Rowerzysci rowniez placa podatki z
                ktorych buduje sie jezdnie. W Philadelphi posunienieto sie nawet tak daleko, ze
                na jezdniach 4-ro pasmowych (2 pasy w kazda strone) utwozono sciezki rowerowe
                kosztem jednego pasa dla ruchu samochodow tworzac jedynie jeden - srodkowy pas
                dla lewoskretow w dwoch kierunkach. To znaczy ze byla jezdnia 4-ro pasmowa
                wyglada teraz tak: chodnik, miejsce do parkowania przy krawezniku (na szer.
                samochodu), sciezka rowerowa(1,20m) pas ruchu dla samochodow, pas dla
                skrecajacych w lewo(jadacych w obu kierunkach),a nastepnie to samo po drugiej
                stronie jezdni, tylko w odwrotym kierunku. I co teraz powiecie na to, ha? Jesli
                mozna bylo tak zrobic w 1,5 milionowym miescie w najbardziej zmotoryzowanym
                kraju na swiecie, to nie powinno podlegac dyskusji, ze mozna to samo zrobic we
                Wroclawiu. Dla kierowcow mam jedno pouczenie: miejcie troche szacunku dla
                innych uzytkownikow drog, troche mniej arogancji. Wierzcie mi jazda pochodniku
                moze byc bardziej niebezpieczna dla pieszych i rowrzystow niz jazda rowerem po
                jezdni. Sam jestem i kierowca i rowerzysta i wiem co mowie
                • Gość: :)))) Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: 62.87.130.* 29.07.04, 15:10
                  Dawno się tak nie uśmiałam!! Cudowny postulat! Ciekawa jestem tylko gdzie Ty
                  bys chciał we Wrocławiu takie rozwiązanie wprowadzić? Czteropasmowych jezdni (w
                  jednym kierunku) znalazłoby się może ze trzy... A i nawet tych dwupasmowych nie
                  ma zbyt wiele. Może burzyć po prostu zabudowania wzdłuż ulic? No, to jest jakiś
                  pomysł. Ale mi wesoło!! Poprawiłeś mi humor na resztę dnia. Bardzo serdecznie
                  dziękuję!!
                  • piast9 Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe 29.07.04, 19:37
                    Choćby na Legnickiej. Wystarczy przesunąć krawężnik o 60cm i zrobić tam ścieżkę.
                    Również jestem nieraz rowerzystą i również uważam, że ścieżka dla rowerów
                    powinna być wąskim wydzielonym pasem na jezdni, a nie na chodniku.
              • Gość: Fakir Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: 195.117.40.* 29.07.04, 09:36
                > A ja polecam przejść się czasem Placem Grunwaldzkim czy wzdłuż Legnickiej,
                gdzi
                > e
                > są ścieżki rowerowe. Rowerzyści jadą całą szerokością chodnika, od samego
                > początku do samego końca ścieżki. Tam pewnie są jakieś straszne opary czy
                > zakłócenia nawigacji, co?
                No prosze Legnicką jezdze trzy, cztery razy w tygodniu i to samo mogłbym
                powiedziec o pieszych. Pewnie prawda jest po środku i każda strona a coś na
                sumieniu... :)
                Fakir
                • Gość: Rafis urzędnicy to palanty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 12:09
                  Nie zgadzam się, nie każda strona ma coś na sumieniu,
                  a są to zaniedbania gminy, która buduje jezdnie samochodowe
                  kosztem tych rowerowych - wystarczy popatrzeć na budżet
                  miasta, proporcje pomiędzy wydatkami na rzecz pojazdów
                  mechanicznych w stosunku do rowerów mają się jak jeden
                  do tysiąca.

                  Cierpi na tym bezpieczeństwo zarówno rowerzystów, jak
                  i pieszych, i samochodów - niestety brak wyobraźni
                  skłania do zwalania winy na rowerzystów,
                  a niby którędy ludzie mają jeździć bezpieczenie rowerem?
          • Gość: Rafis Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 01:07
            Za jaką "sporą kasę" są te ścieżki? Budżet Wrocławia
            na 2004 zarezerwował 100 000 złotych na utrzymanie
            i budowę ścieżek! To jest "spora kasa"? Chyba żarty.

            Po drugie, odpowiadając na pytanie o wjeżdżanie w tyłek,
            odpowiedam: wolę tobie wjechać w tyłek, niż żeby mnie
            wjechał w niego kamaz - proste?
            • Gość: Jarus Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.pl / *.dint.wroc.pl 29.07.04, 10:15
              > Po drugie, odpowiadając na pytanie o wjeżdżanie w tyłek,
              > odpowiedam: wolę tobie wjechać w tyłek, niż żeby mnie
              > wjechał w niego kamaz - proste?
              Znam faceta, ktorego dziecko zostalo potracone na chodniku
              przez rowerzyste. Skonczylo sie na wstrzasie mozgu.
              Za taki tekst facet cy cie zmasakrowal gorzej niz kamaz.
              • Gość: Rafis Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 10:58
                Statystycznie wolę zagrożenie twoim kolegą,
                on jest jeden - kamazów setki.
                • Gość: gross Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 08:49
                  > Statystycznie wolę zagrożenie twoim kolegą

                  ja tez, bo kamaz ma przewaznie wieksza energie kinetyczna ;)
        • Gość: Fakir Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: 195.117.40.* 29.07.04, 09:28
          > Już kiedyś o tym wspominałem jak masz tak wielkie problemy ze znalezienim
          > ścieżki rowerowej to może nie powininieś jeździć rowerem!
          Z regułu nie odpowiadam na formułowane w takim "rzeczowym" tonie odpowiedzi ale
          niech tam:
          Prosze mi powiedziec jak ktos jadący po raz pierwszy czy kolejny mam wiedziec
          że w wzdłuz jednej strony trzebnickiej, po przeciwnej stronie jest ścieżka
          rowerowa... Podobnie na kawałku Swobodnej, gdzie sciezka wytyczona jest na
          zasadzie macie i zjeżdzajcie .... Zaznaczam ze rowerem jezdze teraz, ale bywam
          tez i kierowca tak ze znam sprawe z dwóch stron
          >

          > jak nie ma ścieżki to o ile się nie mylę wolno jechać po ulicy,
          po pierwsze przeczytaj uwazni o czym pisałem:)
          jak nie ma ścieżki nalezy jechac po ulicy tak tylko trzeba jeszcze w bezpieczny
          i prawidłowy sposób na nią wjechać. Proponuje zebys to przećwiczyl w podanych
          przeze mnie miejscach a dopiero potem się wypowiadał.
          A przytyki osobiste to mozesz sobie darowac....
          >Otóż tkwi on gdzie indziej w tym, że cześć roewerzystów to idioci
          podejrzewam ze ich odsetek jest taki sam jak i gdzie indziej i uogólnianie nie
          jest na miejscu.

          W tym tygodniu jadąc po drodze zdarzyly sie juz 4 "ciekawe" sytuacje
          - pieszy wyskoczyl przed kolo na czerwonym dla siebie świetle
          - samochód zajechal mi droge skrecajac w prawo gdy prawidłowo jechalem na wprost
          - wymuszanie wrecz przyciskania sie do krawężnika (kilkakrotnie)
          - nierespektowanie zakazu wyprzedania przed przejsciem dla pieszych gdy sie
          przed nim zatrzymuje

          Reasumując: dopóki kultura kierowców i zrozumienie, że droga jest nie tylko dla
          nich nie osiągnie wyższego niz teraz poziomu jazda rowerem po jezdni jest
          igraniem z życiem. Dopoki nie bedzie ścieżek rowerowych z prawdziwego zdarzenia
          zamiast pseudotraktów rowerowopieszych bedzie dochodzilo do konfliktu interesów.
          Na dzień dzisiejszy wszystkim oprócz amatorów mocnych wrażeń ODRADZAM JEZDZENIE
          ROWEREM PO DRoGACH WROCŁAWIA.
          To tyle koncze w tym wątku dyskusje na ten temat poniewaz nie znosze obrzucania
          sie inwektywami zamiast rzeczowej argumentacji.
          Fakir
          • Gość: Jarus Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.pl / *.dint.wroc.pl 29.07.04, 10:11
            Zapomniales o dwoch popularnych zachowniach rowerzystow:
            - samobojczy zwyczaj wskakiwania w dowolnym miejscu na jezdnie (pewnie mysla, ze
            rower sie zawsze jakos wcisnie)
            - pogarda dla oswietlenia - rowerzysta, ktory respektuje swiatla, to juz
            naprawde rzadowsc
            ja sam sobie dalem spokoj z jezdzeinem rowerem, gdy zostalem spacyfikowany przez
            autobus kilka lat temu. W sumie nie stalo sie nic wielkiego, jednak uraz i
            szrama na nosie pozostaly do dzis.
            • Gość: Fakir Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: 195.117.40.* 29.07.04, 10:23
              Zapomniales o dwoch popularnych zachowniach rowerzystow:
              > - samobojczy zwyczaj wskakiwania w dowolnym miejscu na jezdnie (pewnie mysla,
              z
              wlasnie to mialem na mysli mówiąc o bezpiev=cznym właczaniu sie do ruchu ze
              ściezek rowrowych....

              > pogarda dla oswietlenia - rowerzysta, ktory respektuje swiatla, to juz
              > naprawde rzadowsc
              znaczy sie sygnalizacji? niestety masz racje:((
              Fakir
            • Gość: Paweł Z. Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 29.07.04, 10:28
              Kilka razy jakiś debil zjechał na dużej szybkości z chodnika na jezdnię tuż
              przed moim samochodem. Można powiedzieć, że jeśliby debil poległ, to byłby sam
              sobie winny. Jednak sprawiłby mi sporo kłopotu - lakiernik, wizyty na policji,
              być może proces, być może wyrok. Na szczęście jako jednostka proekologiczna
              rzadko jeżdżę samochodem, więc nieczęsto rowerzyści grają mi na nerwach, ale
              nie dziwię się, że niektórzy kierowcy uważają, że należałoby w ogóle zakazać
              jazdy rowerem po jezdni. Lepiej już niech zasuwają po chodniku. Jeśli będą to
              robili z ograniczoną prędkością, to ani oni nie będą przeszkadzali pieszym, ani
              piesi im.
              • Gość: Zakaz pisania Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 11:03
                A tobie powinni zakazać pisać na forum, czytelnicy są zdegustowani brakiem
                samokrytyki - rozumiem, ze to nie kierowcy sa winni, a tylko rowerzysci.

                To juz bylo - Zydzi, masoni, cykliści.
                • Gość: Fakir Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: 195.117.40.* 29.07.04, 11:27
                  Dyskusja na tym forum w ogóle schodzi na psy (i rowery :)
                  Tak to jest jak różnem maści frustraci chcą zaistnieć a nie mają nic do
                  powiedzenia... (patrz niektóre wątki). Oczywiście nie tykam osób rzeczowo
                  dyskutujących, a tylko tych walących epitetami:)
                  • Gość: Rafis Rzeczowość autorska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 11:58
                    Nie zauważyłem rzeczowoście w twoich wypowiedziach,
                    zatem piszesz apel do samego siebie?
                    • Gość: Fakir Re: Rzeczowość autorska IP: 195.117.40.* 29.07.04, 12:31
                      Patrzac na tresc tej wypowiedzi i drugiej z godz 12.09 stwierdzam ze albo nie
                      czytasz dokladnie o czym pisze, ale pomylil ci się adresat do którego kierujesz
                      wypowiedź.
                      To a propos rzeczowości autorskiej
                • Gość: Paweł Z. Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.07.04, 12:28
                  Dzisiaj w "GW" cytowano wyniki badań w Rosji, z których wynikało, że większość
                  Rosjan popiera wprowadzenie cenzury w mediach. Na szczęśćie dla mnie Polska to
                  nie Rosja.
                  Natomiast pomijając ten wątek uboczny, chciałbym odpowiedzieć na Twoje pytanie:
                  tak, to nie kierowcy samochodów są winni temu, że rowerzyści łamią zasady ruchu
                  drogowego i wykonują działania, które narażają na niebezpieczeństwo ich samych
                  i innych użytkowników jezdni. Winę za to ponoszą niektórzy cykliści, którzy -
                  akcydentalnie - mogą równocześnie być Żydami lub masonami (względnie masonami
                  żydowskiego pochodzenia).
                  BTW: ciekawi mnie, kiedy czytelnicy upoważnili miłego kolegę do wypowiadania
                  się w ich imieniu.
            • mbelkowicz Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe 29.07.04, 13:36
              A jazda pod prąd? Zwłaszcza na Starym Mieście.
              • Gość: Rafis Zapytaj siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 20:59
                Pod prąd? A którędy mają jechać? Chodnikiem?
                Na zachodzie na jednokierunkowej jezdni jest
                ścieżka rowerowa w obie strony.
                • Gość: Fakir Re: Zapytaj siebie IP: 195.117.40.* 30.07.04, 10:03
                  Na zachodzie na jednokierunkowej jezdni jest
                  > ścieżka rowerowa w obie strony.
                  W Pradze jest podobnie....
          • marcinek101 Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe 31.07.04, 19:08
            Gość portalu: Fakir napisał(a):

            >
            > niech tam:
            > Prosze mi powiedziec jak ktos jadący po raz pierwszy czy kolejny mam wiedziec
            > że w wzdłuz jednej strony trzebnickiej, po przeciwnej stronie jest ścieżka
            > rowerowa... Podobnie na kawałku Swobodnej, gdzie sciezka wytyczona jest na
            > zasadzie macie i zjeżdzajcie .... Zaznaczam ze rowerem jezdze teraz, ale
            bywam tez i kierowca tak ze znam sprawe z dwóch stron
            > >
            nie wiem jak je masz znajdować to jest twoja sprawa, ale część rowerzystów je
            znajduje więc się da! ja jak jade rowerem (dodam, że bardzo rzadko) staram się
            znaleść ścieżkę bo na jezdni czuję mało bezpiecznie! Fakt piesi włażą pod koła
            roweru i jest równie wkurzające jak rowerzysta który nagle wypada na jezdnię
            przed maskę auta. Ale jazda po jezdni po ulicy Kólewieckiej - to czysty
            idiotyzm, podobnie po Legnickiej!


            >
            > i prawidłowy sposób na nią wjechać. Proponuje zebys to przećwiczyl w podanych
            > przeze mnie miejscach a dopiero potem się wypowiadał.
            na razie nie zamierzam, ale dzięki może kiedyś

            > A przytyki osobiste to mozesz sobie darowac....
            przepraszam jeżeli poczułeś się urażony, nie to było moim celem

            > >Otóż tkwi on gdzie indziej w tym, że cześć roewerzystów to idioci
            > podejrzewam ze ich odsetek jest taki sam jak i gdzie indziej i uogólnianie
            nie
            Zgadzam się!
            >
            > W tym tygodniu jadąc po drodze zdarzyly sie juz 4 "ciekawe" sytuacje
            > - pieszy wyskoczyl przed kolo na czerwonym dla siebie świetle
            > - samochód zajechal mi droge skrecajac w prawo gdy prawidłowo jechalem na
            wpros
            > t
            > - wymuszanie wrecz przyciskania sie do krawężnika (kilkakrotnie)
            > - nierespektowanie zakazu wyprzedania przed przejsciem dla pieszych gdy sie
            > przed nim zatrzymuje
            >
            > Reasumując: dopóki kultura kierowców i zrozumienie, że droga jest nie tylko
            dla
            >
            > nich nie osiągnie wyższego niz teraz poziomu jazda rowerem po jezdni jest
            > igraniem z życiem. Dopoki nie bedzie ścieżek rowerowych z prawdziwego
            zdarzenia
            >

            Generalnie na podniesieniu kultury WSZYSTKICH korzystających z dróg Wszyscy
            skorzystają, do tego czasu wszyscy będą skakać na wszystkich kierowcy samochodó
            na rowerzystów, rowerzyści na pieszych a taryfiarze na wszystkich i dalej będą
            na środku "bo klient wysiada", tirowcy na ..... itd.

            >pozdr. M.
    • Gość: bronek prawo selekcji naturalnej działa zbyt wolno IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 29.07.04, 12:18
      ale mam nadzieję że wcześniej czy później załapią się na nagrodę Darwina.

      > Pytam się więc: w czym tkwi wasz problem ?!
      w chamstwie i głupocie - niestety chyba nie jest to wyleczalne ale jest duż
      aszansa że nie będzie dziedziczone ;)
    • Gość: Dekar Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.lukas.com.pl 29.07.04, 13:09
      Zgadzam się z tą wypowiedzią. Pragnę zwrócić uwagę wszystkim, którzy
      przytaczali argumenty usprawieliwiające takie zachowanie, że opisana sytuacja
      miała miejsce na ul. Królewieckiej gdzie faktycznie są ładne, szerokie i dobrze
      oznakowane ścieżki rowerowe, więc jazda po ulicy to zupełny brak wyobraźni
      rowerzysty. Ścieżki we Wrocławiu są lepsze i gorsze, ale zawsze lepsza jest
      jakakolwiek niż jej brak, dlatego moim zdaniem nie ma usprawiedliwienia dla
      kogoś kto z premedytacją z niej nie korzysta, nawet jeżeli nie jest prosta
      przez 100m, zmusza do zmiany strony czy zakręca pod dziwnymi kontami. Nie
      zgadzam się też z przytoczoną w jakimś wcześniejszym poście opinią, że
      generalnie ścieżki rowerowe budowane w mieście są na odczepnego, bo np. na
      zachodzie miasta wybudowane ścieżki są pierwsza klasa. Nie można też
      generalizować, że rowerzyści powinni jeździć chodnikami czy ulicami, wszystko
      zależy od rodzaju drogi i chodnika i powinno zależeć od rozsądku prowadzącego.
      A że tego rozsądku brakuje i rowerzystom i kierowcom i pieszym stąd konfliktowe
      sytuacje, ale w tej kwestii pewnie jeszcze długo nic się nie zmieni.
    • Gość: kklement Adwersarzom w odpowiedzi hurtem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.07.04, 14:06
      Przeczytajcie mojego posta dokładnie: czepiam się sytuacji, gdy JEST ścieżka
      rowerowa, a mimo to rowerzysta jedzie jezdnią. Absolutnie nie trafia do mnie
      argumentacja jednego z Was, że gdy ścieżka nie spełnia jego oczekiwań, zjeżdża
      na jezdnię. Czy wobec tego ja, niezadowolony z dziur w jezdni, mam prawo wybrać
      jazdę samochodem po chodniku czy ścieżce rowerowej ???

      Podkreślam: tak naprawdę to jest interes przede wszystkim rowerzysty, a w
      mniejszym stopniu kierowcy. Kierowcę chronią blachy, rowerzystę w najlepszym
      wypadku kask. Gdy ja jadę rowerem, a zdarza mi się na nim jechać do pracy z
      Maślic na Oporów i z powrotem, unikam jezdni jak ognia. Raz, że zdaję sobie
      sprawę z ryzyka, jakie ponoszę w razie kolizji, dwa, że wiem dobrze, jakim
      zawalidrogą jestem.

      Możecie się bowiem zżymać, ale życie jest życiem: są we Wrocku ulice, na
      których jeździło się, jeździ i jeździć będzie znacznie powyżej 50 km/h. Na
      takiej ulicy rowerzysta na jezdni nie jest niczym innym jak przeszkodą na
      drodze !

      Co zaś się tyczy tematu 'rower kontra piesi', to mam dwa pytania: czy
      rowerzysta na chodniku nie może zachować prędkości bezpiecznej dla pieszych ?
      Czy pieszy na ścieżce rowerowej nie jest dla rowerzysty tym samym, co
      rowerzysta na jezdni dla kierowcy ?
      • Gość: Fakir Re: Adwersarzom w odpowiedzi hurtem IP: 195.117.40.* 29.07.04, 14:24
        Z jednym nie zgodze sie na pewno
        >>Możecie się bowiem zżymać, ale życie jest życiem: są we Wrocku ulice, na
        których jeździło się, jeździ i jeździć będzie znacznie powyżej 50 km/h. Na
        takiej ulicy rowerzysta na jezdni nie jest niczym innym jak przeszkodą na
        drodze !


        JEDYNE drogi gdzie mozna jeździc więcej niż 50 km/h to przelotówki o
        podwyższonek prędkości maksymalnej (z reguły do 70 km/h). Tam, wg przepisów
        kodeksu, gdy nie ma wytyczonej ścieżki rowerowej można jeździć chodnikiem.

        A tak nie ma zadnych tłumaczen. Wg takiego rozumowania ponieważ szybko chodze
        powinienem taranować na chodniku wolniejsze osoby. A tu wlaśnie jest problem.
        Gdyby te 50 km/h było przestrzegane, podejrzewam że np. problem jazdy
        rowerzystów po chodnikach w dużej części by się sam rozwiązał.
        No ale przy takim podejściu jeszcze długo nie będzie na to szansy....
        • Gość: kklement Re: Adwersarzom w odpowiedzi hurtem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.07.04, 14:42
          I tu się zderza idealizm ( no, powiedzmy ... ) z rzeczywistością. Bo o ile
          trzeba byc kretynem, żeby jechać 80 km/h taką na ten przykład Szewską ( albo
          nawet Kazimierza Wlk ), o tyle za równie stukniętego, tylko z innej strony,
          wyjdzie ktoś, kto jechałby pięćdziesiątką takimi ulicami jak Wróblewskiego,
          wspomniana przeze mnie Królewiecka ( dość odległa od zabudowań ), Starogroblowa
          czy estakada na Gądowie. Jeśli zdarza Ci się prowadzić samochód, to sam po nich
          też jeździsz szybciej, niż dopuszczają to przepisy. Bo to jest naturalne i
          instynktowne.
          • Gość: Fakir Re: Adwersarzom w odpowiedzi hurtem IP: 195.117.40.* 29.07.04, 15:02
            Juz odchodząc od tematu rowery kontra samochody.
            Zdarza mi sie prowadzic samochód, ale rzadko zdarza mi się zdarza przekraczac
            dozwoloną predkość w mieście - no moze w miejscach z dala od ruchu pieszych. Po
            prostu mieszkając w centrum naoglądałem się zbyt duzo wypadków potrącenia
            pieszych (w tym jeden śmiertelny). TO jest gwarantuje najlepszy środek
            (drastyczny niestety) do poskramiania swojegio instynktu czy to za kierownicą
            samochodu czy roweru
            Pozdrawiam
            • morfea Re: Adwersarzom w odpowiedzi hurtem 29.07.04, 18:23
              wiecie co? każdy z was broni swojego interesu, a ja bym chciala, na chodniku
              czuc się bezpiecznie, tak jak i dzieci, babcie i psy. Oni nie zdążą uskoczyć
              przed rowerzystą popisującym się przed kolegami vide ul. Powstańców! obok
              ścieżek rowerowych, ul. trzebnicka i wiele innych. a na jezdni chcę, żeby
              rowerzysta nie pjawiał się jak krolik z kapelusza i rozmazywał mi się na masce
              pachnąc piwem lub gorzej. sorry za brutalną szczerośc, ale jakby każdy
              przestrzegal reguł zyłoby się prościej! podpisuje się pod tymi światłami,
              nieoczekiwanymi wyjazdami cyklistów etc. A za totalen świństwo uważam uwagę, że
              ktos chroni swój tyłek kosztem mojego zdrowia i nie tylko!
              • Gość: Fakir Re: Adwersarzom w odpowiedzi hurtem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 19:17
                > wiecie co? każdy z was broni swojego interesu, a ja bym chciala, na chodniku
                > czuc się bezpiecznie, tak jak i dzieci, babcie i psy.
                Ale własnie o to w tym wszystkim chodzi!!! Tak jak ty chcesz sie bezpiecznie
                czuc na chodniku, ja chcialbym sie czuc na jezdni, jadac na rowerze jako
                pełnoprawny uczestnik ruchu. Niestety duzej częsci kierowcom wydaje sie ze
                droga jest ich prywatnym folwarkiem, czując sie bezpiecznie za pancerzem
                karoserii, pasów i poduszek, nie zważają na innych uczestników ruchu.
                Niska kultury jazdy jest wg mnie źródłem takiego a nie innego zachowania
                pozostałych uczestników ruchu. A poniewaz bezkarne lekceważenia prawa
                rozbestwia to mamy za szybko jeżdzących i łamiących przepisy kierowców,
                brawurowych rowerzystów i bezmyślnych pieszych. I kólko sie zamyka. Rower jest
                z reguły jednym z pierwszych środków lolkomocji. W związkyu z tym mam pytanie.
                Skąd uczą się kultury jazdy i zachowań na drodze ci młodsi rowerzysci. Np od
                rodziców. No a jak tatuś czy mamusia da popis zachowań za kierownicą to
                latorośl juz będzie wiedziała jak sie zachowac. Ta tak dla zastanowienia się
                skąd w ogóle takie problemy sie biorą...
          • piast9 Re: Adwersarzom w odpowiedzi hurtem 29.07.04, 21:00
            Gość portalu: kklement napisał(a):

            > Jeśli zdarza Ci się prowadzić samochód, to sam po nich
            > też jeździsz szybciej, niż dopuszczają to przepisy. Bo to jest
            > naturalne i instynktowne.
            Jeśli ktoś jest stuknięty to właśnie Ty. Zapanuj może nad instynktami, co?
            Wróblewskiego chcesz pędzić? Tam przecież skrzyżowanie na skrzyżowaniu, domy po
            obu stronach.
      • piast9 Re: Adwersarzom w odpowiedzi hurtem 29.07.04, 20:40
        Gość portalu: kklement napisał(a):

        > Na takiej ulicy rowerzysta na jezdni nie jest niczym innym jak
        > przeszkodą na drodze !
        Rowerzysta jest użytkownikiem drogi, a nie przeszkodą. Korona Ci spadnie z głowy
        gdy zwolnisz? Ja tak właśnie tobię jeżdżąc samochodem. Spróbuj może też kiedyś.
        Robię tak bo również jestem dość często rowerzysą i wiem jak miło jest gdy
        jakiemuś kierowcy się "spieszy" i spycha rower z drogi.

        > Czy pieszy na ścieżce rowerowej nie jest dla rowerzysty tym samym, co
        > rowerzysta na jezdni dla kierowcy ?
        Z punktu widzenia prawa - nie. Gdy nie ma ścieżki dla rowerów, to rowerzysta
        powinien jechać jezdnią a nie chodnikiem. A pieszemu nie wolno chodzić po
        ścieżce dla rowerów gdy ma chodnik.

        Zgadzam się tylko z tym, że jak jest ścieżka dla rowerów, to rowerzysta powinien
        jechać właśnie ścieżką, to jest oczywiście bezdyskusyjne.
    • kszysio Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe 30.07.04, 05:43
      to są właśnie ci, którzy mają masę krytyczną w głowach zamiast muzgów...
      • Gość: Gądowianin Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.04, 19:53
        Nie wiem co teraz mam w głowie poza dementią, kiedyś dawno temu miałem mózg ale
        sprawa jest prosta jak precel. Ścieżki rowerowe zajete są wieczorami przez
        przedstawicieli obu płci i w różnym wieku wyprowadzających pieski na spacer.
        Podam przykład Ostatniego Grosza. Geant w budowie rozwalił kawał ścieżki ale to
        niewielki problem. Jakiś mądry projektant zaprojektował obok jezdni chodnik i
        dopiero potem ścieżka, a za nią trawnik. To którędy psiarze mają chodzić, a
        cykliści jeździć? W drodze cichej umowy psiarze chodzą ścieżką rowerową, a
        cykliści jeżdżą chodnikiem.
        • piast9 Re: Głupki na rowerach ignorują ścieżki rowerowe 31.07.04, 21:40
          To tylko potwierdza moją opinię, że ścieżki dla rowerów powinny być częścią
          jezdni - skrajnym wąskim pasem. Zwłaszcza tam, gdzie nie ma miejsc parkingowych
          dla samochodów. Dokładnie tak, jak jest zrobione na kawałku ul. Pilczyckiej.
          Takie zorganizowanie ścieżki likwiduje wątpliwości kto powinien którędy jeździć
          czy chodzić. Również rowerzysta jest lepiej widoczny dla samochodów
          wyjeżdżających z ulic poprzecznych, albo skręcających w prawo zza pleców rowerzysty.
Pełna wersja