kaziuniek-is-one 04.06.13, 13:32 Na zdjęciu Rafał Dutkiewicz jeździ po PLACU SOLNYM ! Po Rynku nie wolno. ------------------------- Zamiast dla biznesu, może w końcu zrobisz coś dla mieszkańców? www.youtube.com/watch?v=Gw-jJHmYFJk Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
qwerfvcxzasd Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasza ... 04.06.13, 13:59 Możecie skończyć już zaśmiecać stronę problemami pracowników redakcji na śmieciówkach, których nie stać na parking w pobliżu Rynku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.13, 14:02 qwerfvcxzasd napisał: > Możecie skończyć już zaśmiecać stronę problemami pracowników redakcji na śmieci > ówkach, których nie stać na parking w pobliżu Rynku? padłem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: archani Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.static.korbank.pl 04.06.13, 14:13 a kiedy gazeta zajmie sie tym, ze nie moge do pracy dojezdzac na lyzwach? w Holandii mogą. Dlaczego ja mam byc dyskryminowany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caro Podpisało 850 cyklofilów. Imponujący efekt. IP: *.ng-eng.com 04.06.13, 16:05 Faktycznie, nie jestem pewien, czy petycję dotyczącą dojeżdżania na łyżwach by nie podpisało więcej osób. To gdzie są te tysiące rowerzystów gnębione przez nielicznych kierowców i jeszcze rzadszych pieszych? Bo 850 osób to chyba nawet mniej niż liczba osób związanych z redakcją GW. Czuję, że wszelkie władze petycję oleją, bo głosy 850 osób w kolejnych wyborach to nie jest dużo, a na pewno mniej niż głosy pieszych i kierowców. Szczególnie, że połowa cyklofilów na wybory nie pójdzie, a kolejna połowa i tak zagłosuje na partię obiecującą legalne zioło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as1 Re: Podpisało 850 cyklofilów. Imponujący efekt. IP: *.chem.uni.wroc.pl 04.06.13, 17:48 Ciekawe czy babci tez dali do podpisania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiker Już 1000 głosów. IP: *.dynamic.mm.pl 04.06.13, 21:01 Toż to po prostu szok. Na jakieś 700.000 mieszkających we Wrocku i okolicach to półtora promila. Albo te propedałowe zmiany są więc większości ludzi zbędne, albo akcje GW są nieudolne. Albo jedno i drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buba Nie boję się. Jadącym chodnikiem podstawiam nogę. IP: 91.90.160.* 04.06.13, 14:39 Od czasu, gdy taki dureń na rowerze mi rozjechał dziecko na chodniku. Skutkuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtusz Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasza ... 04.06.13, 14:11 Rowerzyści, to zakała miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
oskarw85 Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 14:29 A debile, to "zakała" ludzkości. Naucz się zasad odmiany, zanim zaczniesz nas atakować swoimi jakże przemyślanymi wynurzeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie z Mikstatu Rafał D. jest znany z łamania prawa. I próżności. IP: 91.90.160.* 04.06.13, 14:30 Ale główne zna sie na zaciąganiu długów za wrocławian. Również zna sie na sushi i markowych winach spożywanych za pieniądze wrocławian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niedlarowerowwrynk Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: 212.160.172.* 04.06.13, 14:34 Napiszę krótko, rowery nie są w Rynku potrzebne tam jest deptak jak ktoś chce pojeździć na rowerze jest wiele ciekawszych miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubu król Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.play-internet.pl 04.06.13, 15:33 chyba nie chodzi o jeżdżenie po rynku w kółko, jak dorożki konne- które chyba mogą być większym zagrożeniem niż rower z uwagi na masę i płochliwość koni, ale oto chodzi by przez rynek spokojnie i legalnie rowerem przejechać, Promuje sie pozostawienie auta, nie buduje parkingów, zamyka ulice.. a wychodzi, że nawet rowerem, nie można udać sie na rynek, czy przejechać przez niego Odpowiedz Link Zgłoś
oliveira Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 19:34 Gość portalu: ubu król napisał(a): > chyba nie chodzi o jeżdżenie po rynku w kółko, jak dorożki konne- które chyba m > ogą być większym zagrożeniem niż rower z uwagi na masę i płochliwość koni, ale > oto chodzi by przez rynek spokojnie i legalnie rowerem przejechać, > Promuje sie pozostawienie auta, nie buduje parkingów, zamyka ulice.. a wychodzi > , że nawet rowerem, nie można udać sie na rynek, czy przejechać przez niego Ale po co ktoś miałby przejeżdżać przez rynek, skoro z każdej strony w odległości max 50 m od niego są drogi, na których można spokojnie i zgodnie z prawem przejechać, a na części z nich specjalnie dla rowerzystów wydzielono kontrpasy? Mało tego, na większości z nich samochody i tak poruszają się na tyle powoli, że nawet nie wypada mówić o tym, że stwarzają dla cyklistów zagrożenie i ich "straszą"... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 20:55 > Ale po co ktoś miałby przejeżdżać przez rynek, skoro z każdej strony w odległoś > ci max 50 m od niego są drogi, na których można spokojnie i zgodnie z prawem pr > zejechać, a na części z nich specjalnie dla rowerzystów wydzielono kontrpasy? M > ało tego, na większości z nich samochody i tak poruszają się na tyle powoli, że > nawet nie wypada mówić o tym, że stwarzają dla cyklistów zagrożenie i ich "str > aszą"... Te ulice, o których mówisz mają fatalną nawierzchnię ze zniszczonej kostki, a do tego są zastawione z obu stron parkującymi autami. Stwarza to dla rowerzystów zagrożenie w przypadku próby wyprzedzania przez kierowców (tak, zdarzają się idioci, którzy na uliczkach k. Rynku, mimo braku miejsca do tego, wyprzedzają rowerzystów)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz K. Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.centertel.pl 04.06.13, 14:35 > Na zdjęciu Rafał Dutkiewicz jeździ po PLACU SOLNYM ! Po Rynku nie wolno. Po pl. Solnym wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
kklement Rower był, jest i będzie pojazdem niszowym. 04.06.13, 14:53 Jako podstawowy środek transportu nigdy nie osiągnie we Wrocławiu większego niż powiedzmy 10% znaczenia (teraz, o ile dobrze pamiętam, to 4%). Dlaczego ? To banalnie proste. Samochód jest szybszy i wygodniejszy. Nie trzeba machać pedałami, jest się niezależnym od pogody, można dowolnie się ubrać, w warunkach ruchu miejskiego - chodzi o prędkość - jest bezpieczniejszy (blacha chroni, rower nie), można wozić nim inne osoby, bagaż itd. Taliban zatem chce tak upier...ić życie kierowcom, żeby samochód przestał być wygodny. To tak jakby każdemu pieszemu wkładać obowiązkowo kamyk do prawego buta, żeby zniechęcić go do łażenia na piechotę (bo przeszkadza pedalarskiej szlachcie). Ten sam kierunek myślenia prezentuje magistrat, przynajmniej oficjalnie. Na całe szczęście na zboczone wizje typu zamknięcie jednej jezdni Kazimierza Wlk. nie ma pieniędzy, urzędnicy sami zresztą też wolą samochody (Bufon dupsko wwozi do samego Ratusza), a i lobby przedsiębiorców myślę że hamuje te pomysły, zarzynające centra miast w których je wprowadzono. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Rower był, jest i będzie pojazdem niszowym. 04.06.13, 15:54 kklement napisał: > Jako podstawowy środek transportu nigdy nie osiągnie we Wrocławiu większego niż > powiedzmy 10% znaczenia (teraz, o ile dobrze pamiętam, to 4%). Przykłady miast europejskich, w których prowadzi się od wielu lat konsekwentną politykę prorowerową wskazują na to, że można osiągnąć znacznie większy udział rowerzystów w ruchu ulicznym. We Wrocławiu, jak na razie, władze nie nadążają za rowerzystami, których w ciągu ostatnich pięciu lat przybyło na ulicach ponad dwukrotnie i trend ten cały czas wzrasta. Także nie da się zamknąć oczu i udawać, że problemu nie ma. Coraz więcej ludzi dojrzewa do tego, żeby zrezygnować z niewydolnej kz oraz mało produktywnego w mieście auta na rzecz najmobilniejszego z pojazdów, czyli roweru... >Samochód jest szybszy i wygodniejszy. Nie trzeba machać pedałam > i, jest się niezależnym od pogody, można dowolnie się ubrać, w warunkach ruchu > miejskiego - chodzi o prędkość - jest bezpieczniejszy (blacha chroni, rower nie > ), można wozić nim inne osoby, bagaż itd. To są wszystko rzeczy względne. Dla kogoś, kto jeździ na co dzień po Wrocławiu na rowerze przesiadka do auta byłaby aberracją umysłową. Dlaczego tak jest, na tym forum pisano już wiele razy, dziwię się więc, że są jeszcze ludzie, którzy tego nie rozumieją... > Taliban zatem chce tak upier...ić życie kierowcom, żeby samochód przestał być w > ygodny. Rzeczywistość (a nie żaden taliban - przydałoby ci się parę lekcji historii) wymusza zmiany na wrocławskich ulicach i choćby kierowcy nie wiem jak protestowali, to jej nie zmienią. Rowerzystów ciągle przybywa i trzeba im stworzyć wreszcie ludzie warunki do przemieszczania się po mieście. Sytuacja na chodnikach staje się już powoli krytyczna, także trzeba będzie wydzielać dla rowerzystów pasy w jezdni. Nie byłoby to wszędzie konieczne, gdyby kierowcy szanowali prawo rowerzystów do jeżdżenia po tejże jezdni. Skoro nie potrafią jednak przestrzegać przepisów, więc będą musieli oddać nieco powierzchni... >(bo przeszkadza pedalarskiej szlachcie). Stać cię na kulturalniejsze wypowiedzi, ale rozumiem, że rowerzyści tak cię wkurzają, że inaczej o nich nie potrafisz myśleć. No cóż, widać, że cyklofobia dopada też lekarzy psychiatrów. W tym świetle powiedzenie lekarzu, lecz się sam zaczyna brzmieć całkiem sensownie... >Ten sam kierunek myślenia prezentuje magistrat, przynajmniej oficjalnie. > Na całe szczęście na zboczone wizje typu zamknięcie jednej jezdni Kazimierza Wl > k. nie ma pieniędzy, urzędnicy sami zresztą też wolą samochody (Bufon dupsko ww > ozi do samego Ratusza), a i lobby przedsiębiorców myślę że hamuje te pomysły, z > arzynające centra miast w których je wprowadzono. Magistrat doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że rowerzystom trzeba wreszcie stworzyć normalne warunki do jazdy po mieście. Niestety prezydent i jego urzędnicy są zakładnikami lobby samochodowego, które nie potrafi w żaden sposób pogodzić się z tym, że czas bezwzględnej dyktatury auta w mieście powoli dobiega końca... Odpowiedz Link Zgłoś
qwerfvcxzasd Re: Rower był, jest i będzie pojazdem niszowym. 04.06.13, 18:27 " Dlaczego ? To banalnie proste. Samochód jest szybszy i wygodniejszy. " Władza i lobby rowerowe szybko udowodnią ci, że się mylisz. Robią wszystko, żeby utrudnić kierowcom życie. Każda kolejna decyzja powoduje spowolnienie ruchu i powiększa korki. Oni sa w tym mistrzami. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Rower był, jest i będzie pojazdem niszowym. 04.06.13, 21:14 qwerfvcxzasd napisał: > " Dlaczego ? To banalnie proste. Samochód jest szybszy i wygodniejszy. " > > Władza i lobby rowerowe szybko udowodnią ci, że się mylisz. Robią wszystko, żeb > y utrudnić kierowcom życie. Każda kolejna decyzja powoduje spowolnienie ruchu i > powiększa korki. > Oni sa w tym mistrzami. To będę stać w korku. Jesli jakiemuś cudownemu dziecku dwóch pedałów się wydaje, że po 24 godzinnym dyzurze będę popierniczać rowerkiem do domu - zdziwi się. I to bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Rower był, jest i będzie pojazdem niszowym. 04.06.13, 23:05 > To będę stać w korku. Jesli jakiemuś cudownemu dziecku dwóch pedałów się wydaje > , że po 24 godzinnym dyzurze będę popierniczać rowerkiem do domu - zdziwi się. > I to bardzo. Wszystkie dzieci, w tym też te od pedałów w dupie mają, czy będziesz stał w korku, czy nie. Za to rowerzyści w tym mieście chcieliby wreszcie jeździć w warunkach choć trochę zbliżonych do tych, które panują w krajach cywilizowanych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rr Re: Rower był, jest i będzie pojazdem niszowym. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.13, 23:52 czechofil napisał: > Za to rowerzyści w tym mieście chcieliby wreszcie jeździć w warunkach choć trochę zbliżonych do tych, które panują w krajach cywilizowanych... To niech sobie chcą dalej. I naciskają władze, by budowały ścieżki. Nie ma żadnego logicznego powodu, by cierpiący na brak bezpieczeństwa rowerzyści podnosili sobie poziom tegoż bezpieczeństwa kosztem pieszych. Oprócz tego jest prawo, które mówi jasno: rowerzyści po chodniku mogą się poruszać tylko w jasno określonych sytuacjach. Tylko. Koniec dyskusji. Won* z chodników. I z Rynku. *Stylistyka dopasowana do czechofila. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Rower był, jest i będzie pojazdem niszowym. 05.06.13, 07:01 > To niech sobie chcą dalej. I naciskają władze, by budowały ścieżki. Nie ma ż > adnego logicznego powodu, by cierpiący na brak bezpieczeństwa rowerzyści po > dnosili sobie poziom tegoż bezpieczeństwa kosztem pieszych. Rowerzyści, a dokładniej ich najbardziej świadoma część w postaci WIR-u od wielu już lat próbują zmusić władze do budowy infrastruktury rowerowej. Niestety nie mają żadnego oparcia w pieszych oraz w kierowcach, których "najwybitniejsi" przedstawiciele tylko potrafią przeszkadzać, pisząc cyklofobiczne kalumnie na forach różnych gazet... > Koniec dyskusji. Won* z chodników. I z Rynku. Z takim "argumentem" polemizować nie sposób, tak jest "mocny" i "przekonujący"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rr Re: Rower był, jest i będzie pojazdem niszowym. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.13, 13:15 Jedyny argument, jaki jesteś w stanie zrozumieć, to kij w szprychy twojego roweru. Czego Ci serdecznie życzę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: Rower był, jest i będzie pojazdem niszowym. IP: *.internetia.net.pl 06.06.13, 15:12 Rzeczywiście Amsterdam i Kopenhaga potwierdzają, co piszesz :D:D:D:D Bo tam samochody były niewygodne i powolne :D:D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
hihooot Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasza ... 04.06.13, 15:35 stanowcze nie dla możliwości przejazdu przez rynek, jest to deptak i tak jak nie jeżdżą po nim samochody tak też nie powinny jeździć rowery. To nie arteria tranzytowa. Jak dla kogoś rynek jest punktem docelowym to przecież może ten kawałek doprowadzić lub zostawić przy stojaku na placu solnym. Demokracja respektuje prawa mniejszości a totalitaryzm narzuca wymysły mniejszości ogółowi. I tak jest niestety w wypadku rowerzystów. W pierwszej kolejności budujmy ścieżki rowerowe w terenach zielonych, nad bulwarami odrzańskimi i w tym podobnych miejscach. 80% użytkowników rowerów korzysta z nich do celów rekreacji, a tylko niewielka grupa używa go jako środka dojazdu indywidualnego do pracy. Tam gdzie budujemy nowe drogi oczywiście budujmy też ścieżkę. Tam gdzie mamy infrastrukturę istniejącą gdzie można bez szkody dla pieszych, samochodów, miejsc postojowych i komunikacji zbiorowej wyznaczyć ścieżkę - wyznaczmy. Tam gdzie mamy ograniczony dostęp do przestrzeni powinna obowiązywać kolejność priorytetów według ich społecznego znaczenia czyli priorytet komunikacja zbiorowa, samochody, piesi i na końcu jak się uda rowerzyści gdyż jest to najbardziej sezonowy, egoistyczny i zindywidualizowany środek transportu. Odpowiedz Link Zgłoś
makeintosch Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 15:56 Sądzę, że jednak samochód jest bardziej egoistyczną formą transportu od roweru, jeśli już musimy się uciekać do takich określeń. Wymaga znacznie większych nakładów w infrastrukturę, statystycznie jedno auto służy do przewozu niewiele więcej jak jednej osoby, a zajmuje dużo miejsca na jezdni, wymaga większych miejsc parkingowych, niż stojak rowerowy, emituje więcej zanieczyszczeń, jest bardziej hałaśliwe od roweru, w przypadku zderzenia z pieszym, samochód ważący ponad tonę (szczególnie jeśli mają na dokładkę z przodu stalowy zderzak rurowy) stanowi większe zagrożenie dla pieszego niż rower. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerfvcxzasd Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 18:30 "Sądzę, że jednak samochód jest bardziej egoistyczną formą transportu od roweru" Zgadzam się. Myślę podobnie o łazience. Przecież wystarczyłoby zbudować po jednej na piętro? Kibel w każdym mieszkaniu, to również kosztowny egoizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.xdsl.centertel.pl 04.06.13, 18:45 Nie wiem, czy Cię już ktoś uświadomił, ale nie będę ryzykować i to powiem, bo może jeszcze nie wiesz. Jesteś kretynem. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 21:46 Gość portalu: as napisał(a): > Nie wiem, czy Cię już ktoś uświadomił, ale nie będę ryzykować i to powiem, bo m > oże jeszcze nie wiesz. > > Jesteś kretynem. Może i jest, ale jego argumenty są trafne. Do argumentów się nie odniosłeś :-> Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 16:20 > stanowcze nie dla możliwości przejazdu przez rynek, jest to deptak i tak jak ni > e jeżdżą po nim samochody tak też nie powinny jeździć rowery. Samochody po nim przecież jeżdżą, do tego również dorożki. Rozumiem, że według ciebie te pojazdy pieszym nie przeszkadzają? >To nie arteria tranzytowa. Oto właśnie chodzi, że dla większości rowerzystów jest to arteria tranzytowa i omijanie jej powoduje niepotrzebne straty czasowe... >Demokracja respektuje > prawa mniejszości a totalitaryzm narzuca wymysły mniejszości ogółowi. I tak je > st niestety w wypadku rowerzystów. W jednej z ankiet w GW na ten temat za zniesieniem zakazu wypowiedziało się ponad 60% respondentów. Jeśli to jest według ciebie mniejszość, to się dziwię, co robiłeś na lekcjach matematyki... > W pierwszej kolejności budujmy ścieżki rowerowe w terenach zielonych, nad bulwa > rami odrzańskimi i w tym podobnych miejscach. 80% użytkowników rowerów korzysta > z nich do celów rekreacji, a tylko niewielka grupa używa go jako środka dojazd > u indywidualnego do pracy. Twoje dane są wyssane z palca. Ludzi jeżdżących na co dzień na rowerze przybywa (w ciągu pięciu ostatnich lat ponad dwukrotnie), także trzeba im stworzyć wreszcie warunki do przemieszczania się po mieście. Ścieżki na wałach i owszem, ale one nie są priorytetem, ponieważ nie rozwiążą problemu poruszania się na rowerze we Wrocławiu, zwłaszcza zaś w centrum... >Tam gdzie m > amy ograniczony dostęp do przestrzeni powinna obowiązywać kolejność priorytetów > według ich społecznego znaczenia czyli priorytet komunikacja zbiorowa, samocho > dy, piesi i na końcu jak się uda rowerzyści gdyż jest to najbardziej sezonowy, > egoistyczny i zindywidualizowany środek transportu. Rower nie jest pojazdem sezonowym dla sporej rzeszy mieszkańców tego miasta. Tej zimy było ledwie kilkanaście takich dni, gdzie jazda na rowerze była dość uciążliwa, a i tak można było wtedy spotkać cyklistów. Zindywidualizowany nie jest bardziej niż auto (wystarczy zobaczyć, ile osób jedzie samochodem w pojedynkę), a zajmuje znacznie mniej od niego miejsca w pasie drogowym. Co do egoistycznego zaś charakteru pojazdu zwanego rowerem wypowiadać się nie będę, bo komentarz jest zbyteczny. Egoistami są przede wszystkim ludzie, którzy korzystają nadmiernie z auta, wtedy, kiedy wcale nie muszą tego czynić... Odpowiedz Link Zgłoś
oliveira Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 19:39 czechofil napisał: > > stanowcze nie dla możliwości przejazdu przez rynek, jest to deptak i tak > jak ni > > e jeżdżą po nim samochody tak też nie powinny jeździć rowery. > > Samochody po nim przecież jeżdżą, do tego również dorożki. Rozumiem, że według > ciebie te pojazdy pieszym nie przeszkadzają? > Wjeżdżać tam mogą mieszkańcy, przedsiębiorcy dojeżdżający do swoich firm i niektóre święte krowy. Wjazd jest reglamentowany, a nie swobodny. Pudło z tym argumentem. > >To nie arteria tranzytowa.je > > Oto właśnie chodzi, że dla większości rowerzystów jest to arteria tranzytowa i > omijanie jej powoduje niepotrzebne straty czasowe... > Jaka k... arteria? Po każdej z sąsiadujących z rynkiem uliczek można przejechać rowerem, a na wielu z nich dla rowerzystów wydzielono kontrpasy. Po co masz wjeżdżać do rynku, skoro płynniej i szybciej przejedziesz obok niego? Chcesz się pochwalić, że masz rower?? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 21:00 > Wjeżdżać tam mogą mieszkańcy, przedsiębiorcy dojeżdżający do swoich firm i niek > tóre święte krowy. Wjazd jest reglamentowany, a nie swobodny. Pudło z tym argum > entem. Reglamentowany, ale jednak istnieje. Moja przedmówczyni twierdziła co innego... > Jaka k... arteria? Po każdej z sąsiadujących z rynkiem uliczek można przejechać > rowerem, a na wielu z nich dla rowerzystów wydzielono kontrpasy. Po co masz wj > eżdżać do rynku, skoro płynniej i szybciej przejedziesz obok niego? Chcesz się > pochwalić, że masz rower?? Na żadnej z ulic równoległych do Rynku w kierunku wschód-zachód nie ma kontrapasa. Poza tym jadąc Ruską albo Mikołaja nie przejadę szybciej przez boczne uliczki w kierunku Wita Stwosza bądź Oławskiej. Przez Rynek jest w tych przypadkach najszybciej, dlatego zawsze przez niego jeżdżę... Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 21:42 czechofil napisał: > Na żadnej z ulic równoległych do Rynku w kierunku wschód-zachód nie ma kontrapa > sa. Poza tym jadąc Ruską albo Mikołaja nie przejadę szybciej przez boczne ulic > zki w kierunku Wita Stwosza bądź Oławskiej. Przez Rynek jest w tych przypadkach > najszybciej, dlatego zawsze przez niego jeżdżę... Czyli nie będziesz miał nic przeciwko temu że i ja przez Rynek przejadę autem, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 23:07 > Czyli nie będziesz miał nic przeciwko temu że i ja przez Rynek przejadę autem, > nieprawdaż? Autem? A czemu nie autobusem albo TIR-em? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 23:14 czechofil napisał: > > Czyli nie będziesz miał nic przeciwko temu że i ja przez Rynek przejadę a > utem, > > nieprawdaż? > > Autem? A czemu nie autobusem albo TIR-em? A czemu rowerem? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 23:16 > A czemu rowerem? Bo rower nie niszczy nawierzchni, zajmuje mało miejsca, nie zatruwa środowiska, nie hałasuje oraz jest niewiele szybszy (w porównaniu z autem) od pieszego... Odpowiedz Link Zgłoś
oliveira Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 05.06.13, 07:40 czechofil napisał: > > A czemu rowerem? > > Bo rower nie niszczy nawierzchni, zajmuje mało miejsca, nie zatruwa środowiska, > nie hałasuje oraz jest niewiele szybszy (w porównaniu z autem) od pieszego... Zależy, spora część rowerzystów jadących po rynku porusza się dużo szybciej niż samochody na okolicznych uliczkach, a to podobno "prędkość zabija". Byłbym wdzięczny, gdybyś jednak nie stosował podwójnej moralności i standardów. Skoro jadący powoli po rynku samochód nie jest dopuiszczalny, to w ruchu powszechnym również żaden inny pojazd. Poza tym jak wyobrażasz sobie ruch rowerami po rynku? Ścieżkami, czy na wariata i byle gdzie? Stworzy to wyłącznie sytuacje konfliktowe. Jeżeli rynek z założenia jest deptakiem, to niech nim pozostanie. Tak samo jak korona nie spadnie z głowy kierowcom samochodów kiedy muszą samochodem ominąć rynek i oderwać dupę od siedzenia żeby na niego dotrzeć, tak samo nie zaszkodzi to rowerzystom. A jeżeli problemem jest przejechanie w sumie może 100 metrów więcej, żeby rynek ominąć, to co z was za rowerzyści? Przerzućcie się na balkoniki i wózki. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 05.06.13, 08:05 > Zależy, spora część rowerzystów jadących po rynku porusza się dużo szybciej niż > samochody na okolicznych uliczkach, a to podobno "prędkość zabija" Samochód na ul. Kotlarskiej jedzie z prędkością rzędu 20-30 km. Z taką prędkością prawie żaden rowerzysta nie jedzie przez Rynek. W ogóle mało rowerzystów osiąga gdziekolwiek większe prędkości... >Skoro jad > ący powoli po rynku samochód nie jest dopuiszczalny, to w ruchu powszechnym rów > nież żaden inny pojazd. To dlaczego mogą po Rynku jeździć dorożki oraz auta SM i urzędników? Jak żaden pojazd, to żaden... >Poza tym jak wyobrażasz sobie ruch rowerami po rynku? Ś > cieżkami, czy na wariata i byle gdzie? Nie muszę sobie tego wyobrażać, bo przejeżdżam przez Rynek na rowerze bardzo często. Nie różni się to niczym od jazdy po wrocławskich cyklochodnikach, chociażby na niedalekiej Oławskiej. Jak jest mniejszy ruch pieszych to nie muszę zbytnio zmieniać toru jazdy, a jak jest większy, to zmniejszam prędkość i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa uważnie omijam pieszych... >A jeżeli problemem jest przejechanie w sumie może 100 metrów > więcej, żeby rynek ominąć, to co z was za rowerzyści? Przerzućcie się na balko > niki i wózki. Problemem nie jest, tylko pytanie brzmi: po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.13, 20:28 Popieram , rynek i uliczki obok to deptaki nie trakty rowerowe. Może ktoś napisze petycje odwrotną aby wydzielić miejsca w których są tylko osoby poruszające się w tępię pieszego . Dla mnie zdążamy do dyktatury rowerzystów a każdy jest choć na chwilę pieszym. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofczyz Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasza ... 04.06.13, 16:18 Na ułatwianie życia rowerzystom wydaje się ok. pięć razy mniej niż na trutni w radach osiedli. Wydawało mi się, że są to większe kwoty. Z innej strony robienie arterii rowerowych przy fakcie użytkowania rowerów przez cztery miesiące w roku ta takie trochę nieporozumienie. W krajach gdzie pogoda jest ustabilizowana to może mieć rację bytu ale przy naszej zimie trawjącej 5 miesięcy te drogi będą użytkowane w minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 16:27 >Z innej strony robieni > e arterii rowerowych przy fakcie użytkowania rowerów przez cztery miesiące w r > oku ta takie trochę nieporozumienie. W krajach gdzie pogoda jest ustabilizowana > to może mieć rację bytu ale przy naszej zimie trawjącej 5 miesięcy te drogi bę > dą użytkowane w minimum. Cztery plus pięć nijak nie wyniesie dwanaście (miesięcy w roku). Poza tym tej zimy było ledwie kilkanaście takich dni, kiedy jazda na rowerze była naprawdę uciążliwa. Nie wiem, skąd się biorą te mity o sezonowym charakterze roweru, skoro przecież widać, że ludzie jeżdżą na rowerze przez cały rok. Fakt, ich liczba się w zimie zmniejsza, ale ten okres trwa maksymalnie dwa, trzy miesiące, przez resztę roku ruch rowerowy jest mniej więcej ustabilizowany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.13, 16:41 Nie, no, to jest jakas obsesja, jakiś obłęd. Ileż można mnożyć tekstow, wątków i dyskusji na ten sam temat? Ja już na sam widok rowerzysty dostaję torsji. Ilez można Gazeto? Znacie jakiś umiar? I wszędzie, literalnie wszędzie, ten chamski i agresywny prowokator Czechofil. Czy wy chcecie całkiem zdurnieć?? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 17:04 > Nie, no, to jest jakas obsesja, jakiś obłęd. Ileż można mnożyć tekstow, wątków > i dyskusji na ten sam temat? Można i trzeba, ponieważ jest problem do rozwiązania. Nie da się już dłużej udawać, że rower jest niszowym środkiem transportu dla biedaków. Przez lata wmawiały ludziom te bzdury, także teraz muszą to odkręcić... > Ja już na sam widok rowerzysty dostaję torsji. Ilez można Gazeto? Nie podoba ci się, to nie czytaj artykułów na ten temat. Chyba, że jesteś masochistą...? >I wszędzie, literalnie wszędzie, ten chamski i agresywny prowokator Czec > hofil. Czy wy chcecie całkiem zdurnieć?? Sprawdź sobie najpierw w SJP, co to jest prowokacja. Widać, że w szkole cię tego nie nauczyli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.205.105.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.06.13, 21:50 Ciebie nie nauczyli fizyki. E=mv^2. Mam nikłą nadzieję (nikłą, bo to matka głupich), że rozumiesz sens tego równania i zauważysz wynikającą z niego kolosalną różnicę pomiędzy pieszym i rowerzystą (ponieważ jednak wątpię w poprawne działanie twojego mózgu, muszę podpowiedzieć: v w tym równaniu to prędkość; jest ona podniesiona do kwadratu - choć to pewnie spali twoje biedne zwoje, spróbuj przemyśleć, co to w praktyce oznacza; miękkość tkanek pieszego vs. kanciastość i sztywność żelastwa pt. rower pomijam, na to nie ma równania, jest za to zdrowy rozsądek mówiący, że dla was nie powinno być miejsca na chodniku i w jakiejkolwiek innej nie wydzielonej do poruszania się po niej pojazdów przestrzeni). Bez odbioru, ze mną nie da się dyskutować na ten temat, zdania nie zmienię. Nie bój żaby, zorganizujemy się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.internetia.net.pl 04.06.13, 22:13 te, fizyk. wzór to chyba jednak był w postaci E=mc^2, gdzie c to faktycznie prędkość. Światła. Więc spuśćmy może zasłonę milczenia na twoje uczone pierdo.lenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.205.105.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.06.13, 23:59 Pomyliły ci się wzory. Gdybyś uważał na lekcjach w gimnazjum, znałbyś przytoczone równanie Leibnitza (a nie tylko to z T-shirtów, Einsteina, z którego zapewne - jak z każdego innego - g rozumiesz). Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 23:11 Gość portalu: pieszy napisał(a): > Ciebie nie nauczyli fizyki. E=mv^2. Mam nikłą nadzieję (nikłą, bo to matka głup > ich), że rozumiesz sens tego równania i zauważysz wynikającą z niego kolosalną > różnicę pomiędzy pieszym i rowerzystą (ponieważ jednak wątpię w poprawne działa > nie twojego mózgu, muszę podpowiedzieć: v w tym równaniu to prędkość; jest ona > podniesiona do kwadratu - choć to pewnie spali twoje biedne zwoje, spróbuj prze > myśleć, co to w praktyce oznacza; A czy ciebie na fizyce nie nauczyli, że rowerzysta nie musi zawsze jechać szybciej od pieszego, a także nie musi koniecznie się z nim zetknąć na drodze w jednym punkcie? miękkość tkanek pieszego vs. kanciastość i sz > tywność żelastwa pt. rower pomijam, na to nie ma równania, jest za to zdrowy ro > zsądek mówiący, że dla was nie powinno być miejsca na chodniku i w jakiejkolwie > k innej nie wydzielonej do poruszania się po niej pojazdów przestrzeni). Bez od > bioru, ze mną nie da się dyskutować na ten temat, zdania nie zmienię. Nie bój ż > aby, zorganizujemy się. Rozumiem, że według ciebie rowerzysta jest zbudowany z tytanu oraz że na innych wrocławskich chodnikach/deptakach (choćby na niedalekiej Oławskiej) rowerzyści z pieszymi nie egzystują? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.205.110.161.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.06.13, 00:07 Wsłuchaj się w brzmienie słów napisanych przez ciebie na końcu wypocin: "chodnikach/deptakach". CHODNIKACH/DEPTAKACH, do jasnej k. Nie torach rowerowych. D z roweru i prowadzisz albo sp z "chodnika/deptaka". Dotarło? Pytanie retoryczne, zapewne nie, bo jak niejeden zauważył dyskusja z tobą to marnowanie czasu. Podyskutujemy na petycje. Możesz sobie na to odpisywać, idę spać i mam cię do jutra głęboko w d. A jutro zaczniemy zajmować się ostatecznym rozwiązaniem kwestii bezpieczeństwa pieszych na chodnikach/deptakach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba dokładnie, niech prowadzi rowerek. IP: *.centertel.pl 05.06.13, 00:33 Skoro jak sam pisze zamierza koegzystować i poruszać się z prędkością pieszego, po co ma poruszać się z tą prędkością rowerem. Może go prowadzić! Wyjdzie na jedno. Będzie szedł chodnikiem i deptał deptak. A nie jechał nimi niczym po jezdni! Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: dokładnie, niech prowadzi rowerek. 05.06.13, 07:05 > Skoro jak sam pisze zamierza koegzystować i poruszać się z prędkością pieszego, > po co ma poruszać się z tą prędkością rowerem. Może go prowadzić! Wyjdzie na j > edno. Będzie szedł chodnikiem i deptał deptak. A nie jechał nimi niczym po jezd > ni! Prowadziłeś kiedyś rower z ciężkimi sakwami albo z dzieckiem w foteliku? Pewnie nie, bo byś wiedział, że nawet powolna jazda z obciążonym rowerem jest znacznie bardziej wygodna niż roweru prowadzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 05.06.13, 07:03 > Wsłuchaj się w brzmienie słów napisanych przez ciebie na końcu wypocin: "chodni > kach/deptakach". CHODNIKACH/DEPTAKACH, do jasnej k. Nie torach rowerowych. D z > roweru i prowadzisz albo sp z "chodnika/deptaka". Dotarło? Jezdnia, jak sama nazwa wskazuje służy do jeżdżenia. Spadaj więc panie pieszy z jezdni i teleportuj się nad nią. Dotarło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.30.73.10.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.06.13, 23:11 Na jezdniach wyznacza się PRZEJŚCIA dla PIESZYCH, żałosny półgłówku. Dzięki temu teleportacja jest zbyteczna. PrzeCHODZIMY na "zebrze". Przepraszam nieżałosnych półgłówków za użycie słowa "półgłówek" pod adresem tego pajaca. EOT (wygoogluj, dziecino). Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 06.06.13, 17:13 > Na jezdniach wyznacza się PRZEJŚCIA dla PIESZYCH, żałosny półgłówku. Dzięki tem > u teleportacja jest zbyteczna. PrzeCHODZIMY na "zebrze". Przepraszam nieżałosny > ch półgłówków za użycie słowa "półgłówek" pod adresem tego pajaca. EOT (wygoogl > uj, dziecino). Na wielu chodnikach wyznacza się część dla rowerzystów, powstaje wtedy cyklochodnik. Na reszcie chodników można natomiast jeździć z dzieckiem do lat 10-ciu, podczas złej pogody oraz wtedy, gdy chodnik ma ponad 2 m szerokości, a na jezdni dopuszczalna prędkość jest większa niż 50 km/h... Masz jeszcze jakieś pytania żałosny półgłówku? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 21:44 czechofil napisał: > Cztery plus pięć nijak nie wyniesie dwanaście (miesięcy w roku). Poza tym tej z Dodaj trzy miesiące deszczu i wszystko gra. > imy było ledwie kilkanaście takich dni, kiedy jazda na rowerze była naprawdę uc > iążliwa. Nie wiem, skąd się biorą te mity o sezonowym charakterze roweru, skoro > przecież widać, że ludzie jeżdżą na rowerze przez cały rok. Fakt, ich liczba s Poglądy o sezonowym charakterze roweru biorą się z prostych obserwacji rzeczywistości. Robi się ciepło - rowery się pojawiają. Pada deszcz lub jest zimno - zostaje może jeden na dziesięć. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 23:15 > Dodaj trzy miesiące deszczu i wszystko gra. A w czym deszcz przeszkadza podczas jazdy na rowerze? > Poglądy o sezonowym charakterze roweru biorą się z prostych obserwacji rzeczywi > stości. Robi się ciepło - rowery się pojawiają. Pada deszcz lub jest zimno - zo > staje może jeden na dziesięć. Nie ma na ten temat żadnych badań. Poza tym to nie jest takie proste, jak piszesz. Jedni rezygnują z jazdy szybciej, inni później, a jeszcze inni wcale. Ja jeżdżę cały rok i widzę, że nawet w zimie rowerzystów przybywa... Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 05.06.13, 23:26 czechofil napisał: > > Dodaj trzy miesiące deszczu i wszystko gra. > > A w czym deszcz przeszkadza podczas jazdy na rowerze? Moknie się. > > Poglądy o sezonowym charakterze roweru biorą się z prostych obserwacji rz > eczywi > > stości. Robi się ciepło - rowery się pojawiają. Pada deszcz lub jest zimn > o - zo > > staje może jeden na dziesięć. > > Nie ma na ten temat żadnych badań. Poza tym to nie jest takie proste, jak pisze A coś się nagle tak skornelił z tymi badaniami? Do oceny obciążenia S5 wystarczyło Ci "na oko" :-> > sz. Jedni rezygnują z jazdy szybciej, inni później, a jeszcze inni wcale. Ja je > żdżę cały rok i widzę, że nawet w zimie rowerzystów przybywa... Może i przybywa jak na zimę, ale w stosunku do lata radykalnie spada. I to samo jak pada deszcz - widać gwałtowny spadek, a nie żadne "jedni szybciej, inni później". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kajman Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.centertel.pl 06.06.13, 00:28 Panie Chrzan!! spieprzaj pan do swojego Gdanska. Ostatnio pisali, ze bedą tam drążyć tunel dla samochodów pod rzeką.. Masz pan pojęcie?? PO CO? przecież zamiast kosztownego wiercenia tuneli dla samochodów, wystarczyło, zeby miasto zakupiło trochę rowerów wodnych i można by się nimi przeprawiać. Zdrowiej, taniej i ekologiczniej, Panie Chrzan. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 06.06.13, 17:15 > > A w czym deszcz przeszkadza podczas jazdy na rowerze? > > Moknie się. A słyszałeś o czymś takim jak peleryna? > Może i przybywa jak na zimę, ale w stosunku do lata radykalnie spada. I to samo > jak pada deszcz - widać gwałtowny spadek, a nie żadne "jedni szybciej, inni pó > źniej". Co to znaczy radykalnie? Jaki procent przestaje jeździć podczas deszczu, jaki podczas jesieni, a jaki podczas zimy? Odpowiedz Link Zgłoś
akm Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasza ... 04.06.13, 17:39 A petycja popierająca zakaz wjazdu rowerami do Rynku gdzie? I argumentacja jakaś pokrętna, bardzo ponowoczesna - zamiast domagać się przestrzegania obowiązującego prawa, domagacie się jego zmiany. pozwólmy ludziom kraść, bo to też jest powszechne Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 17:46 > A petycja popierająca zakaz wjazdu rowerami do Rynku gdzie? Nie ma zwolenników zakazu, nie ma petycji. Albo nie umieją się zorganizować... > I argumentacja jakaś pokrętna, bardzo ponowoczesna - zamiast domagać się przest > rzegania obowiązującego prawa, domagacie się jego zmiany. Głupie, martwe prawo trzeba zmieniać. W demokracji jest to jak najbardziej dozwolone... > pozwólmy ludziom kraść, bo to też jest powszechne Kradzież oznacza dla jednej strony zysk, dla drugiej zaś stratę. Na zniesieniu zakazu nikt nie straci, wielu zaś zyska... Odpowiedz Link Zgłoś
akm Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 17:51 czechofil napisał: > Kradzież oznacza dla jednej strony zysk, dla drugiej zaś stratę. Na zniesieniu > zakazu nikt nie straci, wielu zaś zyska... Piesi stracą, nie wiem czemu ich ignorujesz Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 18:04 > Piesi stracą, nie wiem czemu ich ignorujesz Nic nie stracą. Rowerzyści przecież jeżdżą po Rynku i nic się nie dzieje. Poza tym spytaj pieszych w Krakowie, Poznaniu, Opolu, Rzeszowie oraz jeszcze w paru innych miastach, czy cokolwiek tracą z powodu dzielenia przestrzeni z rowerzystami... Odpowiedz Link Zgłoś
akm Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 17:53 czechofil napisał: > Nie ma zwolenników zakazu, nie ma petycji. Albo nie umieją się zorganizować... > Nie ma zwolenników zakazu w gazecie, bo to ona organizuje protest. A można było zrobić sondę i policzyć, ilu jest po której stronie Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 18:09 > Nie ma zwolenników zakazu w gazecie, bo to ona organizuje protest. > A można było zrobić sondę i policzyć, ilu jest po której stronie Gazecie zależy na zniesieniu zakazu, a nie na jego utrzymaniu, zrobiła więc taką, a nie inną ankietę. Jak ktoś jest za zakazem, niech zrobi swoją prywatną ankietę, podejrzewam, że żadne medium publiczne mu tego nie sfinansuje. Ten zakaz to taki obciach, że nikt publicznie raczej go nie poprze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.13, 18:57 czechofil napisał: > Ten zakaz to taki obciach, że nikt publicznie raczej go nie poprze... Natomiast petycja o zniesienie zakazu jest tak bardzo nieobciachowa, że poparło ją aż 978 mieszkańców. Miasta zamieszkałego przez ponad 630 000 ludzi. Fascynujące. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 21:05 > Natomiast petycja o zniesienie zakazu jest tak bardzo nieobciachowa, że > poparło ją aż 978 mieszkańców. Miasta zamieszkałego przez ponad 630 000 ludzi. > > Fascynujące. Jak na ankietę zamieszczoną w internetowym wydaniu Gazety jest to dość spora liczba. To jest prawie tysiąc głosów ludzi świadomych obywatelsko, którzy podali swoje dane i którzy liczą na to, że ten absurdalny zakaz zostanie zniesiony. Głosu zwolenników zakazu nie słychać za to wcale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.205.105.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.06.13, 22:13 "Głosu zwolenników zakazu nie słychać", a na ten głos wielokrotnie tu odpowiadasz. Fenomen na miarę... Kraszewskiego?... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 04.06.13, 23:18 > "Głosu zwolenników zakazu nie słychać", a na ten głos wielokrotnie tu odpowiada > sz. Fenomen na miarę... Kraszewskiego?... Chodziło mi, że oprócz głosów paru frustratów na tym forum nie ma o tym nic w mediach. Może jakiś list wysmarujcie, jakąś ankietkę zróbcie chłopaki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz IP: *.205.105.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.06.13, 23:52 Nie tylko ankietę, panie no life. Nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
tillig Re: Nie bójmy się rowerów na ulicach miasta. Nasz 05.06.13, 08:50 > Głosu zwolenników zakazu nie słychać za to wcale... A po co mają krzyczeć, skoro i tak zakaz nie zostanie zniesiony? Jak zostanie zniesiony, wtedy zaczną się udzielać. To chyba logiczne, lecz widzę, że nie dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Pieprzysz jak zwykle. Kradniesz moją przestrzeń. IP: *.205.62.210.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.06.13, 21:34 Przestrzeń, po której mogę sobie chodzić jak mi się podoba, bo jest do CHODZENIA, zatrzymywać się, plątać się jak mi się ze chce i zmieniać kierunek do woli nie zastanawiając się, czy nie nadleci jakiś spedalony przygłup. Na zmianie tego stanu rzeczy skorzysta TYLKO jedna strona. Pedałofil. Pieszy zaś STRACI jedną z najważniejszych "warstw" piramidy Maslowa (wygoogluj sobie). Poczucie bezpieczeństwa. W mojej skali niechęci, od 1 do 10, gdzie 10 to już skrajna niechęć blachosmrody uzyskują jakieś 7. Ty masz 11. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Pieprzysz jak zwykle. Kradniesz moją przestrz 04.06.13, 23:20 > Przestrzeń, po której mogę sobie chodzić jak mi się podoba, bo jest do CHODZENI > A, zatrzymywać się, plątać się jak mi się ze chce i zmieniać kierunek do woli n > ie zastanawiając się, czy nie nadleci jakiś spedalony przygłup. Na zmianie tego > stanu rzeczy skorzysta TYLKO jedna strona. Pedałofil. Pieszy zaś STRACI jedną > z najważniejszych "warstw" piramidy Maslowa (wygoogluj sobie). Poczucie bezpie > czeństwa. W mojej skali niechęci, od 1 do 10, gdzie 10 to już skrajna niechęć b > lachosmrody uzyskują jakieś 7. Ty masz 11. Tylko uważaj, żebyś na tym całym Rynku nie zaplątał się pod końskie jaja. Bo cię jeszcze konik obszcza po plecach albo zrobi coś znacznie brzydszego i wtedy nie będziesz już taki hardy... Odpowiedz Link Zgłoś
kklement Ten jakże charakterystyczny cytat warto zanotować 04.06.13, 23:34 czechofil napisał: > Tylko uważaj, żebyś na tym całym Rynku nie zaplątał się pod końskie jaja. Bo ci > ę jeszcze konik obszcza po plecach albo zrobi coś znacznie brzydszego i wtedy n > ie będziesz już taki hardy... Komentarz myślę że jest zbędny. Naprawdę komuś jeszcze chce się z tym zwyrodniałym trollem wdawać w pyskówkę ? Szkoda czasu i nerwów, koleżanki i koledzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Ten jakże charakterystyczny cytat warto zanot IP: *.xdsl.centertel.pl 04.06.13, 23:56 okej każdy, ale że ty dajesz takie uwagi chamski kmiocie? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Ten jakże charakterystyczny cytat warto zanot 05.06.13, 07:07 > Komentarz myślę że jest zbędny. Naprawdę komuś jeszcze chce się z tym zwyrodnia > łym trollem wdawać w pyskówkę ? Szkoda czasu i nerwów, koleżanki i koledzy. Przemawiasz do swoich klonów? Nie będę ci chyba tłumaczył, co to oznacza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ere 850? Jaki to ułamek promila Wrocławian? IP: *.205.74.34.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.06.13, 21:27 Wstrząsający efekt tej "akcji" dobitnie świadczy o tym, że trzeba pedalarzy ostatecznie przegonić z placów i chodników. A wątpiącym w to, co piszę polecam zapoznanie się z etymologią słowa "chodnik". Słowa "jezdnia" przy okazji również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Muszą..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.13, 00:48 "rowerzyści muszą dostać przestrzeń osobną od pieszych i samochodów." Co znaczy "muszą"? Jak nie ma gdzie, to co - należy wyrzucić pieszych i samochody? Kogoś nieźle pogrzało, a przecież to jeszcze nie lato. Znowu ogon chce machać psem, psia mać (sic!). Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Muszą..? 05.06.13, 07:09 > "rowerzyści muszą dostać przestrzeń osobną od pieszych i samochodów." > > Co znaczy "muszą"? Jak nie ma gdzie, to co - należy wyrzucić pieszych i samocho > dy? Kogoś nieźle pogrzało, a przecież to jeszcze nie lato. Znowu ogon chce mach > ać psem, psia mać (sic!). A kto powiedział, że trzeba wyrzucać? Wystarczy tylko zabrać trochę powierzchni i to nie pieszym, a kierowcom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stadion dołuje Ww Należy czym prędzej rozebrać lub sprzedać stadion IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.06.13, 06:05 Należy przestać ładować pieniądze z miejskiej kasy w klub piłkarski. Urzędnicy z magistratu przede wszystkim zajmują się problemami stadionu i piłkarzy po macoszemu traktując inne problemy Wrocławia. Cierpi na tym między innymi miejska komunikacja. Rowerzystom należy ułatwiać życie a nie utrudniać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lwowiak Stadion we Lwowie po Euro 2012 będzie rozebrany IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.06.13, 06:25 Tam w magistracie umieją liczyć hrywny. Link jest tutaj: wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-stadion-we-lwowie-bedzie-rozebrany,1,5454021,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś