monop2
16.06.13, 14:32
>Podpisując umowę, Max Bögl doskonale wiedział - bo był to wymóg wprowadzony przez UEFA - że na rok przed Euro na stadionie trzeba przeprowadzić imprezę piłkarską. To oznacza, że firma powinna zakładać, że na czas jej organizacji prace będzie musiała wstrzymać.
Dziwna argumentacja... czy Max Bögl podpisywał umowę z UEFA ? Nie, więc co go obchodzą wymogi tej organizacji?
Chyba że miasto sobie zastrzegło w umowie z Maxem, że taka impreza będzie. Ale wtedy w tej argumentacji by się pojawiło, że taki był zapis umowy. A nie pojawiło się.
Oby się nie okazało, że Max wcale się nie zobowiązał w umowie, że udostępni w 2011 obiekt, i zrobił to na prośbę miasta. Bo w takiej sytuacji faktycznie może czuć się oszukanym.
W każdym razie - wymagałoby to doprecyzowania, na co się umówili a na co nie.