rubarom 27.07.13, 13:00 Piszemy w"Kudowie-Zdroju", Pani Redaktor! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Max Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.free.aero2.net.pl 27.07.13, 14:53 Klasyczna sprawa: kobieta nie doczytała regulaminu i ma pretensje do wszystkich, tylko nie do siebie. A jej rozum już nie był w stanie objąć i zrozumieć zawiłości wynikających z rozliczeń uzdrowiska z NFZ-tem. W ogóle śmieszy mnie ta cała moda na liściki wysyłane do redakcji gazet przez każdego, komu coś się nie spodobało u jakiegoś usługodawcy, gazeta mogłaby przynajmniej nie drukować takich głupot po wstępnej weryfikacji ich zasadności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.13, 15:15 Ludzie już tacy są, nie czytają regulaminów tylko podpisują a później zdziwieni. I nie dotyczy to tylko takich błahych spraw, ale też podpisywanie różnych umów (np. kredytowych, telefonicznych). Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie 27.07.13, 15:29 Gość portalu: Magda napisał(a): > Ludzie już tacy są, nie czytają regulaminów tylko podpisują a później zdziwieni > . I nie dotyczy to tylko takich błahych spraw, ale też podpisywanie różnych umó > w (np. kredytowych, telefonicznych). Ciekawy jestem czy czytasz wszystkie umowy podczas instalowania nowego oprogramowania komputerowego. Na szczęście regulaminy nie są w Polsce aktami prawnymi najwyższej rangi i muszą być oparte o przepisy rangi wyższej. Nie trudni znaleźć regulaminy pełne sprzeczności wewnętrznych i zwyczajnych głupstw. Zarządzenie NFZ na podstawie którego sanatoria opracowują regulaminy z tymi absurdalnymi przepisami kwalifikuje się do Trybunału Konstytucyjnego i liczę że ktoś w końcu je tam skieruje. Porównywanie regulaminów sanatoryjnych z umowami ( z operatorami tel.itp.) jest absurdalne i świadczy o ignorancji piszącego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: 213.141.236.* 27.07.13, 17:07 Jak ktoś nie czyta regulaminu, to jego problem. Wbrew temu co piszesz, regulamin określa treść umowy, jaką zawierasz z usługodawcą. Trzeba po prostu czytać, jak coś się podpisuje. Tym bardziej, że - jak wynika z wypowiedzi przedstawiciela uzdrowiska - było jeszcze osobiście mówione kuracjuszom, co ich czeka za zerwanie umowy. Ta pani widać ślepa i głucha, ale wysmażyć pełny pretensji list do gazety już dała radę. Inna sprawa, że jak już to pretensje należałoby kierować do NFZ-u za nielogiczne wymagania, a nie uzdrowiska. Chciałbym, żeby kiedyś oczerniane w ten sposób na łamach gazet podmioty przez niekumatych klientów, którzy nawet nie potrafią przeczytać regulaminu, zaczęły wytaczać procesy takim delikwentom, gdyż antyreklama, jaką robią, przekłada się wyraźnie na opinię o nich i ewentualne zyski finansowe. Podchodzi to np. pod paragraf o pomówieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danuta Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: 84.39.163.* 27.07.13, 20:21 Dokładnie. Sama byłam wiele razy w sanatoriach i wiem, że takie zapisy w regulaminach to norma. Przy tym kuracjusze są przeważnie szczegółowo informowani, jakie konsekwencje ciążą w przypadku zerwania umowy. Z artykułu wynika, że ta pani też była informowana. Tym bardziej nie rozumiem takich postaw, niektórym można dziesięć razy trąbić prosto do ucha, a i tak niczego nie zapamiętają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.13, 22:56 >Wbrew temu co piszesz, regulamin określa treść umowy, jaką zawierasz z usługodawcą. Za wyjątkiem zapisów sprzecznych z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.free.aero2.net.pl 28.07.13, 01:26 Ale tu nie masz żadnych dowodów, że zapis jest sprzeczny z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie 27.07.13, 15:40 Gość portalu: Max napisał(a): > Klasyczna sprawa: kobieta nie doczytała regulaminu i ma pretensje do wszystkich > , tylko nie do siebie. A jej rozum już nie był w stanie objąć i zrozumieć zawił > ości wynikających z rozliczeń uzdrowiska z NFZ-tem. W ogóle śmieszy mnie ta cał > a moda na liściki wysyłane do redakcji gazet przez każdego, komu coś się nie sp > odobało u jakiegoś usługodawcy, gazeta mogłaby przynajmniej nie drukować takich > głupot po wstępnej weryfikacji ich zasadności. Klasyczna sprawa: piszący nie zna sprawy i ma pretensje do pokrzywdzonej kobiety. A jego rozum już nie jest w stanie objąć i zrozumieć absurdów wymyślanych przez NFZ, któremu się wydaje że jest państwem w państwie i może narzucać wszystkim swoje warunki. Do niedawna nie obowiązywały takie przepisy i nic nie przeszkadzało w rozliczaniu się między płatnikiem a sanatoriami. P.S.Pozostaw czytelnikom co chcą czytać w gazecie. Te czasy w których tobie podobni dyktowali o czym gazety maja pisać, na szczęście minęły. Mam nadzieję że bezpowrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: 213.141.236.* 27.07.13, 17:11 LOL, obrońca biednych i pokrzywdzonych się odezwał. Pewnie taka sama życiowa ciamajda, która nie czyta umów i regulaminów, a potem ma do wszystkich pretensje. Zastopuj trochę i przestań się tak cietrzewić. Nawet jeśli ze sprawą jest coś nie tak, to pretensje należy kierować do NFZ-u za ich regulacje, a nie uzdrowiska, które po prostu nie może sobie pozwolić, żeby dopłacać za pacjenta, któremu odwidzi się dalszy pobyt. A jak tak lubisz tego typu artykuły, to zapraszam na plotek.pl i inne tego typu serwisy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.13, 22:58 > A jej rozum już nie był w stanie objąć i zrozumieć zawiłości wynikających z rozliczeń uzdrowiska z NFZ-tem. Nie jej umowa, nie jest stroną, co ją obchodzą rozliczenia uzdrowiska z NFZtem ? Gdyby była klientką przysłaną przez prywatnego ubezpieczyciela, to uzdrowisko dostałoby pełną kwotę, a ubezpieczyciel by sam w ramach swojej umowy z klientką by karę pobierał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.free.aero2.net.pl 28.07.13, 01:28 Ale nie była klientką przysłaną przez prywatnego ubezpieczyciela. Wcale nie muszą ją obchodzić rozliczenia z NFZ-tem, ale musi je respektować i trzymać się regulaminu. Jak się nie podoba, niech płaci 55 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zafir Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.13, 15:56 ciągłe ograniczanie wolności, a niektórzy jeszcze nie rozumieją w czym problem jak otworzę sobie stację benzynową i napisze regulamin wiszący przy wjeździe, że każdy tankujący nieparzystą ilość litrów płaci podwójnie też znajdą się tacy, którzy powiedzą, że trzeba było czytać regulamin ? są kraje, gdzie zdrowego rozumu nie trzeba sankcjonować prawnie; Polska do nich nie należy i to coraz bardziej nie należy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.13, 16:51 Swego czasu firma DHL przywiozła mi uszkodzoną przesyłkę. Odmówiłam przyjęcia na to pan kurier mówi, że... (ha, ha, ha <umiera ze śmiechu na samo wspomnienie>) samo otwarcie mu drzwi oznacza przyjęcie przesyłki... zgodnie z ich regulaminem. Odpowiedziałam, że samo zadzwonienie dzwonkiem do mojego domu oznacza, że jest mi winien 200zł. I wiecie co?... Nie zapłacił!!! A przecież ja mam regulamin. Mogę okazać. Sama go podpisałam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: 213.141.236.* 27.07.13, 17:19 Tyle, że regulamin każda firma posiadać musi, a w tym przypadku zapis wygląda na uzasadniony. Trudno, żeby forma płaciła z własnej kieszeni za takiego klienta, który wcześniej zrezygnuje z usług z sobie tylko wiadomych względów, nie dostając za niego później zwrotu z NFZ-u. To, że pan coś tobie powiedział, jeszcze nie oznacza, że taki był zapis w regulaminie. A jak coś się nie podoba, to zgłaszać do odpowiednich służb, a nie lecieć do gazet, bo takie działanie też jest bezprawne (publiczne pomówienie). A przede wszystkim czytać, czytać i jeszcze raz czytać. I myśleć przy tym. Z artykułu wynika, że ta pani nawet nie zadała sobie trudu, żeby zapoznać się z regulaminem, więc pretensje może mieć tylko do samej siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: 209.236.126.* 27.07.13, 17:27 Gość portalu: Dorota napisał(a): > Swego czasu firma DHL przywiozła mi uszkodzoną przesyłkę. Odmówiłam przyjęcia n > a to pan kurier mówi, że... (ha, ha, ha <umiera ze śmiechu na samo wspomnie > nie>) samo otwarcie mu drzwi oznacza przyjęcie przesyłki... zgodnie z ic > h regulaminem. dorotko, a potrafiłabyś wskazać odpowiedni punkt w regulaminie tej firmy ? często korzystam z ich usług, znam mniej więcej regulamin (w przeciwieństwie do ciebie czytam jak coś podpisuję) i takiego zapisu nie pamiętam. najwyraźniej coś źle zrozumiałaś, albo zwyczajnie zmysliłaś sobie te rzeczy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.13, 19:22 (w przeciwieństwie do cie > bie czytam jak coś podpisuję) Możesz proszę wyjaśnić skąd posiadasz tę informację. Ja w przeciwieństwie do Ciebie...:)))? Skąd wiesz, że nie czytam? Skąd wiesz, że podpisuję nie czytając? :))) lol :))) Nic nie podpisywałam. Jeśli ktoś ma mi coś przesłać to nawet nie wiem z usług jakiej firmy kurierskiej będzie korzystać. Nie mam pojęcia, który to punkt regulaminu i sądzę, że pan kurier również nie wiedział:) Dorota (Dorotka - tylko dla przyjaciół, czyli proszę bez zbędnej poufałości) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.free.aero2.net.pl 30.07.13, 13:43 Jeśli kurier faktycznie wyjechał z takim idiotycznym przepisem (w co osobiście wątpię), wtedy sięgasz do regulaminu (firmy kurierskiej lub sprzedającej produkt - każda z pewnością go ma na swojej stronie internetowej) i składasz reklamację. Taki pracownik albo nauczy się regulaminu firmy, w której pracuje, albo szybko z niej wylatuje. Po twoich wpisach widzę, że nawet nie zadałaś sobie trudu, żeby to sprawdzić, za to wolisz hejtować na forach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Red Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: 172.25.254.* 27.07.13, 18:20 Oj, tak, tak. Przepraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
rewop04 Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie z... 27.07.13, 18:23 miałem poważną operację, więc teraz niedawno poznałem te sanatoryjne "wynalazki" :) z zapłatą za nieobecność to jeszcze nic. u nas pobyt był do poniedziałku, ostatni zabieg (jeden - a niektórzy już nawet i tego nie mieli) w sobotę i trzeba siedzieć w sanatorium do poniedziałku, bo kto pojedzie ten 55zł za dzień :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danuta Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: 84.39.163.* 27.07.13, 20:16 Ale co w tym dziwnego? Wykupujesz pobyt do soboty, to siedzisz do soboty, wykupujesz do poniedziałku to siedzisz do poniedziałku. Kolejny zaskoczony, który nie przeczytał regulaminu przed wykupieniem pobytu? Byłam parę razy w uzdrowiskach w ostatnim czasie i wiem, że takie zapisy w regulaminach to norma. Śmieszą mnie żale wylewane przez ludzi, którzy czegoś nie doczytali albo w ogóle nie mają w zwyczaju czytać, co podpisują (małe dzieci, czy niezaradni życiowo?), a potem żalą się wszystkim, jak to zostali strasznie skrzywdzeni. A wystarczyłaby odrobina zaradności i zdrowego rozsądku ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawe Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.13, 20:22 Dla mnie to ciekawostka ekonomiczna. No bo, stosując regulamin, jeśli ktoś zapłaci za cały pobyt, dajmy na to 1500 zł, i opuści wszystkie dni turnusu, to sanatorium poniesie stratę mając przychód i nie ponosząc żadnych kosztów? To coś jak odwrócone perpetum mobile, ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.13, 23:02 Opłacony jest tylko pokój i jedzenie, za zabiegi płaci NFZ, który w tej sytuacji nie zapłaci. Jest więc strata, bo szanse na znalezienie klienta na te tygodnie są niewielkie, a NFZ nie zdąży przysłać kolejnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.free.aero2.net.pl 28.07.13, 01:30 Dokładnie, jak ktoś nie jest w stanie zrozumieć rozliczeń pomiędzy sanatorium i NFZ-tem, niech jeździ komercyjnie i płaci za wszystko z własnej kieszeni bez żadnego dofinansowania. Wtedy będzie mógł sobie wyjechać, kiedy mu się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zafir Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.13, 17:25 czy ktoś umie czytać ze zrozumieniem ? NFZ płaci za zabiegi - wspomniana pacjentka odbyła wszystkie zabiegi sama płaci za pokój i wyżywienie - nie skorzystała z kolacji i śniadania, więc uzdrowisko jest do przodu, więc ja się pytam - za co jest to 55 zł ? uzasadnienie "bo tak jest w regulaminie" jest śmieszne - to jest zwykłe wyłudzenie pieniędzy - Uzdrowisko nie poniosło żadnej straty, ani nie wykonało żadnej usługi a tłum oportunistów powtarza śpiewkę o regulaminie - ale łatwo Was zniewolić, obecny rząd może być spokojny, czego by jeszcze nie uchwalił, buntu nie będzie przy takim społeczeństwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: 213.141.236.* 28.07.13, 18:17 55 zł jest za to, że pacjentka nie pozostała do końca pobytu, a NFZ płaci tylko za pobyty zrealizowane w całości. Jest to wyraźnie wyjaśnione w artykule, więc to ty nie czytasz ze zrozumieniem. Jeśli dla ciebie zapoznanie się z treścią umów przed ich podpisaniem jest oznaką "zniewolenia przez rząd" to gratuluję inteligencji. "Buntuj się" sam - i sam płać z własnej kieszeni za swoją głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zafir Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.13, 19:36 głupotą jest nieumiejętność myślenia; spróbuj uzasadnić na czym polega strata uzdrowiska, skoro NFZ płaci de facto za wykonane zabiegi, a nie za siedzenie przez pacjenta w pokoju nie pisałem o zniewoleniu przez rząd tylko o oprtuniźmie bijącym z komentarzy - większość nie pyta jaki ma to sens, tylko przyjmuje że jeśli tak napisali w regulaminie to pewnie tak jest OK; jakby napisali że należy przed wyjazdem oddać nerkę też byś napisał że przecież w regulaminie tak było więc nie ma co się zastanawiać tylko trzeba ciąć... dla mnie EOT, szkoda czasu na dyskusje z "polactwem" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: 213.141.236.* 28.07.13, 20:25 Gość portalu: zafir napisał(a): > głupotą jest nieumiejętność myślenia; spróbuj uzasadnić na czym polega strata u > zdrowiska, skoro NFZ płaci de facto za wykonane zabiegi, a nie za siedzenie prz > ez pacjenta w pokoju Masz to wyjaśnione w artykule. Pobyt liczy się długością terminu, a zabiegi są praktycznie do ostatniego dnia. Głupotą jest nieumiejętność przeczytania ze zrozumieniem zanim zacznie się wymądrzać. > nie pisałem o zniewoleniu przez rząd tylko o oprtuniźmie bijącym z komentarzy - > większość nie pyta jaki ma to sens, tylko przyjmuje że jeśli tak napisali w re > gulaminie to pewnie tak jest OK; Takie jak ty niezsocjalizowane jednostki pytają nawet, czy kasowanie biletu w autobusie jest OK. I nie kasują - do czasu. Może OK jest nieczytanie umów przed podpisaniem? Gdyby ta pani to zrobiła, miałaby wątpliwości przed zawarciem umowy, a nie gdy jej okres obowiązywania się kończy. Tak więc nie pisz mi o nonkonformizmie, po ta pani raczej nie wygląda na walczącą ze wszystkim złem tego świata. > jakby napisali że należy przed wyjazdem oddać nerkę też byś napisał że przecież > w regulaminie tak było więc nie ma co się zastanawiać tylko trzeba ciąć... dla > mnie EOT, szkoda czasu na dyskusje z "polactwem" Jakby tak napisali, to bym przeczytał regulamin i nie zawarł tej umowy. Proste? Robisz z igły widły, a życiowa ciamajda jest dla ciebie wzorem do naśladowania. To właśnie takie ofermy, które nie czytają umów, uprawomocniają swoim zachowaniem istnienie durnych przepisów. Gdyby nie zgadzali się na nie przed zawarciem umowy, usługodawca szybko zrezygnowałby z takich zapisów. Tak więc efekt postępowania twoich "wzorców" jest przeciwny do tego, co próbujesz udowadniać. Nie łudźmy się - ta pani zaczęła walczyć dopiero wtedy, gdy dostała po kieszeni za de facto tylko i wyłącznie własną głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zafir Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.13, 00:48 praktycznie to było napisane jasno, że wszystkie zabiegi zostały wykonane, a kobieta wyjechała kilka godzin wcześniej - i bronienie takich debilizmów jak "kara" za niezjedzenie sanatoryjnego śniadanka przed wyjazdem dowodzi braku szarych komórek albo niechęci do ich użycia jakbyś nie był w sanatorium to wyjaśnię: pacjent kierowany przez NFZ nie podpisuje żadnej umowy i analogie do sytuacji klient - sprzedawca są g...o warte na skierowanie do sanatorium z NFZ czeka się w tym kraju kilka lat i nikt nie będzie go odrzucał a ludzi nie oceniaj po wyglądzie - ja nie pytam czy faktycznie masz krzywy dziób bronisz cwaniaczka - dyrektora który wymyślił sposób na wyciąganie kasy z emerytów, bo oni najczęściej są kuracjuszami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.free.aero2.net.pl 29.07.13, 03:16 "praktycznie to było napisane jasno, że wszystkie zabiegi zostały wykonane, a kobieta wyjechała kilka godzin wcześniej" Cytat proszę. "i bronienie takich debilizmów jak "kara" za niezjedzenie sanatoryjnego śniadanka przed wyjazdem dowodzi braku szarych komórek albo niechęci do ich użycia" Wyobraź sobie, że te sanatoryjne śniadanko najczęściej wchodzi w skład leczenia. "jakbyś nie był w sanatorium to wyjaśnię: pacjent kierowany przez NFZ nie podpisuje żadnej umowy i analogie do sytuacji klient - sprzedawca są g...o warte" Małe masz pojęcie o umowach, bo samo opłacenie usługi i dostanie pokwitowania już jest zawarciem umowy w świetle prawa. "na skierowanie do sanatorium z NFZ czeka się w tym kraju kilka lat i nikt nie będzie go odrzucał" Tak więc trzeba przestrzegać regulaminów NFZ albo jeździć komercyjnie - wówczas możesz otrzymać skierowanie z dnia na dzień i z dnia na dzień wyjechać do domu. "a ludzi nie oceniaj po wyglądzie - ja nie pytam czy faktycznie masz krzywy dziób" Po wyglądzie, czy po bredniach, jakie wypisujesz? "bronisz cwaniaczka - dyrektora który wymyślił sposób na wyciąganie kasy z emerytów, bo oni najczęściej są kuracjuszami" O tak, każdy, kto dba, żeby biznes się domykał, a uzdrowisko nie dopłacało do klientów, to cwaniak i oszust. Nie wiesz, o czym piszesz, chłopcze. Wychodzi z rzekomego nonkonformisty pospolity cham i pieniacz, który by zmieszał z błotem każdego, kto mu każe wywiązywać się z zawartej umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie 28.07.13, 21:29 Gość portalu: zafir napisał(a): > a tłum oportunistów powtarza śpiewkę o regulaminie - ale łatwo Was zniewolić, o > becny rząd może być spokojny, czego by jeszcze nie uchwalił, buntu nie będzie p > rzy takim społeczeństwie Tacy jak ty wyprzedzają na pasach, żeby nikt nie powiedział że łatwo ich zniewolić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zafir Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.13, 00:39 a tam, pieprzysz koleś...zamiast odnieść się do meritum naprawdę uważasz że to porównanie jest adekwatne ? cwaniaczek dyrektor uzdrowiska naciąga emerytów na kasę, a ty mu bijesz brawo - jaki jest związek jazdy zgodnej z przepisami ze zwykłym złodziejstwem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.free.aero2.net.pl 29.07.13, 03:20 "Naciąga", "złodziejstwo"... Zdajesz sobie sprawę, że to, co wypisujesz, to są zwykłe pomówienia? A już za to grozi paragraf z k.k. Złodziejem to jest ktoś, kto zawiera umowę a potem jej nie przestrzega, narażając partnera na straty. Ciekawe, czy też będziesz takim hardym nonkonformistą, gdy dyrektor uzdrowiska wytoczy ci proces za publiczne oszczerstwa. Pewnie podkulisz ogon ze strachu i będziesz udawał, że cię nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaf Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.13, 04:06 do znudzenia można powtarzać, że uzdrowisko żadnych strat nie ponosi wręcz zyskuje to, czego ta Pani nie zjadła na dwóch posiłkach, z których zrezygnowała, mediach których nie użyła itp. NFZ płaci za zabiegi, a nie za hotel potem okazuje się, że jest jakiś zapis w regulaminie, o którym słyszy się wtedy, gdy to na rękę Instytucji, bo to tego rodzaju sytuacja a nie wydumane opowieści o kliencie itd. historia prosta dla każdego kto mieszka w tym kraju - i nawet specjalnie nie dziwi w "Misiu" też mowa o dopłacaniu za brakujący kilogram obywatela była w regulaminie - więc wszystko było OK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieczysław Gut Za komuny tego nie było IP: *.internetia.net.pl 29.07.13, 11:56 Wyjeżdzałem kiedy chciałem i nic nie płaciłem.Byłem w Sanatoriach 34 razy.Koniec tematu.Tusku odejdz już ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie IP: 93.154.134.* 29.07.13, 12:27 Gość portalu: zaf napisał(a): > do znudzenia można powtarzać, że uzdrowisko żadnych strat nie ponosi Bo tak wydaje się jakiemuś niezaradnemu, anonimowemu spamerowi? Szkoda, ze przedstawiciele uzdrowiska twierdzą inaczej. > wręcz zyskuje to, czego ta Pani nie zjadła na dwóch posiłkach, z których zrezyg > nowała, mediach których nie użyła itp. Tak, obsługa będzie miała dwa obiady za darmo. > NFZ płaci za zabiegi, a nie za hotel NFZ dopłaca za cały pobyt kuracyjny. > potem okazuje się, że jest jakiś zapis w regulaminie, o którym słyszy się wtedy > , gdy to na rękę Instytucji, bo to tego rodzaju sytuacja a nie wydumane opowieś > ci o kliencie itd. Jak ktoś jest frajerem i nie czyta umów, to dowiaduje się po czasie. Ale to jego problem. > w "Misiu" też mowa o dopłacaniu za brakujący kilogram obywatela była w regulami > nie - więc wszystko było OK Przykład od czapy, chyba nie zrozumiałeś "Misia". Co mnie nie dziwi - umów, które podpisujesz, też nie rozumiesz. Nie wiem, dlaczego tak bronisz niezaradności i głupoty. To ty ponosisz straty ("na złość mamie odmrożę sobie uszy"), bo nie sądzę, żebyś miał tyle odwagi i sprytu, żeby uderzać do sądów, gdy nie podoba ci się jakiś zapis w regulaminie. Odpowiedz Link Zgłoś
man39 Wrocławianka kontra uzdrowisko. Odszkodowanie z... 08.08.13, 08:53 Ja rowniez bylam w ubieglym roku w tym samym osrodku ,jechalam na wycieczke i zglosilam to w recepcji. wyjazd byl rano powrot po 12 godz.musialam rowniez zaplacic,pozostali uczestnicy byli sprytniejsi,poprostu poszli wieczorem do lokalu, bawili sie do zamkniecia ,przeczekali pozotaly okres oczekiwania w samochodzie i rano wjechali razem ze mna, . Odpowiedz Link Zgłoś