gajowyzgaju
27.07.13, 17:47
Ku mojemu zdumieniu dziś widziałem taka sytuację:
podjechał T+Wajcha Legnicką na przystanek na pl. JPII do skrętu w Podwale. Oczywiście rozwalił swoim przyjazdem sygnalizację na skrzyżowaniu, ale nie skorzystał z zielonego, bo motorniczy musiał wyjść i przestawić wajchą zwrotnicę. Nim sygnalizacja zaskoczyła od nowa, wszyscy meli czerwone światło i na skrzyżowanie nikt nie wjeżdżał. Po "ustabilizowaniu się" powyższej, T+Wajcha odstał swoje i w końcu pojechał dalej.
Zapewne zaraz się odezwie dożywotni kierownik projektu ITS i oświadczy, że "system się uczy" i że "niebawem będzie lepiej".
Może też odezwie się niedorzecznik magistratu, który oświadczy, że to brutalny atak wiadomych sił", czyt. Platformy.
A ja uważam, że to ciąg dalszy cyrku pt. polepszamy komunikację i ruch w mieście. Cyrku, który w niedalekiej przyszłości sparaliżuje ruch w mieście.