Do dolnośląskich wód jedziemy po zdrowie i urodę

28.07.13, 17:25
Tekst bardzo nieobiektywny. Wiedza zaprezentowana nieprofesjonalna, pominięto wiele właściwości wód leczniczych i chorób skutecznie leczonych np. w Lądku Zdroju, zaniedbanym tak bardzo jak nigdy w dziejach. Wody lecznicze Lądka to niesamowite właściwości, w Jerzym przypominają składem Morze Martwe, ale cóż z tego wynika dla chorych? Jakieś parki? Centrum biznesowe? Ratunku, prezesie. Lądek przy dobrych gospodarzach dawno leczyłby Europę i świat, gdyby powstały tam baseny termalne, tak jak na Słowacji, w Czechach, a nie parki otoczone tysiącami aut, które nie mają prawa wjeżdżać do ścisłej strefy A, cuchnącym ogromnym śmietnikiem za zaniedbanym, Autorze tekstu! - niegdyś pięknym Wojciechem. Ciekawe kto zapłaci za te śmieci? Obłęd. Polanica poza parkami, też za unijne pieniądze jest zaniedbana tak jak Lądek. Co tam leczą? Wiadomo, że zarabiają na operacjach plastycznych. Kudowa jest w miarę zadbana, z racji arsenu leczy się tam, Autorze tekstu! - serce! Szczawno ma dobrych gospodarzy a złe położenie, ale jest miastem czystym zadbanym, podobnie jak Świeradów. Polanica i Lądek to miejsca tragiczne, bo maja pecha do władz.
    • Gość: Burek Re: Do dolnośląskich wód jedziemy czym? IP: 178.23.110.* 28.07.13, 19:38
      Nie ma czym, komunikacja tragiczna! Województwo zaniedbane jak żadne w kraju. Niech ten co pisze peany na temat pewnych miejsc, wybierze się publiczną lokomocją weźmie aparat i zrobi prawdziwe zdjęcia, dowie się tego, co ważne, zapyta mieszkańców choćby Polanicy zbulwersowanych stanem kurortu, w Lądku niech zapyta kuracjuszy jak im jest w dawnej stolicy rehabilitacji ruchowej, po której ledwo zgliszcza. Kiedyś media wspierały, pobudzały, krytykowały, a nawet egzekwowały działania, dziś piszą bałwochwalcze teksty, jakby wszyscy ludzie w Polsce byli tumanami, nie widzieli, nie słyszeli, ale wierzyli w brednie.
      • olylejdi_1 Re: Do dolnośląskich wód jedziemy czym? 28.07.13, 20:04
        Dokładnie, spędziłam tydzień w Kudowie - bez auta nie da się nigdzie dojechać. W tym czasie w Czechach mamy szynobusy spalinowe do miejsc atrakcyjnych turystycznie. U nas co? Proszę sobie dojechać z Kudowy na Szczeliniec, do Złotego Stoku, do Kletna... A zaznaczam, że był to lipiec, czyli pełnia sezonu turystycznego.
        W Szczawnicy są prywatne linie busów, jeżdzące co godz. do atrakcji turystycznych, ich rozkłady jazdy są przyklejone na przystankach.
        W Kudowie stoją taxi busy, które zawiozą na Szczeliniec za 100zł.
        Nie ma też linii kolejowej (może się coś ruszy skoro KD planują w przyszłym roku kursy Kudowa -Kłodzko). Jedyna w miarę sprawna komunikacja to PKS do Kłodzka, oraz w sezonie czeskie busy Nachod-Broumov przez Karłów (2 razy dziennie), Kudowa-Nachod (kilka razy dziennie). Z Nachodu zaś dojedziemy pociągiem do Skalnego Miasta oraz Mezimesti.
        Oczywiście trasa kolejowa Mezimesti -Mieroszów -Wałbrzych nie istnieje. A przecież Mieroszów też ma potencjał turystyczny (Mieroszowskie Ściany, Dolina Sokołowska, Sokołowsko - które jest zniszczone).
        Pewien pan ze stoiska spod Szczelińca wysnuł teorię, że Czesi przy traktacie akcesyjnym zapewnili sobie dofinansowanie komunikacji regionalnej, a my potrafiliśmy w kółko o aborcji i in vitro. Ile w tym prawdy, to nie wiem...
        Ja wiem, że czeskie góry są przystosowane pod turystykę emerycką (wyciągi, asfalt, schronisko to restauracja), ale jak zobaczyłam tę jarmarczno-odpustową turystykę pod Szczelińcem (budy z oscypkami, kramy z obrazkami z piaskiem, wszędobylskie banery reklamowe) to obrzydzenie mnie wzięło.
        • Gość: ryś Re: Do dolnośląskich wód jedziemy czym? IP: 78.30.81.* 28.07.13, 21:30
          Na Szczeliniec z Kudowy chcesz autobusem jechać? Może jeszcze lotnisko wybudują na szczytowej platformie, pomiędzy skałami?

          Mieroszowskie Ściany i potencjał turystyczny? A co tam jest ciekawego poza świerkami do oglądania?

          Ot, turystka od siedmiu boleści, która mało wie, a ma duże pretensje. Kudowa też nie ma gorszych połączeń od Szczawnicy, tyle że ty wzięłaś w Szczawnicy kierunek z najlepszymi połączeniami, a w Kudowie te z najgorszymi.
          • olylejdi_1 Re: Do dolnośląskich wód jedziemy czym? 28.07.13, 22:53
            A żebyś wiedział, że od siedmiu boleści i dlatego nie będę szła 4H 30(taka jest czasówka na znaku w Karłowie) w jedną stronę, szczególnie jakąś szosą bez pobocza.
            Podejrzewam, że większość turystów ma takie samo zdanie, dlatego parking pod Szczelińcem jest pełen.
            Może więc byś się nie wymądrzał, tylko podał konkretne kierunki, gdzie z Kudowy można dojechać i co zobaczyć. Krytykować każdy może, ale czy inteligentnie to już gorzej.

            Co do Mieroszowa, chodziło mi o Sokołowsko, swoją drogą te uzdrowiska z artykułu też wyglądają na podniszczone:
            pl.wikipedia.org/wiki/Soko%C5%82owsko
            • Gość: bonzo Re: Do dolnośląskich wód jedziemy czym? IP: *.free.aero2.net.pl 29.07.13, 03:02
              Ło matko, 4,5 godziny, taka długa wyprawa. I nawet można się zasapać po drodze. Tragedia. Tylko po co ty jeździsz w góry? Wcale nie trzeba iść szosą - są dwa szlaki do wyboru w tym kierunku: czerwony i zielony. Parking jest pełny, bo większość to są tacy jak ty "niedzielni turyści", co to wejdą na Szczeliniec, podjadą pod Błędne Skały, obejrzą dinozaury i myślą, że już znają Góry Stołowe.

              > Może więc byś się nie wymądrzał, tylko podał konkretne kierunki, gdzie z Kudowy
              > można dojechać i co zobaczyć. Krytykować każdy może, ale czy inteligentnie to
              > już gorzej.

              Skoro już mowa o inteligencji: tak trudno znaleźć?
              www.e-podroznik.pl/
              Oczywiście dużo łatwiej wywnętrzać się na forum.

              > Co do Mieroszowa, chodziło mi o Sokołowsko, swoją drogą te uzdrowiska z artykuł
              > u też wyglądają na podniszczone:

              Pisałaś coś o Mieroszowskich Ścianach i ich "potencjale turystycznym". Wiesz w ogóle, gdzie to jest?
              • olylejdi_1 Re: Do dolnośląskich wód jedziemy czym? 29.07.13, 07:26
                Nie pisałam o Mieroszowskich Ścianach, podałam je jako przykład, że są.
                Link do e-podróżnika, no proszę, nie rozśmieszaj mnie. To ma być przykład komunikacji busów w Kudowie?
                Popatrzmy:
                mnóstwo autobusów do Kłodzka, raz dziennie do Międzygórza (żadnego powrotnego).

                No chyba, że jeszcze weźmiemy pod uwagę biura wycieczkowe, gdzie można kupić wycieczkę za 30 zł na Szczeliniec.

                Poza tym nie powinieneś się czepiać niedzielnej turystyki, bo większość ludzi w tym kraju to niedzielni turyści. Gdyby nie oni, to podejrzewam, że lokalna przedsiębiorczość w Karłowie by umarła. Prawdziwy turysta idzie piechotą z Kudowy, ma herbatę w termosie i własne kanapki i nie daje zarobić tubylcom płacąc za kawę w schronisku.
                • Gość: kleks Re: Do dolnośląskich wód jedziemy czym? IP: 93.154.181.* 29.07.13, 12:18
                  olylejdi_1 napisała:

                  > Nie pisałam o Mieroszowskich Ścianach, podałam je jako przykład, że są.

                  Przykład w odpowiednim kontekście, coś próbujący udowodnić. Chyba że tak sobie rzucasz nazwami geograficznymi bez żadnego związku z tematem.

                  > Link do e-podróżnika, no proszę, nie rozśmieszaj mnie. To ma być przykład komun
                  > ikacji busów w Kudowie?

                  Jak jeździsz tylko marszrutkami, to nie dziw się, że masz mało połączeń.

                  > Popatrzmy:
                  > mnóstwo autobusów do Kłodzka, raz dziennie do Międzygórza (żadnego powrotnego).

                  Źle szukałaś.

                  > No chyba, że jeszcze weźmiemy pod uwagę biura wycieczkowe, gdzie można kupić wy
                  > cieczkę za 30 zł na Szczeliniec.

                  Można przejść górami (fajna trasa) i masz za friko.

                  > Poza tym nie powinieneś się czepiać niedzielnej turystyki, bo większość ludzi w
                  > tym kraju to niedzielni turyści. Gdyby nie oni, to podejrzewam, że lokalna prz
                  > edsiębiorczość w Karłowie by umarła.

                  Większość ludzi w tym kraju to idioci, biedacy, prymitywy, większość Polaków nie czyta książek. Też się do nich zaliczasz? Gratuluję wzorców do naśladowania.

                  > Prawdziwy turysta idzie piechotą z Kudowy,
                  > ma herbatę w termosie i własne kanapki i nie daje zarobić tubylcom płacąc za k
                  > awę w schronisku.

                  Prawdziwy turysta wie po co przyjechał w góry i potrafi sobie znaleźć potrzebne informacje (np. rozkład jazdy) i nie jęczy na forach, robiąc wielkie problemy z podstawowych rzeczy.
                  • olylejdi_1 Re: Do dolnośląskich wód jedziemy czym? 29.07.13, 12:41
                    Porazila mnie merytoryczność twoich argumentów.
                    • Gość: bonzo Re: Do dolnośląskich wód jedziemy czym? IP: *.free.aero2.net.pl 29.07.13, 17:21
                      Z tego, co widzę, ty po prostu sama nie potrafisz odnieść się merytorycznie do tego, co napisał przedmówca.
Pełna wersja