Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z tego...

01.08.13, 20:06
Głupi finał głupiej akcji, rozpętanej przez Gazetę. Pieszych należy uwolnić od terroru rowerzystów, którzy już stają się zorganizowana grupa anarchistyczną, która od innych domaga się przestrzegania przepisów, a dla siebie wybiera przepisy, które w swej łaskawości zgadza się przestrzegać.
    • Gość: kastratZBieszczad Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te IP: *.wroclaw.vectranet.pl 01.08.13, 20:17
      "Inna rowerzystka pytała: - Mogę rano dojechać do pracy w Rynku, ale jak mam wracać po południu?"

      Pomyślałbym, że po południu mogłaby poprowadzić chwilę swój rower i wsiąść na niego poza Rynkiem. Ale myślenie nie jest mocną stroną pedalarzy.
      • Gość: ubu król "..Rynek jest salonem.." IP: *.play-internet.pl 01.08.13, 20:24
        co to za salon z korytem pośrodku.. ? :P
        Ludzie, czy nie widzicie, że rowery i tak jeżdżą po rynku?
        a mandaty dostaną jedynie Ci co przejada wolno, grzecznie i dadzą sie zatrzymać..?
        natomiast szlającago gościa nikt nawet nie spróbuje zatrzymać..
        • piotr_ze_wsi Re: "..Rynek jest salonem.." 02.08.13, 10:38
          Żaden z rozmówców nie mógł zrozumieć, dlaczego spokojnie jadący i omijający pieszych rowerzysta komukolwiek przeszkadza.

          Mateusz jakby był ślepy i głuchy. Nie dociera do niego, że spokojnie jadący i omijający pieszych rowerzysta nie przeszkadza, ale przeszkadza taki, który usiłuje zabić czterolatka, a gdy mu się to nie udaje, ucieka.
          Do tego incydentu jakoś się Mateusz nie potrafi odnieść, tak jakby nic takiego nie zaistniało.
      • Gość: Fakir Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te IP: *.dynamic.chello.pl 02.08.13, 07:15
        proponuje to samo robić z samochodem....
        rano dojechać, z powrotem przepchać tak z 200 metrów...
        • Gość: xxxx Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te IP: *.opera-mini.net 02.08.13, 09:46
          Samochodem do rynku się nie da wjechać, trzeba do niego dojść od parkingu. Dlaczego z rowerem nie ma być tak samo? Skąd pomysł, że rowerem można wjechać wszędzie i przypiąć go gdzie bądź, choćby i w poprzek wąskiego chodnika?
          • Gość: ubu król Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te IP: *.play-internet.pl 02.08.13, 09:55
            stąd ten pomysł, że 13kg rower zajmuje mało miejsca i można nim spokojenie i wolno przejechać prawie wszędzie a już na pewno tam, gdzie Śmigaja dorożki dwukonne*
            *a wystarczy też jedno konna.
            NIkt sie nie boi, że koń sie spłoszy? jak ktoś np zechce petardą świetować wygraną WKSu?...
            • Gość: xxxx Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te IP: *.opera-mini.net 02.08.13, 10:16
              Skoncentruj się, tu jest mowa o rowerach, nie o dorożkach.
              Słyszałeś o energii kinetycznej?
              Obchodziłeś kiedyś rower przypięty w POPRZEK chodnika?
    • Gość: xxxxx Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.13, 20:24
      xxx
    • Gość: prawo kaduka nie utożsamiam się z WIR! JA, rowerzysta.. IP: *.e-wro.net.pl 01.08.13, 20:26
      >(..)Rowerzyści mówią jednak: to za mało (..)

      Proszę nie podawać nieprawdziwych informacji!

      Proszę się nie wypowiadać w imieniu owych WSZYSTKICH ROWERZYSTÓW! (swoją drogą, "wszyscy rowerzyści", czyli konkretnie kto? wychodzi na to, że nikt!)

      Ja i moi znajomi jesteśmy, jak to już zaszufladkowaliście, tzw. rowerzystami i zapewniam że nigdy nie mówiliśmy: "to za mało" odnośnie tej sprawy.
      Kto w ogóle, do cholery, dał wam prawo do wyrażania opinii (do tego w tak autorytatywny i częstokroć agresywny sposób) ogółu tzw. rowerzystów?

      Proszę napisać że tak twierdzi za waszym (czyli Gazety Wyborczej Wrocław) pośrednictwem WiR i jego partyjni krzykacze. To raptem kilkanaście osób.

      Proszę mnie nie zaliczać do tej wojującej ekstremy!!!
      Nie miałem nie mam i nie będę miał z tymi ludzmi nic wspólnego ani teraz ani w przypadku gdy zmienią nazwę swojej organizacji czy stworzą jakies jej satelitarne pro eko rower czyjaktamzwał -odnogi
      • Gość: kk Re: nie utożsamiam się z WIR! JA, rowerzysta.. IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.13, 21:20
        W pełni popieram! Jeżdżę rowerem po ścieżkach i ulicach, czasem po chodniku spokojnie, nie dzwoniąc na przechodniów i za każdym razem dziękując za przepuszczenie mnie. Bywa. Nikogo nie potrąciłem, nikt mnie nie zwymyślał, nikt mnie nie potrącił na ulicy, bo uważam. I w d..e mam inicjatywy bandy oszołomów na dwóch kółkach którzy prowadzeni przez nowego naczelnego GW biją pianę. Bo wierzę, że zachowując zdrowy rozsądek i umiar w każdym temacie jesteśmy w stanie żyć zarówno obok absurdalnych przepisów, jak i obok innych ludzi nie szkodząc sobie nawzajem. Nie podoba mi się akcja "przytul cyklistę", bo ona dzieli, a nie łączy. I choćbym sprzedał auto i cały rok jeździł na rowerze to nigdy się pod działaniami tej grupy nie podpiszę. Nie pomagacie, a szkodzicie. Tyle w temacie.
        A jak chcecie pomóc, to przejdździe się po podstawówkach i nauczcie małe dzieci, co znaczy bezpieczna jazda i szacunek do współużytkowników dróg i chodników.
        • tbernard Re: nie utożsamiam się z WIR! JA, rowerzysta.. 02.08.13, 02:11
          > W pełni popieram! Jeżdżę rowerem po ścieżkach i ulicach, czasem po chodniku spo
          > kojnie, nie dzwoniąc na przechodniów ...

          Jak jestem pieszym, to wolę abyś mnie ostrzegł, gdy zbliżasz się za moimi plecami. Chętnie wtedy zrobię miejsce, bo mnie to niewiele kosztuje. Ale rozumiem, że nie wiesz, czy ja aby nie jestem z tych o rozbujałym poczuciu JA, co to im piana na pysk wyłazi, gdy ktoś śmie NA MNIE dzwonić. Dla mnie dzwonek, to tylko użyteczne urządzenie ostrzegające.
          • qrczakoff Re: nie utożsamiam się z WIR! JA, rowerzysta.. 02.08.13, 07:19
            > Jak jestem pieszym, to wolę abyś mnie ostrzegł, gdy zbliżasz się za moimi pleca
            > mi. Chętnie wtedy zrobię miejsce, bo mnie to niewiele kosztuje.

            Wierz mi, to nie jest dobry pomysł. Jak (rozsądny) rowerzysta podjeżdża do ciebie od tyłu, to sam wybierze taki sposób, żeby najpłynniej i najbezpieczniej cię ominąć. Po zadzwonieniu nie ma żadnej możliwości przewidzieć co zrobi pieszy. Zignoruje, zatrzyma się, zrobi krok w lewo, krok w prawo, czy jeszcze coś innego. Jeśli jest możliwość ominięcia, to on to zrobi. Jeśli nie ma, to wtedy powinien raczej przeprosić, niż dzwonić. Jakoś to milej. Przeprosić nie ostrzegać.
            • krasnaladamu Re: nie utożsamiam się z WIR! JA, rowerzysta.. 02.08.13, 09:21
              Dlatego lepiej jest dzwonić wcześniej, nawet 10 sekund przed momentem wyminięcia. W tłumie to chyba przez cały czas.
              A w ogóle to powinno się dzwonić tylko wtedy, gdy zablokowana jest cała szerokość przejścia.
              • Gość: kk Re: nie utożsamiam się z WIR! JA, rowerzysta.. IP: *.dynamic.chello.pl 02.08.13, 11:28
                W sumie to wszyscy macie rację :) Ja po prostu uważam, że większość ludzi raczej się przestraszy słysząc dzwonek, po co ich mam stresować? Szczególnie, że jestem gościem na chodniku, a mając rower i tak za chwilę błyskawicznie nadrobię te kilka sekund czekania na okazję do ich ominięcie, więc to nie problem zwolnić. Dzwonię, gdy ktoś idzie ścieżką rowerową mając obok chodnik. Wtedy on jest na niej gościem i powinien mi ustapić. Nie widzę w swoim postępowaniu ani niczego wyjątkowego, ani złego, staram się być grzeczny i jeździć zgodnie z przepisami. Łamię je nie przeprowadzając rowerU przez pasy, za to podwójnie uważam wjeżdżając na nie (kolega miał w takiej sytuacji wypadek). Łamię je wjeżdżając na rynek, ale jadę po nim w tempie ślimaczym i z dala od pieszych. Przestrzegam jeżdżąc ze światłami, mając dzwonek, w dłuższe trasy, kiedy wiem, że będę jeździł wieczorem po większych ulicach zakładam kamizelkę. Pojawiły się śluzy i pasy rowerowe, to nauczyłem się z nich korzystać. Bo po to są. Mam 42 lata, po mieście regularnie jeżdżę od ponad 20. Nigdy nie miałem żadnego zderzenia, potrącenia, scysji z pieszym czy kierowcą. Czy potrzebne są te cholerne rowerowe inicjatywy, które tylko nas dzielą? Bo jak nazwać gościa co jeździ rowerem każdego dnia wieczorem o lubi, a rano jedzie autem do pracy? Cyklisto-mobilista? Wolałbym przeczytać kiedy wyremontują parę ulic w mieście, żebym nie musiał pchać się na chodnik, bo po dziurach i krzywej kostce nie da się jechać? Redakcjo... Ogarnijcie się. Po pierwsze: nie szkodzić. A dzielenie społeczeństwa takimi tekstami to właśnie działanie szkodliwe. EOT z mojej strony. Pozdrawiam wszystkich czcicieli zdrowego rozsądku i kultury osobistej, bez względu na to, ilu kółek używają.
    • Gość: nu Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.13, 21:03
      Dokładnie! Rowerzyści jako jedyna grupa mają wg siebie wyłącznie przywileje! Zero obowiązków - i co wielkiego się stanie jak jeden z drugim przespacerują się kawałek?
    • krasnaladamu Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z tego... 01.08.13, 21:21
      "Inaczej musieliby jechać choćby ruchliwą ul. Kazimierza Wielkiego".

      Pomiędzy Rynkiem a ruchliwą Kazimierza jest jeszcze nieruchliwa Ofiar Oświęcimskich.

      "Absurdalność zakazu pokazała późniejsza akcja straży miejskiej. Funkcjonariusze uczcili pierwszy dzień nowych regulacji łapaniem i pouczaniem rowerzystów, którzy o godz. 10 rano jeździli po niemal pustym Rynku".

      Tak, to było absurdalne, bo ja przechodziłem przez Rynek, od jednego narożnika do przeciwnego, trochę po 18, gdy było już sporo przechodniów, i w tym czasie minęło mnie aż sześć osób na rowerach. Gratuluję władzom przedpołudniowego stwarzania pozorów. To może by tak już skończyć pisać, że ten zakaz obowiązuje i kogoś ogranicza, tylko głośno przyznać, że wszyscy go mają głęboko w jelicie grubym?
    • krasnaladamu Pytanie do Solnego 01.08.13, 21:23
      Kto z redakcji dojeżdża do pracy rowerem? Bo ten lobbing mnie intryguje.
      • pawel_zet Re: Pytanie do Solnego 01.08.13, 21:46
        Z tego, co wiem, Agora nigdy nie płaciła swoim dziennikarzom godziwych pieniędzy. W gruncie rzeczy większość jedzie na umowach śmieciowych i tyra za śmieszne pieniądze. Nie dziwota, że nie stać ich na samochód i próbują oszczędzać na biletach na komunikację zbiorową. W sumie byłoby mi ich żal, gdyby nie ta obrzydliwa nagonka na kierowców i pieszych oraz jawne wspieranie rowerowego talibanu.
        • Gość: Antoni Re: Pytanie do Solnego IP: *.dynamic.chello.pl 02.08.13, 08:30
          Sądząc po masowym płaczu miłośników 4 kółek na wysokość opłat za parkowanie, mało kogo we Wrocławiu stać na samochód.
      • Gość: czytelnik Re: Pytanie do Solnego IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.08.13, 23:33
        Mateusz Kokoszkiewicz = TUMW (Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia). Artykuły w większości reklamujące TUMW.

        Warto zapytać w Warszawie, w centrali, co no tej darmowej, nachalnej, bezpłatnej reklamie myślą w Agorze?
        • krasnaladamu Re: Pytanie do Solnego 02.08.13, 05:13
          To by tłumaczyło ten rażący brak obiektywizmu.
          Ale i tak życzę sobie, żeby do następnego artykułu na ten temat dołączono informacje o redakcji, typu:
          "Nazywam się red. M.K. Jestem rowerzystą. Rynek znajduje się na mojej codziennej trasie.
          Nazywam się red. naczelny. Nie jestem rowerzystą, ale mój syn jeździ, dostał nawet kiedyś mandat.
          Nazywam się red. X.X. Osobiście nie interesuję się rowerami, ale nie lubię Dutkiewicza". Itd.
          Skoro już tworzą opinię, to niech się przedstawią. Chcę wiedzieć, jaki mają w tym interes.
          • Gość: w Re: Pytanie do Solnego IP: 217.237.185.* 02.08.13, 08:05
            reprezentują dziesiątki tysięcy rowerzystów we Wrocławiu. Rowerów we Wro jest więcej niż samochodów. to że ty masz spasioną dupę i nie jeździsz rowerem nie znaczy że inni myślą inaczej i korzystają z pogody
            • afiag Re: Pytanie do Solnego 02.08.13, 08:27
              Widzę że "dupa" to twoje ulubione słowo. Kto ci śmieciu dał prawo obrażać innych ludzi? Czy poprowadzenie roweru 200 m przez Rynek to takie trudne? Sam jeżdżę rowerem i nienawidzę takich zasranych oszołomów jak ty.
            • totmes72 Re: Pytanie do Solnego 02.08.13, 08:43
              żeby kogoś reprezentować to trzeba być przez tego kogoś wybranym. Pokaz kiedy odbyły się wybory na reprezentanta rowerzystów, tych dziesiątków tysięcy? Sami sobie ubzdurali ,że reprezentują kogoś więcej niż grupki kilku cwaniaczków
            • Gość: xxxx Re: Pytanie do Solnego IP: *.opera-mini.net 02.08.13, 09:57
              We Wrocławiu zarejestrowanych jest ponad 393 tysiące samochodów. We wrocławskiej manifestacji frustracji osób których nie stać na samochód (zwanej Świętem Rowerzysty) wzięło udział według zawyżonych danych organizatorów 3000 osób. Twoje precyzyjne dane mówią o dziesiątkach tysiącach rowerów. Jak te liczby się mają do siebie?
              Nie stać cię na auto, trudno. Nie stać cię na MPK, trudno. Ale wyzywanie od spasionych dup z tego powodu, że nie stać cię na jedzenie - to już jest słabe.
              • greges58 Re: Pytanie do Solnego 02.08.13, 12:07
                dodaj tutaj niezarejestrowane !
                samochody teściów z podradomskiej wsi ;)
                auta przeróżnych słoików ?
                i sto tysięcy zmotoryzowanych studentów zamiejscowych !!!
                leasing...
                przeróżne DWR i DTR - to praktycznie wrocławianie mieszkający za miedzą ;)
                liczba wszystkich samochodów jeżdżących tutaj przekracza pól miliona !
                aglomeracja wrocławska ma - tak naprawdę - przeszło milion mieszkańców ?
                większość samochodziarzy ma rekreacyjny, wywożony na dachu z miasta, turystyczny rower !
                ilu zatwardziałych cyklistów ma ( oprócz tego ) tak zwanego " blachosmroda " ???

                ostatnia Manifestacja Rozpaczy zgromadziła niecały tysiąc rowerków !
                bo tylu z nich dotrwało do blokady ulicy Kazimierza Wielkiego...
                więc o czym mówimy ?
                nie ta skala, nie ten poziom ;)
                nie róbmy z nich więc jakiś Bożków !
                a Filar jest kompletnie skompromitowany, dlatego Gazeta znalazła innego wariata z TUMW ?

                ^^
    • chatnoire Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te 01.08.13, 21:47
      Masz rację. Jeżdże rowerem on stop, ale też i pieszo się przemieszczam. Niedalej jak wczoraj o milimetry minął mnie i psa debil na rowerze pędzący jak na wyścigach przez grupkę ludzi wchodzących z pasów na chodnik. Nie sposób wciąz udawać, że każdy rowerzysta jest aniołkiem co na pieszych nie nastaje. To zresztą nielogiczne w krajy w którym każdy każdemu coś udowadnia. Szczególnie tym którzy akurat w tym momencie poruszają się w inny sposób, niz udowadniający.
      • snowicki Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te 01.08.13, 23:41
        Łapać debili i karać dotkliwie. Ale bez odpowiedzialności zbiorowej. Jadąc między pieszymi uważam szczególnie i nie życzę sobie być traktowanym jak potencjalny przestępca.
    • Gość: uoy kcuf Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.08.13, 05:29
      Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z tego wynika?


      Że czas na samochody!
      • Gość: Ponti Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te IP: *.wroclaw.mm.pl 02.08.13, 07:30
        Tylko że samochody już tam jeżdżą. Przejdź się, szczególnie rano, to zobaczysz. Klasyka to oczywiście fury zaparkowane pod wejściem do urzędu.
        • Gość: Adam Re: Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z te IP: *.echostar.pl 02.08.13, 07:52
          I jak tu nie nawiązać do klasyka: "Przejazd rowerem przez Rynek nieczynny. Najbliższy czynny dla rowerów Rynek w Poznaniu".
    • totmes72 Rowery wróciły na wrocławski Rynek. I co z tego... 02.08.13, 08:35
      I od razu pedałowiec wjechał na dziecko!!! I żeby jeszcze zatrzymał się, przeprosił i udzielił pomocy do bydle uciekło. Jakoś o tym zapominacie panowie redaktorzy. Wniosek - rowery w rynku niech prowadzą, a jak się jeździć nauczą to może będzie im pozwolić jeździć. I jeszcze jedno - kto to się uczy w rynku i okolicach w sierpniu?
Pełna wersja