Gość: Xeen IP: *.finke.pl 02.08.04, 23:10 Niech żyją (!) sporty ekstremalne. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: nurek z Opola Re: Zginął wrocławski płetwonurek IP: *.bpa.pl 03.08.04, 11:47 Xeen jesteś idiotą(ką) to był wypadek w tej sytuacji powinno się zakazać chodzenia po ulicach, spania we własnych łóżkach etc. Jeżeli Xeen woli siedzieć w pubie i pić to jego(jej) sprawa. Hołd i pamięć dla koleżanki która zgineła, współczuję jej rodzinie. Napewno uczcimy jej pamięć i miejsce w którym zgineła otoczymy czcią, bo tam odeszło młode życie które jeszcze mogło długo trwać, nie odeszła ona w imię bzdurnego ryzyka tylko przez wypadek podczas uprawiania pięknego sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FISH Re: GDZIE BYLI KOLEDZY ??? IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 14.08.04, 12:57 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiszek Re: GDZIE BYLI KOLEDZY ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 21:56 Byli... obok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STrup A to dobre pytanie! IP: *.chem.uni.wroc.pl 16.08.04, 11:52 Podstawową zasadą podczas nurkowań jest robienie tego przynajmniej parami, przy czym każdy musi być widziany bez przerwy przez przynajmniej jednego kolegę. Ktoś tu nie wyszkolił się wystarczająco. Wyszkolonemu płetwonurkowi nie jest straszna nawet nagła awaria akwalungu - z jednej butli może oddychać nawet kilka osób. tego się uczy i to się sprawdza (nawet podczas egzaminu na najniższy stopień). Albo więc dziewczyna zaszalała i nurkowała bez asekuracji, albo błąd popełnili asekurujący ją koledzy. Nie ma trzeciej możliwości. I na koniec: nurkowanie swobodne to piękny sport, a jeśli przestrzegać zasad - wcale nie jest niebezpieczny. Ekstremalny na pewno nie jest (chyba, że sami zaczniemy bezrozumnie się zachowywać, wtedy jednak nawet szachy stają się śmiertelnie ryzykowne). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pool Re: Zginął wrocławski płetwonurek IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 15.08.04, 12:33 to dobrzy i kompetentni koledzy:) powiedzcie jaka to szkola, jacy instruktorzy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
drom75 Re: Zginął wrocławski płetwonurek 16.08.04, 12:56 Gość portalu: Xeen napisał(a): > Niech żyją (!) sporty ekstremalne. Xeen jestes ekstremalnie glupi skoro wypowiadasz sie o rzeczach, o ktorych pojecia nie posiadasz !!! najprawdopodobniej byl to wypadek jakich wiele w zyciu codziennym (chodzenie po ulicy, jezdzenie samochodem, wchodzenie na drabine, zabawa na slizgawce, ...) pisanie o tym tragicznym zdarzeniu w taki sposob jest tylko dowodem na kiepski stan umyslowy piszacego :-( Odpowiedz Link Zgłoś