piotr_ze_wsi 25.08.13, 14:32 Moja żona tam nie bywa - siedzi w domu z dzieciskami. Czy powinienem ją, jako niemodną, przesunąć na boczny tor i zacząć rozglądać się za podstarzałą singielką "bywającą"? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
radeberger Re: Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpk 25.08.13, 14:53 Wrocław to nie tylko najsmaczniejsze miasto w Polsce wyborcza.biz/Firma/1,101618,13565110,Pierwsza_polska_restauracja_z_gwiazdka_Michelina_.html Odpowiedz Link Zgłoś
qwerfvcxzasd Re: Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpk 25.08.13, 15:49 wyborcza.pl/1,75477,13531874,Ponad_60_osob_zatrulo_sie_w_najlepszej_restauracji.html Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpkac... 25.08.13, 15:04 Central Cafe jest zamykana, kiedy przyzwoite Knajpki dopiero się otwierają ? bar śniadaniowy... na uboczu, bezalkoholowy ;) więc nie dziwmy się im, że szukają - rozpaczliwie - każdej reklamy ? nawet tak koszmarnie nieudolnej ! następny Festiwal dopiero za rok, nie widzę żadnego związku ! a w " Butiku " hula wiatr... niewyobrażalne pustki !!! czy Szanowne Blogerki nie mogły tam chociaż poudawać Klientek ? artykuł - kpina z Czytelników ! żałosne, nieśmieszne, smutne i tragiczne ... ^^ Odpowiedz Link Zgłoś
halohela Re: Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpk 25.08.13, 15:31 piotr_ze_wsi napisał: > Moja żona tam nie bywa - siedzi w domu z dzieciskami. Czy powinienem ją, jako niemodną, przesunąć > na boczny tor i zacząć rozglądać się za podstarzałą singielką "bywającą"? Wiesz, ludzie są różni a wnioskowanie "ja i moi nie robimy czegoś więc nie jest potrzebne w mieście" jest mocno naciągane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dgh Re: Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpk IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.13, 15:48 pan piotr jest ze wsi, on tak ma:) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerfvcxzasd Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpkac... 25.08.13, 15:47 "Pracując w centrum, pewnie nieraz mieliście okazję wpaść na pyszną jajecznicę czy kanapki a la Trześniewski, " Nie, nie mieliśmy. Jemy w domu. Jajecznica kosztuje wtedy 2 złote - przynajmniej wiem co do niej wrzuciłem i że kucharz (czyli ja) umył ręce po wyjściu z toalety. Kanapki jem a la "sam zrobiłem". Pyszne. Generalnie te wszystkie skopiowane z 10 letnim opóźnieniem z zachodu, eko, art, genger, vega jadłodajnie są nie do wytrzymania. Chcecie być eko? - sami przyrządzajcie swoje żarcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.13, 16:03 Dokładnie tak. Śmieszy mnie gdy czytam jak ludność sika pod siebie zachwalając EKO. Gdyby ze szkółki wynieśli odrobinę umiejętności korzystania ze źródeł to mieliby szansę się dowiedzieć, że EKO to ukłon wadzuni w kierunku plantatorów i hodowców polegający na zdefiniowaniu co to znaczy EKO, a z tych regulacji prawnych wynika, że rosliny tak samo są nawożone i pryskane jakkolwiek jest regulowane jakimi środkami. Większy nacisk położony jest np. na sposób zbierania plonów żeby było eko. Jeśli do tego dołożymy polską uczciwość to mamy właśnie eko żarcie. Ha, ha, ha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpk IP: *.e-wro.net.pl 25.08.13, 16:54 marksiści i różne gendery będą mówić nam gdzie mamy jeść jajecznice za którą płaci się 8 krotnie większe pieniądze niż kosztuje faktycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
witek7205 Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpkac... 25.08.13, 17:56 Na obcasach przez Wrocław się nie da, to tak spartolonego dziurawego Rynku nie ma nigdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
naimad24 Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpkac... 25.08.13, 18:37 Pani redaktor pisząca ten artykuł zapomniała napisać o cenach w owych modnych miejscach. Bo jesli mnie pamięć nie myli, ta pyszna herbata z konfiturami w soul cafe kosztuje 18-25 zł za filiżankę.... Jajecznica + masło + pieczywo + plasterek pomidora, jeśli mnie pamięć nie myli - ponad 20zł . Modne tak, ale nieadekwatne do ceny. W więszkości wymienionych miejsc hula wiatr, bo prawda jest taka, że polak woli zjeść kebaba w bułce i kapustą, polany gęstym majonezowym sosem za 9zł, niż kawałek EKO tarty na słono lub słodko za 25-30zl :) Lajf is brutal !! Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpk 25.08.13, 19:08 i jaką masz gwarancję, że jajko jest od prawdziwej kury ze wsi ? pomidor od chłopa, kiełbasa również ? a masło zrobione z mleka od krowy latającej po pastwisku ? podejrzewam - z takich surowców musiałaby owa jajecznica kosztować 50 złotych ! bankructwo knajpy za kwartał ? i tyle... P.S. w Krakowie i Warszawie " najmodniejsze " jest obecnie hipsterskie jedzenie sprzedawane z obwoźnych prymitywnych budek ! różne stare nyski, busiki czy skuterki z kanapkami, kiełbaskami i barachłem wszelakim ;) prowadzą to Włosi i Arabowie ! publika szaleje, recenzentki sikają z zachwytu ? ciekawe, kiedy i u nas ... Odpowiedz Link Zgłoś
nietuskaczka Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpkac... 25.08.13, 19:53 Autorki artykulu powinny wrzucic przynajmniej jedno zdjecie wnetrza kazdej z knajpek, o ktorych pisza. Fotografowanie lawek przed Soul-Cafe, czy zamieszczanie wielu zdjec z tego samego miejsca, (Central Cafe i puste butiki w Sky Tower) swiadczy o tym, ze nie wysilily sie zbytnio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta pracująca Re: Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpk IP: *.e-wro.net.pl 25.08.13, 20:11 Po kilku miesiącach bezrobocia ja-kobieta 42 letnia ze średnim wykształceniem znalazłam pracę za 1680zł brutto czyli ok. 1180zł na rękę. Czyli wrocławski standard dla pracowników produkcyjnych. Wynajęcie pokoju = 450zł opłaty = 150zł bitel miesięczny = 100zł 100zł na "czarną godzine" - lekarstwa lub nowe buty/ubranie, zostaje mi około 500zł na jedzenie, czyli 18 zł na dzień. Dzieci nie mam, bo mnie nie było stać. Jajecznica w tych lokalach kosztuje 20zł. Ale jak wiadomo powinniśmy jadać 3-4 posiłki dziennie, a nie jeden. Kto kupuje jajecznice za 20 zł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: Na obcasach przez Wrocław. Spacerem po knajpk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.13, 22:07 Spokojnie. Znajdą się już niedługo nabywcy. Najpierw wywali się ruch samochodowy z centrum judząc rowerzystów przeciwko kierowcom. Co wakacje zlikwiduje się w sposób podstępny ileś tam miejsc parkingowych i wyciszy ruch. Oczywiście bangsterzy, urzędniki i burżuje wszelkiej maści będą mieli wykupione parkingi przez pracodawcę albo będzie ich stać na to. O N I będą mogli parkować w centrum. No a jak będą tam przesiadywać to i knajpy z jajownicą za 100zl się znajdą. I już studenciaki nie będą potrzebni żeby knajpiarze z piwka dla nich żyli. W ten sposób wygoni się zwykłych wrocławian z centrum, które odchudzone i dające poczucie nieskrępowanej przestrzeni zajmą nowobogaccy. Od czasu do czasu zrobi się dla ciemnego ludu igrzyska w postaci debilnych jarmarków, festynów itp. żeby tyłka wadzuni nie zawracano - toż mamy pokolenie na serialach i teleturniejach wychowane. I tyle. Tak samo jak postsolidaruchy wdrapały się po garbach roboli i chłopów do koryta tak teraz nowa elita rączkami samych wrocławian wyczyści sobie teren. Ha, ha, ha. Odpowiedz Link Zgłoś