Dodaj do ulubionych

Miasto czy parking? Jak odzyskać przestrzeń dla...

11.09.13, 12:33
Bo te niedobre samochody to same tak jeżdżą po mieście i tylko szukają gdzie można by zająć więcej miejsca. Wcale nie wożą ludzi i wcale im nie służą.
Obserwuj wątek
    • pawel_zet Re: Miasto czy parking? Jak odzyskać przestrzeń d 11.09.13, 12:55
      W ścisłym centrum bywam średnio jakieś 2-3 razy do roku, bo niczego ciekawego dla mnie tam po prostu nie ma. Gdy już jadę, to raczej tramwajem, a gdy z jakichś powodów muszę jechać samochodem, to zostawiam samochód daleko od centrum. Mógłbym więc powiedzieć, że ta akcja zupełnie mnie nie obchodzi, jednakże nie do końca byłaby to prawda.
      Obchodzi mnie ona o tyle, że tezy przedstawione w artykule są nieprawdziwe i wymagają sprostowania. Wymienione w arykule parkingi wielopoziomowe (Arkady Wrocławskie, Pasaż Grunwaldzki) znajdują się daleko od centrum.
      Wbrew tezom artykułuw ostatnich latach zlikwidowano w centrum wiele miejsc parkingowych. Poszerzono strefę płatnego parkowania. Zamieniono Szewską w deptak (po którym - nawiasem mówiąc - mało kto drepta).
      Autor artykułu przemilcza argumenty przytoczone przez czytelników w poprzedniej dyskusji na forum dotyczącej rzekomego zawłaszczania miejsca przez parkingi. Wszystko po to, by dopasować jego treść do z góry założonej tezy.
      Do chrzanu z takim dziennikarstwem. Mam naprawdę serdecznie dość tej głupiej propagandy generowanej przez lokalną Gazetę Wyborczą.
    • pleple.pl Po co kłamstwo już w pierwszym zdaniu? 11.09.13, 13:07
      Nie "zbudowaliśmy", ale powstały ( poza Szewską i N.Targiem ) wraz z galeriami handlowymi... Czyli zbudowali je inwestorzy widzący związek między kupującymi-zakupami-samochodem. To raz.
      Dwa- z miłą chęcią przesiądę się, przy wyprawach do centrum, do KZ tyle, że na dziś wolę czysty-ciepły/chłodny-punktualny samochód niż mało wydolną, wiecznie spóźniającą się, pachnącą inaczej KZ.
      • Gość: Lala Re: Po co kłamstwo już w pierwszym zdaniu? IP: 62.119.79.* 11.09.13, 13:23
        Raczej dlatego, że w studium miasta Wrocławia jest napisane o zachęcaniu inwestorów do budowania takich parkingów, jest też napisane o wskaźnikach parkingowych (ile miejsc na m2 pow. handlowej, czy biurowej), a przede wszystkim - takie rzeczy są ustanowione w planach miejscowych. A poza tym zapomniałeś/łaś o parkingu pod NMF, za publiczne pieniądze.
          • Gość: olcha Re: O parkingu pod NFM już odpisałem...Dwa- cieka IP: 62.119.79.* 11.09.13, 13:41
            Plan zawsze (powiedzmy, że prawie zawsze, bo wszystkich nie czytam) narzuca ilość miejsc parkingowych, również w odniesieniu do zabudowy mieszkaniowej i zazwyczaj też w planie jest, że inwestor ma zmieścić te miejsca parkingowe na swojej działce. Więc nie da się inaczej, jak robiąc parking podziemny. Trudno mi uwierzyć, że są jakieś nowobudowane osiedla bez takich parkingów, ja znam z, no ale cóż.. może tam, gdzie nie ma, nie ma planów miejscowych? W decyzjach o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu może takich rzeczy nie trzeba określać i inwestorzy to wykorzystują.
            A co do biurowców, wiele z nich, a także hoteli w samym centrum (mam na myśli blisko Rynku) mają parkingi podziemne. A te które nie mają, to kiedy były budowane? Kiedy był plan uchwalony dla tych terenów? To wszystko są ważne informacje. Pan sobie kpi, a wystarczy poszperać i uzbroić się w pewną wiedzę. Wtedy pewnie już nie będzie okazji do kpin i żartów...
            Co do NMF, nawet jeśli przez najbliższy rok go nie wybudują, to i tak w niewielkiej odległości od Rynku jest ponad 1400 krytych miejsc parkingowych. Może zimą kierowcy będą z nich chętniej korzystać, kto wie...
            • pleple.pl "ponad 1400"- jak liczone? Nie kpię- 11.09.13, 13:56
              czasami na stację BP obok hotelu Wrocław wjechać się nie da, tak białe kołnierzyki z biurowca obok parkują... Mimo, że mają PARKING PODZIEMNY...

              Dwa- nawet przyjmując, że w okolicach Rynku istnieje 1400 zadaszonych miejsc parkingowych, to nie patrząc na kupujących w Renomie, Dominikańskiej czy Arkadach, jest to kropla w morzu potrzeb...

              A jednocześnie- mamy Powstańców i tramwaje, fajny pomysł na dojazd do centrum. Tyle, że jak z Wysokiej, Domasławia, Bielan itp się tam dostać? I gdzie na południu zostawić samochód? Na "bezpłatnym i miejskim" parkingu w C.H. Bielany?
              • Gość: olcha Re: "ponad 1400"- jak liczone? Nie kpię- IP: 62.119.79.* 11.09.13, 14:06
                1400 liczone prosto - ilość miejsc na Szewskiej, plus NT, plus GD.

                Ad. dwa - jeśli choć kiedykolwiek normalnego roboczego dnia zapełnią się wszystkie miejsca parkingowe w tych miejscach i nadal ich będzie brakować - wtedy zrozumiem, że jest to kropla w morzu potrzeb. Na razie nie widzę przesłanek, by Ci wierzyć na słowo.

                Ad. końcówka - zwracasz uwagę na bardzo ważną rzecz! Tak, przy wjazdach do miasta, a właściwie przy pętlach tramwajowych i węzłach przesiadkowych brakuje parkingów park&ride, czyli darmowych, które mają służyć zachęceniu kierowców do przesiadki na komunikację miejscą. To we Wrocławiu kuleje, ale mam nadzieję, że już niedługo, bo to bardzo ważny czynnik w sieci naczyć połączonych, jakim jest system transportowy w mieście.
                • Gość: z Spróbuj zaparkować tam w godzinach szczytu, życzę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.13, 16:17
                  powodzenia... Miejsc parkingowych jest stanowczo za mało, pojedź sobie choćby do Wawy i zobacz, ile tam jest parkingów (podziemnych i naziemnych) w ścisłym centrum miasta. Zresztą Wawa rozwiązała to znakomicie (jak na polskie warunki), budując kilkanaście P&R na obrzeżach miasta i komunikując je bardzo dobrze z centrum. My możemy tylko o tym pomarzyć, a nasze urzędasy zaczęły od d... strony wyrzucając ruch z centrum i nie dając żadnej sensownej alternatywy. Zauważ poza tym, że w Wawie nikt nie próbuje forsować wyrzucania samochodów z centrum, raczej próbują pogodzić wszyskie sposoby poruszania się. Zniechęcające mogą być co najwyżej ceny za parkowanie, ale i tak nie są one jakoś drastycznie wysokie w stosunku do tego, co jest we Wrocłaiu. Natomiast dziwne jest to, że brak jest bezpłatnej pierwszej godziny za parkowanie na parkingu na Nowym Targu, gdzie sporo ludzi przyjeżdża załatwić sprawę w urzędzie miejskim. Ciekawi mnie też, czy urząd funduje / refunduje swoim pracownikom miesięczne karnety na tym parkingu? A jeśli tak, to na jakiej zasadzie?
              • Gość: ciekawski Re: "ponad 1400"- jak liczone? Nie kpię- IP: *.net.novis.pt 11.09.13, 16:43
                "Tyle, że jak z Wysokiej, Domasławia, Bielan itp się tam dostać?"

                ^^ A co to obchodzi mieszkańców Wrocławia? To czy, że ktoś kupił sobie działkę pod miastem (gdzie ma spokój i walczy o to, żeby mu czasem samochody za często pod oknem nie jeździły) ma prawo żądać od mieszkańców miasta aby Ci posiadali szerokie trasy pod oknami i darmowych parkingów w centrum miasta?
            • 45rtg Re: O parkingu pod NFM już odpisałem...Dwa- cieka 11.09.13, 23:23
              Gość portalu: olcha napisał(a):

              > A co do biurowców, wiele z nich, a także hoteli w samym centrum (mam na myśli b
              > lisko Rynku) mają parkingi podziemne. A te które nie mają, to kiedy były budowa

              A ot chociażby Globis koło hotelu Wrocław - to co tam jest wystarcza (i to też nie do końca) na potrzeby pracowników, a klienci całkiem nie mają gdzie stanąć. Ten zielony parking obok nijak nie rozwiązuje sprawy i jest koszmarnie niewygodny.


      • Gość: buba Dodam-dlaczego parking pod NT stoi pusty? IP: 91.90.160.* 11.09.13, 13:27

        Może ma na to wpływ zawarowana w umowie z tzw. miastem gwarancja wyrównania przez tzw. miasto nieosiągnietych przez inwestora (z powody idiotycznie wysokich stawek) zysków. Inaczej mówiąc: macie zagwarantowane zyski nawet, gdy nikt nie będzie u was parkował!
        Dlaczego magistraccy durnie zamierzają przywrócić ruch samochodowy na Kużniczej, która jest prawdziwym deptakiem, w przeciwieństwie do Szewskiej rozjeżdzanej nielegalnie przez samochody za cichym przyzwoleniem SM?
        O KZ w związku z panoszeniem się I-ntelektualnego T-woru S-zajbusa, dziecka niejakiego Trzcinowicza, brudem, zagrożeniem utraty zdrowia lub życia nie wypowiadam się.
    • qwerfvcxzasd Miasto czy parking? Jak odzyskać przestrzeń dla... 11.09.13, 13:08
      Mateusz Kokoszkiewicz dzielnie stoi na posterunku i codziennie generuje kolejne debilne artykuły. Może zastanowi sie pan nad przyspieszeniem nagonki. Proponuję przykuć sie do wejścia do gazety.

      Posiadacze samochodów, to też ludzie i to jest też ich przestrzeń z której mają prawo korzystać, bo przemieszczanie się po mieście jest ich prawem.
    • thrilled_claire Miasto czy parking? Jak odzyskać przestrzeń dla... 11.09.13, 13:09
      "Wrocławskie deptaki są przykładem na to, że przywracanie miasta pieszym działa. Tym, którzy mówią, że np. ulica Szewska jest martwa, polecam zobaczyć, jak wyglądała przed remontem. Była ruchliwą arterią z zastawionymi chodnikami, którą prawie nikt nie chodził. Teraz zaś spacerują po niej setki osób, odwiedzając położone przy niej lokale."

      No nie wytrzymam, jakie lokale?? Jedną pizzerię? I kto tam spaceruje mając do wyboru równoległą wschodnią pierzeję rynku 20 metrów dalej? Na Szewskiej jest ruch pieszy prostopadły - Oławska, Wita Stwosza; na samą ulicę wchodzą ci którzy muszą: studenci etnografii albo pracownicy biurowca w dawnym Kalamburze. Pomysł dwóch równoległych deptaków kilka metrów od siebie jest kompletnie chybiony (a rezultat to wcale nie mniejszy ruch samochodowy na okolicznych ulicach tylko większe korki).
    • thrilled_claire Miasto czy parking? Jak odzyskać przestrzeń dla... 11.09.13, 13:11
      "Wrocławskie deptaki są przykładem na to, że przywracanie miasta pieszym działa. Tym, którzy mówią, że np. ulica Szewska jest martwa, polecam zobaczyć, jak wyglądała przed remontem. Była ruchliwą arterią z zastawionymi chodnikami, którą prawie nikt nie chodził. Teraz zaś spacerują po niej setki osób, odwiedzając położone przy niej lokale."

      No nie wytrzymam, jakie lokale?? Jedną pizzerię? I kto tam spaceruje mając do wyboru równoległą wschodnią pierzeję rynku 20 metrów dalej? Na Szewskiej jest ruch pieszy prostopadły - Oławska, Wita Stwosza; na samą ulicę wchodzą ci którzy muszą: studenci etnografii albo pracownicy biurowca w dawnym Kalamburze. Pomysł dwóch równoległych deptaków kilka metrów od siebie jest kompletnie chybiony (a rezultat to wcale nie mniejszy ruch samochodowy na okolicznych ulicach tylko większe korki).
      • wielki_czarownik Redaktor chyba o innej Szewskiej mówi 11.09.13, 13:43
        Większość ludzi tam chodzących, to studenci, którzy tak czy siak tamtędy chodzili czy to na WNH, czy do SPNJO, czy też do pobliskiego WPAiE czy gmachu głównego.
        Lokali zaś wcale nie przybyło. Mamy tam Mexicanę i jakąś pizzerię. Tyle. Przed zarżnięciem Szewskiej też były tam knajpy. W miejscu knajpy meksykańskiej był chyba pub No 1 a tam, gdzie pizzeria też coś było.
        Więc po co pisać głupoty i to pod własnym nazwiskiem?
    • wielki_czarownik Red. Kokoszkiewicz do raportu 11.09.13, 13:37
      Szanowny p. Kokoszkiewicz - już Panu wcześniej pisałem, czemu parkingi wielopoziomowe są mało popularne. Nie doczytał Pan. Proszę doczytać, to Panu rozjaśni trochę sytuacje.

      Po drugie - czy kierowca to nie człowiek? To nie mieszkaniec? To nie obywatel? To nie podatnik? Skąd takie sztuczne i szkodliwe dzielenie ludzi na mieszkańców i kierowców? Otóż p. Kokoszkiewicz - kierowca to taki sam mieszkaniec, jak pieszy. To mieszkaniec nawet poniekąd lepszy, bo za swego stalowego rumaka płaci ogromne podatki, z których między innymi buduje się chodniki czy drogi dla rowerów. Tak więc p. redaktorze proszę sobie uzmysłowić, że jeżeli odstawimy samochody (gdzie, skoro zabieracie parkingi?), to budżet się zawali. Mało tego - setki tysięcy ludzi stracą pracę. Proszę w końcu zrozumieć, że motoryzacja to jedno z kół zamachowych gospodarki. Proszę się przejść chociażby po Nadodrzu - co 100 metrów albo sklep motoryzacyjny albo warsztat samochodowy. Chce pan zarżnąć te biznesy w imię ideologii?
      • Gość: La Re: Red. Kokoszkiewicz do raportu IP: 62.119.79.* 11.09.13, 13:55
        Biorąc pod uwagę wydatki na drogi i ich utrzymanie (a i kamienic od czasu do czasu wyburzenie pod nie), to wpływy z tego, co płacą kierowcy nigdy ich nie pokryją. Więc zakładając utopię, że wszyscy się pozbywają samochodów, to budżet miasta raczej by nie ucierpiał, odpadłyby spore wydatki, a zaoszczędzone pieniądze można by wydać na coś innego. Także powstrzymaj się ze stwierdzaniem, jakoby zmotoryzowany był lepszym mieszkańcem/obywatelem/wstaw dowolne, bo tak bynajmniej nie jest.
        • wielki_czarownik Nie :) 11.09.13, 14:04
          Kilka miesięcy temu linkowałem tu artykuł chyba z Gazety Prawnej. Do kierowców wraca (w różnej formie) mniej więcej co czwarta złotówka, jaką oni wydają na swoje samochody. Innymi słowy 3/4 tego, co płaci za swój pojazd kierowca idzie na rzeczy niezwiązane z motoryzacją.
          Nie chce mi się szukać tego postu - jeśli chcesz, to użyj wyszukiwarki.
          • Gość: Fakir Re: Nie :) IP: *.dynamic.chello.pl 11.09.13, 16:24
            A ile złotówek nie związanych z motoryzacją idzie na spowodowane nią straty bezpośrednie i pośrednie?
            Jak potrzebujesz przykładów o jakie mi koszty chodzi chętnie podam przykłady, aczkolwiek średnio rozgarnięty obywatel wymieni zapewne kilka z marszu...
            • Gość: w Re: Nie :) IP: 217.8.185.* 11.09.13, 17:19
              szukac ci sie nie chce artykulu bo takiego nie ma, wymysliles. wiesz ile kosztuje samo odsniezanie drog w calej polsce? ile kosztuje malowanie pasow? ile kosztowalo wybudowanie autostrad? podpowiem ci ze winiety pokrywaja jedynie koszty utrzymania tychze.
              • Gość: deajffer Re: Nie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.13, 17:35
                A wiesz, że w takim litrze paliwa mniej więcej 80% tego, co kierowca płaci na stacji trafia do budżetu? Podatek VAT, akcyza, jakaś tam dopłata do PKP (AFAIK 2 grosze na litrze), do tego zysk stacji (CIT), zysk rafinerii (CIT).
                A przecież samochód to też oleje, części, płyny eksploatacyjne, opony, mechanicy, obsługa stacji benzynowych, pracownicy rafinerii, sklepy motoryzacyjne itp.
        • totmes72 Re: Red. Kokoszkiewicz do raportu 11.09.13, 15:07
          a nie pomyślałeś, ze to też miejsca pracy? Warsztaty samochodowe, sklepy motoryzacyjne. Podatki w cenie benzyny, z czego miasto też dostaje. I wszyscy płacą podatki - ci ze sklepów też i ci z warsztatów, a płaca dużo bo jeszcze od nieruchomości. Jak padną to miasto ucierpi.
        • Gość: 60 Re: Red. Kokoszkiewicz do raportu IP: 195.60.183.* 11.09.13, 15:22
          Ludzie, opanujcie się. Na miejscu wyburzonej chałupy stawia się inną chałupę. Widziałem w ostatnich latach tylko dwa wyburzenia na Wyszyńskiego - jedno spowodowało konieczność ewakuacji ludzi z budynku przy Benedyktyńskiej, a drugie kawałami muru pokryło skrzyżowanie ze Szczytnicką. Każda przebudowa we Wrocławiu wiąże się z usunięciem kilkudziesięciu miejsc parkingowych na miejsce których nie powstają ani parkingi naziemne ani podziemne. Jednocześnie po centrum Wrocławia jeździ wiele tysięcy samochodów spoza miasta. W jaki sposób upchniecie na parkingach na końcowych przystankach komunikacji zbiorowej te samochody skoro usiłuje się zlikwidować możliwość parkowania. A poza tym ceny parkingów są w stosunku do zarobków tak wysokie, że nie myślcie, że ktoś przyjeżdżając do miasta do pracy będzie chciał z nich skorzystać.
      • Gość: w Re: Red. Kokoszkiewicz do raportu IP: 217.8.185.* 11.09.13, 17:18
        drogi panie, czy wiesz pan ze to ze posiadasz samochod,to nie rekompensujesz pan kosztow w tychze podatkach, i kazdy pieszy i rowerzysta musi doplacac do utrzymania infrastruktury dla ciebie? wiec pozbadz sie lepiej samochodu i stuknij sie w glupi leb, piszac ze kierowca jest w czymkolwiek lepszy.
        • 45rtg Re: Red. Kokoszkiewicz do raportu 11.09.13, 23:40
          Gość portalu: w napisał(a):

          > drogi panie, czy wiesz pan ze to ze posiadasz samochod,to nie rekompensujesz pa
          > n kosztow w tychze podatkach, i kazdy pieszy i rowerzysta musi doplacac do utrz
          > ymania infrastruktury dla ciebie? wiec pozbadz sie lepiej samochodu i stuknij s
          > ie w glupi leb, piszac ze kierowca jest w czymkolwiek lepszy.

          Pieszy i rowerzysta niczego nie "dopłaca", tylko finansuje potrzebną mu infrastrukturę.

          Tak, tak, misiaczku. Bułęczki i mleczko po które mama cię wysyła do sklepu same tam nie przyszły. Przywiózł je, na twoje potrzeby, samochód.
    • xvart kolejna bzdurna propaganda 11.09.13, 14:05
      co z tego, że są parkingi wielopoziomowe, jak postój kosztuje 7 zł za godzinę? Kogo na to stać? Dlaczego we Wrocławiu nie ma komunikacji miejskiej? Zamiast wydawać kasę na bzdurne projekty proponuję pomyśleć, kupić parę składów pasażerskich i puścić je po torach, które leżą po całym Wrocławiu, a nie pozwalać na zamianę Dworca Świebodzkiego w kolejną galerię handlową.. Przecież metro powstało dlatego, że nie było gdzie budować torów. A we Wrocławiu tory już leżą tylko, że paru deweloperów chętnie położyłoby na tych terenach łapę. I to jest sedno problemu - trzeba poczekać aż się rozlecą i wtedy będzie można powiedzieć, że budowa komunikacji szynowej to zbyt duże koszty.
    • totmes72 Miasto czy parking? Jak odzyskać przestrzeń dla... 11.09.13, 14:51
      Przestańcie prawić komunały. Nie ma czegoś takiego jak zwracanie przestrzeni publicznej - JEST TO NIEMOŻLIWE - gdyż każda grupa społeczna powie, że zawłaszczono mu przestrzeń publiczną.
      Po pierwsze - kierowcy to kto ? Kosmici? Nie - to też mieszkańcy tego miasta!!! Damy te miejsca rowerzystom - to będzie zawłaszczanie przez inną grupę mieszkańców. Damy pieszym? A ilu z nich korzysta z tego miejsca w tym czasie.
      Po drugie - miejsca są zajęte w godzinach od 7 - 16 maksymalnie. Ludzie pracują, studenci i młodzież się uczą. Pozostają bezrobotni i emeryci oraz niepełnosprawni. Nie wiem czy te miejsca są aż tak bardzo atrakcyjne aby te grupy w nich przebywały tym bardziej, że jest w okolicy dużo terenów zielonych i jest coraz zimniej i będzie jeszcze zimniej.
      owszem można uporządkować sprawę parkujących samochodów i kierowcom egoistom blokującym jakikolwiek ruch wlepić kilka mandatów ale nie zabierać miejsc do parkowania.
      Czyżby to było kolejna poprawnie polityczna akcja oszołomów?
        • Gość: glup1k waść bredzisz IP: *.dynamic.chello.pl 11.09.13, 18:32
          Po pierwsze, chodnik nie jest zastawiony, i jest co najmniej 2 metry wolnej przestrzeni, z wyjątkiem tego miejsca przy schodach obok kiosku. Parkując na skos mieści się więcej aut.
          Po drugie, studenci to też mieszkańcy, a w krawaciarzy zwyczajnie nie wierzę, bo ze sfotografowanego miejsca do inkryminowanego biurowca jest ponad pół kilometra.
          Po trzecie, patrz po pierwsze. Durna lex sed lex?
    • Gość: kinga Re: Miasto czy parking? Jak odzyskać przestrzeń d IP: *.wroclaw.mm.pl 11.09.13, 16:57
      Artykuł jak zwykle kłamliwy - propaganda jak za najlepszych czasów PiS-u i schyłkowego okresu platfusów. Wyjątkowo wredny PR. Do centrum jeżdżę 2-3 rocznie bo nie mam po co. Piwska nie chleję. Elewacji już oglądać nie mogę. W zasadzie mogą dla mnie zaorać centrum.
      Zdanie "Była ruchliwą arterią z zastawionymi chodnikami, którą prawie nikt nie chodził. Teraz zaś spacerują po niej setki osób, odwiedzając położone przy niej lokale" to majstersztyk kłamliwego bełkotu. Autorzy podali chyba statystyki miesięczne. Co do miejsc parkingowych to też kłamliwa propaganda. Oczywiście niszczona jest wspólna przestrzeń, a zawłaszczona przestrzeń publiczna z niewielką liczbą ciasnych i niezbyt bezpiecznych parkingów. Liczba parkingów jest oczywiście mniejsza ale jest to odtrąbiane jako sukces wadzuni. Wszystko to sprawia, że odbierana jest reszta wolności ludziom.
      Spacerowałam sobie dzisiaj przy ścieżce rowerowe. Przeszłam 300 m, minął mnie jeden rowerant. Zastanawiałam się dlaczego ścieżka jest 2 razy szersza niż chodnik. Dzięki temu inni mijający mnie piesi musieli wchodzić na ścieżkę. Ale sobie wytłumaczyłam tak - pewnie jak będzie więcej rowerantów to kosztem pieszych tak zrobiono. I w zasadzie, ponieważ dalej mogłam spokojnie spacerować to stwierdziłam, że w sumie może być. Potem skręciłam i szłam wzdłuż zaparkowanych samochodów - zajmowały mniejszą część chodnika niż ścieżka rowerowa. W zasadzie nie przeszkadzały mi (sama też jeżdżę autem). A teraz sobie myślę tak, jakie pokłady nienawiści do innych w imię zaspokajania własnych zachcianek lub tez zatwardziałej biznesowej chciwości trzeba w sobie mieć aby takie wredne teksty regularnie puszczać.
      Widzieliście ostatnio dzieciaki które wjechały na czerwonym na rowerach na jezdnię. Przecież gdyby nie zrobiono im szamba rowerowego w głowie sprowadzającego się do jednego - jesteście świetymi krowami i możecie bezstresowo paść się, to być może nie doszłoby do tego, że nieodpowiedzialny człowiek wpadł na nich pędząc.
      Gratuluję propagandy działającej na szkodę tych którym robi się pranie mózgu.
    • Gość: asd kolejne pier.olenie o niczym IP: *.dynamic.chello.pl 11.09.13, 17:03
      Tematy zastępcze dla:
      - zadłużenia miasta
      - dysfunkcjonalnego systemu odbioru śmieci
      - patu w Śląsku Wrocław
      - dziurawej wschodniej obwodnicy zaakceptowanej przez inwestora (z naszych pieniędzy), ciekawe ile posmarowali
      - beznadziejnej komunikacji miejskiej

      A ludzie chcą zielonej fali i miejsc parkingowych przerobionych na skwery! Ludzie w d. mają zieloną falę, skwery i to czy na rowerze da się przejechać w grudniu ścieżką dla rowerów. Ludzie chcą wiedzieć dlaczego są na każdym kroku dymani przez władzę.
        • Gość: Obywatel Re: kolejne pier.olenie o niczym IP: *.linuxpl.com 11.09.13, 18:57
          "zebys wiedzial ze bardzo mi zalezy na zielonej fali"
          Mnie również, tylko wszystko musi być zbilansowane w zależności od potrzeb danego miejsca.
          "zieleni w miescie na miejscu parkingow" U
          topia, lecz za to jeszcze nie karzą.
          "Wiedz o tym ze jest nas wiecej, duzo wiecej, niz sobie wyobrazasz, zza kierownicy swojego samochodziku"
          To widać na każdym kroku, również na zdjęciach przedstawiających liczebność uczestników wszelakich akcji.
          "sciezce rowerowej odsniezonej w grudniu"
          Zacznie się zima to i skończy się problem, niestety pojawi się jak psie gówna na wiosnę.
    • macumi idiotyzm 12.09.13, 08:19
      Zgodnie z logiką autora należałoby zdelegalizować w mieści wszyskie psy za to, ze niektórzy właściciele sraja psami po chodnikach.

      To nie kierowcy są tymi złymi, po prostu we Wrocławiu brak infrastruktury. Nawet jeśli dojazd komunikacją miejską do centrum jest w miarę dobry (a nie wszędzie tak jest), to żeby dojechać z jednej peryferyjnej dzielnicy do drugiej trzeba zaliczyć kilka przesiadek (przykład: trasa Bartoszowice->Psie Pole autem 12 minut, komunikacja miejską 2-3 przesiadki, czas 10 x dłuższy). W miejscach, gdzie można się przesiąść z auta na komunikację miejską, nie ma publicznych, tanich i co najważniejsze otwartych całą dobę parkingów. Parkingi podziemne czy piętrowe są droższe od parkomatów...
      Najpierw trzeba zmotoryzowanym dać sensowną alternatywę, a potem mozna ich przepędzać z ulic.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka