Policja o maratonie: ruch samochodów między bie...

15.09.13, 11:49
Co za wspaniały k...wa pomysł, żeby organizować maraton w centrum miasta i zamykać tyle ulic, bo komuś się chce do chu..a pobiegąć, ktoś jest nieźle pierd..lnięty!!!!
    • tomek854 Policja o maratonie: ruch samochodów między bie... 15.09.13, 12:01
      "Bardzo pracowitą noc mieli miejscy strażnicy, którzy z trasy maratonu musieli odholować aż 65 aut. To prawie 2 procent tego, co strażnicy holują przez cały rok!

      - to niemiła niespodzianka, bo akcję informacyjną, wzywającą do nieparkowania na trasie biegu rozpoczęliśmy już we wtorek - narzeka Sławomir Chełchowski, rzecznik wrocławskich strażników.

      Cały tekst: wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14607907,Policja_o_maratonie__ruch_samochodow_miedzy_biegaczami.html#LokWrocTxt#ixzz2exDeQrTv"

      Już we wtorek!!!!

      U mnie pod domem w Glasgow będzie przebiegać bieg za jakieś dwa tygodnie. Informacje na słupach wiszą już od jakiegoś miesiąca...

      A ciekaw jestem, może mi odpowie nasz forumowy strażnik, co jakbym tam zaparkował w poniedziałek i wyjechał na tydzień? Wolno mi przecież? Czy po powrocie okazałoby się, że muszę zapłacić mandat, holowanie i bógwiecojeszcze?
      • Gość: rmk Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.static.korbank.pl 15.09.13, 12:57
        Droga nie jest własnością kierowców. Oni ją tylko użytkują. Zarządca ma prawo do zmiany zasad korzystania z drogi, zaś straż i policja muszą egzekwować stosowanie się do tych zasad.
        A wracając do pytania. Jeśli straż nie udowodni, że pojazd pojawił się w miejscu obowiązywania znaku już po jego ustawieniu, to masz dużą szansę na odstąpienie od ukarania lub na uniewinnienie w sądzie. To tyle w kwestii wykroczenia. Nie zmienia to faktu, że nawet jeśli nie było Cię przez cały tydzień, to usunięcie i tak było zasadne, bo nastąpiło na podstawie obowiązującego znaku.
        A co do akcji informacyjnej, polegającej na umieszczaniu ulotek, to uważam, że powinni ją raczej wykonywać pracownicy zarządcy drogi, a nie straż. Ani straż, ani policja nie mają takiego obowiązku.
        • qwerfvcxzasd Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b 15.09.13, 14:51
          "Droga nie jest własnością kierowców. Oni ją tylko użytkują."
          Owszem jest - opłacili jej powstanie. Widzę, że robienie wody z mózgu się powiodło.


          " Zarządca ma prawo do zmiany zasad korzystania z drogi"
          Zarządca ma prawo usunąć pojazdy ALE NA WŁASNY KOSZT.
          • Gość: kinga Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.13, 15:44
            Masz rację ale tym którzy robią skok na infrastrukturę drogową jest to wygodne. To typowy przykład zamiany pieniędzy z prywatnych w publiczne lub jak przy autostradach z licznych prywatnych w nieliczne prywatne. Takie prania mózgu mieszkańców miasta owocują rozzuchwaleniem wadzuni, która dewastuje przestrzeń publiczną w mieście zawłaszczając ją dla swojej poronionej ideologii kamiennej pustyni bez samochodów. I jak można przeczytać łatwo zakorzenia się w głowach poddanych.
            • Gość: Fakir Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.13, 15:26

              > ańców miasta owocują rozzuchwaleniem wadzuni, która dewastuje przestrzeń public
              > zną w mieście zawłaszczając ją dla swojej poronionej ideologii kamiennej pustyn
              > i bez samochodów. I jak można przeczytać łatwo zakorzenia się w głowach poddany
              > ch.

              o boże jaki bełkot i pomieszanie pojęć...

              Wystarczy sprawdzić jaki procent terenu w mieście stanowią drogi i parkingi, a co wcześniej było z reguły na ich miejscu wcześniej (tereny zielone?), wystarczy obejrzeć podwórka gdzie parkujące gdzie popadnie auta zawłaszczyły każdy skrawek wolnej, nieodgrodzonej przestrzeni. Osiedla, gdzie przejście z wózkiem to nieustający tor przeszkód bo nigdy nie wiadomo czy jakiś egoistyczny kretyn akurat nie zastawił chodnika...

              i co to ma wspólnego ze skokiem na infrastrukturę? Toż to inny temat,
              Proponuje mniej jadu (np w ataku na Czechofila z innej wypowiedzi) a więcej konstruktywnych przykładów NA TEMAT.
              • urko70 Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b 16.09.13, 15:46
                Gość portalu: Fakir napisał(a):

                >
                > > ańców miasta owocują rozzuchwaleniem wadzuni, która dewastuje przestrzeń
                > public
                > > zną w mieście zawłaszczając ją dla swojej poronionej ideologii kamiennej
                > pustyn
                > > i bez samochodów. I jak można przeczytać łatwo zakorzenia się w głowach
                > poddany
                > > ch.
                >
                > o boże jaki bełkot i pomieszanie pojęć...
                >
                > Wystarczy sprawdzić jaki procent terenu w mieście stanowią drogi i parkingi, a
                > co wcześniej było z reguły na ich miejscu wcześniej (tereny zielone?),

                Wcześniej to cała okolica była tu jednym wielkim terenem zielonym.

                > wystarcz
                > y obejrzeć podwórka gdzie parkujące gdzie popadnie auta zawłaszczyły każdy skra
                > wek wolnej, nieodgrodzonej przestrzeni.

                Ech ta tęsknota do lat 60tych XXw kiedy to praktycznie wszyscy poruszali się piechotą i/lub tramwajami lub autobusami, wtedy życie płynęło wolno, i wszyscy byli radośni, spokojni, szczęśliwi... bo nie było tych pasozytów samochodów.


                > Osiedla, gdzie przejście z wózkiem to n
                > ieustający tor przeszkód bo nigdy nie wiadomo czy jakiś egoistyczny kretyn akur
                > at nie zastawił chodnika...

                Nie wiem i nie potrzebuję wiedzieć na którym osiedlu mieszkasz ale na moim, gdzie jest duzo aut problem z zaparkowanym samochodem w sposób blokujący swobodne przejście z wózkiem zauwazam raz w tygodniu.

                > i co to ma wspólnego ze skokiem na infrastrukturę?

                Zdaje się, że chodziło o zabieranie jezdni pojazdom samochodowym, a to buspasy, a to kontapasy, a to śluzy, a to przejścia dla pieszych co 100m, a to znów paraliż miasta bo biegacze. Tak to zrozumiałem ale może się mylę.


                > Toż to inny temat,
                > Proponuje mniej jadu (np w ataku na Czechofila z innej wypowiedzi) a więcej kon
                > struktywnych przykładów NA TEMAT.

                Też z tym przykładem czechofila przywaliłeś..... :D:D:D
          • Gość: qwerty Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.free.aero2.net.pl 16.09.13, 08:50

            Ci ktorzy biegli w maratonie tez oplacili jej powstanie. Znajdz lepszy argument.
            • urko70 Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b 16.09.13, 09:33
              Gość portalu: qwerty napisał(a):

              > Ci ktorzy biegli w maratonie tez oplacili jej powstanie. Znajdz lepszy argument
              > .

              Chodzi o funkcję/przeznaczenie. To, że opłaciłeś (pośrednio) budowę szpitala nie znaczy, że możesz po nim jeździć na rowerze.
              • Gość: gosc Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.free.aero2.net.pl 16.09.13, 12:12

                Jezeli zarzadzajacy szpitalem wyrazi na to zgode to moge jezdzic tam rowerem.
                • urko70 Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b 16.09.13, 12:46
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > Jezeli zarzadzajacy szpitalem wyrazi na to zgode to moge jezdzic tam rowerem.

                  Moim zdaniem średnio rozgarnięty dorosły człowiek wyrażenie takiej zgody potraktowałby jako pomyłkę i nie przyszłoby mu do głowy jeżdżenie rowerem po szpitalu bo szpital ma inną funkcję. Moim zdaniem wybrałby las, park, ddr ... tam gdzie nikt jemu ani on nikomu by nie przeszkadzał.
                  • Gość: gosc Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.free.aero2.net.pl 16.09.13, 14:20
                    Nie oczekuj zbyt wiele po rowerzystach.

                    O ile jezdzenie rowerem po szpitalu moze wydawac sie dziwne (choc nie niemozliwe), organizowanie maratonow w miescie nie jest czyms niezwyklym wiec twoje porownanie jest bez sensu.
                    • urko70 Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b 16.09.13, 14:56
                      Gość portalu: gosc napisał(a):

                      > Nie oczekuj zbyt wiele po rowerzystach.

                      Mimo wszystko staram się nie generalizować.

                      > O ile jezdzenie rowerem po szpitalu moze wydawac sie dziwne (choc nie niemozliw
                      > e),

                      Może (?) - może to przypuszczenie, wahanie, wybacz ale gdzie tu miejsce na wahanie czy niepewność?

                      > organizowanie maratonow w miescie nie jest czyms niezwyklym wiec twoje poro
                      > wnanie jest bez sensu.

                      Tu chodziło uwzględnienie funkcji danej infrastruktury w kontekście:
                      zapłacili więc są właścicielami (i mogą zablokować miasto).
        • Gość: kinga Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.13, 15:38
          Dlatego te służby nie są potrzebne. Straznicy zabawiają się w polowanie na zaparkowane samochody lub na rowerzystów, a policji na ulicy nie uświadczysz. Policjant Ci nie pomorze bo albo siedzi przy monitorze albo przeglądnie nagranie później - przecież można pracowników cywilnych zatrudnić do takich prac?
          Jak im się nie chce pracować bo nie mają w obowiązkach to nie mogą oczekiwać, że ludzie będą uważali, że zasłużyli sobie na przedwczesne emerytury i coraz bardziej niezasłużone, a z pewnością niewypracowane jak widać.
        • tomek854 Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b 15.09.13, 19:00
          Gość portalu: rmk napisał(a):

          > Droga nie jest własnością kierowców. Oni ją tylko użytkują. Zarządca ma prawo d
          > o zmiany zasad korzystania z drogi, zaś straż i policja muszą egzekwować stosow
          > anie się do tych zasad.

          Ale prawo nie działa wstecz.

          > A wracając do pytania. Jeśli straż nie udowodni, że pojazd pojawił się w miejsc
          > u obowiązywania znaku już po jego ustawieniu, to masz dużą szansę na odstąpieni
          > e od ukarania lub na uniewinnienie w sądzie.

          Czyli, jesli dobrze rozumiem. Zaparkowałem legalnie samochód zgodnie z prawem. Wyjechałem na tydzień, wróciłem, samochód stoi na policyjnym parkingu a ja mam "dużą szansę na odzyskanie go na drodze sądowej"?

          To tyle w kwestii wykroczenia. Ni
          > e zmienia to faktu, że nawet jeśli nie było Cię przez cały tydzień, to usunięci
          > e i tak było zasadne, bo nastąpiło na podstawie obowiązującego znaku.

          Ale znak nie obowiązywał kiedy parkowałem. Bo go nie było. Czyli nie ma podstaw żeby mnie za nic karać. Rozumiem, siła wyższa, auto trzeba było odholować, ale to ja powinienem je potem otrzymać z powrotem z przeprosinami za uciążliwość a nie się o nie sądzić.
    • Gość: mieszaniec Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.13, 12:11
      Niezła ściema, na Hallera znaki pojawiły się w sobotę!!
      • Gość: Fakir Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.13, 13:03
        a gdzie tam na Hallera się parkuje przy samej Hallera?
        • Gość: mieszkaniec Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.13, 13:23
          od Mieleckiej do Gajowickiej
          zakaz skrętu z Gajowickiej też pojawił się dopiero wczoraj
          burdel jak co roku
    • qwerfvcxzasd Komunikacyjny horror: centrum stoi przez biegaczy 15.09.13, 14:46
      Kto w końcu przerwie tę paranoję?
      Kilkaset tysięcy ludzi jest pozbawionych komunikacji, żeby grupa żyłonogich mogla sobie pobiegać.
      Są parki, lasy, stadiony - nie mogą biegać w kółko?

      I niech mi nikt nie wyskakuje z Paryżem, czy Berlinem. Tam mają metro, S-Bahn....
      • jureek Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg 15.09.13, 15:16
        Jakoś nie przypominam sobie Twoich stękań i narzekań, gdy przez kilka dni wrocławskie ulice blokowali harleyowcy i jeszcze hałasowali przy tym niemiłosiernie. Jakoś nie wyganiałeś ich na poligony, czy w inne miejsca, gdzie mogliby hałasować do woli.
        Jura
        • qwerfvcxzasd Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg 15.09.13, 15:46
          " przez kilka dni wrocławskie ulice blokowali harleyowcy"
          Nie przypominam sobie, żeby przez cały dzień zamknięte zostały WSZYSTKIE WAŻNE ULICE w mieście. Nie przypominam sobie całodziennego paraliżu komunikacji miejskiej.

          " Jakoś nie przypominam sobie Twoich stękań i narzekań"
          Swoich stękań posłuchaj sobie w kiblu chamie.
          • jureek Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg 16.09.13, 11:09
            qwerfvcxzasd napisał:

            > " przez kilka dni wrocławskie ulice blokowali harleyowcy"
            > Nie przypominam sobie, żeby przez cały dzień zamknięte zostały WSZYSTKIE WAŻNE
            > ULICE w mieście. Nie przypominam sobie całodziennego paraliżu komunikacji miej
            > skiej.

            Oj, nie histeryzuj! Nawet Urko przyznaje, że dało się dojechać prawie wszędzie, jedynie trwało to dłużej.
            Nie ustosunkowałeś się do hałasowania harleyowców. Uważam, że byłi oni dużo bardziej uciążliwi niż biegacze, a jakoś nie przypominam sobie, żeby te coroczne forumowe "maratonowe płaczki" wysyłały harleyowców gdzieś za miasto.
            Jura
            • urko70 Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg 16.09.13, 11:25
              jureek napisał:

              > qwerfvcxzasd napisał:
              >
              > > " przez kilka dni wrocławskie ulice blokowali harleyowcy"
              > > Nie przypominam sobie, żeby przez cały dzień zamknięte zostały WSZYSTKIE
              > WAŻNE
              > > ULICE w mieście. Nie przypominam sobie całodziennego paraliżu komunikacj
              > i miej
              > > skiej.
              >
              > Oj, nie histeryzuj!

              Nie przypinaj innym swoich łatek.

              > Nawet Urko przyznaje, że dało się dojechać prawie wszędzie,
              > jedynie trwało to dłużej.

              Przeinaczyłeś moją wypowiedź. Ja nie napisałem ani "prawie wszędzie" ani "jedynie".


              > Nie ustosunkowałeś się do hałasowania harleyowców. Uważam, że byłi oni dużo bar
              > dziej uciążliwi niż biegacze, a jakoś nie przypominam sobie, żeby te coroczne f
              > orumowe "maratonowe płaczki" wysyłały harleyowców gdzieś za miasto.

              Byłem w tych dniach w mieście i widziałem maksymalnie 10ciu motocyklistów - niestety.
              Czy z ich powodu zabierano innym samochody (?) czy żądano za haraczu za oddanie auta (?) czy stworzyły się takie korki jak wczoraj?
      • Gość: ktostam Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg IP: *.static.korbank.pl 15.09.13, 15:20
        Przez 364 dni w roku możesz sobie wozik tyłek samochodem bez ograniczeń. Maraton jest raz w roku, przez zaledwie kilka godzin.
        Proponuję więcej ruchu. Pewnie przez siedzący tryb życia masz teraz ten ból d...
        • skarolina Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg 15.09.13, 15:26
          Odpowiadasz na:
          Gość portalu: ktostam napisał(a):

          > Przez 364 dni w roku możesz sobie wozik tyłek samochodem bez ograniczeń. Marato
          > n jest raz w roku, przez zaledwie kilka godzin.

          Może i raz w roku, ale jednak ludzie w tym mieście żyją i pracują. Mój dojazd do pracy do ścisłego centrum na 8.45 i powrót o 13 był mocno utrudniony. I dziękowałam niebiosom, że mimo wszystko pojechałam samochodem, bo powoli i w korkach ale jakoś jechałam (dwa razy dłużej niż zwykle), mijając po drodze niezwykłe dla niedzieli tłumy na kolejnych przystankach komunikacji miejskiej
          Chętnie zostałabym w domu, ale nie mogłam.
          • Gość: loco Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.13, 17:44
            Hej
            Ja też nie mogłem zostać w domu. Przewidując komplikacje zostawiłem samochód na uboczu i po centrum chodziłem pieszo. Niestety, nie wziąłem parasola i przemokłem. Nic wielkiego, chociaż nieprzyjemnie. Mogłem się zabezpieczyć i nosić go przy sobie. Zapomniałem też zabrać słonecznych okularów i słomkowego kapelusza od słońca na wypadek ładnej pogody, również nie miałem płetw do pływania w razie powodzi.
            Oczywiście, taki dzień z maratonem w mieście można przeżyć, ale po co?
            Chodniki służą do chodzenia, ścieżki rowerowe dla rowerów, jezdnie do jeżdżenia, stadiony do biegania, szklanki do picia a krzesła do siedzenia. Po co to zmieniać? Do chodzenia lepiej na nogach pasują buty niż rękawiczki.
            Pozdrawiam przemokniętych i zdegustowanych.
            • Gość: ktostam Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg IP: *.static.korbank.pl 15.09.13, 18:54
              Jeśli chodniki służą do chodzenia, to dlaczego parkujecie na nich swoje samochody? Przez cały rok, nie przez jeden dzień spośród 365.
              • Gość: loco Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.13, 21:47
                Bo jest to dozwolone. Tak jak bieganie raz w roku po ulicach.
                No i samochodów nie zabierzemy do mieszkań.
        • qwerfvcxzasd Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg 15.09.13, 15:44
          "Przez 364 dni w roku możesz sobie wozik tyłek samochodem bez ograniczeń."
          Nie mam argumentu na taki debilizm. Poddaję się.
          • Gość: kinga Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.13, 15:48
            Nie poddawaj się może czechofil jeszcze jakiegoś bąka puści.
        • krasnaladamu Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg 15.09.13, 23:23
          Gość portalu: ktostam napisał(a):
          > Przez 364 dni w roku możesz sobie wozik tyłek samochodem bez ograniczeń. Marato
          > n jest raz w roku, przez zaledwie kilka godzin.
          > Proponuję więcej ruchu. Pewnie przez siedzący tryb życia masz teraz ten ból d..

          Przez 364 dni w roku mogę korzystać z komunikacji miejskiej, również bez siadania. Maratończyk też może. Niestety w 365 dzień psuje cały rok.
          Mnie do ruchu wystarcza wynajmowana sala, w której nikomu nie przeszkadzam.
        • Gość: qwerty2 Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.13, 14:25
          Czasami się zastanawiam - skąd się biorą tacy durnie jak ty?
      • 1amen Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg 15.09.13, 16:05
        Masz racje. Trzeba przerwac ten obled. Niech paleczke przejmie Warszawka. Moja rodzina i ja mamy dosc tej imprezy! Ponadto brak wyprzedzajacej kampanii informacyjnej. Nie bede o terminie tego wydarzenia pamietac przez caly rok. Nie interesuje mnie to w ogole.
    • 1amen Jestem wsciekly 15.09.13, 15:53
      Sprawy mojej rodziny sa dla mnie bez porownania wazniejsze niz interes biegaczy. Biegacze mnie nie interesuja. Sprawy mojej rodziny tak. Biegacze staneli dzisiaj na mojej drodze. Pobiegajcie sobie na odludziu. Ponadto brak informacji wyprzedzajacej. Wstyd dla prezydenta! Dosc paralizowania miasta!
      • Gość: Fakir Re: Jestem wsciekly IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.13, 16:08
        >>Pobiegajcie sobie na odludziu. Ponadto brak informacji wyp> rzedzajacej.


        Dal niektórych nawet imienne awizo to byłoby za mało... I nie zasłaniaj się rodziną, bo to żenujący argument.
        Ja swojego najmłodszego przedstawiciela rodziny zaprowadziłem na trasę maratonu, żeby wiedział że niedziela to nie tylko supermarket i kościół (kolejność nieprzypadkowa).

        Znajomi tez dojechali, uprzedzeni o kłopotach trochę inną trasa (nie Hallera), mimo żę w koło nas była okolica maratonu. Trzeba tylko chcieć i orientować sie że co sie dzieje w miescie...
        • 1amen Re: Jestem wsciekly 15.09.13, 16:19
          Nie zwyklem uzywac rodziny jako tarczy. To ja jestem tarcza. Skad zaczerpnales informacje, ze jest inaczej?

          Awizo? Nie. Wystarczy informacja wyprzedzajaca. Zabraklo jej. Podobnie jak w latach ubieglych. Wstyd dla wlodarzy miasta.

          • Gość: Fakir Re: Jestem wsciekly IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.13, 16:52
            Awizo? Nie. Wystarczy informacja wyprzedzajaca. Zabraklo jej. Podobnie jak w la
            > tach ubieglych. Wstyd dla wlodarzy miasta.

            Prasa, radio, telewizja, i portale trąbiły o tym od dawna....
            • 45rtg Re: Jestem wsciekly 15.09.13, 22:04
              Gość portalu: Fakir napisał(a):

              > Awizo? Nie. Wystarczy informacja wyprzedzajaca. Zabraklo jej. Podobnie jak w la
              > > tach ubieglych. Wstyd dla wlodarzy miasta.
              >
              > Prasa, radio, telewizja, i portale trąbiły o tym od dawna....

              Dzięki czemu mnóstwo ludzi mogło zawczasu podjąć decyzję że tę niedzielę zamiast w kinie, na basenie, w muzeum, na wycieczce za miasto - spędzą w domu przed telewizorem, bo nigdzie dalej niż do własnej łazienki nie będą się w stanie dostać. Gratuluję biegaczom propagowania zdrowego stylu życia.
              • Gość: La Re: Jestem wsciekly IP: *.internetia.net.pl 15.09.13, 22:57
                Nie bądźcie hipokrytami. Z własnej woli spędzacie czas wolny w domu, kursując między pracą, sklepem, a domem. Maraton jest raz w roku, informacje były. Jak ktoś potrafi pisać komentarze na forum Gazety, to i stąd zapewne dowiedział się o maratonie. Ja dziś prawie cały dzień byłam poza domem i nie miałam żadnych problemów, nawet biegaczy nie spotkałam. Inna sprawa, że skoro szaruga, a do tego maraton, to po co robić z tego problem, nie można z dzieciakami pograć w szachy, warcaby, scrabble, coś innego? Wystarczy trochę wyobraźni i zmysłu organizacyjnego, ale co niektórzy wolą żółć wylewać w internetach i zwalać winę za swoje niedociągnięcia na innych. Ogarnijcie się...
                • Gość: 1amen Re: Jestem wsciekly IP: *.internetia.net.pl 16.09.13, 09:08

                  Zadziwiajace, jak Ty duzo wiesz o mojej rodzinie. Mam prawo wiedziec skad. Prosze Cie o podanie zrodla informacji! Ja o Twojej rodzinie nie wiem nic, wiec nie potrafie sie odniesc do tego, co napisalas. Jaka trase udalo Ci sie pokonac bez problemu? Swoim wpisem zadziwil mnie rowniez fakir, dla ktorego moja rodzina w kazda niedziele porusza sie ze sklepu do kosciola (taka podal kolejnosc). Fakirze, Ciebie rowniez prosze o podanie zrodla informacji.

                  Do kosciola w niedziele chodzimy, natomiast zakupy robimy w sobote po poludniu. Nie siedzimy przed telewizorem (nawet go nie posiadamy). Dzieci uprawiaja sport (jedno nawet wyczynowo). Otoz drogi fakirze w niedziele chcielismy po kosciele obejrzec wystawe malarstwa flamandzkiego. Udalo sie to dopiero wieczorem. Musielismy jedynie szybko zmienic plan dnia.

                  Zabraklo informacji - ostrzezenia. Zaplanowalibysmy ten dzien inaczej.

                  Prosze nie oceniajcie pochopnie innych.


                  Pozdrawiam
                  • Gość: Fakir Re: Jestem wsciekly IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.13, 09:47
                    po pierwsze zbyt osobiscie odnosisz pisane uwagi do siebie i swojej rodziny - nigdzie nie napisałem ze dotyczy to konkretnego p. 1amen - niestety z racji obowiązków zawodowych widzę zapchane marketowe parkingi i liczne rodzinki z dziećmi spędzające tam długie niedzielne godziny.

                    > Zabraklo informacji - ostrzezenia. Zaplanowalibysmy ten dzien inaczej.

                    Sęk w tym, ze nie zabrakło.
              • Gość: Fakir Re: Jestem wsciekly IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.13, 07:43
                a to ciekawe - jak napisałem znajomi dotarli do mnie ja (autem niestety bo skręcona noga) tez... i to przez centrum miasta. oprócz mocnej gęby na forum i wylewania zali jacy to wszyscy są fe, wystarczy troche oleju w głowie i przewidywania. Polacy jako naród malkontentów niestety w pełni zasługują na tą opinie...
                • 45rtg Re: Jestem wsciekly 16.09.13, 08:57
                  Gość portalu: Fakir napisał(a):

                  > a to ciekawe - jak napisałem znajomi dotarli do mnie ja (autem niestety bo skrę
                  > cona noga) tez... i to przez centrum miasta. oprócz mocnej gęby na forum i wyle

                  Ach, dotarłeś do samego siebie mino skręconej nogi? A relacje o półtoragodzinnych korkach i dwugodzinnych opóźnieniach MPK to wredne kłamstwa wrogów klasowych.
                  • Gość: Fakir Re: Jestem wsciekly IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.13, 09:41
                    skrót myślowy :) - tez poruszałem sie po mieście (okolice Legnickiej) odpowiednio modyfikując trase przejazdu
                • urko70 Re: Jestem wsciekly 16.09.13, 09:25
                  Gość portalu: Fakir napisał(a):

                  > a to ciekawe - jak napisałem znajomi dotarli do mnie ja (autem niestety bo skrę
                  > cona noga) tez... i to przez centrum miasta.

                  Problem nie tyle w możliwości dotarcia w dane miejsce co w wielokrotnie dłuższym czasie przejazdu. 3 km zamiast jechać 6 minut jechało się 40 minut.

                  > oprócz mocnej gęby na forum i wyle
                  > wania zali jacy to wszyscy są fe, wystarczy troche oleju w głowie i przewidywan
                  > ia.

                  Ktoś tu pisał, że w innych miastach informuje się o tego typu imprezach nie z 5 ale 30 dniowym wyprzedzeniem to raz.

                  > Polacy jako naród malkontentów niestety w pełni zasługują na tą opinie...

                  Nie każdy lubi być walony po łbie, i część z tych którzy nie lubią o tym mówią.
            • krasnaladamu Re: Jestem wsciekly 15.09.13, 23:31
              Gość portalu: Fakir napisał(a):
              > Awizo? Nie. Wystarczy informacja wyprzedzajaca. Zabraklo jej. Podobnie jak w la
              > > tach ubieglych. Wstyd dla wlodarzy miasta.
              >
              > Prasa, radio, telewizja, i portale trąbiły o tym od dawna....

              Uzupełnić: prasa regionalna, radio regionalne, telewizja regionalna, portale regionalne.
              Osobiście prasy nie czytam, radia nie słucham, telewizji nie oglądam.
              A była może informacja na przystankach komunikacji miejskiej? Bo tam bywam.
              • Gość: Fakir Re: Jestem wsciekly IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.13, 10:06
                > Osobiście prasy nie czytam, radia nie słucham, telewizji nie oglądam.

                Przymusu nie ma, ale jak ktoś nie korzysta ze źródeł informacji co się wokół niego dzieje, to pretensje powinien kierować do SIEBIE.

                • krasnaladamu Re: Jestem wsciekly 16.09.13, 13:25
                  To nie są oficjalne środki przekazu. Te informacje powinny się znajdować na przystankach.
                  • Gość: Fakir Re: Jestem wsciekly IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.13, 15:10
                    > To nie są oficjalne środki przekazu. Te informacje powinny się znajdować na prz
                    > ystankach.

                    potrafisz mnie rozbawić :)))
                    • krasnaladamu Re: Jestem wsciekly 16.09.13, 15:21
                      Oczywiście nie piszę na samochodach. Tablice informujące o objazdach widziałem już parę dni przed biegiem. Piszę o pasażerach komunikacji miejskiej. Żadnej informacji o zmianach rozkładów nie widziałem ani w autobusach, ani w tramwajach, ani na przystankach. W pojazdach są wyświetlacze i miejsce na papierowe reklamy. Na przystankach są tablice elektroniczne i tablice na papierowe rozkłady i ogłoszenia. Nic nie wiem o tym, żeby je wykorzystano.
                      • Gość: Fakir Re: Jestem wsciekly IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.13, 15:28
                        >>>Nic nie wiem o tym, żeby je wykorzystano.
                        elektroniczne? jak najbardziej...
                        • krasnaladamu Re: Jestem wsciekly 16.09.13, 15:41
                          W jaki sposób i kiedy?
        • 45rtg Re: Jestem wsciekly 15.09.13, 21:56
          Gość portalu: Fakir napisał(a):

          > Ja swojego najmłodszego przedstawiciela rodziny zaprowadziłem na trasę maratonu
          > , żeby wiedział że niedziela to nie tylko supermarket i kościół (kolejność nie
          > przypadkowa).

          No to ładną wizję niedzieli ma "twój najmłodszy", skoro w taki sposób musiałeś go uświadamiać. Ciekawe skąd taką wziął, co, troskliwy tatuśku?
          • Gość: Fakir Re: Jestem wsciekly IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.13, 10:02
            <<<Ciekawe skąd taką wziął, co, troskliwy tatuśku?

            Wizja jest moja - a nie jego :))

            Ode mnie jej nie pozna, ale...
            Dziecko obserwuje świat, słucha rozmów dorosłych - proste.
            Ma rówieśników, dla których w sporej liczbie niedziela marzeń to wypad np. do McDonalda...

            Cały przekrój społeczeństwa wpadł w proste schematy spędzania wolnego czasu (bo trzeba być hipokrytą zęby nie widzieć gdzie się przewalają największe niedzielne tłumy), i tylko pokazanie dziecku, że są inne alternatywy moze go przed tym wygodnym schematem go uchronić.

            Ot cała filozofia panie dociekliwy...




      • Gość: As A kogo to obchodzi, ty i twoja śmieszna rodzina? IP: 78.10.94.* 16.09.13, 10:33
        j.w.?
    • Gość: asd Re: Policja o maratonie: ruch samochodów między b IP: *.120.124.111.telemedia.pl 15.09.13, 16:36
      Pierwsza edycja maratonu wrocławskiego była organizowana na trasie do Sobótki. Jak widać było komuś źle i postanowił sparaliżować miasto na pół dnia.
    • wkurwilamsie Rafał, nie rób z nas idiotów. 15.09.13, 16:37
      ... i jak organizujesz maraton, to nie mydl oczu "utrudnieniami w komunikacji". Bądź szczery wobec swoich wyborców i daj znać, że NIC nie będzie jeździło.
      Od godziny 11 do 12:30 z Kozanowa (przystanek Kolista, tramwajowy i autobusowy)
      wydostały się dwa autobusy, 127 i C. Tramwaju nie było żadnego, a na stronie maratonu w informacjach o zmianach tras tramwajów akurat 31 i 32 dziwnie nie figurowały. Przypadek? Nie sądzę.
      Nawet samochody miały problem z wydostaniem się z dzielnicy, jeśli przez przypadek skręciły w Milenijną. Co? Kółeczko.

      Rafał, daj sobie spokój z dobrym PR. Szczerze nas poinformuj, żew dniu maratonu od godziny 9 do 15 nic nie będzie jechało. My, wrocławianie, jesteśmy inteligentni i jakoś sobie poradzimy. Bo wybacz, dla mnie "utrudnienia" oznaczają co najmniej jeden środek lokomocji w ciągu 15 minut, zwłaszcza jeśli chodzi o całą dzielnicę.

      Bo czemu ci Bogu ducha winni biegacze mają być przeklinani w trakcie najbardziej prestiżowego biegu w tym pięknym mieście.
    • obserwattorr Wspaniała impreza- więcej takich! 15.09.13, 17:29
      Tysiace bawiących sie Wrocławian, niezwykła walka z samym sobą i radosc na mecie przysłaniają bezwglednie te Wasze tutejsze brednie!!!
      Za rok proponuję dołączyc i wziąć udział w maratonie,a nie siedzieć w tym czasie na forum i pisac te same co zwykle bzdury...A jak nie potraficie łamagi biegać,to możecie dopingować barziej od Was ambitnych ludzi:)
      • Gość: Fakir Re: Wspaniała impreza- więcej takich! IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.13, 17:44
        tez bylem zaskoczony liczną dopingujących maratończyków,i to mimo tak kiepskiej pogody...
      • Gość: Łoś_bimbacz tylko bojkot sponsorów IP: *.internetia.net.pl 15.09.13, 22:08
        Jedyna skuteczna walka z coroczną Debiliadą Truchtaczy to bojkot sponsora pko. Jeśli ktoś ma ta jeszcze konto to będzie wiedział co robić...
        • krasnaladamu Re: tylko bojkot sponsorów 15.09.13, 23:36
          Jeszcze rok temu głównym sponsorem był chyba Hasco-Lek. Jeśli będzie trzeba, znajdą kolejnego.
      • krasnaladamu Re: Wspaniała impreza- więcej takich! 15.09.13, 23:43
        > Tysiace bawiących sie Wrocławian, niezwykła walka z samym sobą i radosc na meci
        > e przysłaniają bezwglednie te Wasze tutejsze brednie!!!

        Bo przeciwnicy obecnej postaci maratonu są na tyle kulturalni, że nie przysłali na metę swoich bojówek. To chyba dobrze.

        > Za rok proponuję dołączyc i wziąć udział w maratonie,a nie siedzieć w tym czasi
        > e na forum i pisac te same co zwykle bzdury...A jak nie potraficie łamagi biega
        > ć,to możecie dopingować barziej od Was ambitnych ludzi:)

        Nie jestem zainteresowany. Muszę być?
    • skrzypi630 Komunikacyjny horror: centrum stoi przez biegaczy 15.09.13, 22:12
      Pomimo deszczu i chłodu z moją 3 letnią córką kibicowaliśmy głośno maratończykom. Ok. 1/3 trasy przejechaliśmy na rowerze z przyczepką dopingując i podziwiając biegnących pomimo niesprzyjającej aury. Ja też trochę zmokłem, dziecko mniej. Ale zabawa była przednia. Młoda ścigała się z biegaczami na krótkim odcinku i była bardzo szczęśliwa. Policjanci, Strażnicy Miejscy, ludzie z firmy ochraniającej - wszyscy byli bardzo mili i służyli informacją pomimo że musieli sterczeć w deszczu na ulicach. Cieszmy się tym, że mamy imprezy takie jak ta - promujące zdrowy tryb życia, zdrową rywalizację. Pokazujmy naszym dzieciom że to jest właśnie nasze cywilizacyjne osiągnięcie; nie tylko praca-dom-telewizor-centrum handlowe.
      Pozdrawiam i podziwiam wszystkich dzisiaj startujących bez względu na wynik, jesteście WIELCY!!!
      • 45rtg Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg 15.09.13, 22:16
        skrzypi630 napisał:

        > ce zdrowy tryb życia, zdrową rywalizację. Pokazujmy naszym dzieciom że to jest
        > właśnie nasze cywilizacyjne osiągnięcie; nie tylko praca-dom-telewizor-centrum
        > handlowe.

        A więc pokazałeś SWOJEMU dziecku że jest coś poza pracą-domem-telewizorem-centrum handlowym. Ciekawe że TWOJEMU dziecku trzeba to było tak dobitnie unaocznić. Moje dzieci niedzielę kojarzą z wycieczkami, kinem, teatrem, zwiedzaniem, sportem. I nie oglądają w ogóle telewizji - nawet nie mamy na czym. Ale to są moje dzieci - faceta który uważa że maraton wrocławski to debilnie organizowana impreza.
        • skrzypi630 Re: Komunikacyjny horror: centrum stoi przez bieg 15.09.13, 22:45
          45rtg napisała:
          > A więc pokazałeś SWOJEMU dziecku że jest coś poza pracą-domem-telewizorem-centr
          > um handlowym. Ciekawe że TWOJEMU dziecku trzeba to było tak dobitnie unaocznić.

          Twoje na wierzchu, nie będę z Tobą polemizował mądralo. Kocham Cię ;-)
Pełna wersja