Gość: kklement
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
09.08.04, 19:03
Może zdarzyło Wam się, że chcieliście kupić w kiosku bilet jednodniowy, a
kiosk ich nie prowadził i byliście źli ? Winny temu był zapewne ZDiK.
Mnie przygoda taka spotkała rano. Pani kioskarka wyjaśniła mi, że owszem,
ONA chciała sprzedawać te bilety, ale ZDiK jej nie pozwolił, bo ... jej kiosk
jest zbyt blisko takiego, który już sprzedaje. Dodam, że oba kioski dzieli
kilka przystanków.
Jest to ordynarne chamstwo ! Z jednej strony ZDiK jest taki miły i
kochany, bo przecież można sobie zaoszczędzić na przejazdach, kupując tak jak
w innych, normalnych miastach, bilet całodniowy. Z drugiej strony te kutwy
dbają o to, żeby zbyt wiele się tych biletów nie sprzedawało. Nóż się w
kieszeni otwiera !