Gość: WuWu
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
11.08.04, 11:16
Przypuszczam, że post podobnej treści już się kiedyś przewinął, ale na naszym
Głównym bez zmian. Ostatnio po raz kolejny przeżyłem zderzenie z naszą polską
i wrocławską prowincją wjeżdżajac pociągiem do kraju z Rep. Czeskiej. Otóż
miedzynarodowy pociąg "BEM" relacji Bratysława - Szczecin jeszcze w
miasteczkach Usti nad Orlici i Letohradzie jest pociagiem międzynarodowym
(komunikaty nie tylko po czesku ale także w jez. angielskim). Niestety po
wjechaniu do Polski stał się pociagiem tylko i wyłącznie krajowym. Komunikat
w Międzylesiu brzmi: "stacja Międzylesie, stacja Międzylesie" I tyle. We
Wrocławiu już lepiej, bo wiadomo skąd przyjechał i dokąd zmierza, ale trzeba
znać polski. Czy naszego miasta (lokalnych władz PKP)aspirującego do EXPO i
Bóg wie jeszcze do czego, NAPRAWDĘ NIE STAĆ na to, aby pociągi międzynarodowe
zapowiadać nie tylko w języku polskim? Na marginesie tak się dzieje chyba
tylko w Warszawie (ang, niem, ros i Poznaniu). Proponuję aby j. ang dotyczył
WSZYSTKICH InterCity, expresów i międzynarodowych - nawet jeśli to tylko
pociągi pospieszne. A myślę, że w porządku wobec naszych sąsiadów, którzy z
tych połączeń korzystają, byłoby, gdyby pociągi do oraz z Pragi i Brna
zapowiadać w jęz. czeskim a te do i z Niemiec obok polskiego także w
niemieckim. Co Wy na to?