Gość: matka
IP: 213.25.164.*
29.03.02, 11:27
Ludzie, kochani Forumowicze !!!
Proszę o pomoc, co mam zrobić, bo jestem bezsilna i zdesperowana. Do kogo mam
się zwrócić, gdzie napisać pismo ? Otóż rzecz się dzieje w jednym z
wrocławskich przedszkoli katolickich, które prowadzą siostry zakonne. Jakimi
one rządzą się prawami (?), skoro nie respektują mnie jako matki dziecka !!!
Nie mam ani ograniczonych praw ani nie jestem pozbawiona wykonywania władzy
rodzicielskiej, a one wzbraniają mi odbioru dziecka z tego przedszkola (nawet
odwiedzin). Nadmienię tylko, że nie mieszkam wspólnie z mężem, który 3-mce temu
podstępem porwał mi dziecko i umieścił w tym przedszkolu (wbrew mojej woli),
zastrzegając sobie ustnie, że tylko on i jego rodzina mogą odbierać dziecko.
Ludzie w jakim kraju my żyjemy i który mamy wiek !!?? Komu podlegają katolickie
przedszkola ??
Wczorajszy incydent zasługuje na pierwszą stronę w prasie. Otóż kolejny raz
próbowałam odebrać moje dziecko z przedszkola, gdy spotkałam się ze sprzeciwem
opiekunki grupy. Poprosiłam o rozmowę z siostrą przełożoną, podczas której
powiadomiono męża i szybko drugim bocznym wejściem wyprowadzono jemu dziecko.
To się po prostu nie mieści w głowie ! Tu ponoć chodzi o dobro dziecka ? Tak
postępują siostry zakonne ??? Wymierzają swoje własne prawo i są nieobiektywne?
Mamy obecnie Wielki Tydzień... Żyjemy w katolickim kraju... Życzę wszystkim
radosnych i pogodnych Świąt, bo po tym co się stało długo nie będę w stanie
dojść do siebie. Pozdrawiam i proszę o opinie.