Dodaj do ulubionych

Rozmowa o zapowiedziach na lotnisku

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.04, 23:35
Pełne zadowolenie na wrocławskim lotnisku: jeden lot w tygodniu, 3 osobowa
awionetka z Zarządem "portu lotniczego" żadnych zapowiedzi, żadnych pytań,
żadnych oczekiwań...
Obserwuj wątek
      • map4 Tabuny upierdliwych klientów. 19.08.04, 15:49
        500 osób ! Nie może być. Taki tłum!

        Oczywiście żaden z geniuszy nie wpadł na pomysł, że gdyby zapowiedzi były
        zrozumiałe, to pewnie pytań w informacji byłoby mniej.

        Proponuję usprawnienie: za prawo zadania pytania w inforamcji powinno się
        ostemplować natręta moczoną w tuszu pieczątką. Na czole. Prawo do zadawania
        pytań mieliby tylko Ci z czystymi czołami. Prawo do usuwania pieczątek z czoła
        nadać miejskim przywilejem lotniskowemu kapelanowi, na wyłączność.

        A tak w ogóle, to gdzie się to bydło do terminala pcha: są przecież jeszcze
        pociągi, autobusy, prywatne samochody. No przecież nie możemy dopuścić do tego,
        żeby się tłuszcza nam z posłami i senatorami mieszała. Jeden lot do Warszawy
        rano, powrót wieczorem i starczy. Więcej nie potrzeba, bo te dodatkowe loty
        tylko dezorganizują pracę lotniskowym. Przez te starty i lądowania średnio raz
        na dwie godziny to się nawet dobrze wyspać nie można. PIP powinna coś z tym zrobić.
        • Gość: WuWu 3000 pasażerów dziennie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.04, 17:55
          500 pasażerów raz w tygodniu i tylko latem, a pracownicy nie mogą sobie
          poradzić z takim tłumem. No to faktycznie mamy już chyba kompletny obraz
          padaczki naszego lotniska.
          W innych postach pisano o tym, że podlondyńskie lotniska z jednym tylko pasem
          startowym przerabiają rocznie trochę ponad 1 milion pasażerów. Licząc, że przez
          365 dni w roku przez lotnisko każdego dnia przewinie się aż!!! ;-) 3000
          pasażerów da to liczbę 1 095 000 w skali roku, czyli tyle ile pod Londynem. No
          toż to by przerosło nasze lotnisko. Oni chyba nawet nie byliby w stanie sobie
          wyobrazić takich tłumów! Nie wspominając o parkingach i wężle komunikacyjnym
          przed terminalem, o czym pisałem w innym miejscu. Z korka nie wyjechanoby chyba
          przez najblizsze 2 godziny. Wyobrażcie sobie te tłumy jeżdżące tam i z powrotem
          z bagażami na wózkach przed terminalem wpadające co i rusz pod autokary,
          samochody, itd. To byłby totalny chaos. Nie wspominając o toaletach i tym, że
          chyba tylu wózków na bagaże by nie było.
          Żałosne, naprawdę żałosne.
          • Gość: Centy Re: 3000 pasażerów dziennie IP: *.magma / *.magma-net.pl 24.08.04, 23:27
            Nie popisuj się wiedzą skoro nie masz pojęcia jak wygląda praca na lotnisku!
            Dziennie na wrocławskim lotnisku jest nawet do 6 czarterów, każdy zabiera ok.
            120-150 osób. Czyli ok. 800 osób dziennie na samych czarterach. Jak do tego
            doliczyć rejsówki krajowe i zagraniczne to daje naprawdę sporą liczbę
            pasażerów, którzy tłocząc się na tak małym terminalu robią naprawdę SPORY szum.
            Nic dziwnego, że wtedy ciężko dosłyszeć komunikaty...
      • Gość: Piter Lotnisko IP: *.lot.pl 24.08.04, 15:33
        Macie,ludzie,gówniane pojęcie o pracy na lotnisku.Większość pasażerów,zwłaszcza
        Polacy,to zakompleksiona tłuszcza, której po latach podróżowania zasyfioną 2
        klasą pociągów PKP pozwolono polatać samolotem.Żeby ukryć buractwo nie
        wystarczy łach nowy na dupę założyć...A jak się nie rozumie komunikatów to trza
        do lekarza od uszu...
        • map4 Re: Lotnisko 25.08.04, 08:24
          Nie rozumiem, dlaczego wydaje Ci się, że wystarczy zamienić jedynie słuszne
          samoloty radzieckie na jedynie słuszne samoloty amerykańskie, zeby od razu stać
          się światową linią lotniczą...

          Buractwo, powiadasz... rację pewnie masz. Polacy to buraki jakich mało. Dotyczy
          to również pracowników PLL LOT, bo chyba nie zatrudniacie tam wyłącznie
          obcokrajowców, krasnoludków albo kosmitów...

          Dalszych sukcesów w biznesie życząc
          ("... witamy szanownych Państwa - naszych klientów - oraz miejscowych buraków na
          pokładzie naszego samolotu ..."),

          map4.
    • Gość: tg Re: Rozmowa o zapowiedziach na lotnisku IP: *.lauderhill-fl.gov 19.08.04, 18:49
      "Jaki pan taki kram". I ja mialem te "okazje" doswiadczyc tych niezwyklych
      zapowiedzi na lotnisku we Wroclawiu. Na poczatku pomyslalem, ze ktos stara sie
      zapowiedziec cos po angielsku. Po chwili mysle, pewnie mowia cos po polsku -
      jakims slangiem. Nie zdziwilo mnie to, bo po przeszlo dwudziestu latach wsrod
      Amerykanow mozna zapomniec mowy ojczystej. A tu masz babo placek. Jakis
      nieprzetrenowany pracownik i do tego pewnie konsumujacy kanapke musi
      zapowiedziec np. odlot samolotu. Panie kierowniku zmiany, co na temat jezyka
      migowego? Przetrenewac wszystkich na lotnisku. Wywiesic informacje, ze
      pracownicy obslugi lotniska posluguja sie tylko jezykiem migowym. Nie bedzie
      pan miec wiecej problemow ze zla dykcja, naglosnieniem lotniska, przeciazeniem
      obowiazkami pana pracownikow, czy nawet halasem itp. Mam tylko jeden problem;
      co zrobic z pana niekompetencja.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka