Gość: Jum
IP: *.dtvk.tpnet.pl
23.08.01, 03:00
Chcialbym zobaczyc ty "madrych" ludzi czekajacych cala noc przed "wielkim
otwarciem" Galerii Dominikanskiej.
Slyszalem ze dostali po kielbasie.
Zenada.
Myslalem ze nasz narod powoli wyrasta z "biegiem po darmoche"...
Zdaje sobie sprawe ze i na zachodzie ludzie leca na "preis-owki" ale badzmy
roche inni...w koncu i tak zawsze bedziemy.
Robimy ameryke a zachowujemy sie jak najgorsi buszmeni.
W galerii znajduje sie wielki parking, ale po co na nim parkowac...
Lepiej "zawalic" cale pobocze i pobliskie chodniki dookola poczty glownej...
Idziemy na darmoche, parkujemy za darmoche...
Jestesmy jedna wielka darmocha...
Jesli o mnie chodzi to nie rozumiem tego...codziennie przejezdzam tamtedy i
jakos mnie tam nie ciagnie...
Heh, w Tesco bylem ze 2 razy, w innych HIPERmarketach podobnie...
Nie wiem czy to nalezy do dzisiejszych przyjemnosci, spotkac sie ze znajomymi w
tzw. "Restauramie", nazrec sie hamburgerow z MC Donald`sa?
Ja osobiscie wole isc na spacer (nie koniecznie do rynku) :)
Tak wiec jako ogolny pesymista....ciekaw jestem co Wy sadzicie o tym...
Pozdrawiam i mam nadzieje ze nikogo z czytelnikow nie urazilem :)