Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW

04.09.04, 16:49
Dlaczego nie lubimy warszawiaków?
Są nadąsani? Na pewno. Wszystko wiedzą najlepiej. Są zarozumiali i
przebrzydle przekonani o swojej wartości?
Co o tym myślicie?

A może tylko wydaje mi się? Może to tylko taka "niechęć w żartach" jak w
serialu "Święta wojna" ??

Macie jakieś doświadczenia z mieszkańcami Wawy i rodowitymi warszawiakami?
    • Gość: erni Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 17:13
      Z rodowitymi warszawiakami mam takie doświadczenie że są bardziej otwarci na
      innych niż mieszkańcy pozostałych miast(nie będę wyieniać których).
      Zarozumiałość i chamstwo jest charakterystyczna do przyjezdnych warszawiaków
      którzy często starają sie być bardziej warszawscy niż rodowici mieszkańcy.
      • grubasek73 Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW 04.09.04, 17:23
        Własnie juz kilka osób mówiło mi cos podobnego, że rodowici warszawiacy są OK,
        tylko ci nowi, którzy np. przyjechali na studia lub do pracy to zaczynają się
        popisywac przed reszta Polski
        • Gość: y&roll Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.09.04, 18:07
          znam i takich oryginalnych i przyjezdnych warszawiaków, wszyscy są OK. podobnie
          jak znajomi z innych miast (: w tym z Wrocławia ...
          • Gość: gross Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 22:03
            ja tez znam oryginalnych i przyjezdnych. w sumie moze z 10 osob. 80% to
            zarozumiale i nadente kutafony.
            • Gość: y&roll Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.09.04, 22:55
              kiepskich masz znajomych (:
              • Gość: gross Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 15:35
                no i co z tego? dobrze chociaz, ze twoi sie udali;)
    • Gość: Tomek Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.09.04, 23:02
      Mamy i jedno jest pewne, ze nie nalezy generalizowac. Mysle, ze przecietni
      mieszkancy Warszawy niczym sie nie roznia od mieszkancow innych wiekszym miast.
      Oczywiscie z racji wielkosci, tych "zarozumialych" jest wiecej w liczbach
      bezwzglednych. Takze, wiecej jest karierowiczow z prostej przyczyny, ze w
      stolicy sa inne warunki do robienia kariery niz w prowincjonalnym Wroclawiu.
      Ale to akurat nie dotyczy tylko Wroclawia, ale tez innych miast polskich. Pod
      wzgledem gospodarczym jest Warszawa, a pozniej dlugo, dlugo nic i takie miasta
      jak Poznan, Krakow, Wroclaw...
      I na koniec w ten sposob zadane pytanie jest tendencyjne i odrazu nasuwa mi sie
      pytanie z czasow PRL: "Kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin?"
      • Gość: pani hrabina Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.wroclaw.mm.pl 05.09.04, 09:01
        Tak się złożyło, że nie znam osobiście żadnego warszawiaka,więc nie mogę
        powiedzieć , czy go lubię , czy nie. Stereotypami zaś się nie posługuję, bo nie
        niosą one żadnej prawdy o ludziach i dowodzą ciasnoty horyzontów
        intelektualnych tych, którzy je powtarzają.
        • eiff Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW 05.09.04, 14:25
          Dokładnie. Wystarczy trochę pomieszkac w Wawie, poznać ludzi, by się przekonac, że wszyscy sa tacy sami jak w innych miastach Polski. Nie nastawiac się na znalezienie "charakterystycznych", wrednych cech ich osobowości.
        • Gość: inx Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.wroclaw.mm.pl 05.09.04, 23:01
          no i po co sie wymadrzasz laluniu,fuck off!
    • Gość: Niedzielny Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 23:14
      Bo pierdolą bez sensu jak Grubasy..
      Na forum
      • Gość: Rafis Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: 62.29.254.* 05.09.04, 23:47
        Ci przyjezdni to wiesniaki, którzy przyjeżdzają do stolycy ze swych zapadłych
        wioch na scianie wschodniej lub w okolicach Wawy.Dostaja pierwsze wielkie w ich
        mniemaniu pieniądze i czuja jakby Pana Boga za nogi złapali.Potem to wszystko
        rozjeżdza sie po Polsce w przekonaniu o swojej wielkości.Chamstwo, wiesniactwo,
        brak jakiejkolwiek wiedzy. Konczy sie tym, ze taki koles pyta mnie czy we
        Wrocławiu sa tramwaje...
        • Gość: erni Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 19:37
          Boże Rafis gdzies ty byl!
    • Gość: killa Dlaczego nie lubimy warszawiaków? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.04, 08:06
      Bo robi się ich z drewna, a przez to giną lasy
      • Gość: roland Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? IP: *.um.wroc.pl 06.09.04, 09:32
        Niektórych lubię, a niektórych nie. Dotyczy to także mieszkańców Kątów
        Wrocławskich, Krakowa, Pęgowa, Apaczów, Poznania i Kaszubów. A także Wrocławia
        i Psar. Swoją drogą, dziwny ten, a raczej żałosny kompleks Warszawy we
        Wrocławiu, polegający na permanentym dowodzeniu światu, że jesteśmy milsi,
        grzeczniejsi, ładniejsi, mieszkamy w ładniejszym mieście, itd...
      • map4 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 06.09.04, 09:56
        Kiedyś jadąc samochodem po Warszawie (ja prowadziłem) i widząc w lusterku
        zbliżający się z tyłu samochód zjechałem na prawy pas. Warszawiak, który robił
        za pilota, złapał się za głowę. W wyniku wymiany poglądów "dlaczego ?!" - "bo we
        Wrocławiu tak uczą" zostałem mianowany nadętym dolnoślązakiem.

        Dlaczego zaś się wywyższają ? Hmm.... Chyba dlatego, że ustrój państwa im na to
        pozwala. Kiedyś "Rzym był światłem" a reszta mrokiem. Centralizm naszego państwa
        powoduje, że dla co poniektórych warszawiaków cywilizacja kończy się na
        rogatkach stolicy. Czyli znowu wszystkiemu winni są politycy.
    • Gość: zuzza Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: 195.117.230.* 06.09.04, 19:30
      mieszkalam przez ponad szesc lat we wroclawiu. teraz, od trzech miesiecy,
      mieszkam w warszawie. i wiecie co? warszawiacy (tzn. mieszkancy warszawy,
      niekoniecznie rdzenni warszawiacy) zazdroszcza mi wroclawia!!! ci, ktorzy mieli
      okazje odwiedzic wroclaw mowia, ze to najladniejsze miasto w polsce!!! jeszcze
      tu nie slyszalam, zeby ktos tak mowil o warszawie...
      serdecznie pozdrawiam wroclawian, rynek, ratusz, szermierza i krasnala!
      zuzka
      • Gość: erni Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 19:48
        >ci, ktorzy mieli okazje odwiedzic wroclaw mowia, ze to najladniejsze miasto w
        >polsce!!!

        Phi, tez mi nowina.

        Jak to nie mówimy dobrze o Warszawie - ja mówie. Tak jak w Warszawie nie buduje
        się nigdzie w dawnej europie demoludów.
        • Gość: dft Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 21:33
          nie wiem tylko po jaka cholere wpisuje sie tu tez warszawioki.
          pzdr.
    • Gość: bonczek widziane z Mokotowa.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 22:23
      Część z Was mnie zna i wie , że mieszkam w Warszawie.Ponieważ jednak od
      urodzenia zawsze czułem się Wrocławianinem moje spostrzeżenia w temacie
      Warszawy są jak mniemam ze zdrowym dystansem do tego tematu.Być Warszawiakiem
      a mieszkac w Warszawie to dwie zgoła różne sprawy.Zgadzam się z jednym z
      przedmówców, że najwięcej zła robią "przyjezdni" mieszkańcy Stolicy.
      Z przykrością popartą autopsją stwierdzam, że brylują w tym Siedlce i
      Radom.Rodowity Warszawiak, normalnie myślący potrafi zachować sie i nie
      wywyższać w ogromnej większości.Z drugiej strony do obłędu i furii doprowadzają
      mnie jako mieszkańca Mokotowa a więc najbardziej znanej dzielnicy Warszawy
      pytania typu "a co tam w Warszawie?"
      Gdziekolwiek sie nie pojedzie do ludzi zawsze na jakimś etapie rozmowy musi
      takie pytanie paśc tak jakby naprawdę kogokolwiek to interesowało.Z czasem
      staje sie to po prostu przykre i odruchowo może budzić reakcje leżące u podstaw
      takich opinii o mieszkańcach Warszawy.Tylko ludzie płytcy i niedowartościowani
      próbuja własne braki nadrobić "pochodzeniem" eksponując je wśród
      innych.Ponieważ jednak stolica z wielu względów i powodów budzi niechęć
      przekłada się to także w dużej mierze i jest utożsamiane z jej mieszkańcami.
      Przykładem nakłady finansowe, owe "cegły z Wrocławia" czy hasło "cały Naród
      buduje swoja Stolicę" czy też "zwykła , polska zawiść".Mieszkałem we
      Wrocławiu, Legnicy, w Woj.kieleckim i tak naprawdę najbardziej nieswojo czuje
      się tu w Warszawie co nie znaczy, że nie szanuje miasta.Zawsze z dumą
      podkreślam ,że pochodze z Wrocławia ale nigdy z tego powodu nie zadzieram nosa
      i nie czuje sie lepszy.Ci, którzy tak czynia nie sa warci swoich miast bez
      względu czy sa to Lublin, Łomża czy Warszawa...
      Pozdrawiam
      bonk
      • Gość: Musaszi Re: widziane z Mokotowa.... IP: 5.6.1D* / *.whirlpool.com 14.10.04, 12:40
        Podzielam wiekszosc wypowiadanych tutaj opinii. Moja dziewczyna jest
        Warszawianka, a ja zzylem sie Wroclawiem i mieskamy sobie tutaj. Kilka razy
        rozmawialismy na tematy zwiazane z jakoscia zycia w obu miastach czy tez
        probowalismy porownac mentalnosc i sposob zachowania mieszkancow obu miast.
        Niestety Wroclaw nie wypada wcale dobrze w tych porownaniach, poniewaz duzo
        czesciej napotykamy tutaj (ku mojemu rozczarowaniu) na niemila obsluge w
        sklepach, obrazone Panie za lada i w restauracjach, wspolokatorow ktorzy nie
        potrafia wydusic z siebie prostego "dzien dobry" czy "do widzenia" w windzie
        itd. Naprawde wydaje mi sie, ze nasza wroclawska zyczliwosc troche nam
        przypisano na wyrost, ale moze mam po prostu pecha i napotykam na niewlasciwych
        ludzi. W Warszawie obsluga w sklepach jest wedlug mnie lepsza i sprzedawcy nie
        krzywia sie kiedy klient ma jakies "widzimisie". Poza tym wszyscy znajomi
        Warszawiacy zyczliwie odnosza sie do Wroclawia i to mnie napawa duma, a z
        drugiej strony ani razu nie spotkalem sie z sytuacja, w ktorej ktos robil
        ambaras z samego faktu pochodzenia z Warszawy... przeciwnie, spotkalem sie z
        takim zachowaniem u mieszkancow Krakowa.
        • Gość: yata Re: widziane z Mokotowa.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 13:52
          W Warszawie obsluga w sklepach jest wedlug mnie lepsza i sprzedawcy nie
          > krzywia sie kiedy klient ma jakies "widzimisie".

          Bo sie już przyzwyczaili do nadętych współmieszkańców, a sprzedawca warszawiak
          i tak wie lepiej, że jest lepszy od klienta to co sie będzie zniżał do jego
          poziomu.
          Ostatnie czasy spędziłem parę dni w stolicy i jedno co mogę powiedzieć że
          powinno się im pozabierać klaksony z samochodów. A jak na przejsciu dla
          pieszych przepusczałem ludzi to byli wielce zdziwieni ze ktoś się zatrzymał
          (pomimo że mieli zielone światło). Nigdzie się z takimi zachowaniami nie
          spotkałem a dużo podrożuję po Polsce.

          P.S.
          ODDAJCIE NASZE CEGŁY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mimi78 grubasek sprawdz poczte n/t 14.10.04, 10:49
    • Gość: t Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.wroclaw.mm.pl 14.10.04, 12:17
      z moich doswiadczen wynika ze to nie rodowici warszawiacy sa be. ci zli to
      naplywowi warszawiacy. mam znajoma ktora wyjechala do warszawy od 1,5 miesiaca
      temu (dodam rodowita wroclawianka), niedawno przyjechala i mowila juz w tonie
      typu : u nas w warszawia to jest ... itd
      • smutas3 Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW 14.10.04, 18:32
        BO TO SA CHUJE !!!
        • Gość: roland Re: Dlaczego nie lubimy WARSZAWIAKÓW IP: *.wroclaw.mm.pl 14.10.04, 22:02
          Nieśmiało zwrócę uwagę, że ponad połowa mieszkańców W-wy to kobiety, a więc w smutasowej poetyce raczej pizdy. A swoją drogą lepiej być chujem niż smutasem...
Pełna wersja