Gość: Warschau
IP: *.nm.matrix.pl
23.08.01, 13:12
Od czwartku w Afganistanie obowiązuje zakaz składania powitalnych ukłonów, w
tym - pochylania głowy na znak powitania. Zakaz wydał talibański minister ds.
promocji prawości i zapobiegania rozpuście (co to za bryndza!!!) Mawlavi
Mohammad Wali, który stwierdził, ze gesty te są sprzeczne z duchem islamu.
Prawowierny muzułmanin winien witać się słowem "salam", patrząc rozmówcy w
oczy.
Do tego dodac można:
- zakaz propagowania innych religii niż islam (tu pod lupą są międzynarodowe
organizacje umanitarne;
- cudzoziemcy w Afganistanie nie mogą jeść wieprzowiny i pić alkoholu
podlegając jurysdykcji policji religijnej ("...Obcokrajowcy powinni
przestrzegać zasad społeczeństwa islamskiego. Zakazujemy tych rzeczy, które
mogą zniszczyć nasze społeczeństwo - głosi oświadczenie ministra. "Te rzeczy"
to picie alkoholu, jedzenie wieprzowiny, słuchanie głośnej muzyki,
noszenie "nieodpowiednich" ubrań czy utrzymywanie "nieodpowiednich" kontaktów z
osobami płci przeciwnej...");
- wyznawcy islamu nie mogą mieszkać pod jednym dachem z hinduistami. Hinduistom
nakazano opuszczenie w ciągu trzech dni domów, gdzie mieszkają muzułmanie.
Dekret zobowiązuje również wyznawców hinduizmu do natychmiastowego umieszczenia
nad swymi domami dwumetrowych żółtych flag; wychodząc z domów muszą nosić żółte
opaski na ramieniu itp, itd...
Co o tym myślicie? Czy to Wam czasem nie przypomina czegoś? Podobne rzeczy
działy sie juz kiedyś w Polsce...za pewnego pana z podnosowym, czarnym
wąsikiem...
Czy uwarzacie, ze ortodoksyzm i fanatyzm religijny jest groźny?
Czy Polsce tego typu fanatyzm może grozić (biorąc pod uwagę działalność np.
Radia Maryja)?