Gość: ciptka leworucji
IP: *.wroclaw.mm.pl
12.09.04, 02:57
Wszystkim, którzy tak ubolewają nad upadkiem wrocławskiego lotniska, poddaję
pod uwagę jeszcze jeden problem: kto i kiedy (myślę tu na przykład o naszych
dzielnych lobbystach-parlamentarzystach, jak choćby były prezydent miasta,
który dekuje się w komisji kultury) zrobi coś w sprawie kolejowego połączenia
Wrocławia z Warszawą? Z Krakowa do Warszawy (294 km) jedzie się 2,5 godziny. Z
Bielska-Białej (348 km) - 3.44. Z Wrocławia - 348 km - 4.39.
Żeby nikt nie zarzucił mi nieuctwa i populizmu - wiem, że to są odległości
drogowe i że najszybsze połączenia z Wrocławia do Warszawy to te przez Poznań.
Ale pytam: DLACZEGO???
I niech mi Ewentualni Szanowni Oponenci nie tłumaczą, że to wina
wyeksploatowanych torowisk, ogólnej biedy i czego tam jeszcze - w innych
regionach jakoś sobie z tym poradzono.
Może naszym władcom wystarcza, że mogą sobie polecieć samolocikiem za nasze,
podatników i wyborców, pieniądze, ale mnie to nie satysfakcjonuje.
pzdr