Gość: bonczek
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
12.04.02, 18:47
właśnie wróciłem z ulicy pułaskiego z sesji foto.Na skrzyżowaniu z kniaziewicza
podeszła do mnie jakaś zapłakana kobiecina z pytaniem czy ja jestem z gazety ?
nie udało jej sie mnie obrazić więc ze spokojem odpowiedziałęm, że nie.Żałowała
bo miała sprawę niecierpiącą zwłoki dla gazety. Zapytałem o co chodzi?
Opowiedziała mi historię o domu z rogu pułaskiego i kniaziewicza.Dom ten w
trakcie rozbiórki został pozbawiony 4 pięknych rzeźb - figur zdobiących go od
strony
skrzyżowania. Pani twierdziła ,że to kradzież i chciałąby się tym
spostrzeżeniem podzielić z wami. Czynię to z jej upoważnienia.Dla odważnych ,
którzy podjęli by się tego tematu w wybiórczej mogę dodać .żę mieszkańcy z
bloku naprzeciwko sfilmowali ową kradzież. może by się tym zainteresował ktoś z
ochrony zabytków? Skoro im z fontanną nie wyszło to może tu się uda?
pozdrawiam
bonczydło