Ksiądz wypił, potrącił i uciekł

IP: *.houston.rr.com 23.09.04, 23:45
hamstwo kosciola katolickiego nie przekracza granic
    • Gość: stadek Re: Ksiądz wypił, potrącił i uciekł IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.09.04, 07:04
      Chamstwo - Ch
      ... Kościoła K nazwa własna

      Poza tym nielogicznie. Chyba miało być: "... przekracza wszelkie granice"
    • Gość: Bono Vox Re: Ksiądz wypił, potrącił i uciekł IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.04, 08:33
      Nie dośc, że piszesz niegramatycznie, to jeszcze bez sensu.....

      Kolo miał 1,5 promila we krwi, prowadzil samochód i potrącił rowerzystę - MUSI
      za to zostać ukarany, co zresztą jest już wiadome. Czyn zasługuje na tym
      większe potępienie, że jego sprawcą był duchowny katolicki.

      Ale generalizowanie tego czynu i rozpościeranie go na cały Kościół Katolicki
      jest starą śpiewką różnej maści lewicowych i ateistycznych pieniaczy.

      Mimo wszystko na uwagę zasługuje postawa winnego - "Duchowny postanowił odkupić
      winy od razu i w obecności prokuratora dobrowolnie zgodził się na karę. Onacza
      to, że nie będzie wielomiesięcznego procesu." Gdyby tak np. posłowie (z SLD) i
      byli ministrowie sprawiedliwości (też z SLD) wzięli z tej postawy przykład, to
      byłoby wspaniale.

      Najbardziej w tym tekście rozbawił mnie tekst komendanta z Polkowic - "To nasz
      funkcjonariusz - Grzegorz Pytlak. Mimo że jest na urlopie, postanowił
      interweniować - opowiada z dumą Marek Rzęsista, komendant z pobliskich
      Polkowic" - niebywała rzecz!!!

      Otóż można odnieść wrażenie, że policjant na urlopie "chwilowo" nie jest
      policjantem!!!

      Z czego tu być takim "dumnym" Panie komendancie??!!

      pzdr.
      BV
    • marcin_wrc Do więzienia go 24.09.04, 08:58
      > Komentarz do artykulu:
      > Duchowny postanowił odkupić winy od razu i w obecności prokuratora
      dobrowolnie zgodził się na karę.

      Zaraz zaraz... co to znaczy odkupic winy?? Czy dobrowolne poddanie sie karze
      jest odkupieniem winy??
      A gdzie pomoc ofiarze wypadku? Zostal postawiony pod murem i nie mial wyboru.
      Moze mial isc w zaparte, ze to nie on potracil rowerzyste, albo ze byl
      trzezwy???

      > Onacza to, że nie będzie wielomiesięcznego procesu. Stanęło na 1,5 roku
      > więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

      Tak malo???? Dla takiego bydlaka???!!!
      Nie tak dawno Sad we Wroclawiu nie zgodzil sie na dobrowolne poddanie sie karze
      rezysera programu "Bar", ktory potracil na pasach dwojke dzieci.
      Kara jakiej chcial sie poddac rezyser byla bardzo podobna.
      Tylko, ze tamten czlowiek BYL TRZEZWY i NIE UCIEKAL, a wrecz przeciwnie POMOGL
      OFIAROM i zaoferowal WSZELKA POMOC POSZKODOWANYM w finansowaniu leczenia.
      Jak mozna traktowac tych dwoch ludzi podobnie ???
      Czlowiek, ktory "po pijaku" prowadzi samochod to kryminalista, przestepca. A
      jesli ucieka z miejsca wypadku nalezy karac przykladnie i surowo bezwglednym
      wyrokiem pozbawienia wolnosci!!!
      To juz nawet poslanka SLD, ktora po pijaku potracila przechodnia zatrzymala sie
      i nawet zrzekla immunitetu. A tutaj ksiadz - osoba ktora powinna swiecic
      przykladem zachowuje sie jak szczur - ucieka, pozostawiajac rannego na drodze,
      z pelna swiadomoscia, ze byc moze nie udzielajac mu pomocy, uciekajac z miejsca
      wypadku skazuje go na smierc.
      Zamykac takich do wiezienia !!!
    • wielki_czarownik Chrześijańskie miłosierdzie 24.09.04, 10:12
      Chrześijańskie miłosierdzie w pełnej krasie.
    • Gość: jekdok Czy Niemcy sprzedają jeszcze czołgi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 22:34
      Czy ktoś się orientuje, czy jeszcze można kupić niemiecki czołg z demobilu
      (sprzedawane wcześniej naszemu MONowi za 1 euro). Dużo jeżdżę rowerem,
      najczęściej po lasach, ale też bocznymi a czasem, z konieczności i głównymi
      drogami. Jak się rozniesie, że za SPOWODOWANIE WYPADKU PO PIJANEMU (o ucieczce
      nie wspominając) wystarczy się zawstydzić i dobrowolnie poddać karze, żeby
      dostać wyrok w zawiasach to rower trzeba będzie powiesić na kołku. Zakładam, że
      wszyscy są równi wobec prawa (a gdzież, ach gdzież to ja słyszałem, że sama
      jazda po pijanemu jest przestępstwem zagrożonym karą bezwzględnej odsiadki).
      Przywiązany jakoś dziwnie jestem do wszystkich części mojego kruchego ciała i
      nawet taki drobiazg jak złamanie nosa z przemieszczeniem sprawiłby mi
      przykrość, a w samochodzie nie mam poduszek. Ludzieeee!!!!!! PILNIE KUPIĘ
      NIEDROGI CZOŁG (i chętnie mało używaną bazookę)
      • marcin_wrc Re: Czy Niemcy sprzedają jeszcze czołgi? 25.09.04, 09:11
        > Jak się rozniesie, że za SPOWODOWANIE WYPADKU PO PIJANEMU (o ucieczce
        > nie wspominając) wystarczy się zawstydzić i dobrowolnie poddać karze, żeby
        > dostać wyrok w zawiasach to rower trzeba będzie powiesić na kołku

        Ponadto w artykule zasugerowali, ze poddanie sie karze przez ksiedza
        jest "odkupieniem winy" :) Swoja droga jesli nie pisza nic, to znaczy, ze
        ksiadz nie zamierza poszkodowanemu rowerzyscie niesc zadnej pomocy (moze poza
        wsparciem duchowym i modlitwa 'zeby mi nie wytoczyl procesu o odszkodowanie z
        powodztwa cywilnego'). Czyli zachowuje sie konsekwentnie: wsiada pijany, nie
        myslac, ze komus moze zrobic krzywde. Nastepnie po wypadku ucieka, nie myslac,
        ze ranny rowerzysta moze umrzec bez pomocy. Ostatecznie ze strachu, ze go
        wsadza do paki - wspanialomyslnie poddaje sie karze w zawiasach... A
        poszkodowany niech sobie zdrowieje sam, co to ksiedza obchodzi ;)
    • Gość: Edmund Re: Ksiądz wypił, potrącił i uciekł IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.04, 15:30
      W innych grupach zawodowych zdarzaja sie tez wpadki alkoholowe np. wsrod
      lekarzy, politykow, urzednikow itd. Moralnosc tych zawodow powinna byc
      priorytetem i przykladem dla innych. Ale pierwszenstwo "setki" jest bardzo
      popularne w szerokich kregach spolecznych. Zasada: "piles nie jedz - jedziesz
      nie pij" nie dociera nawet do kaznodzieji. A to bardzo szkoda.
Pełna wersja