odzież na jesien-zime na rower

28.09.04, 08:32
gdzie mozna kupic taką odziec? Nie musi byc koniecznie markowa. I w ogole to w
czym sie powinno jezdzic?

kasia_rowerowa
    • Gość: Mikołaj Re: odzież na jesien-zime na rower IP: 213.199.196.* 28.09.04, 11:46
      To zależy jaką wagę przywiązujesz do ubioru na rower; mam na myśli to czy
      wsiadasz na rower tak jak stoisz (wtedy kwestia ubioru nie ma znaczenia -
      wsiadasz na rower tak jakbyś wychodziła na dwór), czy też korzystasz z odzieży
      "dedykowanej" - w takim razie czytaj dalej. Ja przedstawię jak ja się ubieram,
      zacznijmy od dołu:

      - buty na rower to te same adidaski z targu w których jeżdżę w lecie (Buty inne
      niż adidasowate nie za bardzo nadają się w ogóle na rower). Trzeba założyć grube
      skarpetki, gdyż takie buty nie grzeją zbyt mocno (wcale).

      - portki: długie z szelkami z taką ocieplinką w środku. Warto wybrać spodenki z
      szelkami, gdyż są one na ogół bardzo wysoko zabudowane, więc osłaniają także
      klatkę piersiową (moje to w zasadzie przypominają kombinezon bez rękawów :-) ),
      poza tym szelki są wygodniejsze niż gumka (letnie krótkie spodenki też mam z
      szelkami). Nie daj się nabrać na "specjalną grubszą lycrę zimową" - to jest nic
      nie warte i nic nie grzeje. Spodenki z lycry muszą mieć od wewnątrz warstwę
      ocieplającą, nie wiem jak ona się fachowo nazywa, ale to jest taka ocieplinka...
      Aha no i dobrze by było, żeby to były "narciarki" znaczy z taką pętelką na dole
      na stopę - nie odsłonią się poza skarpetkę :-). Takie spodenki są dosyć drogie;
      ja kupiłem spodenki Biemme za 145zł (polecam, ocieplane wygodne, wysoko
      zabudowane z porządną pieluchą), ale widziałem nawet za 350zł (jesli lubisz
      płacić za logo powrzechnie kojarzone z dresiarzami)

      - góra: zwykły podkoszulek bawełniany (szelki od portek na wierzchu), na to
      bluza dresowa, na wierzch zwykła tania kurtka wiatrówka, najlepiej nie zbyt
      duża, raczej powinna przylegać.

      - na głowę kask - można część otworów zasłonić taką cieńką folią w którą czasami
      pakuje się chleb krojony (mozna kupic taką folię w AGD, jest tania). Dobrze
      przylega (sama się "przykleja").

      Taki zestaw umożliwia jazdę w temp. nawet 5-10 st. C - zależnie od
      indywidualnej tolerancji na zimno. Pamietaj, że na rowerze człowiek się
      rozgrzewa jadąc, stąd na początku może być ci zimno, a po dwóch trzech
      kilometrach jazdy już nie.

      Jeszcze na koniec kilka uwaŋ:

      - co do spodenek: mogą być bez pampersa - w takim układzie ubierasz pod spód
      zwykłe spodenki letnie z pampersem, a na wierzch długie. Taki patent będzie
      musiała chyba zastosować moja narzeczona, bo nie mozemy znaleźć dla niej długich
      spodenek z damską pieluchą. Ma to też taką zaletę, że jak się nagle zrobi
      cieplej, to wystarczy zdjąc wierzchnie spodenki, nie trzeba iść w krzaki :-).

      - Bardzo dużo ciepła traci się przez nieosłonietą szyję, ma to szczególne
      znaczenie w temp. poniżej 10 st. C. Na jesień wystarczy zwykła chustka, na zimię
      szalik lub lepiej jakiś golf.

      - kłopot jest z zimowymi rękawiczkami; te zwykłe rowerowe bez palców nie
      sprawdzają się w temp. poniżej 10 st. C (klamki hamulcowe mrożą palce).
      Specjalnie zimowe rękawiczki rowerowe są drogie jak diabli, z kolei zwykłe
      rękawiczki na zime nie są na rowerze zbyt wygodne. Ostatecznie można ubrać
      rękawiczki z polaru (są już nawet za 30zł) - to chyba najlepszy kompromis, bo
      grzeją one przyzwoicie i jakoś tam da się w nich zmieniać biegi.

      - gdy jest bardzo zimno, sam kask nie wystarczy. Czapka zimowa się pod kask nie
      mieści, ale można ubrać opaskę z polaru, która osłoni uszy (ważne!).

      - gdy jest strasznie zimno (okolice zera i mrozy) można ubrac pod spodenki takie
      obcisłe jakby kalesony z polaru. Jeszcze takich nie mam więc nie wiem ile
      kosztują, ale podejrzewam że są raczej drogie :-(. Ale grzeją dobrze, piorą się
      łatwo i schną szybko (jak to polar).
      • kasia_rowerowa Re: odzież na jesien-zime na rower 29.09.04, 20:28
        dzieki za odpowiedz!!!!
        A gdzie najlepiej pojechac na zakupy odziezy rowerowej?

        kasia_rowerowa
    • Gość: paulo Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.saint / 195.117.38.* 28.09.04, 12:38
      kolega dał bardzo szczegółowy wykład, podziwiam. Ale jedna rzecz mi w tym nie
      pasuje - przy całym tym komfortowym zestawie bawełniana podkoszulka naprawdę
      popsuje komfort jazdy, bo przy intensywnej jeżdzie będzie mokra, a przy
      odpoczynku będzie zimno i przewieje. Gorąco więc polecam podkoszulek z
      rozpinanym golfem z tzw oddychającego polaru "100", do nabycia w sklepach ze
      sprzętem górskim. To się fantastycznie sprawdza. Ważna uwaga - nie może być
      luźny tylko przylegający. Na to wystarczy lekka bluza bawełniana, jak chłodniej
      to polarowa, a przy mrozie jeszcze ortalion. Sa też specjalne "oddychające"
      kurtki w tych sklepach, ale one są cholernie drogie. Ale na taki podkoszulek
      warto się szarpnąć, po to daje fantastyczny komfort jazdy w chłodniejsze dni.
      • Gość: Mikołaj Re: odzież na jesien-zime na rower IP: 213.199.196.* 28.09.04, 13:06
        O bawełnianej koszulce napisałem, bo nie mam doświadczeń z niczym innym - będę
        musiał spróbować polarowego podkoszulka skoro polecasz, ale to dopiero jak
        trochę kasy odłożę. Bawełniana koszulka ma też tę zaletę, że nie śmierdzi tak
        potwornie jak koszulki ze sztucznych włókien gdy się ją przepoci.

        Mikołaj
        www.dynamit.im.pwr.wroc.pl/mbartnicki
        • Gość: paulo Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.saint / 195.117.38.* 28.09.04, 17:31
          nie będę głębiej analizował intensywności zapachów, polarowa ma jeszczę tą
          zaletę, że nie nasiąka jak bawełna. W jednym i drugim przypadku, po uzyciu bez
          prania się nie obejdzie.. ja w każdym razie nie próbowałem.
          • sledzik4 Re: odzież na jesien-zime na rower 28.09.04, 18:01
            Mikołaj - zrobiłeś kawał solidnej, rzetelnej.......... - żartuję ;-)
            Dobra robota, ups... pisanie.

            Ubieram to co mam. Żadnych ekstra (rowerowych) ciuchów.
            Po każdej wycieczce wszystko i tak "idzie" do prania.
            Staram się mieć w plecaku jakąś folię (płaszcz pzeciwdeszczowy) i miejsce na
            inne ciuchy.
            Przykład:
            Wycieczka do Leszna. 11 wrzesień, godzina 5.35 wychodzę z rowerkiem z domu.
            Zimno. W plecaku leginsy i koszulka kolarska. Na sobie: :-)... w trasie: jedna
            bluza "ląduje" w plecaku, następnie kurteczka, a w końcu dżinsy spadają mi
            z .... ;-). Jest ciepło, miło, wiaterek taki akurat :-). Dojeżdżamy (dwie ryby)
            do Leszna. W drodze powrotnej spodnie znów na... nogach :-), kurtka też na
            plecach. Dojeżdżam do Wrocławia i jest O.K. (227km)
            Podobnie rzecz ma się jesienią i zimą(tu dochodzi termos).
            Aha. Jestem zmarzluch, więc mam jeszcze drugie skarpety w zapasie. "Adidasy"
            nie chronią przed zimnem jak należy.

            pozdrawiam - sledzik4
            • Gość: kayin Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 29.09.04, 11:13
              A co radzicie zakładać aby chronić uszy przed zimnem?
              • Gość: Mikołaj Re: odzież na jesien-zime na rower IP: 213.199.196.* 29.09.04, 12:03
                Ja proponuję opaskę z polaru - nie jest zbyt droga a grzeje przyzwoicie :-)
                Zwykłą czapka nie mieści się pod kaskiem :-)

                Mikołaj
                www.dynamit.im.pwr.wroc.pl/mbartnicki
                • sledzik4 Re: odzież na jesien-zime na rower 29.09.04, 16:07
                  Gość portalu: Mikołaj napisał(a):
                  > Ja proponuję opaskę z polaru - nie jest zbyt droga a grzeje przyzwoicie :-)
                  > Zwykłą czapka nie mieści się pod kaskiem :-)

                  Zawsze ciepła czapa, a teraz jak już mam kask to.....?
                  Czekam na opinie innych rowerzystów.

                  Pozdrawiam - sledzik4
                  • Gość: KA Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.11.04, 15:36
                    jesienią używam kominiarki z cienkiej bawełny, jak temperatura spada w okolice
                    5 stopni dodaje opaske polarową, gdy spada poniżej zera czapeczka pod kask z
                    materiału oddychającego z przodu ma naszyty materiał z membrany wiatroodpornej,
                    a na twarz maska z neoprenu z ociepleniem choć lepsza była by z polaru z
                    membrana (trwalsza)Jeździłem cała ubiegłą zimę i polar przydał się tylko w
                    opisanych częściach ubioru, bielizna polarowa jak i bluza to chyba na mrozy
                    powyżej 25 stopni, ja włożyłem polar 100 raz przy - 10 i wróciłem mokry a 200
                    dwa razy gdy temp. spadła poniżej - 15 efekt był podobny. No chyba że jeździsz
                    max 15 km/h wtedy raczej się nie spocisz.
                    KA
                    KA
                • Gość: cratoni Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 22:46
                  dlatego mądrzy ludzie wymyślili czapeczki do zakładania SPECJALNIE pod
                  kask: "mycki", "mycki" z ochroną na uszy i kark, wersja z daszkiem, wersja
                  pełna (kominiarka), wersja pełna z osłoną całej twarzy( suwak na usta hehe), do
                  wyboru do koloru, ceny sa różne, ale chyba lepiej wydać pare złotych na
                  porządny stuff a nie na doktora :)
            • Gość: Bart Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.05, 22:16
              off topic - masz gdzies opisana trase do Leszna? zastanawiam sie ktoredy
              jechales w te i nazad, ze zrobiles tylko 227 km :)
              (jestem z Leszna transportujac swoj rower w jedna strone zrobilem 125km -
              jechalem z dala od krajowej piatki bo to by bylo samobojstwo ;) )
              • sledzik4 Re: odzież na jesien-zime na rower 14.10.05, 08:47
                Gość portalu: Bart napisał(a):
                > w te <

                Pewnie tak jak Ty - też licznik wskazał mi 125 km w Lesznie.

                > i nazad <

                "5"-ką - bom właśnie samobójca. Dlatego jeszcze żyje. ;)
                Ja transportowałem koleżankę, która też jest z Leszna i marzyła, żeby wreszcie
                dojechać z Wrocka do domu rodzinnego. Nie miała z kim, więc "padło" na mnie.

                pozdrawiam - sledzik4
                • sledzik4 Re: odzież na jesien-zime na rower 14.10.05, 08:54
                  My na rogatkach miasta:
                  img437.imageshack.us/img437/6863/65oc.jpg
                  pozdrawiam - sledzik4
        • Gość: KA Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.11.04, 15:17
          Kolego śmierdzi wszystko co jest przepocone, koszulke trzeba poprostu co jakiś
          czas uprać, a jeśli masz tylko jedną to wystarczy ją pożaadnie wypłukać po
          zdjęciu. Syntetyki nie wchłaniają potu we włukna więc płukanie wystarczy a do
          rana bedzie sucha.
          Generalnie, polecam ciuchy uszyte specjalnie na rower, zdają też egzamin
          niektóre elementy ubioru przeznaczonego w góry, ale pamiętaj że jest on
          przeznaczony do sportów przy uprawianiu których wydziela sie mniej ciepła więc
          są one grubsze niż te na rower. Bawełna odpada, wchłania wilgoć i zaczyna
          chłodzić a nie grzać, wszelkiej maści ortaliony tez, uchronią cię przed
          deszczem ale bedziesz mokry/a od potu efekt ten sam a nawet gorszy.
          Pozdrawiam KA
    • woo-cash Re: odzież na jesien-zime na rower 31.10.04, 13:29
      Moje doświadczenia podpowiadają, że nie należy się przejmować zbytnio swoim
      wyglądem. Najważniejsze, aby było wygodnie, ciepło i bezpiecznie.

      CZAPKA
      Czapka z daszkiem i "uszami". "Uszy" zasłaniają uszy. ;-)
      Ważne! Czapka musi być dopasowana tak, aby nie zsuwała Ci się na oczy podczas
      jazdy, nie przekręcała się i nie spadała.

      Dla lepszej ochrony twarzy rozważam zakup maseczki na nos i usta (polecane
      szczególnie przy skłonności do anginy). Wada: trudno wysmarkać nos. ;-)

      RĘKAWICZKI
      Na cieplejsze dni, kiedy jest powyżej zera, polecam rękawiczki rowerowe z
      długimi palcami. Znajdziesz je w sklepach rowerowych. Ceny różne, od 40-50 PLN
      do... No, górnej granicy chyba nie ma. ;-)

      Ale na prawdziwe mrozy to polecam wybrać się do hipermarketu i kupić najtańsze
      rękawice narciarskie. Koszt: około 40 PLN, a dają peny chwyt kierownicy
      (przecież narciarzom kijki nie mogą się wyślizgiwać!) i gwarantują ciepło
      dłoni).

      BUTY.
      Butów używam tych samych co do chodzenia w danych okresie. Jeśli do chodzenia
      pieszo założyłbym adidasopodobne obuwie, to i na rower takie zakładam. Ale
      zdarza mi się również jeżdzić na rowerze w ocieplanych "za kostkę".

      OD PASA W GÓRĘ
      Na cebulkę. Ale większe daję Ci szanse że się spocisz, niż że zmarzniesz. ;-)
      Najczęściej puchowe kurtki warto zostawić na wieszaku. ;-)

      OD PASA W DÓŁ
      Spodnie dresowe, mogą być docieplane polarem. Pomyśl o czymś do zabezpieczenia
      kolan. Ja używam opasek neoprenowych.

      Ciepłego i miłego rowerowania.
      Pozdrawiam,
      Woo.
      • kasia_rowerowa Re: odzież na jesien-zime na rower 02.11.04, 08:32
        dzieki za odpowiedz.
        A czy spotkales sie/spotkaliscie sie z osłonami na buty z jakiegos materiału?
        Chodzi o to, że jazda nawet w niewielkim błocie powoduje, że na butach tworzy
        sie skorupa błota. A taką osłonę moglabym łatwo czyścić.

        Pozdrawiam
        kasia_rowerowa
        • Gość: Mikołaj Re: odzież na jesien-zime na rower IP: 213.199.196.* 03.11.04, 00:08
          Są takie nakładki na buty, takie ocieplacze jakby. Produkuje się je z myślą o użytkownikach pedałów zatrzaskowych, jako, że na zimę nie ma butów z blokami :-) tylko zwykłe adidadski pozostają, a w nich zimno... No ale te nakąłdki są drogie, bo pordukuje się ich mało i ich funkcją jest ogrzewanie, więc zaraz musi być jakiś kosmiczny materiał.

          www.dynamit.im.pwr.wroc.pl/mbartnicki
          • Gość: zet Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.04, 12:19
            Ostatnio byłem w GoSporcie w Koronie. Dużo naprawdę fajnych rzeczy, ale te
            ceny :/ ja przy osrych mrozach jeździłem w... kalesonach:) serio! PZDR
            • sledzik4 Re: odzież na jesien-zime na rower 14.11.04, 00:05
              Gość portalu: zet napisał(a):
              > ... ja przy ostrych mrozach jeździłem w... kalesonach:) serio! PZDR

              Kiedyś jeździłem bez kaleson na jesienno-zimowo-wiosenne przejażdżki.
              Szkoda - bo dziś kolanka zaczynają się "odzywać". Trzeba było mi wcześniej o
              tym myśleć. Niestety.... młodość.... przemija :-(((

              pzdr - sledzik4
          • Gość: leon Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 18:11
            "jako, że na zime nie ma butów z blokami"? jest bardzo duzo "butów z blokami"
            na zimę, w zasadzie wszystkie większe firmy robią swój model na mokre i zimne
            wyprawy (szimano, sidi, diadora, time, spotrful, axo, i mnoga innych), w
            połączeniu z odpowiednimi skarpetkami, i osłonami zewnętrznymi (wiele rodzajów,
            wielu producentów-także rodzimi) uzyskuje się "wyporność" na baaaaaardzo
            zaniżone celsjusze :)
            człowiek uczy sie całe życie....
      • Gość: AlAxa Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.11.04, 20:49
        > Dla lepszej ochrony twarzy rozważam zakup maseczki na nos i usta (polecane
        > szczególnie przy skłonności do anginy). Wada: trudno wysmarkać nos. ;-)
        www.respro.com
        $$$$$$$$ ceny jak widac...
        ale przy wrazliwych zatokach naprawde supre sprawa...
      • Gość: buka11 Re: odzież na jesien-zime na rower IP: 195.20.110.* 28.11.04, 12:01
        > OD PASA W DÓŁ
        > Spodnie dresowe, mogą być docieplane polarem. Pomyśl o czymś do zabezpieczenia
        > kolan. Ja używam opasek neoprenowych.

        Gdzie można nabyć takie neoprenowe opaski na kolana ?

        WM
    • Gość: KA Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.11.04, 15:46
      --------------------------------------------------------------------------------
      No cóż próbowałem ciuszków sportowych różnego sortu i powiem szczerze wywalona
      w powietrze kasa. Na rower jeśli jeździsz dużo i w każdych warunkach pogodowych
      kupuj tylko i wyłącznie ciuchy specjalnie szyte dla rowerzystów z materiałów
      odprowadzających pot (oddychających czyli syntetyki które nie wchłaniają
      wilgoci i szybko schną) a wierzchnia odzież powinna posiadać membranę wodo i
      wiatro odporna oddychająca i jeśli jeździsz ostro to przynajmniej 10 000
      g/mm2/24h. Używanie zwykłych ortalionów spowoduje że i tak będziesz mokry tyle
      ze od potu a to bardziej niebezpieczne niż od deszczu. Pamiętaj szczególnie o
      ochronie zatok i ogólnie głowy Twarz a w szczególności nos (ja używam
      kominiarki przy dużych mrozach neoprenowej maski) Stopy te marzną szczególnie
      palce dochodzi dodatkowy czynnik chłodzenia wiatrem (ocieplacze na buty i
      polarowe skarpety) ramiona te sa z przodu i praktycznie niewiele pracują
      (dodatkowe rękawki) dłonie - rękawiczki z membrana no i tyłek oraz klejnoty
      gatki z polaru, dodatkowe ocieplenie kolan nie zaszkodzi a pozwoli ci w
      przyszłości jeździć rowerem w wieku nawet i 100 lat bo nie poznasz tego czym
      jest reumatyzm.
      KA
      www.bikeonline.pl/default.php?cPath=48&osCsid=152762811513c1fac8955605c7890356
      www.cyklotur.com.pl/go/_category/index.php?idc=id_10&sess_id=a6f66a1e172453d3eb189b14fb462f51
      • Gość: Roman Re: odzież na jesien-zime na rower IP: 80.53.160.* 25.11.04, 18:19
        Ja jeżdzę do pracy (ok. 8 km w jedną stronę) w zwykłym ubraniu (nie garniturze,
        rzecz jasna), a jeżdzę cały rok. Przeszkodą są jedynie silne opady (deszczu) -
        wtedy jadę samochodem, ale zdarza się to kilka razy do roku. Przy obecnych
        temperaturach (ok. 0) nie używam jeszcze kaleson. Najniższa temperatura jaką
        zarejestrowałem w czasie dojazdów do pracy to było -16 st. Często dojeżdżam
        spocony (bo nie jeżdżę spacerowo), ale odczuwam to dopiero po dojeździe.
        Pewnie, że chciałoby się jeździć w specjalnie przystosowanej odzieży, ale wolę
        wydać pięniądze na co innego.
        • Gość: paulo Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.saint / 195.117.38.* 26.11.04, 14:46
          ależ ty zatwardziały jesteś: odpowiedni strój na rower - nie, amortyzatory -
          nie, sztyca - nie, wszystko - nie, nie, nie... Jasne, że można jeździć na
          rowerze w płaszczu, tylko po co? Sprobuj czasem czegoś nowego, może Ci się
          spodoba..
          • Gość: Roman Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 16:18
            Błędnie mnie oceniasz. Oczywiście, że jestem za wszelkimi udogodnieniami i
            nowymi rozwiązaniami technicznymi. Korzystam z nich wybierając między
            rzeczywistą potrzebą i kosztami.
            • Gość: paulo Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.saint / 195.117.38.* 27.11.04, 12:35
              być może, sądziłem, że skoro przejeżdżasz tyle km rowerem, to sprzęt i odzież
              masz bardziej specjalistyczny, tak dla czystej wygody i komfortu.
              Ja tam wole wydać czasami troche na coś związanego z rowerem, niż na coś
              innego :)
              • Gość: Roman Re: odzież na jesien-zime na rower IP: 80.53.160.* 27.11.04, 12:57
                Zimą raczej nie jeżdżę poza miasto, a na kilkunastokilometrowe dystanse
                wystarczający komfort zapenia mi zwykła odzież sportowo-turystyczna. W lecie
                natomiast wystarczą (mi) specjalistyczne spodenki.
    • Gość: ANTAL Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.05, 22:47
      Nie używam specjalnej odzieży. Po prostu grubo się ubieram. Jeżdżę także w
      zimie, z wyjątkiem dużych zaśnieżeń (zwyczajowo w Polsce ścieżek rowerowych nikt
      nie odśnieża, co więcej jeszcze często zwala się na nie kupy śniegu z jezdni i
      chodników, tudzież ustawia się skrzynki z piaskiem... ;P ). Bardzo często na
      dalsze wyjazdy zakładam dwie pary spodni (jedne normalne, drugie wojskowe) to
      samo góra - sweter, skóra, bezrękawnik z polarowym podbiciem i kapturem.
      Rękawice skórzane z wyściółką wewnątrz. Buty wojskowe, podwójne skarpety z
      grubej bawełny. To wystarcza nawet na dość solidny mróz.
      • Gość: ANTAL Re: odzież na jesien-zime na rower IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.05, 22:54
        Oglądać się za siebie nie muszę, bo mam duże lusterko, widoczny jestem bo mam
        dobrze oświetlony rower plus odblaski. Kasku nie używam, bo nie lubię. Nieraz
        używam gogli, ale to w wyjątkowych przypadkach i w trudnych warunkach.
Pełna wersja