Pobierz listę na podpisy o zaostrzenie prawa --->

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 00:19
Jest już dostępna lista na podpisy o zaostrzenie prawa w Polsce. Akcję
rozpoczęli rodzice 19-letniego Kamila Ryniak, który na os. Kalinowym w
Krakowie otrzymał cios siekierą i kilka pchnięć nożem. Tylko szybka pomoc
lekarska uratowała mu życie (ostatni program TVN "Pod Napięciem").

Po tym wydarzeniu rodzice Kamila oraz jego przyjaciele postanowili zebrać 100
tys. podpisów pod obywatelskim projektem zaostrzenia prawa. Domagają się w
nim m.in. zakazu noszenia noży i siekier w miejscach publicznych, kominiarek,
zapewniających młodym ludziom anonimowość, zdecydowanego zaostrzenia kar za
brutalne przestępstwa i obowiązkowej odpowiedzialności nieletnich za
najcięższe przestępstwa.

Lista do wydrukowania jest po prawej stronie pod ankietą: "Jak się bronić
przed agresywnymi grupami młodocianych bandytów?"

Lista: www.zyciekrakowa.pl/nowahuta/

PS. Szanowni internauci, którym na sercu leży walka z młodocianymi bandytami!
Aby umożliwić dołądczenie się do akcji innym forumowiczom Gazety, proszę o
wpisy i komentarze do tego wątku, aby przez kilka dni utrzymał się wysoko na
liście postów.
    • Gość: jekdok Gorąco popieram!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 01:01
      Chociaż nie mam złudzeń nie tyle co do powodzenia akcji zbierania podpisów ile
      skuteczności ewentualnego zaostrzenia prawa. Bo chyba nie tylko surowość prawa
      stanowi o naszym bezpieczeństwie. Te bezmózgie bandziory uganiające się z
      siekierami, nożami, łańcuchami itp. "akcesoriami" pod pretekstem (i bez
      pretekstów) kibicowania ani prawa nie znają, ani nie wiedzą, że coś takiego
      istnieje. Myślę, że równie ważna jest atmosfera powszechnego potępienia i oporu
      przeciw chamstwu, wulgarności i najdrobniejszym nawet przejawom wandalizmu, czy
      nieposzanowania mienia i norm społecznych. Na początek proponuję wyrzucić z
      naszego słownika pojęcie "pseudokibic", czy nawet "młodociany przestępca"
      (jakkolwiek merytorycznie uzasadnione) i "odpowiednie dać RZECZY słowo".
      • Gość: pan bzdura!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 08:21
        Nie wysokość kary ,ale jej nieuchronność jest najbardziej skuteczna. W Polsce
        wyroki już są wysokie i nikogo to nie odstrasza. W krajach europy zachodniej
        prawo jest łagodniejsze, ale policja, prokuratura i sądy są skuteczne i raczej
        tam jest dość bezpiecznie. A nawoływanie do zaostrzenia prawa to czysty
        populizm. Kiedyś na Haittit rządził Papa Doc i nie było przestępstw, bo każde
        takie zachowanie powodowło , że tajna policja strzelała do tłumu na targu z
        karabinów maszynowych. U nas za komuny też był spokój, a w takiej Koreii
        Północnej napewno nikt nie chodzi z siekierą i nie ma chuliganów.
        • toka95 Populizm 30.09.04, 08:40
          Sznowny Panie
          Co to jest populizm w demokracji?
          VOX POPULI VOX DEI.
          Wprowadźmy dyktaturę, monarchię, totalitaryzm (nie zajmuję się tym, czu są to
          rozwiązania lepsze, czy gorsze) i wtedy możemy nie słuchać woli obywateli.

          Pozdrawiam
        • wielki_czarownik bzdura!!! 30.09.04, 12:18
          A gdyby za morderstwo nieuchronnie groził rok więzienia - kogoś by to odstraszyło? Prawo musi być ostre i SKUTECZNE. Ale nie może być tak jak u nas, że za gwałt dostaje się zawiasy. Trzeba bandytę złapać i zamknąć. A za drobne przestępstwa skazywać na kary prac publicznych i weekendowe areszty (zamykać w piątek wieczorem i wypuszczać w poniedziałek rano i tak przez kilka(naście) tygodni)
          • mr_pope Re: bzdura!!! 30.09.04, 14:39
            Słusznie, że nieuchronność kary jest sprawą drugorzędną w stosunku do wysokości.
            Ale nawet najostrzejsze prawo nic nie będzie znaczyć, jeśli pozostawi się furtkę
            do stosowania złagodzonych wyroków. Przepis w rodzaju "można złagodzić, jeśli
            kara spełni swoje funkcje wychowawcze" jest właśnie jedną z takich furtek.
            Podobnie jak jednoczesne istnienie granic wysokości kar za popełnione
            przestępstwo. Nie mozna jedna zapominać o prostym fakcie, że nie zawsze sprawa
            jest tak prosta jak przedstawiają to media. Nie zawsze wątpliwości dają się
            rozwiązać. I co wtedy, skazywać na dożywocie?
    • Gość: gg Re: zaostrzyc karalnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 12:05
      jestem za!!!!!
    • Gość: jekdok Podnoszę wątek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:49
      Przemknął on przez forum bez większego echa, a wydaje się, że nawet jeśli
      pomysł jest kontrowersyjny to ważny jest sam ruch (społeczny) wokół tematu. Nie
      mam większych złudzeń co do jakości naszego sądownictwa, czy w ogóle działania
      wszelkich instytucji związanych z przestrzeganiem i egzekwowaniem prawa, ale
      uważam, że takich dyskusji (i nawet takich akcji) nigdy za wiele. Bo wszyscy
      ponosimy konsekwencje bezradności i nieporadności tzw. wymiaru sprawiedliwości.
      Czym jest chociażby kara pobytu w tzw. zakładzie poprawczym dla bezmózgich
      głowonogów, którzy podpalili windę w wieżowcu. Po "poprawianiu" w tym zakładzie
      wyjdą 21-letnie (przy maksymalnym wymiarze "kary") zakapiory otoczone w
      swoim "środowisku" nimbem wręcz bohaterstwa. Tymczasem roi mi się wizja gnojków
      przykutych na siódmym piętrze łańcuchem na tyle długim, żeby mogli kursować
      między parterem i najwyższym (15?) piętrem (po schodach oczywiście!!!)
      zastępując spalone windy wszystkim (!) mieszkańcom. Jakby się natyrali przez
      kilka miesięcy, a przy okazji stali się obiektem kpin wszystkich kolesiów, to
      byłoby moim zdaniem skuteczniejszą (i tańszą dla nas) karą i NAUCZKĄ. Ale takie
      pomysły oczywiście w naszym "cywilizowanym" społeczeństwie są nierealne. Mimo,
      że zbliżają się wybory i znowu "specjaliści" od obiecanek ("nikt nie da wam
      tyle ile ja mogę wam obiecać") będą grzmieć o naszym zdrowiu, bezpieczeństwie i
      szczęściu wiecznym bla, bla, bla. A na ulicach dalej będą ginąć ludzie, naćpane
      gnoje będą terroryzować osiedla a uzbrojeni w siekiery, noże i łańcuchy
      stadionowi troglodyci będą urządzać krwawe jatki, w których giną niestety nie
      tylko oni. Poczytajcie zresztą sobie sami. Przyjemnej lektury przed snem.

      kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1194240&KAT=241
      • Gość: Rafis Re: Podnoszę wątek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 23:24
        Jesteś z działu marketingu POPiSu?

        Wyluzuj bracie, bracia K niech się sami wsadzają do pierdla!
        • Gość: jekdok Kaczorki (et consortes) mam "w głębokim poważaniu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 00:19
          Ale gdybyś czytał uważniej wiedziałbyś, że jest to inicjatywa społeczna m.in.
          ludzi, których bezpośrednio dotknęła tragedia utraty bliskich zakatowanych
          przez, czujących się bezkarnie i drwiących z wszelkich norm, bandziorów. Ach,
          zapomniałem, że dla ciebie ludzie są jak rękawiczki ("Umiera człowiek, to po co
          robić z tego traumę, zamartwiać się - dzisiaj są inne czasy, wszystko się
          zmienia jak rękawiczki - ludzi też."- to chyba twoje "refleksje" nieprawdaż?)
          więc możesz sobie pozwolić na błogi, "wielkomiejski" luzik. Ja chciałbym jednak
          móc na przykład spokojnie wyjść na spacer z rodziną lub psem o dowolnej porze i
          w dowolnym miejscu i nie drżeć z obawy, gdy bliscy spóźniają się z powrotem do
          domu. Takie mam dziwaczne zachcianki i wierzę, że podejmowanie tego rodzaju
          inicjatyw przybliży choć odrobinę realizację tych zachcianek.
          • Gość: sot Popieram. Na pohybel bandziorom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 07:09
            • Gość: Rafis Re: Nie popieram. Na pohybel systemowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 09:39
              Ale czy jesteście naprawdę tak ciemni, że nie widzicie, że to nie budowanie
              więzień nas uratuje, a sprawny system sądowniczy, w którym rozprawa odbywa się
              dwa tygodnie po złapaniu przestępcy? Jeśli się go złapie i osądzi w miesiąc, to
              nieważne, jaki wyrok dostanie!
              • galapago Re: Nie popieram. Na pohybel systemowi 14.10.04, 20:41
                Zgadzam się z Rafisem, choć nie wierzę, by jego postulaty dały się spełnić w tym systemie. Powtarzam więc za nim: na pohybel systemowi ! Niestety z małą wiarą, że zmienią go sch(r)etyniałe piskory i zdorniałe kaczory.
              • wielki_czarownik Głupiś jak but 14.10.04, 20:59
                Gość portalu: Rafis napisał(a):

                >Jeśli się go złapie i osądzi w miesiąc, to nieważne, jaki wyrok dostanie!

                Czy myślisz, że rok więzienia odstraszy mordercę nawet gdyby była 100% szansa złapania i osądzenia w 20 minut po przestępstwie?
                • galapago Re: Głupiś jak but 14.10.04, 21:08
                  A Ty jak półbut (boś półgłówek) - poza tym hasło jest z lat 20-tych, a nie 50-tych.
                  Nie POzdrawam, nie PiSdrawiam.. Jednak - all the best. Wyczaruj sobie szare komórki, bo już nie do wynajęcia.

                  Lerne, lerne fur dein Gluck !
                  Lerne fur die Republik !
                  • galapago Krakowski protest 14.10.04, 21:13
                    P.S. A list już podpisałem...
                    • Gość: Rafis Re: Krakowski protest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 21:44
                      To skreśl ten podpis, bo tylko krzywdę komuś niewinnemu zrobisz...
    • Gość: Ziuta Podpiszę listę o egzekwowanie prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 09:50
      Zaostrzenie prawa nic nie da. Prawo ma być skutecznie egzekwowane, a kara
      nieuchronna. Nie jest wielkim problemem zamknąć chuligana na 15 lat. Wielkim
      problemem jest go potem wypuścić na ulice. To jest bomba zegarowa i zagrożenie
      dla społeczeństwa.Może lepiej, żeby dostał za rozróby 2 lata prac publicznych
      plus obowiązkową terapię. Normalni ludzie z siekierami po ulicach raczej nie
      chodzą.
      • Gość: Rafis Re: Podpiszę listę o egzekwowanie prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:10
        Tylko masz problem - takiej listy nie ma!

        Nasze nibykatolickie społeczeństwo jest dobre tylko w zwiększaniu kar,
        pomyśleć nie ma czasu.
        • Gość: sam ik Re: Podpiszę listę o egzekwowanie prawa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.10.04, 12:03
          czarowniku - tak w kwestii formalnej - czy moglbys podac chociaz jeden
          konkretny przyklad wyroku w wymiarze roku wiezienia dla mordercy albo kary w
          zawieszeniu dla gwalciciela?
      • Gość: jekdok Czy surowość prawa wyklucza jego skuteczność? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:39
        Lub stoi do niej w opozycji? Nie lubię używać epitetów, ale jak czytam
        argumenty typu: "nie poprę apelu o zaostrzenie prawa bo ważne jest jego
        egzekwowanie" to naprawdę muszę ze sobą walczyć, żeby nie napisać tego co mi
        pod palce wchodzi (na razie wygrywam;-)). Chcę wyraźnie powiedzieć: nie jestem
        reprezentantem żadnej, pożal się Boże, partii, które róznymi głośnymi akcjami
        chcą zagłuszyć pustkę i miałkość programową, bądź inne słabości. Jestem zwykłym
        szarym człowieczkiem, który np. mieszkał kiedyś na 10 piętrze i wie co to
        znaczy brak windy (przez dzień, dwa, ale kilka miesięcy?). I jak czytam teraz,
        że sprawcom podpaleń, autorom kretyńskich telefonów o bombie w szpitalu,
        gówniarzom wykolejającym tramwaje i pociągi lub obrzucający je
        kamieniami "grozi" dozór kuratora lub "w najgorszym razie" pobyt w zakładzie
        poprawczym to się we mnie g... gotują (jak mawia pewien zacny człowiek). To
        tylko pozornie odległe skojarzenia. Bo te przykłady świadczą o tym, m.in, że
        nikt tym gnojkom nie uświadomił, że istnieją w ogóle jakieś normy (prawne,
        społeczne, obyczajowe etc.), których należy przestrzegać. A kto ma im
        uświadamiać? Jak szacunek dla prawa jest u nas jedynie pustym sloganem
        przywoływanym przy okazji kolejnych wyborów. A "tłumaczenia" tego stanu rzeczy
        zaborami i latami tzw. komunizmu tylko oddalają nas od skutecznych rozwiązań.
        Temat jest straszliwie szeroki i jeszcze bardziej aktualny. Bo m.in ostatnie
        spektakulabne skandale z udziałem sędziów, a także skandaliczne rozstrzygnięcia
        i wyroki czy przestępstwa dokonywane przez studentów prawa (!) wskazują również
        na słabość naszego "wymiaru sprawiedliwości". Dlatego uważam, że nie tyle samo
        zaostrzenie prawa jest konieczne, ale przede wszystkim szeroka społeczna
        dyskusja nad tym problemem. Bo jakkolwiek przestępczość jest nie tylko naszym
        problemem i nigdzie nie udało się jej w pełni wyeliminować to przecież istnieją
        rozwiązania, które mogą ją radykalnie ograniczyć. Chociażby tak jak burmistrz
        Nowego Jorku Giuliani. Abstrahując od wszelkich wad i zalet amerykańskiego
        systemu prawnego, to jedno rozwiązanie szczególnie mi się podoba. Możliwość
        sumowania kar za poszczególne przestępstwa, skutkująca np. wyrokiem 900 lat
        więzienia - co jest RZECZYWISTYM DOŻYWOCIEM. Nie jestem prawnikiem i wiem, że
        nie ma łatwych rozwiązań, ale czy nie można stosować sprawdzonych, skutecznych
        metod. Dlaczego więzienia większości przestępców nie odstraszają? (Zagadka
        taka - gdzie jest wyższa stawka żywieniowa - w szpitalach czy więzieniach?).
        Dlaczego nie budzą grozy wśród młodocianych bandziorów, a pobyt w
        tzw. "zakładzie poprawczym" jest swoistą "nobilitacją środowiskową". Pytań jest
        ogromnie dużo, a i pewnie możliwych rozwiązań też. Ale tonący brzytwy się
        chwyta (niektórzy mówią, że brzydko się chwyta), a coraz częściej odnoszę
        wrażenie, że toniemy w powodzi chamstwa, wulgarności, brutalności i
        przestępczości. Dlatego powtórzę jeszcze raz:
        NIE MA SPRZECZNOŚCI MIĘDZY SUROWOŚCIĄ PRAWA A SKUTECZNOŚCIĄ JEGO
        EGZEKWOWANIA!!! (moim skromnym zdaniem. Amen.)
        • Gość: zasmucony Re: Czy surowość prawa wyklucza jego skuteczność IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 15.10.04, 21:13
          Masz dużo racji. Ale też trzeba wziąć pod uwagę jeden aspekt sprawy - kwestię
          sposobu wychowania i systemu wartości.
          Taka czy inna kara nie odstrasza w ogóle młodych ludzi, bo oni za wszelką cenę
          nie chcą być frajerami, chcą mieć fajne fury i komóry, jak ich dziani kumple,
          ale nie mają skąd na to wziąć. Nie mają oporów żeby sięgnąć po cudze.

          Nie zmienia tego ani zakład poprawczy ani potem więzienie. To ostatnie jest
          potwornym miejscem - nie ma się co licytowac stawkami żywieniowymi - pudło to
          malutka cela z samymi facetami, cały dzień leżenia, bo na to, żeby usiąśc czy
          cokolwiek sensownego zrobić nie ma miejsca. Spacer godzina dziennie, prysznic
          raz na tydzień. W upalny dzień smród nie do opisania. Karki biorą sterydy, zeby
          na wybiegu się jakoś pokazać. Nie ma mowy o resocjalizacji - trzeba po prostu
          jakoś przeżyć.
          Mimo to więzienie nie odstrasza - czemu? Bo po wyjściu nie ma co z sobą zrobić,
          bo wraca się do tego samego świata. Wreszcie, bo w tym samym więzieniu siedzą
          szefowie wielkich spółek, adwokaci i prezydenci miast - więc niedługo będzie to
          po prostu norma, coś jak wojsko, taka przykra dolegliwość dla pechowców, którzy
          wpadli. Nie ma się więc czego wstydzić, to coś jak szkoła życia, tyle tylko, że
          robotę potem trudno znaleźć.

          Mam też wrażenie, że problem tkwi też w nastawieniu młodych ludzi do państwa,
          do otaczającej nas rzeczywistości - każdy chce wyrwać dla siebie jak najwięcej.
          Nikogo nie obchodza jakieś wapniackie idee. Nawet walkę z policją chłopaki
          traktują jak zabawę, a może raczej sposób na życie - uprawiają ją na
          stadionach, podwórkach, ustawkach, noszą ostentacyjnie bluzy z napisem CHWDP i
          nobilitują się wołaniem na nich per "psy". Agresja policji rodzi w nich tylko
          dodatkową agresję, imaginują sobie mitologie walki z psami, dorabiają ideologię
          do nienawiści. Skoro nie szanują policji to dlaczego mieliby szanować nasze
          mienie, życie czy bezpieczeństwo. Mają swój własny świat i zasady a to, co
          zrobimy z kodeksami i karami to po prostu olewają. To ich dotyczy tylko
          czasami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja