Zabrakło sali w sądzie

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.10.04, 22:29
Ludzie dajcie spokój z sądzeniem tego człowieka, który przypadkowo potracił
dzieci. Chciał tego - Nie! Był pijany - Nie! Przeprosił - Tak, dał na
lecznie - Tak, więc o co chodzi? Takich potraceń w ciągu miesiąca jest kilka
we Wrocławiu. Jakby potrącił rowerzystę to by cisza była.
    • Gość: Jacek Re: Zabrakło sali w sądzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 08:52
      Zastanów sie co piszesz. Popełnił jedno z najcięższych przestępstw jakie
      kierowca może popełnić - wyprzedzając na przejściu dla pieszych potrącił idące
      dzieci. Powinno sie go sądzić i to sądzić surowo, zakaz prowadzenia pojazdów i
      wysoka kara więzienia w zawieszeniu (tylko dla tego żeby mógł płacić
      pokrzywdzonym). Nasze drogi muszą w końcu być wolne od bezmyślnych idiotów, a
      wciąż ich pełno. To nie nieszczęśliwy zbieg okoliczności doprowadził do
      wypadku, winny jest kierowca, który zlekceważył podstawowe zasady zachowania
      sie na drodze. Musi ponieść tego konsekwencje.
      • Gość: Vicek Re: Co to znaczy sądzić surowo? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 08.10.04, 13:26
        "... wysoka kara więzienia w zawieszeniu(tylko dla tego żeby mógł płacić
        pokrzywdzonym)"

        - co to jest wysoka? - bo zawiesić można do roku
        - po to jest OC żeby ubezpieczać od odpowiedzianości cywilnej (OC) -
        czyli "płacić pokrzywdzonym"

        "Powinno sie go sądzić i to sądzić surowo"
        - a jak wygląda sądzenie surowo? Chłostać w czasie rozprawy? Może chodzi o
        surowy wyrok?

        Hmm, czyli post kolejnego sądownika-domownika (pewnie i lekarza, wędkarza,
        mechanika...)

        • Gość: Jacek Re: Co to znaczy sądzić surowo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 21:08
          co znaczy "surowo" i "wysoki" zobacz w słowniku języka polskiego, to powinno
          być wystarczające wyjaśnienie. Jak nie zrozumiesz napisz to ci wyjaśnie, teraz
          nie tracę nadziei, że wskazówka o istnieniu takich pomocy jak słownik gdy ma
          się kłopoty ze znaczeniem słów wystarczy.
          A teraz do meritum: w nosie mam czy polskie prawo pozwala zawieszać wyroki
          większe niż rok, tym niech się zajmują nieopierzeni studenci prawa, myślący że
          zeżarli wszystkie rozumy. Nie uważam jednak, że dobrym rozwiązaniem jest
          sprawca w pudle a ofiara w nędzy (OC może nie wystarczyć na pokrycie szkód) a
          ten sprawca może tyle zarobić, żeby swym ofiarom ulżyć.
          Moje oburzenie wywołuje tez nieprawdopodobna pobłażliwośc dla debili, którzy z
          samochodu robią narzędzie zbrodni i stad mój post a tobie vicku przypominam, że
          forum internetowe to nie podręcznik prawa i radzę poćwiczyć czytanie ze
          zrozumieniem tekstu, bo to u ciebie mocno szwankuje
      • piast9 Re: Zabrakło sali w sądzie 08.10.04, 21:27
        Wyprzedanie na przejściu jest faktycznie bardzo poważnym złamaniem zasad ruchu
        drogowego. Przypominam jednak, że przejście to było dla niego kompletnie
        niewidoczne. Pojechałem tam sprawdzić, w 2 dni po tym wypadku.

        Pasów na bruku nie było ani śladu, a znak zasłoniła ciężarówka. Znak umieszczony
        był (i jest ZTCW nadal) jedynie z prawej strony jezdni. Moim skromnym zdaniem na
        jezdniach dwupasmowych i szerszych, tego typu niezmiernie ważne znaki powinny
        być ustawiane z obu stron jezdni. Prawo o ruchu drogowym tego nie nakazuje, ale
        nakazuje to zdrowy rozsądek. Znaki z prawej strony jezdni są niewidoczne dla
        kierowców jadących obok np. dużej ciężarówki.
    • Gość: czarn Re: Zabrakło sali w sądzie IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 08.10.04, 08:54
      Ciekawe jaka by była reakcja Ditrana jakby potrącili jego dziecko.
      • kolejar Re: Zabrakło sali w sądzie 09.10.04, 11:09
        Nie wiem, czy pisanie tu jeszcze czegoś ma sens, ale ja akurat znam tego sprawcę
        - dość dobrze - to jednak mój kolega. I nie mam dla niego pobłażania! Może
        dlatego, że jestem trochę "weteranem szos" (kilkaset tys. km po drogach EU).
        Krzyś po prostu śpieszył się do "Baru"... I z pośpiechu dopuścił się zbrodni! Bo
        wyprzedzanie, czy raczej omijanie w takiej sytuacji jest zbrodnią! Tylko w
        Polsce wciąż "nieszczęśliwym wypadkiem". Jak ktoś tego nie rozumie, to niech
        nigdy więcej nie bierze się za prowadzenie pojazdów. Już lepiej semafor na PKP
        przejechać...
Pełna wersja