km2bp
20.04.02, 15:30
O ZAKAZIE SORTOWANIA W POLSCE ODZIEŻY UŻYWANEJ ( MA NIE BYĆ ZAKAZU
SPROWADZANIA)
Nie jest niczym nowym stwierdzenie, że obszar biedy w Polsce rośnie
zatrważająco. Używane ubrania to błaha z pozoru sprawa, (bo czyż los ludzi
biednych nie jest uważany za błahą rzecz?) I jest następnym przykładem na to
jak nasi ciemiężyciele ludu zaprzedali się już #ujni europejskiej. Kto tak
naprawdę zyska na tym przepisie jeśli nie #ujnia to właśnie tam powstaną nowe
miejsca pracy kosztem Polaków i co jest najsmutniejsze to nie pomogą teraz
dyskusje na temat rodzimego przemysłu który dawno temu przestał istnieć , a nas
nie stać na jego odbudowanie . Jesteśmy wręcz skazani na towar z zagranicy, i
tak jest ze wszystkim wystarczy się tylko uważnie rozejrzeć po sklepach Powiem
więcej przestaje wierzyć w naszą suwerenność widząc decyzje ciemiężycieli ludu
rujnujące nasz kraj a przynoszące olbrzymie korzyści innym Narodom. Ta polityka
rozbijactwa polskich przedsiębiorstw jest stosowana już od paru lat. Nazywa się
to INTEGRACJA Z #UJNĄ EUROPEJSKĄ Tylko, że prawo #ujni zawsze będzie ponad
prawo polskie i Polak we własnym kraju nie będzie miał nic do gadania. Politycy
doskonale o tym wiedzą, wiedzą też, że wycofać się już nie można, dlatego,
tumanią i mącą jak tylko mogą, aby ludzie się w tym nie połapali Używają
przeróżnych durnych wymówek i argumentacji do ukrycia prawdziwego oblicza
sprawy,takich jak porównywanie ubrań do odpadów radioaktywnych, podczas gdy nie
widzą rosnących stert plastiku,folii i dawno wycofanych na zachodzie "petów"