Gość: Mikołaj
IP: 213.199.196.*
01.11.04, 12:21
Takie mi się pytanko nasuwa: czy jeździcie w kaskach rowerowych? Jeśli tak,
to zawsze, czy tylko czasami (np. tylko w terenie)? Ja zawsze ubieram kask
gdy wsiadam na rower, nie mniej jednak obserwuję wśród większości rowerzystów
pewną niechęć do jazdy w kasku. Osoby jeżdżące bez kasku zawsze mają 150
powodów ku temu (zamiast powiedzieć po prostu: nie bo nie uważam tego za
potrzebne). Najbardziej rozbawili mnie znajomi, którzy właśnie na rowerze
głowy w kask nie ubierają (bo, cytuję: tyle lat ludzie jeździli bez kasków i
jakoś nic się nie działo) ale dziecku swojemu kilkuletniemu kask kupili!
Chciałbym przy tym zauważyć, że energia kinetyczna 3 letniego dziecka na
rowerku jest nieporownywalnie mniejsza niż osoby dorosłej, do tego dochodzi
większa elastyczność kości malucha - stąd prędzej dorosły sobie zrobi krzywdę
przy upadku niż dzieciak, więc to dorosłemu bardziej potrzebny jest kask.
No ale wracając do pytania: jeździcie w kaskach czy bez? Jeśli tak to czemu,
jeśli nie to też czemu? Może to faktycznie trzeba porządnie zaliczyć matkę
ziemię aby przekonać się, że ochroan czaszki to dosyć istotna sprawa? Ja
kilka lat temu (bez kasku) upadłem z roweru i złamałem sobie nadgarstek i
poszlifowałem twarzą asfalt. I jeszcze tego samego dnia wiedziałem na co
wydam pieniądze z odszkodowania. Kask kupiony wtedy mam do dzisiaj i całe
szczęście, że nie był ani razu potrzebny, choć upadłem przez ten czas
kilkukrotnie.
Pytanie drugie: jeździcie w noskach (ew. jeśli ktoś ma kasę to w SPD)?
Pokutuje powrzechna opinia, iż noski są niebezpieczne... a wydaje mi się, że
jest dokładnie na odwrót! Jeżdżę w noskach od zawsze i szczerze mówiąć, bez
nosków czuje się jakbym miał zaraz spaść z roweru. Mogą spaść stopy z pedałów
przy jakimś większym wstrząsie, nie mówiac już o tym, że noski umożliwiają
efektywniejsze pedałowanie. No ale czekam na wasze opinie :-)
Mikołaj
www.dynamit.im.pwr.wroc.pl/mbartnicki