samobójcy na nieoświetlonych rowerach!!!!!!

03.11.04, 15:50
Błagam!!! Jakieś choćby malutkie światełko z przodu też jest potrzebne!!! Ja
nie lubię jeździć po ludziach. Pewnie wielu innych też nie... Czy to naprawdę
przekracza możliwości młodych ludzi (do starszych nie mam tyle żalu, bo może
nie mają po co żyć)...
    • Gość: tiggy Re: samobójcy na nieoświetlonych rowerach!!!!!! IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 03.11.04, 15:58
      ja sam jezdze rowerem .. lampka z przodu i z tylu .. ale jak jezdze czesto w
      strone Jelcza to mam dysze na ramieniu po zmroku .. nie ma pobocza, jak ktos
      jesdzie z przodu, to juz kompletnie nie widac takiego samobojce. a przy
      wymijaniu sie nie ma miejsca jeszcze na rowerzyste :/
    • dj_konus Re: samobójcy na nieoświetlonych rowerach!!!!!! 03.11.04, 16:21
      nie wiemczy to kwestia mody czy ulanskiej duszy, ale w naszym kraju jakos lapka
      czesto nie "pasuje" do roweru. ja dla przykaldu powiem ze w holandii nie tylko
      rowerzysci (zazwyczaj na wioskach) ale i piesi (tylko na wioskach) nosza
      kamizelki odblaskowe, ktore w pl sa pogardzane jako "ubranie robocze". (choc
      przez niektorych uzywane, np. mnie:)
      a cena takiej "wiecznej zarowki" to ok 30 zl.. czyli tyle ile slabej klasy
      zestaw swiacacy ... a widocznosc z przodu/boku/tylu gwarantowana. polecam.
      ponoc najtaniej w sklepie na robotniczej...
      • diabelek2 Re: samobójcy na nieoświetlonych rowerach!!!!!! 03.11.04, 19:07
        fakt, w Anglii, w Londynie wszyscy jeżdzą w takich kamizelkach i jakoś nikt sie
        nie przejmuje tym jak wygląda tylko czy jeste bezpieczny na drodze i i czy go
        widać a u nas to takie wszsytko jest na pokaz, nawet na rower trzeba sie ubrać
        w odpowiednie ciuchy ,a kamizelka???co Ty, jeszcze będą sie oglądać za Toba (
        że nie wspomnę o kasku)
        pozdrawiam
        aga
    • Gość: Mikołaj Re: samobójcy na nieoświetlonych rowerach!!!!!! IP: 213.199.196.* 03.11.04, 19:18
      Ja kiedyś jechałem kilkukrotnie wieczorem, w zasadzie w nocy z kolegą, któremu pomagałem w przeprowadzce, nomen omen też w stronę Jelcza :-). Od tego czasu zawsze jeżdżę z lampkami i z odblaskami, bo zobaczyłem jak niewidoczny jest rowerzysta nieoświetlony. Do tego mam naklejkę odblaskową z tyłu na kasku, odblask na plecaku, z którym jeżdżę w lecie i odblask na spodenkach, w których jeżdżę zimą (na pupie :-) ).

      www.dynamit.im.pwr.wroc.pl/mbartnicki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja