Gość: Sovet IP: 212.214.128.* 13.07.01, 11:57 mail marcinioszka@go2.pl Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: STrup Re: a moze ktos kto sprzedaje wyborcza (na ulicy) w wakacje IP: *.chem.uni.wroc.pl 13.07.01, 12:05 Jako zyje, nie widzialem na ulicy sprzedawcow GW. I bardzo dobrze. Sprzedawcami sa zazwyczaj mlodzi chlopcy. Co to za pomysl, zeby stali godzinami w smrodzie spalin i narazali sie na potracenie przez samochody? Czy to nie powinno byc przypadkiem zakazane? Co innego na deptakach, np. w Rynku - prosze bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sovet Re: a moze ktos kto sprzedaje wyborcza (na ulicy) w wakacje IP: 212.214.128.* 13.07.01, 12:49 o pszepraszam! Pomililem sie, ja sprzedaje w rynku lub na 1 maja,a "na ulicy" to taka przenosnia ze sprzedaje w miejscah publicnych. Bardzo milo przeczytac ze kos sie wogle nami interesuje,i ze wie ze to bardzo meczace zajecie. Niestety ale to jest jeden z niewielu sposobow na dorobienie do kieszonkowego a zeby sprezdac 15 Gazet Wyborczych trzeba postac przynajmniej 5 godzin w deszcz czy upal. DLA TEGO APELUJE DO PRZECHODNIOW!!! Jesli niechcecie kupic gazety wystarczy ze normalie odpowiecie "nie dziekuje". jak ktos chce jeszcze pogadac o gazetach to nie ma sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STrup Re: a moze ktos kto sprzedaje wyborcza (na ulicy) w wakacje IP: *.chem.uni.wroc.pl 13.07.01, 13:46 Takze nie zrozumialem. Okazuje sie, ze GW jest jednak sprzedawana "na ulicy". Mam nadzieje, ze nie probujesz wlazic na jezdnie, miedzy samochody? A tak, miedzy nami, to chyba marny interes? Ludzie najczesciej kupuja gazety przed pojsciem do pracy, albo razem z zakupami po poludniu. Tak na ulicy... Oczywiscie apeluje do wszystkich Forumowiczow o zrozumienie, ze gazeciarze nie sa naciagaczami: bardzo ciezko pracuja, za marne pieniadze i jest to jak najbardziej uczciwa praca. Wystarczy podziekowac, jesli nie chcecie gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarosz Re: a moze ktos kto sprzedaje wyborcza (na ulicy) w wakacje IP: 195.116.104.* 13.07.01, 14:29 Doceniam pracę młodych gazeciarzy, niemniej dziś przed 10:30 na skrzyżowaniu Kazimierza Wlk. i Szewskiej/Widoku jakiś nieletni gentleman usiłował sprzedawać "Wyborcze", łażąc między stojącymi na czerwonym świetle samochodzmi. :-((( Wiem jednak, że zawsze się tacy znajdą i że nie należy uogólniać, iż wszyscy tak właśnie robią. Pozdrawiam wszystkich gazeciarzy :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś