tomek854 08.11.04, 16:18 miałem operacje i mam zakaz jeżdżenia na rowerku DO MIKOŁAJA :(((((((( Buuuuuuuuuuuuuuu :''''''''''((((((( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: szklanakula Re: Łączcie się ze mną w bólu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.04, 19:31 OJEJEJEJEJ !!! Czy operacja to skutek starcia z pieszym ? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Łączcie się ze mną w bólu 09.11.04, 00:01 NIe :) Zupelnie nie zwiazana z zadna forma ruchu drogowego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikołaj Re: Łączcie się ze mną w bólu IP: 213.199.196.* 08.11.04, 22:19 Dopiero zobaczysz jaka to przyjemność wsiąść na rower po takiej przerwie :-) tymczasem możesz realizować kolarską pasję na przykład dbając o stan techniczny roweru - rozkręć go na czynniki pierwsze, wyczyść, nasmaruj, zakonserwuj i złóż. Czasu masz dosyć ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Łączcie się ze mną w bólu 09.11.04, 00:01 A to jest juz raczej pasja majsterkowiczowska do ktorej mi daleeeko. Ale umyc to go umyje. A ruszac nie bede, bo jest po przegladzie i na gwarancji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikołaj Re: Łączcie się ze mną w bólu IP: 213.199.196.* 09.11.04, 00:45 Ja tam wolę wszystko sam robić w rowerze :-) W zasadzie nie mogę: - wymienić wkładu suportowego (nie mam klucza, ale darujcie, tego wkładu na ogół się nie wymienia przez całe życie roweru) - wymienić misek sterowych (nie mam wyciskarki ale patrz punkt poprzedni) - zdjąć wielotrybu (nie mam kontry, tzw. bacika, kiedyś cośtam zaimprowizowłem ale zgubiłem) Planuję napewno kupić bacik do kontrowania wielotrybu (30zł cholera za kawałek blachy ze starym łańcuchem) oraz specjalny klucz płaski do sterów, a także duży klucz nastawny (do dokręcania sterów i do chwytania wielowpustu do ściagania wielotrybu). Przydałyby się też nowe klucze do konusów piast - bo te które mam to klucze "uniwersalne" rometu, czyli niewygodne i nienadające się do niczego. Dwa razy musiałem oddać rower do warsztatu. Raz na przegląd obowiązkowy (warunki gwarancji) - pierwszy i ostatni raz gdy pozwoliłem komuś grzebać w moim rowerze. Raz też zawitał rower do warsztatu, ale nie na żadne przeglądy, tylko an wyprostowanie zgiętego w upadku haka przerzutki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyobraźnia Re: Łączcie się ze mną w bólu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.04, 16:25 "łączcie się ze mną w bólu.."- spryciulek z Ciebie, że niby dzielony ból mniej boli? Ja tam mogę jeździć, ale współczuję i życzę szybkiego końca abstynencji. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Łączcie się ze mną w bólu 09.11.04, 19:54 Ech może i tak :) ale na razie od wczoraj to mnie więcej boli niż mniej :P Widocznie łączycie się nieszczerze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Łączcie się ze mną w bólu 09.11.04, 19:53 Ja nei lubie robic sam za duzo. Pare podstawowych rzeczy oczywiscie sie zrobi... Ale skoro ktos, do kogo mam zaufanie zrobi to lepiej i niedrogo, lub wogole po znajomosci, to co ja sie bede meczyl... Takie mam podejscie - byc moze wyniesione stad, ze przez ostatnie 3 lata wozilem sie glownie samochodem ;) I teraz wszystkie naprawy dla mnei niedrogie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: Łączcie się ze mną w bólu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.04, 12:07 Konserwacja roweru? Też wole to zlecić specom z serwisu bo przyznam szczerze- jakoś nie mam do tego smykałki:) Sądzę natomiast, że nie ma to jak samemu zakonserwować sobie rowerek. Chłopaki, a gdzie w okolicach Hallera można pośmigać sobie na góralu? tomek854, łączę wyrazy współczucia, naprawdę szczerze Już mniej boli?:) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Łączcie się ze mną w bólu 12.11.04, 20:57 Ech lepiej. Ale jeszcze bedzie sciagniecie szwow i wtedy zobaczymy :/ A co do goralow, to ja nie z goralowcow ale czy górka skarbowców ( jakoś uparcie na planie miasta zwana idiotycznie "małą sobótką" pomiędzy ulicą Racławicką ( nową) od tyłu, stolarską z boku i Beyzyma przed parkiem może być ciekawym miejscem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyobraźnia Re: Łączcie się ze mną w bólu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.04, 01:52 ..nie możesz jeździć do Mikołaja,jedź do Zenka, wiem, że to nie to samo, ale.. ;-) Nie żartuję z Twojego cierpienia, tylko rozśmieszam ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyobraźnia Re: :D :D :D IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.04, 10:43 Jak to dobrze, że z tym bolącym czymś, możesz mieć chociaz pociąg.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: :D :D :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 14:37 A ja mamdo mojej dziewczyny pociąg, ale wolę do niej jeździć autkiem:P A jeśli chodzi o "Małą Sobótkę" to już wyczaiłem tą okolice- fajnie tam jest, a kawałek za górką mamy prawdziwą dwupasmówkę bardzo rzadko uczęszczaną (szkoda tylko, że tak krótką:) PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: :D :D :D 13.11.04, 20:51 Autkiem jezdzilem do porzedniej dziewczyny :) ale sprzedalem autko i juz mnie nie chce :) trudno - dołożyłem 300 złotych kupiłem rower i mam teraz fajniejszą dziewczynę od razu :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: :D :D :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 21:52 A i zdrówko ile zyskało, to też jest nie do przecenienia:) tomek, a ten twój rower musi być niezłej klasy, skoro musiałeś jeszcze dołożyć do samochodu, no chyba, że miałeś malucha:D PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 A skoro nie moge jezdzic na rowerze... 14.11.04, 23:15 ...to sobie chociaż 1500 posta na forum zgarnę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: A skoro nie moge jezdzic na rowerze... IP: 62.233.177.* 15.11.04, 13:34 Merida Matts Slick Rock - tym się wożę:) PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: A skoro nie moge jezdzic na rowerze... 15.11.04, 22:40 a ja merida freeway z pewnymi zmianami ( wywalenie wszystkiego co niepotrzebne :P ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: A skoro nie moge jezdzic na rowerze... IP: 80.53.160.* 15.11.04, 23:00 A ja mam my wonderfull... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 A ja już śmigam na rowerku! 11.12.04, 02:25 3 dzień!!! Ale mi fajnie :D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
woo-cash Re: A ja już śmigam na rowerku! 12.12.04, 11:50 tomek854 napisał: > 3 dzień!!! Ale mi fajnie :D :D :D > A ja coś mam problemy z kolanami. Przy siatkówce sobie załatwiłem jakiś czas temu, 29. grudnia idę do ortopedy (Narodowa Fikcja Zdrowia wymusiła na mnie taki późny termin) i teraz jeżdżę twardo na rowerze, bo boję się, że mi zakaże lekarz. To byłoby STRRRRASZNEEEE!! :-( Pzdr, Woo. PS. Do zobaczenia na "przejeździe dla rowerzystów". ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: A ja już śmigam na rowerku! 12.12.04, 13:42 Ojoj! NIgdy nie będę uprawiał sportu. To szkodzi zdrowiu :) Odpowiedz Link Zgłoś