Gość: duzY
IP: *.dtvk.tpnet.pl
30.04.02, 11:56
Sprawa sparaliżowanej, już praktycznie wegetującej kobiety, której odmawia się
prawa do eutanazji. Dzis w Trójce (jeszcze słucham) prof. Zoll coś bredził, że
cierpienie jest czyms pięknym i wartościowym. Za tą "roslinę" (w żadnym razie
nie używam tego obraźliwie wobec niej) decydował o wartości jej życia. A ona
niedługo zacznie sie dusić. Dostanie srodki znieczulające, kroplówke i pożyje
kilka miesięcy.