internet - po co i komu?

30.04.02, 16:06
dla nas, użytkowników wszystko jest jasne, ale chodzi mi o szkoły takie jak
moja czyli Wydział Filologiczny Uniwersytetu Wrocławskiego. opinie są różne -
niektórzy profesorzy twierdzą że o wiele łatwiej pójść do biblioteki i
przekopywać miliony fiszek w katalogach, listy łatwiej wysyłać pocztą i wogóle
ten internet to nic dobrego. niestety właśnie tacy ludzie decydują o tym że
internetu jeszcze długo w szkole nie uświadczymy.
co wy na to?
    • Gość: umf Re: internet - po co i komu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 16:12
      Kombos, miej litość i nie prowokuj. :) Przynajmniej mnie. No chyba, że chcesz mieć ten wątek w "oślej ławce"... :)
      • kombos Re: internet - po co i komu? 30.04.02, 16:20
        zaryzykuję. pozdr.
        • Gość: umf Re: internet - po co i komu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 16:38
          Sam chciałeś :) Tak się akurat dziwnie składa, że znam sytuację pracowni internetowej na innym wydziale UWr. Stoi tam 11 albo 12 komputerów podłączonych do Internetu szybkim łączem. W ubiegłym roku z pracowni mogli korzystać wszyscy studenci (łącznie z zaocznymi), a opiekę nad pracownią sprawowali pracownicy wydziału. Byli to asystenci z tegoż wydziału, którzy co prawda nie mieli wykształcenia informatycznego ale posiedli wiedzę informatyczną na poziomie powiedzmy: mocno zaawansowanego użytkownika. Jednak sekretarka dziekana wraz z księgową wydziału (litościwie pominę nazwiska) stwierdziły, że nie godzi się dorabiać do akademickiej pensji w ten sposób, a tak w ogóle to wydziału nie stać na prowadzenie pracowni... Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że obie panie umieściły w grafikach dyżurów nazwiska swoje i swoich zauszników. Na szczęście lista nie została zweryfikowana in plus przez dziekana. Jest jednak też druga strona opowieści: do dziś dnia 12 stanowisk rdzewieje w zamkniętej sali, a wydział płaci za dzierżawę dość szybkich łączy stałych.
          Pora na pointę: moim skromnym zdaniem administracja uniwersytecka to zramolałe pokolenie, któremu wydaje się, że komputer służy wyłacznie do stawiania pasjansa ewentualnie "kierowania Małyszem". Natomiast Internet to skupisko pornografii, anarchii i że tak w ogóle surfowanie jest tylko stratą czasu... Nie pomyślą jednak biedaczkowie o tym, że może warto byłoby zrobić jakiś kursik, zdobyć choć elementarną wiedzę w tej dziedzinie... Zresztą stratą czasu jest chyba też uświadamianie tym betonom czym jest Internet i sprawy z nim związane. A że cierpią na tym maluczcy... Cóż, proza życia...
          • kombos Re: internet - po co i komu? 30.04.02, 16:50
            na oślą ławkę chyba nie trafimy, za to cieszę się że mam sojusznika, który zna
            fakty nieco lepiej ode mnie. to chyba ważne.
            • Gość: Jajaccek Re: internet - po co i komu? IP: *.chicago-05-10rs.il.dial-access.att.net 30.04.02, 21:21
              Jek mozna cos takiego pisac.Przeciez to zagranica czyta.
              Do " oslej lawki" z tym.
              Taki wstyd.!
              • Gość: umf Re: internet - po co i komu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 21:37
                Moim zdaniem wstydzić się powinni ludzie, którzy występują w Kombosa i moich postach jako "betony". A skoro zagranica czyta (co tam w Chicago?) to może jakoś wspomoże, uświadomi, przekona co poniektórych, hę?
                • arvena Re: internet - po co i komu? 30.04.02, 21:50
                  bo tak to już jest- panuje ciemnota i "góra" uniwersytetu ,bunajmniej na
                  filologii nie korzysta z netu i myśli że biblioteka wszystko załatwi... i że
                  inni tego nie potrzebują:(
                  a ja właśnie klecę pracę w 99% opartą na danych z netu i nikogo to nie
                  obchodzi...
                • Gość: Jajaccek Re: internet - po co i komu? IP: *.chicago-05-10rs.il.dial-access.att.net 01.05.02, 02:08
                  Gość portalu: umf napisał(a):

                  > Moim zdaniem wstydzić się powinni ludzie, którzy występują w Kombosa i moich po
                  > stach jako "betony".
                  Toz ja wlasnie to chcialem wyciagnac na wierzch.Dzialo sie tak zawsze i nie
                  tylko na UW. AWF, AM i wiele innch instytucji stosowaly i stosuja durna
                  reglamentacje, nie tylko dostepu do internetu, na zasadzie psa ogrodnika.
                  Tutaj tych problemow nie ma. W kazdej chwili mozesz kupic maszyne wartosci dwoch
                  tygodniowek.
              • Gość: Yani Re: internet - po co i komu? IP: *.proxy.aol.com 01.05.02, 06:44
                Gość portalu: Jajaccek napisał(a):

                > Jek mozna cos takiego pisac.Przeciez to zagranica czyta.
                > Do " oslej lawki" z tym.
                > Taki wstyd.!

                Oj! Czyta! Czyta!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja