Gość: bonczek
IP: *.acn.pl / 10.132.128.*
05.05.02, 16:39
Dostałem właśnie wkładkę Dolnośląską z Wybiórczej wrocławskiej.Dziękuje
redakcji za umieszczenie wątku z mojej strony. W ramach rewanżu by nie tracić
czasu na pytania, telefony i farby drukarskiej na dodatki informuję iż bez
sensu jest poszukiwanie pojedyńczej mogiły obrońcy Festung Breslau bo tych sa
zapewne dziesiątki.Ja opowiem o miejscu gdzie leży,a być może siedzi pogrzebany
żywcem co najmniej pluton niemiecki.W Kwietniu 1945 roku na skrzyżowaniu
Hirchstrasse i Bockstrasse /Sępa Szarzyńskiego i Rozbrat/ stał dom narożnikowy
w piwnicach którego mieścił się szpital bojowy.Pech tego miejsca polegał na
tym, że tuż przed owym budynkiem na placyku gdzie dziś jest skwerek stała
bateria niemieckiej obrony przeciwlotniczej strzegącej budowy lotniska na
pl.grunwaldzkim.W czasie bombardowań rosyjskich większa częśc północnej pierzei
Sienkiewicza legła w gruzach podobnie jak ogród botaniczny.Dostał również ów
narożny budynek grzebiąć cały szpital w piwnicach.W budynku obok była piekarnia
Cupra i piekarze tam pracujący zabetonowali drzwi wejściowe wzmacnjącje stalą
do piwnicy po dawnym budynku.Powodem były szczury.Teren ten został poźniej
zniwelowany jednak nikt tam nie kopał i niczego nie wyciagnął- wszyscy ,
których tam zasypało jeszcze tam być powinni.Jako ciekawostkę mogę dodać ,że
tuż obok na rogu Wieczorka i Sienkiewicza był skład apteczny i jeszcze w
połowie lat pięćdziesiątych spod gruzów zbombardowanej aptekiwydowywały się
dymy po wchodzących w reakcję reagentach chemicznych ...( i to tyle z historii
wrocka, niedługo część następna)
pozdrawiam
bonczek