żaden łuk tylko Kurek..

IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 07.05.02, 21:19
ów Kurek Wrocławski gościł jeszcze w pobliżu pl.Strzegomskiego w 1904 roku.Był
rarytasem porównywalnym z pegierzem w Rynku.Miał 3-4 metry a jego
zwieńczeniepokrywały płaskorzeźby Chrystusa, rycerza na koniu i litera W.Szlag
go trafił jak wiekszośc pamiątek lat minionych>Może zamiast debatować nad
głupawą fontanną czy drogim łukiem wrócić do niedrogiej w realizacji tradycji i
zrobić replike tego Kurka a potem maratony na trasie Kurek Pl.1 maja? To byłoby
ekstra połączenie historii z dniem dzisiejszym i niosłoby za soba mniej
kontrowersji niż reklama ludwika w rynku.
Pozdrawiem
bonczydło
    • Gość: wędzonka Re: żaden łuk tylko Kurek.. IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 10.05.02, 23:28
      Gość portalu: bonczek napisał(a):

      > ów Kurek Wrocławski gościł jeszcze w pobliżu pl.Strzegomskiego w 1904 roku.Był
      > rarytasem porównywalnym z pegierzem w Rynku.Miał 3-4 metry a jego
      > zwieńczeniepokrywały płaskorzeźby Chrystusa, rycerza na koniu i litera W.Szlag
      > go trafił jak wiekszośc pamiątek lat minionych>Może zamiast debatować nad
      > głupawą fontanną czy drogim łukiem wrócić do niedrogiej w realizacji tradycji i
      > zrobić replike tego Kurka a potem maratony na trasie Kurek Pl.1 maja? To byłoby
      > ekstra połączenie historii z dniem dzisiejszym i niosłoby za soba mniej
      > kontrowersji niż reklama ludwika w rynku.
      > Pozdrawiem
      > bonczydło


      To moze od razu zrobmy rykowisko i ekstra jelenia? To by bylo znacznie lepsze
      nawiazanie do tradycji kiczu, jesli juz musimy zastepowac nim wroclawska
      fontanne...
      • Gość: bonczek Re: żaden łuk tylko Kurek.. IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 11.05.02, 10:22
        gdybyś wedzonka miał troszkę większą wiedzę o historii miasta wiedziałbys o czym pisze i jakie mogłyby byc
        korzysci z czegoś takiego, twoja wiedza i paranoidalna obsesja fontanny oraz brak odpowiedzi na moje
        wczesniejsze pytania do twojej osoby nie czynią ciebie kims z kim chciałbym polemizowac.Zrób zatem mi tę
        uprzejmośc i nieodpowiadaj na moje posty jako ja czynie w stosunku do ciebie
        pozdrawiam /choc Bóg wie po co ?/
        bonczek
        • Gość: wędzonka Rozdz. I. - Zakaz Polemiki IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 12.05.02, 13:59
          ... jest owszem jakims rozwiazaniem, ale poza konferencjami prasowymi nie
          sprawdza sie z przyczyn technicznych. Dziwne ze Urban nie ostrzega o tym
          czytelnikow swej gazety, zanim wyrobi w nich wrazenie nieomylnych...

          Pociesze Cie ze DuzY i Zarlacz juz mieli Twoj problem i jakos sobie poradzili:
          pierwszy zdradzil mi ze wyklada swe obalone argumenty synowi ktory wylacznie
          slucha - taka terapia czesto wystarcza by odbudowac ego.
          Druga - raz zaciska piastki, raz siega po marchewke, raz poprzepisuje troche
          wulgaryzmow z Nie, i w koncu tez do siebie dochodzi. Dzielna dziewczyna!
          :)
          Co pomoze Tobie - nie wiem. Gdybys doswiadczal razem z nami Wroclawia, zamiast
          zadowalac sie na odleglosc jego wyidealizowana do granic naiwnosci wizja z
          przeszlosci, polecilbym Ci spacer do uroczej rynkowej fontanny. Ona daje nam
          wiele radosci, inryguje, inspiruje, i sklania do zyczliwej refleksji, totez jesli
          milosc do prawdy nie chroni Cie przed samozachwytem, to moze uleczylby Cie
          zachwyt nad czyms naprawde go godnym? :)
        • Gość: wędzonka Rozdzial II. - Wyzszosc Kurka nad Jeleniem IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 12.05.02, 14:31
          ... a mowiac powaznie - nad wiadoma fontanna, jest watpliwa, a co najmniej
          dyskusyjna. Rekonstrukcja czegokolwiek jest bowiem jedynie kopia, a wiec jej
          wartosc jest z natury rzeczy odwrotnie proporcjonalna do niepowtarzalnosci
          oryginalu. Jesliby oryginal nie mial tej cechy to tym bardziej, po co go
          kopiowac?
          Pomijam tu juz cala moralna mizerie tkwiaca w akcie nasladownictwa. Uwazam ze
          jesli kultywowac to te naprawde cenna czesc tradycji Wroclawia: godnosc i tworcza
          niepokore naszych znakomitych poprzednikow, prowadzaca do dziel ponadczasowych, a
          nie ubostwo talentu i tworczego ducha, zdolne jedynie do tchurzliwego kopiowania
          artefaktow.

          Slynna wroclawska fontanna jest dzielem oryginalnym - blyskotliwym artystycznym
          wkladem wspolczesnosci w fascynujace dzieje tego miasta, w historie, ktora wbrew
          zapedom ludzi niezdolnych do niczego poza rozpamietywaniem, nie zatrzymala sie!
          Jest w prostej linii emanacja dobrze pojetego kultu tradycji Wroclawia!

          Zreszta mozliwe ze podzieli rowniez te tragiczna jej czesc, jesli nie uda sie
          uchronic jej przed kontynuatorami dziedziny "tworczosci" uprawianej kiedys przez
          komendantow Ahlfena i Niehoffa. Jak wiadomo ten destrukcjonizm (bo chyba
          zasluguje to juz swoja nazwe!) wciaz znajduje silna reprezentacje we wplywowych
          sferach miasta. A przeciez nie mamy juz Zdroja, ktory tak skutecznie ten trend
          neutralizowal! :]

          Pozdrawiam! :)
    • Gość: Kociątko Re: żaden łuk tylko Kurek.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.02, 19:36
      Kurek by się przydał. a wędzonka nie bardzo chyba wie co mówi, bo z
      tym "obeliskiem" związana jest pewna legenda... a nie żaden jeleń na rykowisku
      bonczek - gratulacje za stronkę :)
      • Gość: feran Re: żaden łuk tylko Kurek.. IP: *.txucom.net 12.05.02, 19:49
        Fontanna jest OK i powinna stac.Slask ma duze tradycje "szklane" to i pasuje do
        historii.

        W najbogatszym,najnowszym,najlepszym(?)-jako organizacja muzeum na
        swiecie;Getty w Los Angelos jest pare obiektow z terenow Polski.Najwiecej szklo
        ze Slaska(najlepszy oryginal Legendy Sw Jadwigi)

        Chinczycy przez tysiaclecia rekonstruowali i nie widza w tym nic zdroznego.To
        taki europejski wymysl zeby nie rekostruowac.
Pełna wersja